Dodaj do ulubionych

kokieteria

04.08.07, 15:40
Posłużę się pojęciem z encyklopedii:
kokieteria
1. «zachowanie osoby starającej się spodobać i wzbudzić zainteresowanie osoby
przeciwnej płci»
2. «zachowanie osoby starającej się zjednać sobie kogoś»

i muszę przyznać, że to dość pobieżne określenie. Kokietujecie? Lubicie być
kokietowanym (dobrze to odmieniłam)?

Mnie od zawsze kokieteria raziła. Jak widzę kogoś w akcji otwierają mi się
noże w kieszeni, gotuje mi się mózg i często nie potrafię nie docinać tym
osobom. Nie wiem dlaczego mnie to wkurza, może dlatego, że spotkało mnie to co
spotkało, chociaż pewnie nie, bo nie lubiłam tego na długo przedtem. To na
pewno nie zazdrość, nigdy nie miałam powodów do zazdrości i nigdy nie musiałam
posuwać się do kokietowania. Zwłaszcza takiego czepiania się każdego faceta
gdy tylko pojawi się na horyzoncie. A do tego kokietować kiedy obok stoi
mąż/żona, to co, gdy nie spełnia naszych oczekiwań, są inne metody rozwiązania
sytuacji, no nie rozumiem, kompletnie. Dla mnie kokieteria leży na półce
blisko "zezwierzęcenia" tylko seks, seks i seks. Zezwierzęcenie! Moralności
mamy coraz mniej, człowieczeństwo to nie tylko pieprzenie się, fizyczność, a
mniej więcej na podobnym podłożu, moim zdaniem, leży kokieteria.. A my ludzie
lubimy wymówki, lubimy szaleć, tylko nie wiem po co nam śluby.. przecież nauka
udowodniła nam już, że nie jesteśmy monogamistami..

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8887269,wiadomosc.html?ticaid=1438f
Obserwuj wątek
    • witaminka29 Re: kokieteria 14.08.07, 10:02
      tak no cóż ja osobiście nie lubię takiej kokieterii, wdzięczenia się kobiecinek
      do każdego faceta i wogóle, ale teraz wokół nas jest to spotykane na każdym kroku...
      Dziewczyny naskakują chłopakom a potem jest rozczarowanie..
      Na tym zakończę swoje rozważanie na temat kokieterii bo się zdenerwuje a unikam
      tego jak ognia (nerwów)...
      • anna_sla Re: kokieteria 14.08.07, 10:06
        no proszę.. coraz bardziej Cię lubię :)) kolejne wspólne poglądy :D
        • gonia28b Re: kokieteria 14.08.07, 17:26
          lubię - to fajna zabawa
          ale oczywiście nie przedkładam tego ponad normalną rozmowę tym z kimś
          • daisyka Re: kokieteria 16.08.07, 13:38
            Lubię kokietować i mam wrażenie ze się z tym urodziłam, bo robię to
            wcale a wcale nie celowo-)))
            Najbardziej lubię kokietować uwodzić mojego faceta i mi i jemu
            sprawia to przyjemność dla obcych facetów jestem po prostu miła i
            słucham, co do mnie mówią.
            Każda kobieta powinna kokietować zwłaszcza swojego faceta z prostej
            przyczyny, aby nie popaść w rutynę przyzwyczajenie nijakość, aby się
            coś działo a seks nie był tylko "zrobieniem swojego"aktem prokreacji
            obróceniem się na drugi bok i dobranoc.
            Zresztą seks nie musi kojarzyć się tylko z łóżkiem-)))
            Gdybyśmy, choć troszkę się starali w związku, aby ciągle czuć
            te "motylki w brzuchu" to rzadziej szukalibyśmy przygód lub mniej
            się rozstawali.mój związek trwa 18 lat i nadal czuję motylki-))))
            • gonia28b Re: kokieteria 16.08.07, 19:45
              super :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka