Dodaj do ulubionych

Współpłacenie więźniów za więzienie???

15.08.07, 20:52
Widzieliście to?

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4391034.html

Do jasnej i ciężkiej, czy Ziobro nie zdaje sobie sprawy, do czego to
doprowadzi??? Nie dość, że polskie więzienia są przepełnione, nie działa w
nich resocjalizacja... nieważne, że więżniowie po wyjściu i tak mają problemy
z adaptacją do normalnego życia... teraz mają albo nie mieć w ogóle pieniędzy,
albo wręcz opuszczać więzienie z długami???

Pytam brutalnie: czy minister sprawiedliwości chce zmienić polskie więzienia w
fabrykę recydywy???

Ten news oraz wywiad z nowym ministrem edukacji (który oświadczył w nim, że
psycholog jest potrzebny w szkole tylko wtedy, jeśli jakiś uczeń jest chory
psychicznie...), sprawia, ze normalnie chce mi się płakać. Co za ludzie nami
rządzą???????? Czy oni chcą zniszczyć ten kraj????
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Więzień cię widzę bardziej boli niż szkolny psycho 15.08.07, 21:42
      log?
      • stephen_s ??????????? (n/t) 15.08.07, 21:45

        • maria421 Re: ??????????? (n/t) 15.08.07, 22:01
          Stefan , a co gdyby wiezniowie mogli odpracowac czesciowo koszty pobytu w
          wiezieniu pracujac przy robotach publicznych lub innych pracach spolecznie
          uzytecznych?
          • stephen_s Re: ??????????? (n/t) 15.08.07, 22:06
            Pracy nie starczy dla wszystkich...

            Mario, ten pomysł Ziobry jest zły z przynajmniej dwóch przyczyn:

            1. Możliwość zarobkowania w więzieniu i posiadania pieniędzy na wydatki jest
            ważnym elementem resocjalizacji. Odbieranie więźniom zarobionych pieniędzy to
            tak naprawdę odbieranie pracownikom więzienia jednej z metod uczenia więźniów
            normalnego funkcjonowania.

            2. Sytuacja, w której więzień, wychodząc z więzienia, ma do spłacenia dług, jest
            wręcz wpychaniem go z powrotem do przestępczej działalności.

            Pomysł Ziobry mnie po prostu przeraża. Ten człowiek w ogóle jest prawnikiem???
            • maria421 Re: ??????????? (n/t) 15.08.07, 22:14
              Wlasnie sprawdzilam w niemieckiej Wikipedii ze przecietna stawka godzinna dla
              wieznia wynosi.... € 1,35.
              Z tego 3/7 dostaje wiezien do wlasnej dyspozycji, 4/7 jest wplacane na konto,
              ktorym nie moze on dysponowac i ktore sluzy rowniez splacaniu dlugow.
              W Niemczech generalnie istnieje obowiazek pracy dla wiezniow przy czynnosciach
              sluzacych utrzymaniu wiezienia.
              • stephen_s Re: ??????????? (n/t) 15.08.07, 22:16
                Mario, przecież zupełnie nie o tym rozmawiamy...
                • maria421 Re: ??????????? (n/t) 15.08.07, 22:23
                  stephen_s napisał:

                  > Mario, przecież zupełnie nie o tym rozmawiamy...

                  Stefanie, jezeli niemieccy wiezniowie dostaja tak marne grosze za godzine pracy
                  , to znaczy ze oni juz ten ich pobyt w wiezieniu czesciowo odpracowuja.
                  To, co ty proponujesz to, jak mi sie wydaje, placenie wiezniowi-slusarzowi
                  takiej samej stawki jak ma slusarz w firmie i dawanie mu calych pieniazkow do
                  reki w celu resocjalizacji. Dobrze rozumiem?
                  • stephen_s Nie 15.08.07, 22:35
                    Mario, czy w ogóle przeczytałaś tekst, który zalinkowałem? Jeśli nie, to przeczytaj.

                    Ja w tym wątku nie proponuję niczego, przeciwnie - piszę o czymś, co proponuje
                    Ziobro...
                    • maria421 Re: Nie 16.08.07, 09:33
                      stephen_s napisał:

                      > Mario, czy w ogóle przeczytałaś tekst, który zalinkowałem? Jeśli nie, to przecz
                      > ytaj.

                      Przeczytalam, dlatego wlasnie postaralam sie o informacje z Niemiec, zebys mial
                      porownanie.

                      > Ja w tym wątku nie proponuję niczego, przeciwnie - piszę o czymś, co proponuje
                      > Ziobro...

                      Wiesz, po Twoich wypowiedziach z poprzedniego watku, myslalam ze moze
                      postulujesz rowna place za rowna prace:-)
                      • stephen_s Re: Nie 16.08.07, 12:03
                        > Przeczytalam, dlatego wlasnie postaralam sie o informacje z
                        Niemiec, zebys mial
                        > porownanie.

                        No i z tego, co napisałaś, jasno wynika, że w Niemczech takie
                        rozwiązanie, jak proponuje Ziobro, nie funkcjonuje.

                        Mario, czym innym jest ściąganie z zarobków więżnia pieniędzy na
                        spłatę długu zaciągnięte PRZED uwięzieniem, a czym innym jest
                        zmuszanie więźnia do zadłużenia się poprzez PŁACENIE za uwięzienie.

                        I zauważ, że w Niemczech jednak więzień sporą część kasy, którą
                        zarobi, OTRZYMUJE - tymczasem Ziobro chce, by tak naprawdę wszystko
                        im zabierać.
                        • maria421 Re: Nie 16.08.07, 12:18
                          Stefan, w Niemczech wiezniowi zostaje niecale 0,60 € za godzine pracy. Czyli-
                          musi pracowac ponad 8 godzin na paczke papierosow.

                          Zgoda ze utrzymanie wieziennictwa jest obowiazkiem budzetowym panstwa- ale czy
                          obowiazkiem panstwa jest utrzymywac wieznia i jednoczesnie dac mu szanse zarobku
                          i zatrzymania sobie czesci tego zarobku?
                          • stephen_s Re: Nie 16.08.07, 12:57
                            > Stefan, w Niemczech wiezniowi zostaje niecale 0,60 € za godzine
                            pracy. Cz
                            > yli-
                            > musi pracowac ponad 8 godzin na paczke papierosow.

                            I jest to porównywalne z tym, jak to obecnie wygląda w POlsce. Wg
                            tekstu "GW", obecnie więzień w Polsce też dostaje na rękę
                            miesięcznie nieco ponad 100 zł. Reszta zarobku idzie na alimenty,
                            koszta sądowe itd.

                            Tymczasem Ziobro chce tak obciążyć więżniów, żeby dostawali 14 zl
                            MIESIĘCZNIE. Widzisz różnicę?

                            > Zgoda ze utrzymanie wieziennictwa jest obowiazkiem budzetowym
                            panstwa- ale czy
                            > obowiazkiem panstwa jest utrzymywac wieznia i jednoczesnie dac mu
                            szanse zarobk
                            > u
                            > i zatrzymania sobie czesci tego zarobku

                            Obowiązek to nie jest, natomiast jest to element polityki
                            resocjalizacyjnej. Zauważ, że jeśli więzień ma zarabiać, to musi
                            dobrze się sprawować - więc możliwość posiadania jakichś pieniędzy i
                            wydawania ich to kolejny przywilej, który więzień uzyskuje za dobre
                            postępowanie w więzieniu. A takie przywileje właśnie służa
                            resocjalizacji.
                            • maria421 Re: Nie 16.08.07, 15:28
                              stephen_s napisał:


                              > Tymczasem Ziobro chce tak obciążyć więżniów, żeby dostawali 14 zl
                              > MIESIĘCZNIE. Widzisz różnicę?

                              Widze roznice 86 zl. No i?

                              >
                              > Obowiązek to nie jest, natomiast jest to element polityki
                              > resocjalizacyjnej. Zauważ, że jeśli więzień ma zarabiać, to musi
                              > dobrze się sprawować - więc możliwość posiadania jakichś pieniędzy
                              i
                              > wydawania ich to kolejny przywilej, który więzień uzyskuje za
                              dobre
                              > postępowanie w więzieniu. A takie przywileje właśnie służa
                              > resocjalizacji.

                              A czy resocjalizacji nie sluzyloby uswiadomienie wiezniowi, ze sobie
                              musi na te miske zupy z kotla zarobic?
                              • stephen_s Re: Nie 17.08.07, 14:00
                                > Widze roznice 86 zl. No i?

                                To wielka różnica. Mogę Ci to z własnego doświadczenia potwierdzić,
                                że zupełnie inaczej człowiek się czuje, gdy ma 0 zł, a gdy ma nawet
                                głupie 80 zł.

                                > A czy resocjalizacji nie sluzyloby uswiadomienie wiezniowi, ze
                                sobie
                                > musi na te miske zupy z kotla zarobic?

                                Nie. Resocjalizacja działa w ten sposób, że pokazuje więźniowi, że
                                postępowanie wg określonych zasad niesie dla niego określone,
                                wymierne i namacalne korzyści. Na przykład: nie łamiesz regulaminu -
                                masz więcej widzeń, zezwolenie na lepsze wyposażenie celi, własne
                                ubranie itd. Tak samo działa praca w więzieniu: uczciwie pracujesz -
                                dostajesz za to pieniądze. Za te pieniądze możesz sobie np. kupić
                                znaczki, by napisać listy do znajomych... Generalnie, chodzi o to,
                                by więzień miał poczucie pewnego wpływu na swoją sytuację (SZALENIE
                                WAŻNE w sytuacji, gdy człowiek prawie o niczym nie może zdecydować).
                                Odbieranie więźniom zarobionych pieniędzy pozbawia ich właśnie tego
                                wpływu na sytuację - pokazuje im, że niezależnie czy pracuje, czy
                                nie, tak naprawdę nic z tego nie ma. Więzień, który musi oddać
                                cieżko zarobione pieniądze nie pomysli "No tak, ponoszę karę
                                finansową za swoje zachowanie, warto być uczciwym". Pomyśli "Ci
                                kretyni z administracji nie dają mi zarobić! Po co mam się w ogóle
                                męczyć? Mam to wszystko gdzieś!". To jest jak najbardziej anty-
                                wychowawcze, zniechęcające więźniów do współpracy z władzami
                                więzienia.

                                I zapewniam Cię, że to, co piszę, to nie moje prywatne teorie. Ja
                                naprawdę trochę psychologii więziennej na studiach miałem...
                                • maria421 Re: Nie 17.08.07, 14:35
                                  Powiedz, Stefan, dlaczego piszesz w odniesieniu do wiezniow o "odbieraniu im
                                  zarobionych pieniedzy"? Czy takiego samego okreslenia uzyjesz w odniesieniu do
                                  placenia podatkow z uczciwie zarobionych pieniedzy?
                                  • stephen_s Re: Nie 17.08.07, 14:46
                                    Mario, a znasz kogoś, kto płaci podatki w wysokości 90% zarobków..?

                                    Jakbyś tego nie nazwała, efektem pozostaje, że więzień traci wpływ
                                    na istotny element swojego pobytu w więzieniu: możliwość posiadania
                                    pieniędzy. Proszę, pomyśl praktycznie: czy wg Ciebie wychowawczo
                                    wpłynie na więżnia to, że musi pracować MIESIĄC, by zarobić na JEDNĄ
                                    paczkę papierosów?

                                    Zrozumcie, że zarabianie i inne ustępstwa dostępne pod pewnymi
                                    warunkami więźniom to nie żadna fanaberia, ale bardzo ważny element
                                    resocjalizacji.
                                    • maria421 Re: Nie 17.08.07, 15:52
                                      stephen_s napisał:

                                      > Mario, a znasz kogoś, kto płaci podatki w wysokości 90% zarobków..?

                                      Stefan, a znasz kogos, kto uczciwie pracuje, uczciwie placi podatki i panstwo do
                                      tego funduje mu jeszcze mieszkanie, wyzywienie i opieke medyczna?

                                      > Jakbyś tego nie nazwała, efektem pozostaje, że więzień traci wpływ
                                      > na istotny element swojego pobytu w więzieniu: możliwość posiadania
                                      > pieniędzy. Proszę, pomyśl praktycznie: czy wg Ciebie wychowawczo
                                      > wpłynie na więżnia to, że musi pracować MIESIĄC, by zarobić na JEDNĄ
                                      > paczkę papierosów?

                                      Papierosy sa w Polsce po 14 zl?
                                      A poza tym, niech rzuci palenie, tylko dobrze mu to zrobi.

                                      > Zrozumcie, że zarabianie i inne ustępstwa dostępne pod pewnymi
                                      > warunkami więźniom to nie żadna fanaberia, ale bardzo ważny element
                                      > resocjalizacji.

                                      Ja mam watpliwosci czy resocjalizacja ktora dba tylko o korzysc wieznia to dobra
                                      resocjalizacja.
                                      Owszem, wiezien powinien wiedziec ze na pewne rzeczy MUSI sobie zasluzyc i musi
                                      sie o nie starac.
                                      Nie jestem jednak taka pewna ze sa to akurat pieniadze za prace wykonywane na
                                      potrzeby samego wieznienia (kuchnia, pralnia itd.)
                                      Co innego z praca innego typu- w niektorych wiezieniach sa warsztaty w ktorych
                                      niektorzy wiezniowie moga cos tworzyc- meble, obrazy , wycinanki, garnki itp.
                                      Pieniadze ze sprzedazy tych produktow powinny byc im w czesci wyplacane.
            • kochanica-francuza Normalnym funkcjonowaniem jest zarabianie na swoje 16.08.07, 15:26
              utrzymanie

              a nie żarcie i TV z gołymi babami na koszt PAńSTWA.
              • kora3 Dokladnie ... 16.08.07, 15:36
                Ja w ogole nie rozumiem, dlaczego resocjalizacja mialaby przebiegac własnie bez
                kosztow.
                Przecież w nowrmalnym, wolnym świecie, poza wiezieniem WSZYSCY ludzie musza się
                utrzymywać jakoś. To jest zatem NORMALNOSC. W sytuacji, kiedy pracujemy i
                dostajemy jakieś pieniądze to nie wydajemy ich na ogół :) tylko na swoje
                przyjemnosci, ale także na jedzenie, ubranie, media, lokum. Jak cos zostanie -
                dopiero na przyjemnosci, prawda?
                Dlaczego wiec wiezień w ramach dziwnej wg mnie resocjalizacji ma sie uczyć, ze
                co zarobi to se moze wydać na fajki np. albo lepsze jezdonko?
                Przecie to nielogiczne jest!
                Ma spanie, mycie, żarcie, ubranie. Ma takie, jakie ma, bo tak wybral, zeby tak
                mieć:)
                Dlaczego ma sie nauczyć tak resocjalizować, ze za nic nie płaci?
            • hiperrealizm resocjalizacja to szkodliwy i kosztowny 19.08.07, 11:05
              mit!
              Jeszcze nikogo w wiezieniu nie zresocjalizowano.
              Jeśli ktos się poprawił to nie dlatego że został zresocjalizowany
              tylko dlatego że nigdy więcej do tego strasznego miejsca trafić już
              nie chce!
              stefan czy ktokolwiek na świecie badał skuteczność programów
              rtesocjalizacyjnych?
              a jesli nawet to czy badania te były obiektywne?
              • stephen_s Re: resocjalizacja to szkodliwy i kosztowny 19.08.07, 11:11
                Wiesz, ja się zgadzam, że resocjalizację w więzieniach prowadzic trudno. Dlatego
                też uważam więzienia za błędne rozwiązanie...
                • hiperrealizm hmmm 19.08.07, 13:17
                  podobno demokracja to też okropna rzecz...
                  tylko że nikt nie wymyślił lepszej...
                  ===============
                  Podobnie jet z więzieniami.
    • isma Re: Współpłacenie więźniów za więzienie??? 16.08.07, 00:43
      On tak ma. I jest prawnikiem.

      O zatrudnianu wiezniow sie nie wypowiem, bo szlag mnie trafia.
      Probowalismy kiedys przeforsowac pomysl zatrudniania takowych przy
      prostych robotach utrzymaniowych w miescie - okazalo sie
      niewykonalne, bo trzeba by im zapewnic dozor, a to podniosloby
      koszty pracy wielokrotnie. Wiezien do pielenia grzadki jest
      pracownikiem drozszym niz informatyk ;-O.

      A prof. Legutko zapewni nam jeszcze niejedno zdziwienie, to jest
      poza dyskusja. Jedno tylko dobre, ze beda to zdziwienia wysoce
      erudycyjne, jak sadze.
    • kora3 Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 09:33
      bo takowy w szkole jest wg mnie, wrecz niezbedny i to naprawde nie w szkole
      specjalnej.

      Natomiast co do tego, ze wieźniowie powinni współłożyc na swoje utrzymanie w
      wiezieniu, to nie jestem pewna, czy to taki zły pomysł Steph.

      Wiezien kosztuje państwo wiecej niż np. pacjent w szpitalu. Wieźnia musisz w
      wiezieniu utrzymywać, leczyć, zapewniać mu rozne socjały i to bez względu na to,
      czy jest ubezpieczony.

      Steph - wiezienie to KARA. KAra za czyn sprzeczny z parwem popełniony w dodatku
      ze swiadomoscią popełnienia na ogół.

      Osoba nieubezpeiczona (bo nie ma pracy, bo jest obcokrajowcem, bo jest
      niezaradna) trafiając do szpitala musi liczyć sie z rachunmkiem za lezcenie, bez
      względu na to, czy ją na nie stać, czy nie :(
      Jeszcze na długo przed rzadami Pisuarów w Polsce były szpitale, gdzie pacjentom
      zapewniano jeden posiłek dziennie - zupę! za drugie danie byla dopłata,
      sniadanie, kolecja to była bułezcka kajzerka + kawałeczek masła, resztę we
      wląsnym zakresie.
      Przypominam, ze wiekszosc pacjentów placi składki zdrowotne, a wiec poniekąd
      płaci z wyprzedzeniem za swój pobyt w szpitalu.
      Nie ma sładki "wieziennej" :), bo nie zakładamy, ze człowiek pójdzie do
      wiezienia, ale w wiezieniu lepiej karmią, za darmoche leczą, zapewniają
      czestpkroć lepsze warunki niż szpitalne.
      Dlaczego zatem wiexien nie miałby partycypować w kosztach swego w wiezieniu
      utrzymania?
      Pomijając pomyłki sądowe do wiezienia z załozenia trafiają przestępcy Steph.
      Nie bardzo rozumiem, dlaczego oburzasz się, ze takowy przestępca mialby zapłacić
      za swój pobyt w placowce?

      Resocjalizacja powiadasz i mozliwosc spłacania ?:)
      Czy Stephciu kanar w autobiusie złapawszy cie na gapowaniu przyjmie do
      wiadomosci argument, zeby nie wypisywał Ci kredytowego, bo i tak nie masz z
      zcego zaplacic i może Cię to sprowokować do kradzieży, a jak zaplacisz to
      bedziesz miał dlug, albo dziure w budzecie i dalej na gape jeżdził?
      Czy bank, który udzieli Ci kredytu zaneicha ściągania go, bo nie masz z zcego i
      mozesz zacząc kraść np?
      Naprawde uczciwi ludzie, którzy maja problem ze spłatami swych zobowiazań, np.
      czynszu, też jakos na umorzenie nie moga za bardzo liczyć ...
      • maria421 Re: Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 09:36
        kora3 napisała:


        > Resocjalizacja powiadasz i mozliwosc spłacania ?:)
        > Czy Stephciu kanar w autobiusie złapawszy cie na gapowaniu przyjmie do
        > wiadomosci argument, zeby nie wypisywał Ci kredytowego, bo i tak nie masz z
        > zcego zaplacic i może Cię to sprowokować do kradzieży, a jak zaplacisz to
        > bedziesz miał dlug, albo dziure w budzecie i dalej na gape jeżdził?
        > Czy bank, który udzieli Ci kredytu zaneicha ściągania go, bo nie masz z zcego i
        > mozesz zacząc kraść np?
        > Naprawde uczciwi ludzie, którzy maja problem ze spłatami swych zobowiazań, np.
        > czynszu, też jakos na umorzenie nie moga za bardzo liczyć ...
        >

        Ano wlasnie.
      • stephen_s Re: Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 12:00
        Wybacz, Kora, ale nie masz racji.

        > Wiezien kosztuje państwo wiecej niż np. pacjent w szpitalu.
        Wieźnia musisz w
        > wiezieniu utrzymywać, leczyć, zapewniać mu rozne socjały i to bez
        względu na to
        > ,
        > czy jest ubezpieczony.

        Przykro mi, ale jak chce się mieć wymiar sprawiedliwości w państwie,
        to TRZEBA NA TO ŁOŻYĆ. Nie oburza Cię, że nasze podatki idą na
        policją, straż miejską itd.? Więziennictwo to to samo, taka
        sama "usługa" świadczona obywatelom przez państwo. Obywatele płacą
        podatki, za to państwo podejmuje się dbać o bezpieczeństwo. M.in.
        poprzez resocjalizację skazanych.

        Kazać więźniom płacić za więzienie? A jak np. wezwiesz policjanta do
        stłuczki drogowej, to może jeszcze kazać sprawcy wypadku placić
        policjantowi za zużytą benzynę?

        > Osoba nieubezpeiczona (bo nie ma pracy, bo jest obcokrajowcem, bo
        jest
        > niezaradna) trafiając do szpitala musi liczyć sie z rachunmkiem za
        lezcenie, be
        > z
        > względu na to, czy ją na nie stać, czy nie :(

        Po pierwsze: można dyskutować, czy tak powinno byc. Po drugie:
        brutalna prawda jest taka, że leczenie jest dobrowolne. Jeśli
        pacjent nie ma z czego zapłacić, to może się wypisać, prawda?
        Tymczasem więzień nie "wypisze" się z więzienia, jeśli nie będzie
        mógł zapłacić za pobyt.

        > Nie ma sładki "wieziennej" :), bo nie zakładamy, ze człowiek
        pójdzie do
        > wiezienia, ale w wiezieniu lepiej karmią, za darmoche leczą,
        zapewniają
        > czestpkroć lepsze warunki niż szpitalne

        Wybacz Kora, ale to jest demagogia. Jasne, więźniom w ogóle jest w
        więzieniach świetnie: za darmochę ich karmią, leczą i w ogóle to
        sanatorium.

        A ja zapytam: znasz szpital, gdzie przysługuje Ci jedynie godzinne
        wyjście z pokoju dziennie? Gdzie umieszczają Cię w jednym
        pomieszczeniu z ludźmi, z którymi być może nie umiesz się dogadać (w
        stopniu takim, że dochodzi do przemocy fizycznej lub seksualnej) - i
        NIKOGO NIE OBCHODZI, czy Ci się to podoba, czy nie? Gdzie widzenia z
        rodziną mogą być odebrane na mocy arbitralnej decyzji administracji?
        Gdzie nawet pisząc list, musisz brać pod uwagę, że każde Twoje słowo
        przeczyta - poza adresatem - STRAŻNIK?

        Wybacz Kora, ale jeśli uważasz, że więzień ma lepsze warunki niż
        człowiek w szpitalu, to naprawdę nie wiesz, jak wygląda życie w
        więzieniu.

        > Dlaczego zatem wiexien nie miałby partycypować w kosztach swego w
        wiezieniu
        > utrzymania?

        Dlatego, że nie można ściągać kosztów z człowieka za coś, co nie
        jest jego wyborem - i kiedy jest w sytuacji, kiedy nie ma możliwości
        nawet szukać pracy w celu zarobienia! Kora, przypominam, że
        więźniowie nie mogą tak prostu kupić "Gazety Praca" i rozsyłać CV.
        Więzień ma pracę tylko wtedy, jeśli administracja mu ją ZORGANIZUJE.
        Sam nie może zrobić nic! Domaganie sie płacenia przez więźniów za
        pobyt w więzieniu to taka sytuacja, jakby Ciebie ktoś zamknął na
        klucz w pokoju hotelowym i jednocześnie domagał się, byś z powietrza
        wyczarowała pieniądze na czynsz.

        > Czy Stephciu kanar w autobiusie złapawszy cie na gapowaniu
        przyjmie do
        > wiadomosci argument, zeby nie wypisywał Ci kredytowego, bo i tak
        nie masz z
        > zcego zaplacic i może Cię to sprowokować do kradzieży, a jak
        zaplacisz to
        > bedziesz miał dlug, albo dziure w budzecie i dalej na gape jeżdził?
        > Czy bank, który udzieli Ci kredytu zaneicha ściągania go, bo nie
        masz z zcego i
        > mozesz zacząc kraść

        Kanar raczej nie zamyka Cię w komórce, zanim wręczy Ci mandat,
        prawda? A bank nie udzieli kredytu osobie, która z założenia jest
        niewypłacalna...

        > Naprawde uczciwi ludzie, którzy maja problem ze spłatami swych
        zobowiazań, np.
        > czynszu, też jakos na umorzenie nie moga za bardzo liczyć ...

        "Uczciwi ludzie" mają jednak dramatycznie większą możliwość
        decydowania o swoim losie niż więźniowie. Jeśli państwo zamyka ludzi
        w więzieniu, to nie może nakładać na nich takich samych obowiązków
        jak na ludzi wolnych. Więzień ma ograniczone prawa, więc inne ma
        także obowiązki.
        • maria421 Re: Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 12:26
          stephen_s napisał:

          >
          > A ja zapytam: znasz szpital, gdzie przysługuje Ci jedynie godzinne
          > wyjście z pokoju dziennie? Gdzie umieszczają Cię w jednym
          > pomieszczeniu z ludźmi, z którymi być może nie umiesz się dogadać (w
          > stopniu takim, że dochodzi do przemocy fizycznej lub seksualnej) - i
          > NIKOGO NIE OBCHODZI, czy Ci się to podoba, czy nie? Gdzie widzenia z
          > rodziną mogą być odebrane na mocy arbitralnej decyzji administracji?
          > Gdzie nawet pisząc list, musisz brać pod uwagę, że każde Twoje słowo
          > przeczyta - poza adresatem - STRAŻNIK?
          >
          > Wybacz Kora, ale jeśli uważasz, że więzień ma lepsze warunki niż
          > człowiek w szpitalu, to naprawdę nie wiesz, jak wygląda życie w
          > więzieniu.

          Stefan, wiezniowi nalezy sia taka sama opieka medyczna, tzn. takie samo leczenie
          jak osobie wolnej.
          Nie nalezy mu sie taka sama wolnosc jak osobie wolnej.
          Nie mieszaj wiec do opieki medycznej spraw cenzury listow, odwiedzin itp.

          > Dlatego, że nie można ściągać kosztów z człowieka za coś, co nie
          > jest jego wyborem -

          Stefan, wybacz, ale strasznie przegiales.
          Pobyt wieznia w wiezieniu jest KONSEKWENCJA jego wyborow.
          • stephen_s Re: Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 14:03
            > Stefan, wiezniowi nalezy sia taka sama opieka medyczna, tzn. takie
            samo leczeni
            > e
            > jak osobie wolnej.
            > Nie nalezy mu sie taka sama wolnosc jak osobie wolnej.
            > Nie mieszaj wiec do opieki medycznej spraw cenzury listow,
            odwiedzin

            Ja tylko zwracam uwagę, że porównywanie wydatków na pacjenta oraz na
            więźnia i wnioskowanie, kto z nich ma lepsze warunki, jest zwykłym
            populizmem. Bo kompletnie nie bierze pod uwagę niematerialnych
            czynników, które sprawiają, że pobytu w więzieniu nie da się
            porównać z pobytem w jakimkolwiek szpitalu.

            > Stefan, wybacz, ale strasznie przegiales.
            > Pobyt wieznia w wiezieniu jest KONSEKWENCJA jego wyborow

            Właśnie. POBYT sam w sobie jest już karą. Nie można karać podwójnie
            za to samo, prawda?

            Jeśli chce się ukarać kogoś finansowo, to do tego służy kara grzywny.

            (właśnie, ściągnięcie z kogos grzywny też wymaga jakiejś pracy od
            urzędników. Ktoś mógłby rzecz: czemu za to płacić mają podatnicy?
            Niech przestępca pokryje koszty ściągnięcia z niego grzywny...
            Absurdalne? Ale takim samym absurdem jest, by przestępca pokrywał
            koszta kary, którą na niego państwo nakłada)
            • kora3 Re: Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 14:54
              stephen_s napisał:

              >
              > więźnia i wnioskowanie, kto z nich ma lepsze warunki, jest zwykłym
              > populizmem. Bo kompletnie nie bierze pod uwagę niematerialnych
              > czynników, które sprawiają, że pobytu w więzieniu nie da się
              > porównać z pobytem w jakimkolwiek szpitalu.

              No pewnie Steph, pewnie ... Pacjent w szpitalu na oddziale onkologicznym ma
              swiadomosc czasem, ze pewnie już stamtąd nie wyjdzie. Widzi, jak w kolo umieraja
              ludzie, jak cierpia, widzi, jak rodzina stara sie przed nim ukryc prawdę :(
              Ma swiadomosc nieuchronnego końca i czasem kołacze mu się pytanie "Dlaczego
              własnie ja?"

              Wiezień tak czy owak ma nadzieję, ze wyjdzie, moze nawet jak nie bedzie zcesto
              połykal , nie da sie zlapać z prochami, nie pobije z nikim i nie pofika za dużo
              to po kjakiejś czesci odbytej kary ...
              Tak - nie da sie porownać ...

              >
              > > Stefan, wybacz, ale strasznie przegiales.
              > > Pobyt wieznia w wiezieniu jest KONSEKWENCJA jego wyborow
              >
              > Właśnie. POBYT sam w sobie jest już karą. Nie można karać podwójnie
              > za to samo, prawda?

              Oj Steph...
              To nie tak - dlaczego jeśli płacisz mandat za przekroczenie predkosci to jeszcze
              dostajesz "karniaki"? Nie mozna przecież karać dwa razy za to samo, nie?
              Dlaczego w ogóle jakiś mandat?
              przecież punkty karne to moze wystarczająca kara, przecież mozesz , jak ich dosc
              nazbierasz ponownie zdawac (zcy nawet koniecznie odbyć kurs, nie wiem , jak
              tearz), to sa koszty. Punkty powinny Cię dostatecznie zresocjalizowac i być nie
              lada postrachem :)
              A jednak nie sa - perspektywa utraty kasy, realnie i w tym momencie dziala na
              wyobraźnię bardziej, niz wirtualne "karniaczki" :)

              >
              > Jeśli chce się ukarać kogoś finansowo, to do tego służy kara grzywny.
              >
              > (właśnie, ściągnięcie z kogos grzywny też wymaga jakiejś pracy od
              > urzędników. Ktoś mógłby rzecz: czemu za to płacić mają podatnicy?
              > Niech przestępca pokryje koszty ściągnięcia z niego grzywny...
              > Absurdalne? Ale takim samym absurdem jest, by przestępca pokrywał
              > koszta kary, którą na niego państwo nakłada)

              Ależ nieparwda Steph, tu nie tyle się nei zgadzam, co serio nie amsz zdaje sie
              racji. Wiele razy jest tak, że sad zasądza pokrycie kosztow postępowania
              sadowego od uznanego za winnego (także przy karach grzywny), zatem obciąza go
              kosztami skazania go, niejako.
            • maria421 Re: Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 15:33
              stephen_s napisał:


              > Ja tylko zwracam uwagę, że porównywanie wydatków na pacjenta oraz
              na
              > więźnia i wnioskowanie, kto z nich ma lepsze warunki, jest zwykłym
              > populizmem. Bo kompletnie nie bierze pod uwagę niematerialnych
              > czynników, które sprawiają, że pobytu w więzieniu nie da się
              > porównać z pobytem w jakimkolwiek szpitalu.

              Nie wydaje mi sie zeby Kora porownywala pobyt w szpitalu do pobytu w
              wiezieniu.

              > Właśnie. POBYT sam w sobie jest już karą. Nie można karać
              podwójnie
              > za to samo, prawda?

              O jakim podwojnym karaniu piszesz?

              > Jeśli chce się ukarać kogoś finansowo, to do tego służy kara
              grzywny.
              > (właśnie, ściągnięcie z kogos grzywny też wymaga jakiejś pracy od
              > urzędników. Ktoś mógłby rzecz: czemu za to płacić mają podatnicy?
              > Niech przestępca pokryje koszty ściągnięcia z niego grzywny...
              > Absurdalne? Ale takim samym absurdem jest, by przestępca pokrywał
              > koszta kary, którą na niego państwo nakłada)

              Przestepca nie da rady pokryc kosztow jego utrzymania w wiezieniu,
              moze tylko je czesciowo zwrocic panstwu. I to wcale nie jest takie
              glupie z punktu widzenia resocjalizacji.
              • kora3 Re: Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 17:12
                maria421 napisała:

                > st
                > Nie wydaje mi sie zeby Kora porownywala pobyt w szpitalu do pobytu w
                > wiezieniu.

                I bardzo slusznie Ci się nie wydaje Mario:)

                porównywałam jedynie realne materialne koszty utrzymania, a nie caloksztalt
                moralny i emocjonalny, bo tego się porownac nie da ...
        • kora3 Re: Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 13:00
          stephen_s napisał:

          > Wybacz, Kora, ale nie masz racji.

          Hmmm, a jesteś pewny Steph?:)

          Tutaj bardziej pasuje zdanie wg mnie "Wybacz Kora, ale mam inne zdanie, nie
          przekonałaś mnie" , nie uwazasz?
          To tak na marginesie, bo naturalnie rozumiem, ze to był skrót myślowy i własnie
          o brak przekonanai do MOICH racji Ci jak sadzę, chodziło :)

          >
          > > Wiezien kosztuje państwo wiecej niż np. pacjent w szpitalu.
          > Wieźnia musisz w
          > > wiezieniu utrzymywać, leczyć, zapewniać mu rozne socjały i to bez
          > względu na to
          > > ,
          > > czy jest ubezpieczony.
          >
          > Przykro mi, ale jak chce się mieć wymiar sprawiedliwości w państwie,
          > to TRZEBA NA TO ŁOŻYĆ. Nie oburza Cię, że nasze podatki idą na
          > policją, straż miejską itd.? Więziennictwo to to samo, taka
          > sama "usługa" świadczona obywatelom przez państwo.

          Nie jestem przekonana do końca, czy analogia jest 1:1.
          Opłacanie slużby porządkowej to jedno, a darmowe utrzymywanie przestępcow to
          drugie wg mnie.

          Analogicznie: sklep placi za ochrone (czyli prewencję), ale nie sadze, zeby
          chciał tego kogo owa ochrona złapie trzymać w areszcie na własny koszt ...

          Obywatele płacą
          > podatki, za to państwo podejmuje się dbać o bezpieczeństwo. M.in.
          > poprzez resocjalizację skazanych.

          Steph .. chyba za barzdo w owa resocjalizację wierzysz - nie bylabym taka pewna
          mna niej.
          Wiezienie to nie jest szkółka niedzielna Steph. To jest kara, izolacja od
          społecześńtwa I TAKZE próba resocjalizacji (inna sprawa, jak owa "próba" wyjdzie).

          Wg mnie wiezień powinien mieć swiadomosc, ze nie jest "na leczeniu" ale za kare
          w pudle, żeby się bal znów popelnić przestępstwo. W magiczną przemianę w
          uczciwca - jakoś nie bardzo wierze.

          >
          > Kazać więźniom płacić za więzienie? A jak np. wezwiesz policjanta do
          > stłuczki drogowej, to może jeszcze kazać sprawcy wypadku placić
          > policjantowi za zużytą benzynę?

          Ale niby dlaczego? Nie widzę tu analogii. Policje do stluczki wzywa się by
          poświadczyla ewentualnie ustalila kto jest winny kolizji. Od tego policja jest.
          Trudno natomuiast obciązac policję kosztami naprawy auta ze stłuczki, prawda?

          Nie mam nic przeciw utrzymywaniu sluzby wieziennej z podatków! Akle nie mam też
          nic pzreciwko temu, by więzniowie, którzy odbywają KARE w czesci przynajmniej
          placili za żarcie, lokum itepe.

          >
          > > Osoba nieubezpeiczona (bo nie ma pracy, bo jest obcokrajowcem, bo
          > jest
          > > niezaradna) trafiając do szpitala musi liczyć sie z rachunmkiem za
          > lezcenie, be
          > > z
          > > względu na to, czy ją na nie stać, czy nie :(
          >
          > Po pierwsze: można dyskutować, czy tak powinno byc.


          Steph , nie dyskutujemy, czy tak powinno być. Tak jest i tyle.

          Po drugie:
          > brutalna prawda jest taka, że leczenie jest dobrowolne. Jeśli
          > pacjent nie ma z czego zapłacić, to może się wypisać, prawda?

          Ciekawe podejscie ...
          Nie chce zanudzać, ale kiedyś pisałam o pewnym ukraińskim maluszku, który już
          ma w Polsce dlug w wysokości ok. 40 tys. zeta. Mial pecha urodzic sie za
          wczesnie, poza swoim krajem. Moze to , ze poza Ukraina to akurat szczescie, ale
          matka nie miala ubezpieczenia na Polskę. Lekarze mogli ją teoretycznie wypisac
          po porodzie (za porod zaplacila), z kilogramowym dzieckiem w grudniu, jasne
          ...Albo sama mogla się wypisać, no tak ...

          > Tymczasem więzień nie "wypisze" się z więzienia, jeśli nie będzie
          > mógł zapłacić za pobyt.

          No jasne, odda potem :)
          Nie wyobrazam sobie porównania sytuacji chorego i bandyty Steph.

          >
          > > Nie ma sładki "wieziennej" :), bo nie zakładamy, ze człowiek
          > pójdzie do
          > > wiezienia, ale w wiezieniu lepiej karmią, za darmoche leczą,
          > zapewniają
          > > czestpkroć lepsze warunki niż szpitalne
          >
          > Wybacz Kora, ale to jest demagogia. Jasne, więźniom w ogóle jest w
          > więzieniach świetnie: za darmochę ich karmią, leczą i w ogóle to
          > sanatorium.
          Wiesz co? Niemal w niektórych placowkach.
          Chorzy leża na korytarzach, nie am kasy na planowe zabiegi, a wieźniowie bycza
          sie w celach z dvd, maja "pokoje intymne" i jeszcze se protestują ...
          Demagogia powiadasz?
          A kto im kazał gwałcic, kraść, zabijać ? Ja ?
          ni sa tam ZA KARE ! i jeśli nie maja sanatoryjnych warunków to BARDZO DOBRZE!
          Bo odbywaja kare za zły czyn , to niby dlaczego ma im byc tam dobrze ?

          > A ja zapytam: znasz szpital, gdzie przysługuje Ci jedynie godzinne
          > wyjście z pokoju dziennie?

          Wybacz Steph - znam oddziały i szpitale, gdzie WCALE NIE PRZYSLUGUJE CI WYJSCIE.
          z bliskimui gadasz pzerez telefon i widzisz ich przez szybę.

          Gdzie umieszczają Cię w jednym
          > pomieszczeniu z ludźmi, z którymi być może nie umiesz się dogadać (w
          > stopniu takim, że dochodzi do przemocy fizycznej lub seksualnej)

          Wiesz na ogół w szpitalu nie robią analizy wg gdzie Cię połozyć wg Twoich
          zainteresowań, tylko schorzenia i wolnego lózka. Współpacjenci też potrafia być
          uciażliwi.

          Co do przemocy - taka jest też np. w domach dziecka :( Zresztą , nie ejstem za
          jej tolerowaniem w więzieniach - żeby byla jasniosc - od jej zwalczania sa
          służby wiezienne i je nalzey z tego rozliczać.
          Ja nie mam wpływu na przemoc w pudle.

          - i
          > NIKOGO NIE OBCHODZI, czy Ci się to podoba, czy nie? Gdzie widzenia z
          > rodziną mogą być odebrane na mocy arbitralnej decyzji administracji?

          Steph - to jest KARA , umiesz to zrozumieć?
          Recydywista nie jest na wakachjach, w sanatorium, ani na balandze - ma KARE. I
          ma ja dotliwie odczuwać ! Ianczej nie ma po co karać... Decyzja o widzeniach w
          rekach administracji? Jasne !!!!! Bo to coś wyjątkowego! Trzeba sobie zasłużyć!
          Jakby sie nie łamalo prawa toby się było z rodziną - proste.

          > Gdzie nawet pisząc list, musisz brać pod uwagę, że każde Twoje słowo
          > przeczyta - poza adresatem - STRAŻNIK?

          Wkraczamy na pole łamania prawa przez strazników. Prawo powinno być
          przestrzegane przez wszystkich. Weim, ze to utopia, ale tak uwazam.

          >
          > Wybacz Kora, ale jeśli uważasz, że więzień ma lepsze warunki niż
          > człowiek w szpitalu, to naprawdę nie wiesz, jak wygląda życie w
          > więzieniu.

          W więzieniu byłam ze 3 razy w zyciu , zawodowo - fakt. W szpitalu zcesciej ..NIE
          Steph nie wiem jak wyglada życie w wiezieniu, bo nie ejstem bandytką i tam nie
          siedzialam - proste, nie ?;)

          >
          > > Dlaczego zatem wiexien nie miałby partycypować w kosztach swego w
          > wiezieniu
          > > utrzymania?
          >
          > Dlatego, że nie można ściągać kosztów z człowieka za coś, co nie
          > jest jego wyborem

          Ależ jest jego wyborem Steph. Dokonujac swiadomie pzrestępstwa kryminalnego
          człowiek dokonuje wyboru : moge za to iść siedzieć - prościuchne:)
          Liczyc sie winien z taką ewentualnoscią. Wyboru tego dokonuje w chwili podjęcia
          decyzji o dokonaniu zcynu .

          - i kiedy jest w sytuacji, kiedy nie ma możliwości
          > nawet szukać pracy w celu zarobienia!

          To niech się kumple na niego złożą, albo zlicytują mu mienie, najlepiej to,
          ktore ukradł pzrykladowo.

          > Sam nie może zrobić nic! Domaganie sie płacenia przez więźniów za
          > pobyt w więzieniu to taka sytuacja, jakby Ciebie ktoś zamknął na
          > klucz w pokoju hotelowym i jednocześnie domagał się, byś z powietrza
          > wyczarowała pieniądze na czynsz.

          A guzik prawda
          Ja nic nie zrobiłam, zeby mnie zamykać na klucz. On zrobił ..Poza tym, wiesz
          niektórzy wiexniowie maja majatki, oszczednosci - z nich mozna ściagać.

          >
          > > Czy bank, który udzieli Ci kredytu zaneicha ściągania go, bo nie
          > masz z zcego i
          > > mozesz zacząc kraść
          >
          > Kanar raczej nie zamyka Cię w komórce, zanim wręczy Ci mandat,
          > prawda?

          Steph, jesteś na tyle integigentny, że nie musze i nie chcialąbym ośmieszać sie
          pokazując ci co to znaczy sz
          • kora3 Re: Dziwne , z tym psychologiem cd 16.08.07, 13:02

            Steph, jesteś na tyle inteligentny, że nie musze i nie chcialąbym ośmieszać sie
            pokazując ci co to znaczy szkodliwosc spoleczna i waga czynu.
            Ale skoro juz to pewno ze Cię nie zamyka, bo to nie ta skala czynu, nie? jednak
            skoro z załozenia gapowicz nie ma na bilet to skąd weźmie na "mandat", czyli
            bilet kredytowy?

            A bank nie udzieli kredytu osobie, która z założenia jest
            > niewypłacalna...

            Moze sie stać niewyplacalna

            >
            > > Naprawde uczciwi ludzie, którzy maja problem ze spłatami swych
            > zobowiazań, np.
            > > czynszu, też jakos na umorzenie nie moga za bardzo liczyć ...
            >
            > "Uczciwi ludzie" mają jednak dramatycznie większą możliwość
            > decydowania o swoim losie niż więźniowie.


            Nie sądze, by to byla regula , niestety:(

            Jeśli państwo zamyka ludzi
            > w więzieniu, to nie może nakładać na nich takich samych obowiązków
            > jak na ludzi wolnych. Więzień ma ograniczone prawa, więc inne ma
            > także obowiązki.

            Co nie znaczy, ze ma sie z załozenia lenić na nasz koszt :) Inne nie znazcy żadne:)
            • stephen_s Re: Dziwne , z tym psychologiem cd 16.08.07, 13:47
              > Ale skoro juz to pewno ze Cię nie zamyka, bo to nie ta skala
              czynu, nie? jednak
              > skoro z załozenia gapowicz nie ma na bilet to skąd weźmie
              na "mandat", czyli
              > bilet kredytowy?

              Gapowicz wcale z definicji nie musi być zbyt biedny na bilet...

              > Moze sie stać niewyplacalna

              I dlatego przed udzieleniem kredytu bank ocenia takie ryzyko i
              osobie braku zdolności kredytowej kredytu nie udzieli.

              > Nie sądze, by to byla regula , niestety

              Żartujesz? Chcesz mi powiedzieć, że w Polsce większość ludzi ma
              mniejszą możliwość decydowania o sobie niż ludzie w więzieniach?

              > Co nie znaczy, ze ma sie z załozenia lenić na nasz koszt :) Inne
              nie znazcy żad
              > ne:)

              Owszem. Obowiązkiem więźnia w więzieniu jest przestrzegać przepisów
              i uczestniczyć w resocjalizacji...
              • kora3 Re: Dziwne , z tym psychologiem cd 16.08.07, 15:12
                stephen_s napisał:

                > Gapowicz wcale z definicji nie musi być zbyt biedny na bilet...
                ale oze by, albo tak przekonywać kanara, nie?
                Wiezien tez z załozenia nie musi nie miec ani centa :)

                > > Moze sie stać niewyplacalna
                >
                > I dlatego przed udzieleniem kredytu bank ocenia takie ryzyko i
                > osobie braku zdolności kredytowej kredytu nie udzieli.

                I co z tego? To poza dyskusją. Ja mówię o sytuacji, w ktorej klient wypłacalny
                na zcas zawierania umowy kredytowej byl, ale nawet nie ze swojej winy, takowym
                przestał być.
                Czy bank zrozumie jego neicodzienną sytuacje i umozry mu dług?:)

                >
                > > Nie sądze, by to byla regula , niestety
                >
                > Żartujesz? Chcesz mi powiedzieć, że w Polsce większość ludzi ma
                > mniejszą możliwość decydowania o sobie niż ludzie w więzieniach?

                Nie w tym rzecz...
                W Polsce sporo ludzi ma problemy z korzystaniem ze swoich praw, które im sie
                należa i których w ramach kary, nikt im nie odebral.
                Wiezien zdecydowal o tym, ze nie chce miec pewnych praw, pamiętaj o tym :)

                >
                > > Co nie znaczy, ze ma sie z załozenia lenić na nasz koszt :) Inne
                > nie znazcy żad
                > > ne:)
                >
                > Owszem. Obowiązkiem więźnia w więzieniu jest przestrzegać przepisów
                > i uczestniczyć w resocjalizacji...

                Czyli - nic nie robić.
          • stephen_s Re: Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 13:43
            > Hmmm, a jesteś pewny Steph?:)

            Jak to mawia premier, mam przekonanie graniczące z pewnością :)))

            > Opłacanie slużby porządkowej to jedno, a darmowe utrzymywanie
            przestępcow to
            > drugie wg mnie.

            To, co nazywasz "darmowym utrzymywaniem przestępców" to GŁÓWNA
            KOMPETENCJA służby więziennej. Jeśli uważasz, że nie powinno
            się "utrzymywać przestępców za darmo", to czemu nie domagasz się, by
            służba więzienna nie była utrzymywana z podatków?

            Koro, obywatele krają płacą podatki na utrzymywanie porządku.
            Więziennictwo jest częścią systemu mającemu temu celowi służyć.

            > Analogicznie: sklep placi za ochrone (czyli prewencję), ale nie
            sadze, zeby
            > chciał tego kogo owa ochrona złapie trzymać w areszcie na własny
            koszt

            Bo to nie nalezy do ich kompetencji.

            > Steph .. chyba za barzdo w owa resocjalizację wierzysz - nie
            bylabym taka pewna
            > mna niej.

            Ależ ja też uważam, że resocjalizacja w więzieniach nie działa za
            dobrze. Dlatego uważam, że więzienia są niemoralne :)))

            > Steph .. chyba za barzdo w owa resocjalizację wierzysz - nie
            bylabym taka pewna
            > mna niej.

            Myślę, ze ma taką świadomość bez naliczania mu długu za pobyt.

            > Ale niby dlaczego? Nie widzę tu analogii

            OK, to inaczej: przekroczyłaś prędkość, policja za Tobą rusza i
            wręcza Ci mandat. Czy płacisz tylko mandat, czy też policja też
            ściąga za Ciebie opłatę za zużytą na gonienie Ciebie benzynę?

            Ktoś mógłby zapytać przecież: niech przestępca płaci za koszty,
            jakie ponosi policja!

            > Steph , nie dyskutujemy, czy tak powinno być. Tak jest i tyle

            Jasne, ale to, że tak jest, nie znaczy, że tak powinno być. A jeśli
            nie powinno tak być, to nie można tego używać jako argumentu...

            > Nie chce zanudzać, ale kiedyś pisałam o pewnym ukraińskim
            maluszku, który już
            > ma w Polsce dlug w wysokości ok. 40 tys. zeta. Mial pecha urodzic
            sie za
            > wczesnie, poza swoim krajem. Moze to , ze poza Ukraina to akurat
            szczescie, ale
            > matka nie miala ubezpieczenia na Polskę. Lekarze mogli ją
            teoretycznie wypisac
            > po porodzie (za porod zaplacila), z kilogramowym dzieckiem w
            grudniu, jasne
            > ...Albo sama mogla się wypisać, no tak ...

            Nie chcę zabrzmieć nieczule, bo tak prywatnie to uważam, że taka
            sytuacja faktycznie jest chora. Ale od strony prawnej sytuacja jest
            taka, że matka MOGŁA się wypisać. Czy ktoś ją w tym szpitalu trzymał
            pod przymusem?

            > No jasne, odda potem :)

            Zastanów się zatem, jakie są realne szanse na oddanie długu przez
            kogoś, kto po paru latach wychodzi z więzienia i może nawet nie mieć
            gdzie przenocować.

            > Nie wyobrazam sobie porównania sytuacji chorego i bandyty Steph

            Bo rozumujesz emocjonalnie ;) A tu trzeba racjonalnego podejścia.

            Na początek: nie każda osoba w więzieniu jest "bandytą".

            > Chorzy leża na korytarzach, nie am kasy na planowe zabiegi, a
            wieźniowie bycza
            > sie w celach z dvd, maja "pokoje intymne" i jeszcze se
            protestują ...
            > Demagogia powiadasz?

            Tak, demagogia.

            Jasne, więźniowie się byczą, oglądają DVD i generalnie mają wakacje.
            Tylko czemu iluś z nich się chociażby samookalecza?

            > ni sa tam ZA KARE ! i jeśli nie maja sanatoryjnych warunków to
            BARDZO DOBRZE!
            > Bo odbywaja kare za zły czyn , to niby dlaczego ma im byc tam
            dobrze

            Dlatego, że większość z nich kiedyś wyjdzie. A więzień traktowany
            jak zwierzę po wyjściu będzie jeszcze bardziej niebezpieczny, niz
            był.

            > Wybacz Steph - znam oddziały i szpitale, gdzie WCALE NIE
            PRZYSLUGUJE CI WYJSCIE
            > .
            > z bliskimui gadasz pzerez telefon i widzisz ich przez szybę

            Jakie to oddziały?

            I czy w którymś może oberwać pałą za próbę nawiązania kontaktu z
            rodziną?

            > Wiesz na ogół w szpitalu nie robią analizy wg gdzie Cię połozyć wg
            Twoich
            > zainteresowań, tylko schorzenia i wolnego lózka. Współpacjenci też
            potrafia być
            > uciażliwi.

            Ale raczej nikt z nich Cię nie będzie gwałcił, prawda?

            > Ja nie mam wpływu na przemoc w pudle.

            Ale jest ona więzienną rzeczywistością - i dlatego po prostu
            absurdalne jest mówienie, że wiezień ma lepiej w więzieniu, niż
            szpitalu.

            Jeśli tak by było, to czemu więźniowie są w stanie robić sobie
            krzywdę, byleby tylko ich na kilka dni przeniesiono do szpitala?

            > Recydywista nie jest na wakachjach, w sanatorium, ani na balandze -
            ma KARE

            Nie tylko recydywiści siedzą w więzieniach.

            > Wkraczamy na pole łamania prawa przez strazników

            Jakie łamanie prawa? Czytanie listów przez strażników jest legalne.

            > Steph nie wiem jak wyglada życie w wiezieniu, bo nie ejstem
            bandytką i tam nie
            > siedzialam - proste, nie ?;)

            W sumie ciekawie byłoby zrobić eksperyment, by kilku "uczciwych
            ludzi" zamknąć tak na tydzień w więzieniu. Ciekawe, co byś po takich
            tygodniu powiedziała...

            > To niech się kumple na niego złożą, albo zlicytują mu mienie,
            najlepiej to,
            > ktore ukradł pzrykladowo

            Nie sądzę, by to było możliwe. Mienie uzyskane z przestępstwa ulega
            PRZEPADKOWI.
            • isma Re: Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 13:49
              Nie trzeba wywazac otwartych drzwi, to jest klasyczny eksperyment
              Zimbardo:

              pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_wi%C4%99zienny
            • kora3 Re: Dziwne , z tym psychologiem 16.08.07, 14:26
              stephen_s napisał:

              > > Hmmm, a jesteś pewny Steph?:)
              >
              > Jak to mawia premier, mam przekonanie graniczące z pewnością :)))masz prawo
              uwazać, ze nie mam racji, ja uwazam, ze mam inne niż Ty zdanie :)

              >
              > > Opłacanie slużby porządkowej to jedno, a darmowe utrzymywanie
              > przestępcow to
              > > drugie wg mnie.
              >
              > To, co nazywasz "darmowym utrzymywaniem przestępców" to GŁÓWNA
              > KOMPETENCJA służby więziennej. Jeśli uważasz, że nie powinno
              > się "utrzymywać przestępców za darmo", to czemu nie domagasz się, by
              > służba więzienna nie była utrzymywana z podatków?

              Wytlumaczylam Ci już :)
              Służba wiezienna ok, ale jedzenie , en. elektryczna, woda - tez kosztuja. Mnie
              nikt nie placi za media i żarcie oraz ubrania. Jak to chce mieć, musze zaneiśc
              kase do sklepu, spółdzielni, gazowni, elektrowni, albo przelac - proste.

              >
              > Koro, obywatele krają płacą podatki na utrzymywanie porządku.
              > Więziennictwo jest częścią systemu mającemu temu celowi służyć.

              Jak wyżej - nie chodzi mi o oplacanie pracowników służby wieziennej z naszych
              podatków, ale o zapewnianie z nich utrzymania przestępcom, którzy w dodatku mogą
              sobie jeszcze pracować i ..nie partycypowac w kosztach tego utrzymania - wg mnie
              to różnica.

              >
              > > Analogicznie: sklep placi za ochrone (czyli prewencję), ale nie
              > sadze, zeby
              > > chciał tego kogo owa ochrona złapie trzymać w areszcie na własny
              > koszt
              >
              > Bo to nie nalezy do ich kompetencji.

              Nie rozumiemy się,. ot to wszystko :)
              moze spróbujmy tak: zostajesz okradziony, złodziej zostaje zlapany przez glinę,
              która jest oplacana z Twoich podfatków i przekazany do pudła, gdzie mają
              pilnowac go starżnicy oplacani z Twoich podatków. Po miesiącu dostajesz
              rachunek: żarcie kolesia -x zeta, ubranko - y zeta, korzystanie z wody i innych
              meiow - z zeta, koszty psychologa - t zeta, koszty leczenia kłów , bo kolo
              nieubezpeiczony - ileś tam zeta. Tyczasem kolo nakradł wczesniej sporo, ma
              oszczednosci, w pierdelku pracuje i dostaje kaskę na wydatki - podoba Ci sie
              taki uklad ?
              Jeśli nie to zdaj sobie sprawę, ze własnie go bronisz, tyle,z e rachunku nie
              dsotajesz tylko ty, a my wszyscy i nuie tak wprost :)

              >
              > > Steph .. chyba za barzdo w owa resocjalizację wierzysz - nie
              > bylabym taka pewna
              > > mna niej.
              >
              > Ależ ja też uważam, że resocjalizacja w więzieniach nie działa za
              > dobrze. Dlatego uważam, że więzienia są niemoralne :)))

              A czyny pzrestępcze sa moralne?:)

              >
              > > Steph .. chyba za barzdo w owa resocjalizację wierzysz - nie
              > bylabym taka pewna
              > > mna niej.
              >
              > Myślę, ze ma taką świadomość bez naliczania mu długu za pobyt.

              tak sadzisz ?
              Bo aj nei ejstem przekonana. Dla bniektorych recydywistów odsiadka to bula z
              m,asłem Steph. Sami się pchają przed zimą, żeby mieć darmowy wikt i cieplo.

              >
              > > Ale niby dlaczego? Nie widzę tu analogii
              >
              > OK, to inaczej: przekroczyłaś prędkość, policja za Tobą rusza i
              > wręcza Ci mandat. Czy płacisz tylko mandat, czy też policja też
              > ściąga za Ciebie opłatę za zużytą na gonienie Ciebie benzynę?

              Steph, uparcie pokazujesz mi analogię, które wg mnie nie ma. Policja już sobie
              wzięła za benzynę z moich podatkow:)
              Ale nie ma powodu, dla którego WSZYSCY maja ze swoich podatków placic za mój
              mandat i nie placą :)

              >
              > Ktoś mógłby zapytać przecież: niech przestępca płaci za koszty,
              > jakie ponosi policja!

              Steph, ktoś mógłby, ale ja nie mówię ...
              Policjant nie płaci też za używanie wc na komisariacie, tylko mają tam wc
              opłacane z anszych podatków. Nie chodzio o koszty pracy policji, czy slużb
              wieziennych, ale o koszty utrzymania WIEŹNIA, który został osoadzony niejako z
              własnego wyboru, tam gdzie se siezdi :)

              >
              > > Steph , nie dyskutujemy, czy tak powinno być. Tak jest i tyle
              >
              > Jasne, ale to, że tak jest, nie znaczy, że tak powinno być. A jeśli
              > nie powinno tak być, to nie można tego używać jako argumentu...

              Mozna, bo to fakt :)

              >
              . Lekarze mogli ją
              > teoretycznie wypisac
              > > po porodzie (za porod zaplacila), z kilogramowym dzieckiem w
              > grudniu, jasne
              > > ...Albo sama mogla się wypisać, no tak ...
              >
              > Nie chcę zabrzmieć nieczule, bo tak prywatnie to uważam, że taka
              > sytuacja faktycznie jest chora. Ale od strony prawnej sytuacja jest
              > taka, że matka MOGŁA się wypisać. Czy ktoś ją w tym szpitalu trzymał
              > pod przymusem?

              Nie, ale ona też nie zrobila niczego złego, dlaczego zatem mialby ją tam siła
              trzymac?
              Pzrestępca tylko z pozoru nie ma wplywu na swoje osazdenie w wiezieniu Steph. On
              wpływ ma! Podejmujac decyzje o dokoaniu czynu przestępczego podejmuje ryzyko, ze
              zostanie za ten czyn ukarany i koniec.
              o, ze zostal złapany i osazdony to nie jest "krzywda", ktora go spotkala tylko
              słuszna i dobra konsekwencja jego decyzji o takiej ewentualnosci Styeph.

              >
              > > No jasne, odda potem :)
              >
              > Zastanów się zatem, jakie są realne szanse na oddanie długu przez
              > kogoś, kto po paru latach wychodzi z więzienia i może nawet nie mieć
              > gdzie przenocować.

              A co mnie to Steph obchodzi?
              To jego wina i sparwa.
              To co go spotkalo spotkało go na jego wlasną prośbę, ba nie prośbę tylko
              nachalne zdiałanie w tym kierunku i tyle.
              >
              > > Nie wyobrazam sobie porównania sytuacji chorego i bandyty Steph
              >
              > Bo rozumujesz emocjonalnie ;) A tu trzeba racjonalnego podejścia.

              Nie mam emocji zwiazanych z wiezieniem. Dzięki Bogu nikt z moich bliskich nie
              zostal tak potraktowany pzrez kogoś, by tego kogos osadzono w wiezieniu. Nikt
              też, dzieki sobie nie siedział ...

              >
              > Na początek: nie każda osoba w więzieniu jest "bandytą".

              No to pzrestępcą
              >
              > > Chorzy leża na korytarzach, nie am kasy na planowe zabiegi, a
              > wieźniowie bycza
              > > sie w celach z dvd, maja "pokoje intymne" i jeszcze se
              > protestują ...
              > > Demagogia powiadasz?
              >
              > Tak, demagogia.

              To uważaj po swojemu, a ja po swojemu :)

              >
              > Jasne, więźniowie się byczą, oglądają DVD i generalnie mają wakacje.
              > Tylko czemu iluś z nich się chociażby samookalecza?

              Steph, naiwny jesteś ?
              Kupa wieźniów się samookalecza, żeby trafic do wieziennego szpitala, gdzie jest
              lepsze zarło (na nasz koszt, a jakze?:), wieksza mozliwosc wizdeń, gryspery, nie
              ma apeli itede.
              Tak , samosięokaleczają, bo sa niezwykle wrazlwi i tak bardzo pzrezywają swój 17
              pobyt w pierdu, ze połykają bagatela, pałąk od wiadtra, taaak :)

              >
              > > ni sa tam ZA KARE ! i jeśli nie maja sanatoryjnych warunków to
              > BARDZO DOBRZE!
              > > Bo odbywaja kare za zły czyn , to niby dlaczego ma im byc tam
              > dobrze
              >
              > Dlatego, że większość z nich kiedyś wyjdzie. A więzień traktowany
              > jak zwierzę po wyjściu będzie jeszcze bardziej niebezpieczny, niz
              > był.

              Steph - nikt nie mówi o traktowaniu , jak zwierze:)
              Napisałam, ze jestem zdecydowanie za tym, by służby wiezienne były starannie
              rozliczane z tego, by nie łamaly praw wieźnoiów i pilnowały, by wiexniowie
              wzajemnie nie robili sobie krzywdy - od tego są te slużby.
              Natomaist uwazam, ze wiezienie njest karą i jako taka powinnmo być kara dotliwą

              > > Wybacz Steph - znam oddziały i szpitale, gdzie WCALE NIE
              > PRZYSLUGUJE CI WYJSCIE
              > > .
              > > z bliskimui gadasz pzerez telefon i widzisz ich przez szybę
              >
              > Jakie to oddziały?

              zakażny, onkologiczne niektóre, mam wymieniac dalej ?

              >
              > I czy w którymś może oberwać pałą za próbę nawiązania kontaktu z
              > rodziną?

              Nie, ale tez zapewne nie ma tej rodzinie do przekazania kogo maja złupić za to,
              ze on leży w szpitalu,
              • kora3 Re: Dziwne , z tym psychologiem cd 16.08.07, 14:30

                > I czy w którymś może oberwać pałą za próbę nawiązania kontaktu z
                > rodziną?

                Nie, ale tez zapewne nie ma tej rodzinie do przekazania kogo maja złupić za to,
                ze on leży w szpitalu, nie?:)

                >
                > > Wiesz na ogół w szpitalu nie robią analizy wg gdzie Cię połozyć wg
                > Twoich
                > > zainteresowań, tylko schorzenia i wolnego lózka. Współpacjenci też
                > potrafia być
                > > uciażliwi.
                >
                > Ale raczej nikt z nich Cię nie będzie gwałcił, prawda?

                Ale ja też nikogo np. nie zgwałciłam ..
                Steph , mówisz o dwóch róznych sprawach, które to nie wiem czy celowo (w celu
                wzbudzenia poczucia winy wobec przestępców), czy też przypadkiek radośnie
                mieszasz. NIE ISTNIEJE PRAWO, które pozwala na gwałcenie współwieźnia W RAMACH
                KARY!!!!! Powiedzmuy to jasno i wyraxnie. TAkie zdarzenia maja miejsce, ale sa
                poza prawem i wine dopuszczania do nich są służby wiezienne, a nie sam mechanizm
                pozbawienia wolnosciza kare - to sa dwie różne rzeczy.
                W wojsku byla (moze i nadal jest) "fala", ale czy owa "fala" wliczana jest
                regulaminowo do musztry? Nie! "fala" to zhjawisko pozaoficjalne (jak zwalczane
                to inna sprawa) i wtorne, a nie bezpośrednie zwiazane z odbywaniem sl.
                wojskowej. Prawda? Jeśli w szkole dzieci bija inne dzieci to znaczy, ze nie
                należy posylać dzieci do szkoły? Czy, zde należy wprowadzić poprządek?

                >
                > > Ja nie mam wpływu na przemoc w pudle.
                >
                > Ale jest ona więzienną rzeczywistością - i dlatego po prostu
                > absurdalne jest mówienie, że wiezień ma lepiej w więzieniu, niż
                > szpitalu.

                Steph , patrz wyżej - przemoc współwiexniów nie ejst wliczona do kary, to jest
                sparwa do załatwienia pzrez slużby wiezienne.

                >
                > Jeśli tak by było, to czemu więźniowie są w stanie robić sobie
                > krzywdę, byleby tylko ich na kilka dni przeniesiono do szpitala?

                Jak wyżej napisałam - z lenistwa, z checi odpoczynku nie tylko od współwieźniów
                , ale od apeli np. :)w celu uzyskania widzenia poza regulaminem,. z powodu
                latweijszej mozliwosci ucideczki.

                >
                > > Recydywista nie jest na wakachjach, w sanatorium, ani na balandze -
                > ma KARE
                >
                > Nie tylko recydywiści siedzą w więzieniach.

                Wiesz Steph, za wiekszosc pzrestępstw takich pospolitych za pierwszym razem
                zalizca sie kare w zawiasach. Sorry, ale jesli ktos jest mordercą to mzoe sobie
                nie byc recydywistą naqwwt, ale niechże siedzi i placi za to!

                >
                > > Wkraczamy na pole łamania prawa przez strazników
                >
                > Jakie łamanie prawa? Czytanie listów przez strażników jest legalne.
                No to tym barzdiej ...
                A chciałbys zeby kolo co Cię pobił i okaleczyl miał mozliwosc napisania
                koleżkom, zeby Cię dobili ?:)

                >
                > > Steph nie wiem jak wyglada życie w wiezieniu, bo nie ejstem
                > bandytką i tam nie
                > > siedzialam - proste, nie ?;)
                >
                > W sumie ciekawie byłoby zrobić eksperyment, by kilku "uczciwych
                > ludzi" zamknąć tak na tydzień w więzieniu. Ciekawe, co byś po takich
                > tygodniu powiedziała...

                Ja bym sie nie dala zamknąć, bo przede wszystkim , dlaczego?

                >
                > > To niech się kumple na niego złożą, albo zlicytują mu mienie,
                > najlepiej to,
                > > ktore ukradł pzrykladowo
                >
                > Nie sądzę, by to było możliwe. Mienie uzyskane z przestępstwa ulega
                > PRZEPADKOWI.
                >
                Ta, o ile wymiar sprawiedliwosci ma mozliwosc nabyvia wiedzy, gdzie sie znajduje
                np. :)


                Korcia
                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm
                nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
    • stephen_s Dobry post z forum... 16.08.07, 12:05
      ... dobrze pokazujący, czemu płacenie przez więżniów za więzienie
      jest nonsensem:

      "Pomysł doprowadzi do tego, że Urzędy Skarbowe będą musiały
      egzekwować niewielkie niespłacalne długi. I będą ponosić koszty.
      Wady pomysłu:
      1. Koszty egzekwowania przewyższą kwotę otrzymywaną z egzekucji.
      2. Więżniowie po wyjściu na wolność nie będą podejmować legalnej
      pracy, by Urząd Skarbowy nie miał z czego ich ścigać za długi.
      3. Podejmując pracę nielegalną zapewne powrócą wprost do półświatka.
      4. Możliwe, że aby spłacić długi zaczną pierwszego dnia po wyjściu
      na wolność robić to, czego się w więzieniu douczali: kraść.
      5. Więzień uczciwie i rzetelnie pracujący za kratami będzie
      pozbawiony "nagrody" za swą pracę - tj. i tak iluzorycznej zapłaty.
      Będzie pracował mniej chętnie - być może umocni się w przekonaniu,
      że praca jest dla frajerów, a po wyjściu na wolność trzeba
      kraść."

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=67519889&a=67520503
    • kora3 Steph , pytanko ... 16.08.07, 14:41
      Czy naprawde uwazasz, ze sensownym "eksperymentem" byłoby osadzanie ludzi,
      którzy nie popelnili żadnego przestepstwa w wiezieniu, by sobie zobaczyli, jak
      tam jest i pochylili sie nad losem biednych :) wieźniów?

      Zauwaz, ze to spzreczne z pewną logiką :)
      Czlowiek niewinny ma poczucie wielkiej krzywdy, gdy zostanie ukarany za czyn,
      ktorego nie popełnil. i ma rację :)
      taki czlowiekm zatem, być moze całkiem podświadomie, niejako KAZDĄ niedogodnosc
      zwiazaną z takim eksperymetalnym osadzeniem, bedzie odbiera , jako wielką
      krzywde i trudno sie dziwić.
      Wiadomo, że bedzie mu xle nie tylko fizycznie, ale i psychiicznie z wziązku z
      odosobnieniem za kare i to bez powodu i winy.
      Zakladamy jednak, ze osadzony pzrestepca jest winny, a to calkeim co innego.
      • stephen_s Re: Steph , pytanko ... 16.08.07, 14:46
        > Czy naprawde uwazasz, ze sensownym "eksperymentem" byłoby
        osadzanie ludzi,
        > którzy nie popelnili żadnego przestepstwa w wiezieniu, by sobie
        zobaczyli, jak
        > tam jest i pochylili sie nad losem biednych :) wieźniów

        Mogłoby to być bardzo edukacyjne przeżycie. Podobnie uważam, że np.
        każdy psycholog kliniczny powinien w ramach szkolenia zaliczyć
        tygodniowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Jako pacjent.

        > Czlowiek niewinny ma poczucie wielkiej krzywdy, gdy zostanie
        ukarany za czyn,
        > ktorego nie popełnil. i ma rację :)

        Przecież ja nie mówię, by zamykać ludzi niewinnych wbrew ich woli ;)

        Natomiast myślę, że jakbyś się zgodziła odbyć dobrowolnie pobyt w
        więzieniu, to po tygodniu trochę inaczej byś na te sprawy patrzyła...
        • kora3 Re: Steph , pytanko ... 16.08.07, 14:58
          stephen_s napisał:

          > Mogłoby to być bardzo edukacyjne przeżycie.

          Nie jestem przekonana - moze byłoby to prewencyjne :) ale edukacyjne?
          Przecież taki człowiek wie, ze jest niewinny, zcego sie wiec uczy? Jedynie mzloe
          tego, ze jak bedzie winny, tak wlasnie bedzie mieć.

          W tym momencie sa dwie drogi:
          prewencyjna - uczyni wszystko by nie trafić do wiezienia
          inna - bedzie walczył o zlagodzenie warunków i kar, żeby nie było tak źle, w
          razie czego :)
          Zależy pewnie od człowieka :)

          Podobnie uważam, że np.
          > każdy psycholog kliniczny powinien w ramach szkolenia zaliczyć
          > tygodniowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Jako pacjent.

          Jeśli zdrowy i tak nie bedzie wiedzial co zcuje każdy z pacjentow i jak odbiera
          zreczywistosc.

          >
          > > Czlowiek niewinny ma poczucie wielkiej krzywdy, gdy zostanie
          > ukarany za czyn,
          > > ktorego nie popełnil. i ma rację :)
          >
          > Przecież ja nie mówię, by zamykać ludzi niewinnych wbrew ich woli ;)
          >
          > Natomiast myślę, że jakbyś się zgodziła odbyć dobrowolnie pobyt w
          > więzieniu, to po tygodniu trochę inaczej byś na te sprawy patrzyła...
          >
          Nie sadze Steph, raczej moze prewencyjnie , jak wyzej
          • stephen_s Re: Steph , pytanko ... 17.08.07, 14:05
            > Nie jestem przekonana - moze byłoby to prewencyjne :) ale
            edukacyjne?
            > Przecież taki człowiek wie, ze jest niewinny, zcego sie wiec uczy?
            Jedynie mzlo
            > e
            > tego, ze jak bedzie winny, tak wlasnie bedzie mieć

            No właśnie, BĘDZIE WIEDZIAŁ, jak to wygląda i jak to się "czuje" na
            własnej skórze. Myślę, że większość ludzi naprawdę sobie z tego nie
            zdaje sprawy - i stąd biorą się mity, że więźniowie w więzieniach
            się "byczą".
            • kora3 Re: Steph , pytanko ... 18.08.07, 13:19
              stephen_s napisał:

              > > Nie jestem przekonana - moze byłoby to prewencyjne :) ale
              > edukacyjne?
              > > Przecież taki człowiek wie, ze jest niewinny, zcego sie wiec
              uczy?
              > Jedynie mzlo
              > > e
              > > tego, ze jak bedzie winny, tak wlasnie bedzie mieć
              >
              > No właśnie, BĘDZIE WIEDZIAŁ, jak to wygląda i jak to się "czuje"
              na
              > własnej skórze.

              Ale nie bedzie weidzieć Steph. :)Bo jeśli czlowiek jest niewinny i
              widzi pudło z pozycji "na niby" to niczego nie czuje "na wlasnej
              skórze" Skąd\masz pewnosc, ze niewinni ludzie sppedziwszy na niby w
              wiezieniu czas ...nie zażadają by zaostrzyć tam warunki, bo wg nich
              przestepcom tam za dobrze, a mają mieć kare?:)
              Bierzesz to pod uwagę?


              Myślę, że większość ludzi naprawdę sobie z tego nie
              > zdaje sprawy

              To raczej dobrze, ze wiekszosc ludzi nie siedziała w kicciu, nie?

              - i stąd biorą się mity, że więźniowie w więzieniach
              > się "byczą".
              >
              Steph, to są fakty- wieźniowe protestują, ze mają np. zbyt monotonny
              jadlospis, za mao pokoi intymnych itepe. to znaczy, ze nie czują
              wcale iż odbywają KARE, przewrócilo się im w ...
        • hiperrealizm no to idź sie posadź 19.08.07, 11:07
          tak na miesiąc na rakowieckiej!
          ===================================
          Po tem zdasz nam relację o swoich przeżyciach (oczywiście jeśli
          ujdziesz z życiem)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka