Dodaj do ulubionych

Miłość - mężatka:(

23.07.07, 20:52
Mam pewien problem. Od kilku tygodni jest u nas w pracy nowa dziewczyna.
Niemal od samego początku wpadła mi w oko. Oczywiście z moim pechem musiało
sie okazać, że jest od 2 lat mężatką. Postanowiłem sobie odpuścić, ale
niestety jak się okazuje nie potrafię. Skądinąd wiem, że nie jest to związek
jej marzeń. Ona też do mnie odnosi się ciepło. Miłe spojrzenia, uśmiechy,
krótkie jak to w pracy rozmowy itp. Czuję, że jest to taki etap, w którym
ktoś z nas powinien zrobić jakihś krok. Teoretycznie powinien go zrobić
facet, ale sytuacja jest nietypowa, więc to może od niej powinna wyjść jakaś
inicjatywa? Co radzicie? Jeśli to ja mam zrobić krok, to powiedzcie jaki?
Normalnie wiedziałbym co robić, a w takim przypadku nie chcę wyjść na
uwodziciela mężatek. Tutaj chodzi o coś głebszego. Tylko jak to rozegrać?:(
Obserwuj wątek
    • crimen Re: Miłość - mężatka:( 23.07.07, 21:07
      Kobiety to sczególary. Jeśli powiesz jej, że podobała ci się np jej sukienka, w
      ktorą była ubrana kilka dni wcześniej, a następnie opiszesz ją z detalami, to
      jest twoja. Kazde rwanie trzeba starannie przygotować:)))
      • zgrywusik Re: Napisał expert.., 25.07.07, 13:20
        a podobno niektórzy szewcy to bez butów chodzą :)

        crimen napisał:

        > Kobiety to sczególary. Jeśli powiesz jej, że podobała ci się np jej sukienka,
        w
        >
        > ktorą była ubrana kilka dni wcześniej, a następnie opiszesz ją z detalami, to
        > jest twoja. Kazde rwanie trzeba starannie przygotować:)))
        • crimen Re: Napisał expert.., 25.07.07, 13:45
          Meniku, przecież nazwałeś mnie swoim uczniem;)))
          • zgrywusik Re: nie pitol bzdur, 25.07.07, 15:03
            uczeń za często przebywał na wagarach :)

            crimen napisał:

            > Meniku, przecież nazwałeś mnie swoim uczniem;)))
            • crimen Re: nie pitol bzdur, 25.07.07, 15:18
              Dzięki temu nie musiałem się chować za półką z pasztetem:)))
              • zgrywusik Re: znowu wszystko pokręciłeś, 25.07.07, 16:30
                chowałem się za szprotkami :)
                • crimen Re: znowu wszystko pokręciłeś, 25.07.07, 17:32
                  Wiem, że trudno ci w to uwierzyć, ale są jeszcze herosi, którzy się foremek nie
                  boją:)))
                  • zgrywusik Re: wierzę.., 25.07.07, 18:09
                    dawaj ich tutaj !:)

                    crimen napisał:

                    > Wiem, że trudno ci w to uwierzyć, ale są jeszcze herosi, którzy się foremek
                    nie
                    >
                    > boją:)))
                    • crimen Re: wierzę.., 25.07.07, 18:34
                      Znowu chcesz się za kimś chować?:)))
                      • zgrywusik Re: wierzę.., 25.07.07, 20:03
                        ale nie mam za kim nadal :)
                        • crimen Re: wierzę.., 25.07.07, 22:16
                          Zawsze chowałeś się za mnie. Coś się zmieniło???:)))
                          • zgrywusik Re: chyba tak, 27.07.07, 09:48
                            chyba starzejesz się - to w temacie pamięci :)
                            • crimen Re: chyba tak, 27.07.07, 09:58
                              W takim razie co mam powiedzieć o moim nauczycielu i "miszczu"???:)))
                              • zgrywusik Re: fakt, 27.07.07, 10:16
                                twój "miszcz" gdzieś ostatnio zniknął, nie wiesz gdzie (pod jakim nickiem) się
                                szwenda ?:)
                                • crimen Re: fakt, 27.07.07, 13:11
                                  Jeśli nie było go u Ciebie, to pojęcia nie mam gdzie go teraz nosi:)
                                  • zgrywusik Re: fakt, 27.07.07, 18:18
                                    ni ma w takim razie - albo wlazł w jakiegoś supertajnego nicka :)
                                    • crimen Re: fakt, 27.07.07, 19:38
                                      Masz jakieś typy? :)
                                      • zgrywusik Re: nie mam, 28.07.07, 17:05
                                        ale jak znam twojego mistrza, to i tak się kiedyś wygada, nie wytrzyma - to
                                        taki sam plociuch jak jego uczeń :)
                                        • crimen Re: nie mam, 28.07.07, 18:43
                                          A kto jest jego uczniem, i czyim uczniem jestem ja??? Chyba się w tym
                                          pogubiłem:)))
              • zgrywusik ps.: ciekawe, co zrobi Onlontko, 25.07.07, 18:12
                jak przeczyta o tym "twoim" pasztecie :)

                crimen napisał:

                > Dzięki temu nie musiałem się chować za półką z pasztetem:)))
                • crimen Re: ps.: ciekawe, co zrobi Onlontko, 25.07.07, 18:36
                  Onlontko darowało mi wszystkie winy, więc zgadnij, kto jej zostanie do
                  odtrzału???;)))
                  • zgrywusik Re: pożyjemy, zobaczymy, 25.07.07, 20:02
                    myślę, że nowo Jej podpadłeś i to extra, he, he :)
                    • crimen Re: pożyjemy, zobaczymy, 25.07.07, 22:17
                      Moja ofiara nie będzie daremna:)))
                      • zgrywusik Re: czyli znowu 27.07.07, 09:47
                        załapiesz się na "krzywy ryj" ?:)

                        crimen napisał:

                        > Moja ofiara nie będzie daremna:)))
                        • crimen Re: czyli znowu 27.07.07, 10:00
                          Onlontko juz dojrzało i ma teraz dobre serducho:)))
                          • zgrywusik Re: pierdu, pierdu, 27.07.07, 10:17
                            geny się nie zmieniają :)
                            • crimen Re: pierdu, pierdu, 27.07.07, 13:09
                              I jak sądzisz, kto po tych słowach dostanie wpie..??:)))
                              • zgrywusik Re: chyba znowu Ty.., 27.07.07, 18:17
                                Only to porządna i szanująca się kobitka - tak szybko nie puszcza zniewag
                                płazem :)
                                • crimen Re: chyba znowu Ty.., 27.07.07, 19:39
                                  Właśnie to samo wyraziłem, tylko innymi słowami:)))
                                  • zgrywusik Re: chyba znowu Ty.., 28.07.07, 17:06
                                    He, he - już wyczuwam lęk w twoich wpisach :)
                                    • crimen Re: chyba znowu Ty.., 28.07.07, 18:44
                                      Prawdziwy mężczyzna nigdy nie płacze...:)))
    • schizoo Re: Miłość - mężatka:( 23.07.07, 21:19
      ech młodość, głupota!
      nie ma nic lepszego niż pukanie mężatek,a najlepiej młodych mężatek :)
      • oscaros Re: Miłość - mężatka:( 23.07.07, 21:23
        Może i nie ma nic lepszego. Ale póki co jestem na innym etapie. Bardziej mi się
        podoba porada z sukienką;) Ale jhak wystrzele z takim tekstem to mogę ją
        spłoszyć albo narazic się na tekst w stylu "wyrywasz mężatkę bucu?";)
        • crimen Re: Miłość - mężatka:( 23.07.07, 21:26
          No co ty? Kobiety uwielbiają cichych wielbicieli, a "sukienką" udowodnisz, że
          obserwujesz ją już od jakiegos czasu:)))
          • oscaros Re: Miłość - mężatka:( 23.07.07, 21:41
            Spoko;) A tak poza tym o jeszcze moge zrobić? Nigdy nie byłem w takiej
            sytuacji.
            • crimen Re: Miłość - mężatka:( 23.07.07, 21:48
              Nie wszystko na raz. Jeśli chcesz nie tylko zaliczyć, to musisz delikatnie
              oswajać. Potem juz samo sie potoczy:)
              • randia Re: Miłość - mężatka:( 25.07.07, 10:15
                Cuksik, a ty za mądry nie jestes? ;)))))
                • crimen Re: Miłość - mężatka:( 25.07.07, 11:19
                  Randyjko, chyba nie kwestionujesz mojego toku rozumowania? ;)))
    • teletoobis Re: Miłość - mężatka:( 25.07.07, 11:03
      Zastanów się jakie perspektywy ma związek o którym cicho myślisz. Przemyśl, czy
      nie skomplikujesz życia nie tylko sobie, ale też tej drugiej osobie. Myślę, że
      bez rozmowy przy kawie się nie odbędzie. Ale pamiętaj, że prawo decyzji leży po
      jej stronie, ale konsekwencje, jako odpowiedzialny człowiek, będziesz ponosił
      również Ty.
      • laklik Re: Miłość - mężatka:( 25.07.07, 12:18
        Trzymaj sie tego co CRIMEN pisze. Ma rację.
    • malowana.lala Re: Miłość - mężatka:( 25.07.07, 14:21
      eeeee tam, nowa w pracy jest to stara sie byc mila dla kolegow. laska ci sie
      podoba wiec sobie uroiles, ze tez jestes w jej typie, bo z toba rozmawia. daj
      spokoj.
      • oscaros Re: Miłość - mężatka:( 25.07.07, 15:02
        Malowana, a jak sobie nie wmówiłem? Później sobie nie daruję do końca zycia;p
    • krysia-47 Re: Miłość - mężatka:( 26.07.07, 13:04
      Skadinąd moge przypuszczać,że Ty też możesz być niwypałem dla niej..
      • oscaros Re: Miłość - mężatka:( 26.07.07, 14:12
        Nie znasz jej ani mnie i masz takiej przypuszczenia? Moje gratulacje! Wiem, że
        wpatruję się w nią jak w obrazek, ona we mnie i nie wiem co z tym dalej robić.
        Gdyby nie była mężatką już dawno...ehhh szkoda gadać...
        • emilka222 Re: Miłość - mężatka:( 26.07.07, 21:39
          ona Ci się podoba, czy fakt, że ma męża bardziej Cię kręci?
          • aniawx Re: Miłość - mężatka:( 28.07.07, 12:42
            Oscaros zdobyć kobietę tak naprawdę to żadna sztuka jeśli ona tego chce, a z
            tego co piszesz, to być może tak jest. Mnie martwi inna sprawa - czy Ty tego na
            pewno chcesz... czy wiesz co niesie za sobą związek z mężatką, rozwódką itd...
            Może to głupio zabrzmi, ale ja wiem coś na ten temat...
            Życzę Ci żebyś wiedział czego chcesz i zebyś był konsekwentny w swoich
            postanowieniach i oczywiście szczęśliwy.
            Pozdrawiam,
            Ania
            • oscaros Re: Miłość - mężatka:( 01.08.07, 01:12
              Wiem czego chce i naprawde wiem co to jest związek z mężatką, rozwódką itp. Nie
              od dzis zyję na tym świecie;) A konsekwentny niestety jestem, bo jak juz
              pisałem fascynacja minęła, a mi to wszystko nie przechodzi. Gdyy nie to, że z
              nią pracuję, to po prostu nym Jej powiedział prosto w oczy co myślę. Wersja
              optymistyczna: wpadnie w moje ramiona, wersja pesymistyczna, puknie się w głowę
              i powie, że idiota ze mnie, a ja xle odbierałem Jej sygnały. I bedzie w pracy
              baaardzo niezręcznie. Tego nie ccę i sytucja jest jaka jest.
          • oscaros Re: Miłość - mężatka:( 01.08.07, 01:08
            Kręci mnie Ona jako Ona. To, że jest mężatką najwyżej w 10%. A najgorsze jest
            to, że to mi nie mija:( Na dodatek dziś spotkałem ją w kinie i siłą rzeczy
            przedstawiła mnie swojemu mężowi haha Śmieję się, ale to jakis dramat. Mam
            wrażenie, że ona boi się wykonac jakikolwiek krok lub też takie platoniczne
            uczucie Jej wystarcza. Mi niestety nie:(
            • gryzelka26 Re: Miłość - mężatka:( 01.08.07, 12:05
              jest tyle fajnych i wartościowych kobiet-wolnych.nie rozbijaj niczyjego
              małżeństwa, bo nie zbudujesz szczęścia na czyimś nieszczęściu...
    • przekierowania Re: Miłość - mężatka:( 03.08.07, 14:08
      Doskonale Cię rozumiem. Moja sytuacja jest dość zbliżona. Może mam trochę
      łatwiej bo ona nie jest JESZCZE mężatką...I mam to samo, miłe słówka,
      uśmieszki, maile, smsy po nocy, kawy, lody, rozmowy. Sprawa jest jasna,
      rozmawiamy otwarcie. Ale jakoś nie wiem, czy jest szansa na coś więcej. To moje
      ostatnie dni z szansą, później będzie pozamiatane. Ale jeszcze walczę, nic
      innego nie pozostaje
      • oscaros Re: Miłość - mężatka:( 03.08.07, 23:43
        No widzisz, walcz póki możesz. Bo u mnie na miłych rozmowach i usmieszkach się
        kończy. Ona sie boi zrobic jakikolwiek krok dalej. Boi się albo nie chce, ale
        wydaje mi sie, że raczej to pierwsze. Nie wiem jak w takiej sytuacji przejść na
        kolejny etap. Bo to musi byc albo w te albo wewte;)
        • vinci_78 Re: Miłość - mężatka:( 23.08.07, 12:16
          Powodzenia. Przynajmniej jak sie pobierzecie, albo Ty sie pobierzesz, będziesz
          wiedział, jak skutecznie w pracy będzie podrywana Twoja żona :)) może też będzie
          się bała komuś powiedzieć, że jej sie podoba i będzie czekała na pierwszy krok
          amanta, albo może po prostu będzie czuła do niego sympatię jako do fajnej osoby
          i jej do głowy nie przyjdzie, żeby to przerodziło sie w coś innego? Zresztą sam
          zobaczysz. Napisz wtedy post pt. "Moja żona mnie zdradza", to poczytam z
          zaciekawieniem. W związku z powyższym i w oczekiwaniu na rewelacje jeszcze raz
          życzę powodzenia :)
          • olaii Re: Miłość - mężatka:( 24.08.07, 08:36
            a nie przyszlo ci do głowy że ona nie chce byc uwodzona przez ciebie bo jest szczesliwa mężatką? nie pchaj sie gdzies gdzie byc może nie jestes mile widziany
            • yagres Re: Miłość - mężatka:( 24.08.07, 12:58
              Jesteś naiwnym smarkaczem.
              Ona bawi się tobą i robi to na pokaz nawet przed mężem.
              Dowartościowuje się w ten sposób, że może u ciebie wzbudzić
              pożądanie. Ale cukierek jest za szybą i nie posmakujesz jego
              słodyczy.
              Alphaville utwór "She's playing with love". W domyśle your love.

              Powodzenia naiwniaku :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka