Dodaj do ulubionych

Watek ogorkowy

17.07.03, 09:24
...bo musze dzis kupic ogorki. Do obiadku. Bowiem dzis
przyjdzie czlowiek majacy pojecie. My tez mamy pojecie
ale ten co przyjdzie ma wieksze i mysle ze moze nam pomoc.
Poza tym szukam i szukam i nie moge znalezc.
Boze jaka posucha intelektualna!
Obserwuj wątek
    • wodnik74 Re: Watek ogorkowy 17.07.03, 09:47
      A co będzie na obiad??? :)))
      • sabba Re: Watek ogorkowy 17.07.03, 09:48
        gazpacho:)) Taki chlodnik pomodiorow-ogorkowo-papryczny
        plus dodatki:)))) w sam raz na duchote i upaly....
        • wodnik74 Re: Watek ogorkowy 17.07.03, 09:58
          kurczę uwielbiam gazpacho!!!!! Ale jadłam to tylko oryginalne w Hiszpanii,
          znaczy nie wiem jak się to robi i niestety nie mam odpowiednich narzędzi w
          postaci miksera... A dodajesz bułkę tartą?
          • sabba Re: Watek ogorkowy 17.07.03, 10:01
            co prawda nie pamietam dokladnie przepisu ale wydaje mi
            sie ze tak...choc moje gazpacho to pewnie nie takie
            samczne jak prawdziwe hiszpanskie ktorego nigdy nie
            jadlam:((( Ale daja duzo byzylii, czosnku no i wrzucam
            kostki lodu:)))
            a na zagryzke tosty z mozarella...
          • sabba hihi 17.07.03, 10:02
            to nie dostaliscie z okazji slubu robota kuchennego?:)))
            To taki przeciez typowy prezent slubny:)))))
            • gph teraz już chyba nie. 17.07.03, 10:04
              teraz na ślubach daje się masę nikomu-nigdy-nie-przydatnych dupereli...
              • wodnik74 Re: teraz już chyba nie. 17.07.03, 10:06
                gph napisał:

                > teraz na ślubach daje się masę nikomu-nigdy-nie-przydatnych dupereli...

                ROBOT KUCHENNY JEST BARDZO PRZYDATNY!!!! :))))) Niestety go nie mam :((
                • gph ależ ja robotowi przydatności w żaden sposób nie 17.07.03, 10:12
                  odmawiam..
                  jeno dawno już nie widziałem, żeby ktoś na ślubie pudło z robotem wręczał... no
                  chyba, że z takim, któy w wyniku spięcia może poszatkować właścicieli, podpalić
                  chałupę i jeszcze się wyłgać w sądzie... :)
              • sabba Re: teraz już chyba nie. 17.07.03, 10:08
                np? myslalam ze sezon wazonow, krysztalowych kieliczkow
                (moga byc przydatne) czy poscieli juz mina...

                Tutaj jest cos takiego co mnie sie osobiscie nie podoba
                bo lubie niespodzianki...ale ponoc praktyczne toto jest:
                w domu towarowym jest tzw stol nowozencow i lista, przez
                nich zrobiona, co by chcieli. Rzuca sie haslo wsrod gosci
                ze cos takiego jest, oni tam ida, wybieraja z listy co
                chca i placa za to...to jest takie beznamietne i na odwal
                sie....
        • gph fuj fuj fuj 17.07.03, 10:01
          parę razy mię kobieta usiłowała przekonać do tej superpotrawy.
          a ja jakoś nie mogę brei ze zmiksowanych jarzyn na chłodno...
          a tak swoją drogą to czemu narzekasz na posuchę intelektualną??
          • sabba Re: fuj fuj fuj 17.07.03, 10:03
            jakos sie tak nieintelektualnie czuje....w tym zaduchu
            nic wymslec nie moge...

            ja tez nie znosze chlodnikow...ale gazpacho to wyjatek bo
            kocham pomidory....w kazdej postaci
            • gph Re: fuj fuj fuj 17.07.03, 10:10
              sabba napisała:

              > jakos sie tak nieintelektualnie czuje....w tym zaduchu
              > nic wymslec nie moge...
              etam. to przejdzie. jakby człowiek cały czas coś wymyślał, to już dawno ta
              planeta byłaby kompletnie rozpieprzona. więc chwała za okresy przestoju.

              > ja tez nie znosze chlodnikow...ale gazpacho to wyjatek bo
              > kocham pomidory....w kazdej postaci

              to powinnaś zostać politykiem. jakby Cię jakaś podenerwowana frakcja obrzuciła,
              mogłabyś wystąpić z tym oświadczeniem ;)
            • wodnik74 Re: fuj fuj fuj 17.07.03, 10:11
              sabba napisała:

              > jakos sie tak nieintelektualnie czuje....w tym zaduchu
              > nic wymslec nie moge...
              >
              > ja tez nie znosze chlodnikow...ale gazpacho to wyjatek bo
              > kocham pomidory....w kazdej postaci
              >
              >
              ja też nie znoszę chłodników :))) a to gazpacho, któe jadłam było w ogóle bez
              pomidorów, tylko bazylia, czosnek zielone ogórki i zielona papryka - i było
              całe zielone i bardzo czosnkowe
              • gph wodniku... bo mi się zara cofnie na zielono.. nt. 17.07.03, 10:13
                • wodnik74 Re: wodniku... bo mi się zara cofnie na zielono.. 17.07.03, 10:15
                  okej, okej, porozmawiajmy o kanapkach z kiełbasą i musztardą :)))))
                  • gph rozmowa będzie krótka 17.07.03, 10:20
                    wodnik74 napisała:

                    > okej, okej, porozmawiajmy o kanapkach z kiełbasą i musztardą :)))))
                    nie lubię.. :)
                    • sabba a co lubisz?:))) ntxt 17.07.03, 10:22


                      • gph lubię popijać piwko i rozmawiac z przyjaciółmi. 17.07.03, 10:36
                        lubię podróżować, jeść półkrwiste steki, leżeć na pewnej ustronnej łące w
                        górach i patrzeć na obłoki snujące się nad tatrami, lubię dom moich rodzicieli
                        zatopiony w kwiatach, świergot skowronka, którego w ogóle nie widać w bezmiarze
                        błękitnego nieba, lubię siedzieć nad oceanem i uświadamiać sobie, że ciągnie
                        się on tysiącami kilometrów, słuchac szumu fal, lubię jeść zielony groch i
                        łuskać go ze strączków, zażerać się owocami w ogrodzie, jeżdzić na rowerze
                        latem, lubię duszne wieczory, kiedy można tylko wyłozyć się gdzieś wygodnie i
                        czekać na zapadnięcie zmroku, lubię małe mieściny i ich niezauważany przez ogół
                        turystów klimat, lubię jeżdzić pętlą bieszczadzką, patrzeć na góry i
                        przypominać sobie, jak to było kiedy jeszcze po nich chodziłem...
                        • sabba O! 17.07.03, 10:39
                          to piekne zaniemowilam
                        • wodnik74 Re: lubię popijać piwko i rozmawiac z przyjaciółm 17.07.03, 10:57
                          poeta.

                          Dosyć podzielam :)))
                          • gph każdy jest poetą. a fakt bycia wybrednym 17.07.03, 14:35
                            nie przeszkadza w silnym odczuwaniu rzeczy ważnych i pięknych :)
              • sabba gazpacho bez pomidorow.... 17.07.03, 10:17
                ...tym mnie zmartwilas:(((( ale co tam, kazdy oryginalny
                przepis ulega metamorfozie i wcale nie musi byc danie
                przez to mniej smaczne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka