Dodaj do ulubionych

Czy juz wszystko stracone?

15.08.07, 23:21
Od jakiegos czasu jestem sam..poprostu..Czesto,wieczor zanim zasnę
zastanawiam sie co mnie jeszcze czeka w zyciu..czy wszystko sie
ulozy czy beda jeszcze dobre dni..Czy czeka mnie tylko
wegetacja...Brakuje mi osoby..bliskiej osoby z ktora moglbym nie
tylko porozmawiac,ale tez wspolnie pomilczec...Moja byla zona byla
ladna,ale...wlasnie..."ale".Zastanawiam sie czy sa,ale naprawde czy
sa ladne i inteligetne kobiety(pomijam swoj typ)Zastanawiam sie
wlasnie nad tym,bo...mam juz 39 lat i nie chcialbym juz wybierac
pomiedzy...Wszystko albo nic.Wiec...czy juz wszystko stracone..?
Obserwuj wątek
    • kfiat126p Re: Czy juz wszystko stracone? 15.08.07, 23:44
      Jesteś sam, ok - stało się...
      Teraz tylko i wyłącznie od Ciebie zależy, jak potoczy się dalej Twoje życie -
      czy będziesz żył czy wegetował?
      Być może otwiera się przed Tobą lepszy i ciekawszy okres Twojego życia, ale to
      tylko Ty zdecydujesz co zrobić z nim za chwilę, jutro, za tydzień...
      Głowa do góry,
      pozdrawiam;)
      • kitasia252 Re: Czy juz wszystko stracone? 16.08.07, 00:26
        zastanawiaj sie dalej, ladna zle madra zle wiec juz nie szukaj bo nie znajdziesz jak ci nikt nie odpowiada,najlepiej zostan sam z zyskiem dla potomnych.
        • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 16.08.07, 00:47
          Jestes na tyle tępa ze nie zrozumialas tego co napisalem...?Wlasnie
          kiedys tam na taka jak ty trafilem...Zegan ozieble.
      • lizunia666 Re: Czy juz wszystko stracone? 26.08.07, 08:23
        nie uzalaj sie nad soba. ja mam 22 lata ale uwazam ze jestes jeszcze
        mlody i jesli naprawde Ci zalezy na znajomosci i przyszloscia to
        bedziesz taka mial. jestem osoba bardzo optymistyczna i niech to i
        Tobie sie udzieli!!!!! Pracowałam w biurze nieruchomosci i moim
        szefem byla pewna 39letnia panna! z nia jest tak bo ciagle narzeka i
        nie wie czego chce. pamietaj ze jewstes w tym wieku ze masz juz
        swoje przyzwyczajenia i nie pograzaj sie w nich jesli jakas kobieta
        bedzie chciala cos nagioac. korzystaj z zycia i poznawaj ludzi. mam
        pytanie? czy jestes osoba dbajaca o siebie?? jesli tak sobie i
        zacznij mocniej, jezeli juz dbasz to super i podziwiam. pozdrawiam i
        zycze powoedzenia!!!
    • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 16.08.07, 10:08
      cześć
      trochę dziwnie to napisałes więc nich Cię nie oburzają niektóre
      wypowiedzi:-)

      Znam Twój problem, od trzech lat jestem sama...
      Ale wiem, że będę szczęśliwa! Spotkam tego jednego jedynego na dobre
      i złe. Wierzę w to bardzo.
      Nie dopatruj się w swoim życiu wegetacji, być może tak właśnie miało
      być, wykorzystaj ten moment na przemyślenie swojego dotychczasowego
      życia, przeanalizujswoje postępowanie i być może popełnione błędy.
      To jest bardzo ważne aby nie popełniać ich w przyszłości.
      Wierzę, że spotkasz miłość swojego zycia, ona gdzieś czeka na Ciebie
      "zawsze ktoś gdzieś na nas czeka tylko nie zawsze wie od razu"
      czekaj cierpliwie. Tylko nie analizuj wyboru w kategoriach piękna
      i ... bo to jest bardzo puste. Jest wiele samotnych kobiet, pamiętaj
      wygląd jest ważny ale liczy się wnętrze, Sam napisałeś, że miałeś
      ładną żonę, poznasz super kobietę z którą spędzisz życie. W miłości
      wygląd nie jest najważniejszy, ważna jest przyjaźń, wolność i
      zaufanie jak tego nie ma to udanego związku też nie będzie.
      I pamiętaj
      "po to, aby mogło
      narodzić się nowe uczucie
      musi całkowicie odejść stare
      TY WYBIERASZ!"

      pozdrawiam
      • irmilka Re: Czy juz wszystko stracone? 16.08.07, 11:59
        Pięknie to napisałaś salso13,nic dodać,nic ująć.
      • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 16.08.07, 13:07
        Salsa13...Nie powiedzialem ze szukam ladnej kobiety..powiedzialem ze
        mialem ladna kobiete,ale z czasem zaczalem doceniac wieksza role
        inteligencji...I ze czesto zastanawiam sie czy istnieja I LADNE I
        INTELIGETNE kobiety...choc sam zaczynam juz w to watpic..
        • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 16.08.07, 13:45
          emes68 napisał:

          > Salsa13...Nie powiedzialem ze szukam ladnej kobiety..powiedzialem
          ze
          > mialem ladna kobiete,ale z czasem zaczalem doceniac wieksza role
          > inteligencji...I ze czesto zastanawiam sie czy istnieja I LADNE I
          > INTELIGETNE kobiety...choc sam zaczynam juz w to watpic..

          Myślę, że istnieją lecz jeżeli nie sa przebojowe to Panowie ich nie
          zauważają.
          Rozejrzyj się, może szukasz daleko a ona jest gdzieś blisko...
          jednak uważam, że uroda nie jest najważniejsza i myślę, że to także
          Twój punkt widzenia. Nie dajmy się zwariować, najważniejsze aby była
          dobra ciepła rodzinna zakochana w Tobie - wtedy dla Ciebie będzie
          najpiękniejszą na świecie. Mądrość i inteligencję ma się w sobie,
          tego nie da się nauczyć w rok czy dwa. Mądra, inteligentna osoba nie
          obnosi się ze swoją mądrością po prostu taką jest każdego dnia.
          Fajnie, że piszesz "ale z czasem zaczalem doceniac wieksza role
          inteligencji...", bo Panowie niestety często kierują się wyglądem a
          niekoniecznie tym co mają w głowie kobiety. Więc podoba mi się Twój
          tok myślenia. Ja trochę już w życiu przeszłam, nie jestem małolatą
          mam 37 lat i trochę tez widziałam dziwnych rzeczy na tym świecie.
          Ale wiem, że będzie dobrze, czego i Tobie też życzę
          • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 16.08.07, 22:35
            Salsa13...dzieki za slowa otuchy..ale ja tylko napisalem swoje
            mysli..:-)Tak naprawde to chyba na jakis czas mam dosyc
            wszystkiego...A najbardziej blondynek...z...krotkimi wlosami o
            imieniu..nie wazne jakim imieniu,chyba kazdym..:-)
            • mar-tsin Re: Czy juz wszystko stracone? 17.08.07, 00:18
              Trzymaj się chłopie. Jest nas niestety więcej. Moja brunetka z długimi włosami
              :) właśnie odeszła z innym. tez mam dość. No i nie mogę spać :( Ale będzie
              lepiej. W końcu nigdy nie było tak żeby jakoś nie było :)
              • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 17.08.07, 07:14
                Trzymajcie się Panowie
                i jeszcze cos ...
                mój tez odszedł po 15 latach, więc nie jest to tylko nasza domena

                ale słoneczko zaświeci i mnie i Wam:-)
            • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 17.08.07, 13:06
              Hmm a moze jakos odreagowac....?!Moze zrobic cos szalonego..?Np
              wyruszyc na Biegun Polnoscny:-)?!Albo cos podobnego?Kto ma ochote)?
              Kto pomoze:-)?
              • nezja Re: Czy juz wszystko stracone? 17.08.07, 15:46
                Ja mam ochote. No może nie na bieguny bo straszny zmarzluch
                ze mnie ale...hym ...jaka jest inna opcja szalenstwa?:-) Moze
                jakies ekstrymalne sporty. Skok na szmacie mi sie marzy:-)
                • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 17.08.07, 23:35
                  nezja...hmmmmoze jednak jakas podroz...)
                  • nezja Re: Czy juz wszystko stracone? 18.08.07, 13:00
                    emes68 17.08.07, 23:35 Odpowiedz
                    nezja...hmmmmoze jednak jakas podroz...)

                    No to podróz w przestworza byc miała ( rozumiem ze chyba
                    nie do konca odpowiadająca Tobie albo nieprzemyslałes tego
                    co taka podróz przyniesc by mogła dobrego Tobie.A mozliwosci
                    są dwie: straciłbys wszystko albo ZMĄDRZAŁ W KONCU ), do tego
                    chciałam Tobie pomóc ( wspolny skok na jednym spadochronie )
                    Pomoc moja polegałaby na tym , ze po drodze odpiełabym Ciebie
                    zebys sie tak nie męczył i kobiety z Tobą wszak ocenianie
                    nas według jednej przy tym obrazanie -karą sie skonczyc
                    powinno. Ocaliłbys zycie tylko wtedy jakbys przeprosił i
                    przestał sie użalac nad sobą, zaprzestał etap gorzchnienia i
                    prawienia złośliwosci nam . Tym sposobem nawet niezauwazysz
                    Tej własciwej ,a jesli nawet przyszłoby Tobie zamienic z
                    Nią kilka słów to usta otworzyłbys tylko po to by Ją
                    obrazic . Marnuj dale swój czas nad roztrzasaniem jaka to
                    piekna acz głupia pinda sie Tobie trafiła, aaaa i zapewne
                    niewdzięczna...cóż-bywa;p;-) Nie znam Jej ale być może
                    wiedziało dziewcze co robi zwijając zagle skoro potrafisz sie
                    pastwic na innych nieznanych Tobie kobietach to az strach
                    pomyslec co Ona z Tobą przeszła ( NIE DZIEKUJ;-) )

                    N.
            • menk.a Re: Czy juz wszystko stracone? 18.08.07, 11:41
              emes68 napisał:
              > Salsa13...dzieki za slowa otuchy..ale ja tylko napisalem swoje
              > mysli..:-)Tak naprawde to chyba na jakis czas mam dosyc
              > wszystkiego...A najbardziej blondynek...z...krotkimi wlosami o
              > imieniu..nie wazne jakim imieniu,chyba kazdym..:-)

              No masz. Niezdecydowany jak baba.
              Jak się nie wie czego szuka, to na pewno się tego nie znajdzie;)
              • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 18.08.07, 13:02
                menk.a he he...nie tak,nie tak..:-)Poprostu mam na razie...uraz)?Ale
                wiesz zycie potrafi zaskakiwac...nigdy nie wiesz co sie
                wydarzy...moze nic,a moze spotkasz kogos..gdzies i cos
                zaiskrzy...Wiec mam na razie dosc,ale nie blokuje sie...A druga
                sprawa..tzn to ze satanawiam sie czy istnieja kobiety ładne i
                inteligętne jednoczesnie,ma charakter teoretyczny..:-)
                • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 18.08.07, 16:07
                  emes68

                  sam nie wiesz czego chcesz!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  tak naprawdę:-)
                  • you-zek Re: emes68, ty to bardzo piekny musisz byc! 18.08.07, 16:27
                    • nezja Re: emes68, ty to bardzo piekny musisz byc! 18.08.07, 17:46
                      Re: emes68, ty to bardzo piekny musisz byc! - you-zek 18.08.07,
                      16:27

                      you_zek zapomniałes dodac, ze on wybija sie zdecydowanie
                      ponad przecietniaka ze swoja "inteligĘcją"

                      ;-)
                      • you-zek Re: emes68, ty to bardzo piekny musisz byc! 18.08.07, 17:58
                        ;)
                        Dla mnie najwazniejsze, zeby piekny byl:))))
    • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 00:38
      czepisz sie malego bledu,przez ktory zreszta nie zatraca sie sens
      mojej mysli,tego co chce przekazac..ehhh tepaki...
      • you-zek Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 02:18
        Za te twoje perelki stylistyczne i piekne oczy, juz cie kocham:)))
        • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 03:16
          you-zek....kim jestes?
          • you-zek Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 07:25
            Józef Anioł, stróż nocny:)))
            • nezja Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 12:33
              Aniele,Ty sypiasz w ogóle?;-)
              Właścicielu wątku im wiecej piszesz tym bardziej marze byśmy oboje poszybowali w te przestworza;-))))))...strasznie chce Tobie skrucic męczarnie ;-)))))).Oczywiscie to wszystko z 'miłosci' tej samej jaką Aniołek Józef zapałał do ciebie;-DDDD

              ps:zauwazasz chociaz jaki jestes wstretny?
              • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 13:41
                Nezja...a ty zauwazylas jaka jestes hamska i prostacka?Ale
                najbardziej to jestes zadufana w sobie...takimi gardze..pa
                • nezja Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 19:22
                  emes68 19.08.07, 13:41 Odpowiedz
                  Nezja...a ty zauwazylas jaka jestes hamska i prostacka?Ale
                  najbardziej to jestes zadufana w sobie...takimi gardze..pa

                  Słodziutki jestes , zaopatrz sie w nowe lustro bo to w
                  którym sie codzien przegladasz jest 'krzywym zwierciadłem '
                  Kochamy ludzi, którzy myslą i mówią to co chcemy usłysze?
                  To ze obrzucasz epitetami tych którzy inaczej niz sie
                  spodziewałes napiszą to zadna nowość i nie bredz juz ze ty
                  sie tylko bronisz.To "kochanie" wynika z twojej natury
                  równiez nie najmilszej.

                  ps: ...i poprzestnmy juz na tych epitetach nim sie do
                  konca "zeszmacimy"
    • rowno_waga35 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 13:35
      Ty się tylko zastanawiasz nad tą filozoficzną kwestią - "ładna i
      mądra" czy masz nadzieję taką tutaj znaleźć? A swoją drogą dlaczego
      generalizujesz na podstawie jednej życiowej pomyłki? Znam mnóswo
      ładnych i mądrych kobiet. Dziwny trochę ten Twój dylemat, ale
      tłumaczy go sytuacja i wynikajacy z niej stan w którym się aktualnie
      znajdujesz. W każdym razie jestem przekonana, że teraz na pewno
      nie nawiążesz wartosciowej znajomości. Odczekaj, ochłoń, i dopiero
      bierz się za roglądanie za idealem. A swoją drogą nazywanie innych
      "tępakami"raczej nie przysporzy Ci sympatii zwłaszcza u "mądrych i
      ładnych";)
      • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 13:46
        rowno_waga...coraz mniej na cos licze..coraz mniej..Nie obrazam tez
        celowo nikogo..poprostu sie bronie)Prowokuje zmuszam do odpisania
        czegokolwiek...Ee zreszta...jakie ma to znaczenie..
        • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 13:59
          emes68

          hej hej
          tylko się nie poddawaj:-)

          a gdzie Twoje szalone plany?!!!
          • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 14:01
            i pamiętaj

            co nas nie zabije to nas wzmocni!
            • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 14:10
              Salsa13...ile masz lat)?
              • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 15:50
                emes68

                oj emes jak Ty czytasz te odpowiedzi które są kierowane do Ciebie,
                chyba nie do końca:)
                pisałam już, że 37 więc do małolat nie należę.
        • rowno_waga35 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 14:21
          Że się miotasz to widać, celowo na pewno nie obrażasz co Cię wcale
          nie usprawiedliwia. Pewnie potrzebujesz kontaktu z innymi, a
          najłatwiej o szybki i w miarę obiektywny w necie. I zawsze jest
          szansa, że znajdzie się ktoś kto pomoże zapomniec. Chociaż na to
          akurat nie liczyłabym za bardzo. Głowa do góry, nie ma nigdy tak źle
          żeby nie mogło być gorzej:)))
        • niuuuuunia Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 19:47
          Łał...już mi się podobasz.Bo masz charakter,a ja doceniam takich
          ludzi.Intrygujesz mnie swoim podejściem...Spokojnie, jest bardzo dużo pięknych(
          zadbanych),inteligentnych, a przede wszystkim niezależnych kobiet, które czekają
          na takiego mężczyznę ze swoim zdaniem...Takie kobiety często też już są po
          "życiowych przejściach", więc nie owijają w bawełnę tego, czego oczekują od
          partnera...Powodzenia i wytrwałości w poszukiwaniu tej jedynej.
    • ostra-torpeda Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 14:35
      Grupa wsparcia się tu zebrała, że ho ho ;-)
      A mnie się wydaje, że kolega dawno nie ..... ;-P
      I stąd te pytanka.
      A odpowiadając na Twoje wątpliwości. Otóż jest całe mnóstwo fajnych, zadbanych,
      pięknych, mądrych, z dobrą pracą kobietek po 30 stanu wolnego. Wejdź do
      jakiejkolwiek dobrej restauracji lub klubu, pełno tam grupek świetnych
      dziewczyn. Idź i przekonaj się o tym, biadolenie w niczym nie pomaga.
      • ey-a Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 15:20
        Każdy mówi, że co nas nie zabije to nas wzmocni, że czas leczy rany etc.
        Ale, jak ma wierzyć w to ktoś, kto akurat ma takiego doła, że nic tylko siedzi i
        beczy??
        Zresztą najgorsze są chyba swoje własne myśli, które nie dają spokoju..
        Ostatnio usłyszałam, że każda minuta naszego życia jest dokładnie zaplanowana i
        że nic nie dzieje się bez przyczyny.
        Oby tak było, bo chcę być szczęśliwa tak, jak 3 tygodnie temu..
        • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 16:10
          ey-a

          proszę Cię uwierz mi - czas leczy rany
          tyle tylko, że jedni potrzebują go mniej inni więcej
          ja potrzebowałam dwóch lat, aby dojść do siebie, pozbierać się,
          uwierzyć we własne możliwości. Choć należę do osób, które mocno
          stoją na ziemi, to w głębi jestem potworną romantyczką i wrażliwcem.
          Dlatego fakt, iż nagle runął mój świat, wszystko w co wierzyłam i
          czemu ufałam zawalił się po prostu mnie dobił. To wszystko działo
          się z dnia na dzień, szybko jak w kalejdoskopie, zero szans na
          walczenie o związek o rodzinę. Wkrótce minie trzeci rok jak jestem
          sama, doły oczywiście są i pewnie jeszcze będą nie raz ale -
          SKUTECZNIE JE ZAKOPUJĘ i uśmiecham się do wszystkich. Do szczęścia
          brakuje mi tylko tej jednej jedynej osoby o której marzymy przez
          całe życie, ale wiem, że ona gdzieś na mnie czeka i jest każdego
          dnia bliżej mnie.:-)

          A co do powiedzenia "że nic nie dzieje się bez przyczyny"
          absolutnie się z nim zgadzam, bo tak naprawdę jak przemyślałam swoje
          życie - ten związek był toksyczny i nie byłam w nim szczęśliwa
          a wiadomo nie od dziś, że
          SZCZĘŚCIEM JEDNEGO CZŁOWIEKA JEST DRUGI CZŁOWIEK

          ey-a wyjdź do ludzi nie siedź sama uśmiechnij się!!!
          • ey-a Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 16:16
            Dzięki Salsa! Ja zawsze uważałam się za twardą, a teraz...no cóż-nie sądziłam,
            że coś może mnie aż tak dotknąć, zaboleć... jestem teraz na etapie nie radzenia
            sobie..boję się, że nie zaufam, nie otworzę się, że utraciłam cząstkę siebie..
            I to wszystko razem wzięte powoduje, że myśli są nie do zniesienia.. No i
            tęsknota..Chyba w tym wszystkim najgorsza!
            • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 20:12
              ey-a chyba masz gorzej niz ja..:-)Chcialbym cos wiecej wiedziec o
              Tobie...
          • ostra-torpeda Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 16:18
            alsa13 napisała:
            > ey-a wyjdź do ludzi nie siedź sama uśmiechnij się!!!

            Jeszcze tylko "uśmiechnij się jutro też jest słoneczko"
            I całe forum mogło by zwrócić niedzielny obiadek, a tak skończy się na
            mdłościach :-/
            • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 16:26
              ostra-torpeda - faktycznie Jesteś ostra:-) (lub ostry)

              niszczysz wszystkich JUŻ CIĘ LUBIĘ!!!

              uważaj aby zdążyć
              pozdrawiam, buziaczki
      • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 20:00
        Ostra_torpeda...znam te kobiety z klubow,masz racje sa zadbane i
        ladne.iii..,i sa tez fajne na impreze..i do luzka tez..Ale...co z
        taka robic miedzy orgazmami...?
        • onlyania Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 20:17
          Jak to co robic miedzy orgazmami???
          ortografi sie uczyc, zeby kobiecie wstydu nie narobic :)))

          A tak swoja droga, to chodza te chlopy, takie jelopy za
          przeproszeniem, taka kobieta to nie ma problemu co z takim zrobic w
          miedzyczasie, bo do roboty zawsze zagnac mozna, ale najwiekszy
          problem dla kobiety, jak toto do wyrka wpierw zaciagnac.
          Az mi sie bajka o mamutach przypomniala :)))))
          • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 20:30
            onlyania...dam Ci rade...jedz duzo orzechow wloskich..podobno ci to
            pomoze
            • onlyania Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 20:33
              wlasnie mialam na mysli te wloskie orzeszki :)))
        • inna-bajka Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 20:33
          Rozmawiać, one nie są głupie
          • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 21:58
            Czytam to co napisalem po raz ktorys i chyba nie napisalem ze nie
            jestem zalamany rozpadem zwiazku..wrecz przeciwnie..ten zwiazek byl
            zly..toksyczny..zaluje ze nie stalo sie to wczesniej.teraz lapie
            oddech w samotnosci..ale nie chcialbym spedzic reszty zycia sam,choc
            jeszcze jest chyba za wczesnie,..dla tego moje mysli..wywody maja
            charakter hipotetyczny...A pytanie Czy sa kobiety ladne i
            jednoczesnie inteligetne bede zadawal sobie jeszcze bardzo dlugo...
            • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 23:45
              emes68

              a jak myślisz, bo mnie to zastanawia:

              Czy są mężczyźni przystojni i jednocześnie inteligentni...

              ja też nie chciałabym spędzić reszty mojego życia sama ale... czy
              oni są??????????
              buziaczki:-)
              • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 23:49
                Nie chcialbym byc postrzegany jak szowinista...ale...spotkalem wielu
                facetow,w srod nich moi znajomi ktorzy sa przystojni i
                inteligetni...niestety..z kobietamio nie mialem tyle szczescia,jak
                czasem misie wydawalo ze spotkalem..to robila jedna z druga taki
                numer ze wymiekalem:-)
            • you-zek Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 23:48
              emes, co wedlog ciebie znaczy 'inteligentna kobieta'?
              Twoj Stroz Aniol:))
              • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 23:52
                you-zek to nie jest cos co mozna ubrac w ramy..to sie poprostu wie..)
                Tez pozdrawiam)
                • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 23:55
                  emes
                  proszę zaproś na forum swoich znajomych - tych inteligentnych i
                  przystojnych:)
                  • rowno_waga35 Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 00:13
                    Salsa
                    I ta wypowiedź bardzo mi się spodobała. Jestem absolutnie "za"!
                    Czekamy więc z niecierpliwością na tych pięknych inteligentnych;)
                    You-zek co dla jednych mądre i ładne dla innych głupie i szkaradne.
                    Nie wymagaj więc od i tak zamotanego emesa definicji tych cech, bo
                    to na dzisiaj dla niego zbyt trudne:)
                    • you-zek Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 00:18
                      :)))
                      >na dzisiaj zbyt trudne<???
                      Madrosc i inteligencja to dwie rozne rzeczy; o czym zapewne wiesz.
                      Inteligencje da sie mierzyc niemal matematycznie:))
                      • rowno_waga35 Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 00:27
                        Z iteligencją się rodzimy ale możemy ją kształtować, mądrość
                        nabywamy ale bez inteligencji nie potrfilibyśmy jej wykorzystać.
                        Tak więc jedno z drugim idzie w duecie:) Nadal jednak obstaję
                        przy swoim, że nie da się obiektywnie zdefiniować. I kropka.
                        • you-zek Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 00:39
                          Szafujemy okresleniami, o ktorych nie mamy zielonego pojecia.
                          Czesto mylimy pojecia bowiem tak to konca nie znamy ich dokladengo znaczenia.
                          Moje pytanie do mr.emes'a mailo wlasnie to na celu.
                          Bandzior i dziwka moga byc bardzo inteligentni:))
                          Tak wiec to jedno kryterium nie wystarcza dla pelni szczescia; chyba ze uroda
                          bandziora i dziwki kompensuje reszte.
                          • rowno_waga35 Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 10:43
                            Bandzior i dziwka? Strzał w dziesiątkę, przykład najlepszy z
                            możliwych. Dziwka - trzeba umieć się sprzedać, bandzior - trzeba
                            umieć nie kupić a mieć:) Ale masz rację czasem rzucamy hasłami
                            nie rozumiejąc ich znaczenia, i dziwimy się, że brak odzewu.
                      • bardzofajny Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 00:50
                        you-zek...mylisz sie...mozna-fakt-zmierzyc matematycznie
                        IQ,ale...wlasnie jest male ale...wysoki poziom IQ to jedno a cala
                        pozostala reszta,a jest jej wiele to drugie...Mozna miec wysokie IQ
                        byc inteligentnym a nie byc madrym?Wbrew pozorom to nie to samo...)
                        • you-zek Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 00:56
                          bardzofajny jestes emes:))
                          Dalej nic nie rozumiesz.
                • you-zek Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 00:02
                  Musisz miec jakis, chocby nawet bardzo prosty, "szkic" tego czego szukasz.
                  Inteligencja, to bardzo zlozone pojecie.
              • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 19.08.07, 23:53
                you-zek :-)

                już nie mogę doczekać się odpowiedzi:-) oczywiście emesa

                pozdrawiam
                • you-zek Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 00:04
                  A gdzie pytanie?
                  • salsa13 Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 07:18
                    you-zek
                    pytanie padło wcześniej tylko posty się "rozjechały"
                    z gorącą dyskusją oczywiście:-)

                    " you-zek 19.08.07, 23:48
                    emes, co wedlog ciebie znaczy 'inteligentna kobieta'?
                    Twoj Stroz Aniol:))"

                    Miłego dnia wszystkim życzę!
    • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 00:55
      bardzo fajny...wyjąles mi to z ust..gdybys tego ty biew
      napisal,pewnie ja bym to zdrobil:-)
      • you-zek Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 01:02
        Dobra rada, na koniec. Jakbys kiedys spotkal ta "piekna i inteligentna", staraj
        sie porozumiewac na migi.
        • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 01:05
          you-zek...wiem...ty jestes guru..nikt poza toba...tylko ty...na
          zawsze ty...
          • you-zek Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 01:15
            Nie Guru.
            Twoj Aniol Stroz synku:)
            • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 01:34
              Zrezygnowalem swgo czasu z wszystkich aniolow strozow z idoli i
              wzorow do nasladowania...i radze Tobie to samo..pozabijaj ich...
              • emes68 Re: Czy juz wszystko stracone? 20.08.07, 19:43
                Czy juz wszystko zostalo powiedzone:-)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka