Dodaj do ulubionych

młodszy ode mnie

20.09.07, 08:20
słuchajcie co mysłicie jesli facet jest młodszy od kobiety o 2 lata
ona ma 22 a on 20 czy taki zwiazek ma szanse
Obserwuj wątek
    • wredna_zmija Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 10:02
      jeśli w systemie jej lub jego wartosci tak iuklad nie miesci sie w normach to
      nie... jesli sa otwarci... to jak najbardziej tak... 2 lata - to prawie
      równolatkowie
      • matka661 Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 10:26
        a co to za różnica, to nie jest problem
        • wredna_zmija Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 10:31
          jo Matka, ale różnie ludzie reagują... 2 to pikuś... co by ta 22latka
          powiedziała na 10 czy 15 lat różnicy (tu można by się zastanawiać). W gruncie
          rzeczy zaś, wszystko zależy od ludzi a nie opinii innych na ten temat. To ona i
          on mają czuć się swobodnie, bez poczucia, że wiek drugiego jej/jemu uwiera.
          • yvona73pol Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 10:37
            wiesz, znam pare, gdzie facet jest mlodszy o 17 lat... i co? i jest
            oki;
            a u mnie trzy lata roznicy i wlasciwie wcale o tym mie pomyslalam,
            pomijajac stwierdzenie faktu ;)
    • dyarnez Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 11:10
      katarzyna8519 napisała:

      > słuchajcie co mysłicie jesli facet jest młodszy od kobiety o 2 lata
      > ona ma 22 a on 20 czy taki zwiazek ma szanse

      Co Ty się martwisz na zapas ? Jak jest młodszy to nawet lepiej, bo przynajmniej
      będzie Ci ustępował miejsca w autobusie :-)
      • sunrise2006 Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 12:02
        ja nie widze prolemu. Mój były mąż był ode mnie młodszy o półtora
        roku - a powiem ci, że był o wile dojrzalszy od Chłopiska, z którym
        teraz jestem - a który starszy ode mnie.
        A poza tym taka róznica to nie roznica. Ja wtedy w ogóle o tym nie
        myślałam.
        Aler to dobrze- bo znaczy że nie masz na razie w związku większych
        problemów :))
        • antygen Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 12:11
          to jakiś wydumany, sztuczny problem. wiek nie ma tu nic do rzeczy. dojrzałość do
          związku sie liczy. niektórzy czterdziestkolatkowie ciągle zachowują sie jak duzi
          chłopcy....
          • dyarnez Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 12:18
            Bo lubimy jak niektóre czterdziestolatki czytają nam bajki na dobranoc...
            • antygen Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 12:22
              niektórzy tylko do tego sie nadają ;)
              • dyarnez Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 12:28
                Ale przepraszam.....do czego ? Czy do bycia chłopcem,czy też do słuchania bajek
                ? :-)
                • antygen Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 12:37
                  do czytania bajek i ich opowiadania ;)
                  • dyarnez Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 12:41
                    Nieeee..... w to, to już nie uwierzę :-) Myślę,że książeczką z serii "przeczytaj
                    mi mamo" każdy by sobie poradził :-)
                    • antygen Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 12:54
                      uwierz i to nie w ducha, te czytankę już przerabiałam. pozdrawiam, koniec pracy,
                      znikam
                      • dyarnez Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 13:02
                        Nawet przez myśl mi nie przeszło,że mogła byś opuścić taką lekturę.
                        Jak koniec pracy- to życzę miłego popołudnia i miłej bajeczki na dobranoc z
                        morałem :-))))

                        Czy Ty jesteś tym duchem,że znikasz ? Ja tak nie potrafię....
    • joanna784 Re: młodszy ode mnie 20.09.07, 14:31
      wiesz, 2 lata to naprawdę żadna różnica. choć kiedyś mialam taką
      miłość- byl 2 lata młodszy.on też był zainteresowany,spotykaliśmy
      się po kryjomu,bo wszyscy byli przeciwko nam-jak to 2 lata młodszy
      chłopak. nasi rodzice tez nie byli zadowoleni-ja miałam 17 on 15
      lat.no i skończyło się bo ani ja ani on nie mieliśmy tyle odwagi w
      sobie żeby światu pokazac fakalca. teraz czasem sobie myślę że jakby
      nie nasze tchurzostwo coś mogloby z tego być.kiedyś go spotkałam i
      powiedział że jeszcze o mnie czasem myśli...ech....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka