Dodaj do ulubionych

Jak wam się zdaje...

11.10.07, 19:32
Drogie dziewczyny (piszę do tych co jeszcze nie rodziły) jak
wyobrażacie sobie poród, czym on jest? Pierwsze skojarzenie. Nie
chcę rozpisywania czy lepszy naturalny, czy cc. Sama się ostatnio
nad tym zastanawiałam od kogo i kiedy usłyszałam pierwszą opowieść o
porodzie. Czy Mama opowiadała mi kiedykolwiek jak to się działo, tak
ze szczegółami? Skąd się wzięło moje wyobrażenie o porodzie, kto, co
i jak je wykreował?

Wszędzie czytam, że kobiety panicznie się boją porodu. Ale dlaczego?
W którym momencie życia kobieta styka się z informacją, że jest to
coś niemal nie do przejścia?

Napiszcie kilka swoich przemyśleń, historii które usłyszałyście,
wystukajcie na klawiaturze kilka słów-skojarzeń.

PORÓD-STRACH,LĘK,BÓL, A MOŻE PORÓD-ENERGIA,INTEGRACJA Z WŁASNYM
CIAŁEM I CIAŁEM DZIECKA,PIĘKNO?

Mówi się, że nie jest możliwe być z kimś bliżej, jak z partnerem,
łącząc się w jedno: duchowo i cieleśnie. Czy oby na pewno? A ten
kontakt, który odczuwa Matka ze swoim dzieckiem w czasie porodu,
czyż nie jest bliższy? Ciało wychodzące z ciała?
Obserwuj wątek
    • liccec Re: Jak wam się zdaje... 12.10.07, 10:46
      Liczyłam na waszą pomoc. Może jednak udałoby wam się coś napisać?
    • katikot Re: Jak wam się zdaje... 12.10.07, 13:45
      Hmm, a czemu tak nalegasz, żebyśmy coś napisały?
    • maja8549 Re: Jak wam się zdaje... 12.10.07, 20:23
      ojej a po co Ci to??
      • liccec Re: Jak wam się zdaje... 13.10.07, 11:35
        Bo piszę pracę, temat łączy się z moim pytaniem, a raczej...wasze
        opinie mogą mi wiele podpowiedzieć, nasunąć pewne tezy, argumenty.
        Jestem w takim momencie, że albo będę lać wodę i bęłkotać, albo
        posłucham co inni mają na ten temat do powiedzenia i to nałoży nowy
        tok myślenia, nową problematykę. Nie mogę wciąż się opierać o nudne
        artykuły, czasopisma naukowe, książki, etc. Potrzebuję "żywej mowy"
        waszej opinii.
        • liccec Re: Jak wam się zdaje... 14.10.07, 12:11
          No? Macie odpowiedź, więc? Myślałam, że gruchnie gro postów
          • cafe_de_flore Re: Jak wam się zdaje... 14.10.07, 14:48
            No dobra, pomoge i napisze jak to sobie wyobrazam. Mysle, ze jest to
            niepowtarzalne uczucie dla kazdej kobiety, a kwestia nastawienia sie do tego
            wydarzenia ma dla kazdej kobiety ogromne znaczenie. Ja uwazam, ze jest to bardzo
            intymne przezycie, i chcialabym rodzic w mozliwie jak najmniejszym gronie, ja +
            polozna, lub ja + lekarz (prywatna sala to dla mnie priorytet). Uwazam tez, ze
            jesli kiedys bede miala rodzic, to chcialabym w wodzie, przy muzyce i mozliwie
            przygaszonym swietle. Zdaje sobie sprawe, ze to ogromny bol i boje sie go, ale
            chyba kadzda musi przez to przejsc. Nie krytykuje kobiet ktore na wlasne
            zyczenie robia cc. To ich wybor. Wola mniejsze cierpienie i bardziej komfortowy
            "zabieg". Sa -jak zawsze-plusy i minusy cc. Byc moze bedac w ciazy tez
            zdecyduje ze chce miec cc, nie wiem. Powinnas popytac dziewczyn w ciazy. My
            chyba jeszcze po dwudziestce raczej o tym nie myslimy na powaznie :)
          • katikot Re: Jak wam się zdaje... 14.10.07, 14:49
            Ja niestety nie pomogę, nie zamierzam mieć dzieci, więc temat porodu mnie nie interesuje.
    • mama007 Re: Jak wam się zdaje... 15.10.07, 11:35
      liccec napisała:

      > Drogie dziewczyny (piszę do tych co jeszcze nie rodziły)

      nie do mnie niby, ale napisze, co tam ;)


      jak
      > wyobrażacie sobie poród, czym on jest? Pierwsze skojarzenie. Nie
      > chcę rozpisywania czy lepszy naturalny, czy cc. Sama się ostatnio
      > nad tym zastanawiałam od kogo i kiedy usłyszałam pierwszą opowieść
      o
      > porodzie. Czy Mama opowiadała mi kiedykolwiek jak to się działo,
      tak
      > ze szczegółami? Skąd się wzięło moje wyobrażenie o porodzie, kto,
      co
      > i jak je wykreował?
      >


      ja mysle, ze wyobrazenie porodu, ogolne informacje mamy zakodowane
      od malego, bo od malego to wszystko slyszymy. ze boli, ze dlugo,z e
      trudno, ze meczace, ze to, ze tamto. na pewno opowiadala mama,
      babaica, ciocia, itp - pamietajcie ze 50 lat temu czy nawet 20 nie
      bylo cc na zyczenie, nie bylo znieczulen zewnatrzoponowych, nie bylo
      24h z dzieckiem po porodzie, nie bylo odwiedzin na porodowkach. i
      wcale sie nie dziwie ze opowiadaja to jako horror!!


      > Wszędzie czytam, że kobiety panicznie się boją porodu. Ale
      dlaczego?

      mysle, ze kobiety boja sie NIEZNANEGO. jakikolwiek lek, ale
      oswojony, jest lepszy niz lek przed nieznanym. decydujac sie na
      drugie dziecko juz wiesz na co sie piszesz, chocby pierwszy porod
      byl trauma...

      > W którym momencie życia kobieta styka się z informacją, że jest to
      > coś niemal nie do przejścia?
      >
      > Napiszcie kilka swoich przemyśleń, historii które usłyszałyście,
      > wystukajcie na klawiaturze kilka słów-skojarzeń.


      moje skojarzenia z porodem zanim jeszcze rodzilam - ze cokolwiek
      bedzie najbardziej sie boje CC w znieczuleniu ogolnym. dlatego ze
      nie wyobrazalam sobie jakbym mogla urodzic dziecko 'nieswiadomie',
      nie widziec go od razu, nei przytulic, nie dostac... wiedzialama ze
      MUSZE byc caly czas swiadoma i widziec co sie z dzieckiem dzieje. i
      nie wyobrazalam sobie zostawic dziecko w jakiejs noworodkowej sali
      itp. (i tak zrobilam, corka byla ze mna non stop w szpitalu, nawet
      podczas kapania nie dalam sie wygonic :D)


      >
      > PORÓD-STRACH,LĘK,BÓL, A MOŻE PORÓD-ENERGIA,INTEGRACJA Z WŁASNYM
      > CIAŁEM I CIAŁEM DZIECKA,PIĘKNO?
      >
      > Mówi się, że nie jest możliwe być z kimś bliżej, jak z partnerem,
      > łącząc się w jedno: duchowo i cieleśnie. Czy oby na pewno? A ten
      > kontakt, który odczuwa Matka ze swoim dzieckiem w czasie porodu,
      > czyż nie jest bliższy? Ciało wychodzące z ciała?

      a teraz z doswiadczenia matki - uwierz, ze w czasie porodu nie
      myslisz o tym jakie to piekne i wzruszajace bla bla bla. niektore
      porody nie bola, niektore bola. niestety wiekszosc jest tych
      drugich ;) oczywiscie szybko sie zpoamina jak to sie mowi - i to
      jest prawda. bo dostajac dziecko na brzuch dostajesz takiego kopa
      adrenaliny, ze nie myslisz o tym ze bolalo...


      uff.. to sie napisalam :)
      • rasgeea Re: Jak wam się zdaje... 16.10.07, 09:44
        nie powiem że sie nie boję, Strach przed czymś nowym, nieznanym jest
        zroumiały jak najbardziej. Wiem, ze łatwo nie bedzie, ale do jasnej
        cholery kiedyś kobiety rodizły bez znieczuleń i te pe i dawały radę,
        wieć co ja mam nie dać?!
        W ogóle to choć mi sie wcale nie spieszy to sobie myslę, że być w
        ciązy to zajebista sprawa:)))
        • liccec Re: Jak wam się zdaje... 26.10.07, 13:45
          Chciałam wam bardzo podziękować za wasze wypowiedzi.
          Nawet nie wiecie jak mi pomogłyście. Na pewno napiszę jak oceniono pracę, ale to
          dopiero na wiosnę. I wtedy wam powiem o czym była ;-)

          Trzymajcie się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka