Dodaj do ulubionych

wątek erotątek może...? tak tu nieruchawo...

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 19:39
słuchaj, lola
ty nie jesteś polonistką
to jest duży plus
ja nie jestem antyfeministą
to jest drugi wielki plus
twoje formy aeroakwodynamiczne
to jest trzeci plus in plusk
pozostawałby przed nami
krótki dosię sus

ja wiem, lola
to dla ciebie pestka,
w tym się ćwiczysz prawie że od dziecka
ale mnie to zawsze dużo nerwów kosztowało
i smutno mi potem
smutno to za mało
jakoś mi potem tragicznie jest głupawo

mówią
ache czego to nie mówią
że to jakby z absolutem obcowanie
że nirwana że komunia i tak dalej
a ja myślę że od absolutu to jest uciekanie
czmychanie nawiewanie dyla-dawanie
branie za pas nóg
bo absolut on jest tu
z nami ale zwłąszcza to pomiędzy nami
my do siebie się zbliżając
i ten dystans wciąż zmniejszając
wreszcie nakładając się jak na deskę deska
(wybacz, lola, nieogniste porównanie)
to absolut nie ma dlasię m i e j s c a

ale wszystko to są spekulacje
zwanej inteligencji
co byłą głupia i będzie głupia
i dla której szkoda i rymu i rytmu
i poprafnej ortokrafii

nie, lola
to wszystko to nieto
co się składa na tą razą moje weto
ja ci powiem w czym rzecz
Obserwuj wątek
    • yess Re: wątek erotątek może...? tak tu nieruchawo... 07.12.01, 19:40
      masz dzis dobry dzien. to cieszy...
    • niunieczka Re: wątek erotątek może...? tak tu nieruchawo... 07.12.01, 19:46
      za dlugo piszesz i nie chce sie tego czytać, nie samą erotyką człowiek żyje,
      • yess Re: wątek erotątek może...? tak tu nieruchawo... 07.12.01, 19:49
        faceci w 99.9 %
        • Gość: xpOVER Re: wątek erotątek może...? tak tu nieruchawo... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 20:08
          ja ci powiem w czym rzecz

          otóż podczas gdy my
          enteges tenteges rachatłukum bulba and manieryzm
          i ja w tym zapamiętaniu zapomnę że dybie na mnie szeryf
          to może właśnie wtedy z cicha pęk nadlecieć ten zeppelin
          i bufallo bill prosto z góry chycić może mnie na lasso
          apocomitonaco

          więc w tym rzecz
          że jest jak jest
          stan oblężenia jest
          i ja w tej sytuacji
          nie mogę sobie pozwolić nawet na chwilkę
          wspólnej z tobą rekreacji

          z tematu tego jednak wreszcie zejdźmy
          bo temat ja mam inny trochę bardzo lepszy
          wrócisz, lola, do hajlajfu, do pieleszy

          w powrotną drogę weźmiesz ten tu oto zwój
          on ci na razie posłuży jako strój
          okryjesz nim te wdzięki których masz bez liku
    • j_bond A może hotelowy wątek 07.12.01, 20:12
      dla tych, co siedzą tutaj w piatek ?
      • Gość: xpOVER Re: A może hotelowy wątek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 20:15
        teraz idź już
        wstąp tu do mnie kiedyś znów
        wpadnij zajrzyj zarżyj
        ale bez obstawy bez eskorty bez zaplecza
        bo do tego, wiesz, wi za wi
        to zaplecza wcale nie trza
        prócz powietrza
        przyznasz chyba mi
      • yess Re: A może hotelowy wątek 07.12.01, 20:20
        w hotelach jest nie fajnie. wymysl cos ciekawszego
        • Gość: xpOVER tribute to czort IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 20:23
          sucza krew
          bluzga szef
          to jest pech
          znam ja lecz
          inny wiersz

          tam gdzie diabeł już nie może
          śle kobietę jak tę zorzę
          co to nie daj Boże

          niech zatem rusza jak żywa
          ta o zawsze mi się śniła
          ultrasuperhiper diwa
          filmu prawie że niemego
          • laura! Re: wypowiedź na temat... 07.12.01, 20:59
            Zacznijmy od hotelu...

            to co po nas zostanie
            będzie jak płacz kochanków
            w małym brudnym hotelu
            kiedy świtają tapety

            w wesołych łódkach dłoni
            ukryj mnie Luizo
            przed straszną konsekwencją
            martwej
            perspektywy
            • Gość: xpOVER Re: wypowiedź na temat... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 22:14
              Dzieci są milsze od dorosłych
              zwierzęta są milsze od dzieci
              mówisz że rozumując w ten sposób
              muszę dojść do twierdzenia
              że najmilszy jest pierwotniak pantofelek

              no to co

              milszy mi jest pantofelek
              od ciebie ty skurwysynie
              • laura! Re: wypowiedź na temat... 07.12.01, 22:20
                Jaki miły i mądry facet
                Naprawdę mądry
                Nie z tych przemądrzałych
                Obieżyświat
                Co to nie z jednego pieca chleb jadł
                Wyrozumiały i uprzejmy

                Cała anatomia jego twarzy
                Zdradzała lekki wysiłek
                Ust:
                By mądrzej i grzeczniej do mnie mówić
                Oczu:
                By uważniej i uprzejmiej mnie słuchać
                Taaaaaaaak
                Naprawdę nie mogłem nie napluć mu w mordę

                ale miało być erotycznie, odbiegamy od tematu.....
                • Gość: xpOVER Re: wypowiedź na temat... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 22:23
                  Właśnie szukałem gdzie to wkleić lauro!
                  :)))))))
                  Jaki miły i mądry facet
                  naprawdę mądry
                  nie z tych przemądrzałych
                  obieżyświat
                  co to z niejednego pieca chleb jadł
                  wyrozumiały i uprzejmy
                  cała anatomia jego twarzy
                  zdradzała lekki wysiłek
                  ust:
                  by mądrzej i grzeczniej do mnie mówić
                  oczu:
                  by uważniej i uprzejmiej mnie słuchać
                  taaaak...
                  naprawdę nie mogłem nie napluć mu w mordę.
                  • laura! Re: ad rem 07.12.01, 22:26
                    Jeszcze jestem kobietą Wciąż zmuszasz bym nią była

                    Nie groźbami Ty jesteś ode mnie silniejszy

                    Słabością która wzrusza chcący już zamarznąć

                    Puls mojej kobiecości



                    A ja właśnie nie wiem co znaczą te słowa

                    kobieta i kobiecość Znaczą coś dla Ciebie

                    Ja już jestem zmęczona pisaniem poematu

                    Ciągle gwałconym ciałem



                    Ja już chcę być poetką pisać długopisem

                    Na zwykłej kartce Nie na karcie prześcieradła

                    Raz na tydzień załatwiając potrzebę cielesną

                    Dla lepszego pisania

                    • Gość: xpOVER Re: ad rem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 22:29
                      Piersi przekłute drutem do robótek

                      Ma moja żona I ciągle jej rad

                      I wciąż jej krwawe ciało wielbi kat

                      Kuchennym nożem biodra grubo struże



                      I parzy stopy i opala łydki

                      Wyłuskał jabłka z kolan Żyły z ud

                      Teraz otworzył krzywym cięciem brzuch

                      I na widelec ponawijał kiszki



                      I szuka dalej Wymacawszy odkrył

                      Kość ogonową i odrąbał ją

                      I nożyczkami od naskórków srom

                      Wypreparował I wyłupił oczy



                      I przez maszynkę do mielenia mięsa

                      Przepuszcza oba pośladki I krew

                      Wiadomo po co rozciera na szkle

                      I każdy włos jej na czworo rozszczepia



                      Bo ciągle wierzy że przecież odnajdzie

                      Takim cierpliwym oprawcą któż by

                      Inny jak tylko poeta mógł być



                      Znam go Nazywa się(...)
                      xpOVER :)
                      • Gość: xpOVER Re: ad rem PS IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 22:32
                        wyobraź sobie w liceum zostałem dorwany na lecji przy ilustrowaniu tego tekstu
                        własnoręczne przepisanego!
                        Historyk, na szczęście młody dość, był mimo to w ciężkim szoku
                        :)))
                      • laura! Re: ad rem 07.12.01, 22:37
                        Różdżkarzu, ślepy już na światło inne

                        Niż mieszkające w długich włosach żył

                        To osobliwe światło mojej krwi:

                        Nie muszę wołać Cię, bo wiem, że przyjdziesz



                        I wiem: znów uda Ci się mnie zaskoczyć

                        Wcześniej, nim zdąży zapowiedzieć słuch

                        Jako gościniec przyniesiesz mi znów

                        Topór swej długo ostrzonej nagości



                        A kiedy, czując w sobie nagłe ostrze

                        W największym strachu krzyknę: Kocham Cię

                        Wtedy, rzeźniku, znów przekonasz się:

                        Kobiety mówią czasem ludzkim głosem


                        Ja go uwielbiam, chylac czoło ;)))
                        • Gość: xpOVER Re: ad rem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.12.01, 22:58
                          jestem świadom, że raz przeżywa się
                          ostateczność, reszta życia będzie oscylować wokół miejsca zaznaczonej
                          oddaniem osi.
                          Gdy myślę o.., którego nikt nie jest w stanie powtórzyć i o
                          tym, ze mogę to opowiedzieć, ze chcesz tego posłuchać, ta świadomość
                          sprawia, że słyszę dziki dźwięk, wycie demona, widzę swoje płuca, a wewnątrz
                          nich przestrzeń moich wspomnień, nad którą to wyobrażone wycie, może skowyt,
                          się rozprzestrzenia. Nigdy nie myślałem jak opisać to uczucie. to wycie jest
                          jak wyrywanie krzaków z ziemi przed chwilą wewnątrz za chwilę na zewnątrz, a
                          jednak wszystko w zgodzie z naturą.
                          Jesteśmy dla siebie namiastką, a może elementem liny losu i poprzez siebie
                          próbujemy rozwiązać jej supełki.
                          • laura! Re: Na sen 08.12.01, 00:05
                            Mam trochę odmienne zdanie
                            nie ma świadomości....
                            jest chwilowe ogłuszenie....
                            zaburzenia myśli i czucia na kształt żyjącej kreski ekg...
                            jest cierpienie i rozkosz...
                            niektórzy zatrzymują ja pod powiekami...
                            żeby marzyć, żeby wątpić, żeby żyć...
                            znam ból umierania po wielokroć...
                            teraz żyję...
                            bogata w swym ubóstwie...
                            rozdałam drzazgi...
                            oddałam je w objęcia
                            kryształu czasu
                            supłami zaścieliłam łóżko
                            ciekawią mnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka