Dodaj do ulubionych

Zawracanie glowy

19.11.07, 13:15
Sprawa wyglada tak. Jestem teraz w dluuugiej delegacji zagranicznej
(ktora powoli dobiega konca) z m.in. fajna kobieta, z ktora znamy
sie juz od roku. Od dawna cos miedzy nami iskrzylo, ale na delegacji
zaiskrzylo ostatecznie. Ja jestem wolny (zadnych zon i dzieciakow),
a ona dla mnie, na odleglosc, rzucila chlopaka. Od kiedy odkrylismy
nasze uczucia minely juz ponad 3 miesiace. Naprawde mnie na niej
zalezy (zalezalo). Inteligentna, zabawna, piekna i wyrafinowana. Jej
chyba tez na mnie zalezy. Przynajmniej na poczatku zalezalo.
Przymilala sie, byla slodka, nawet dla mnie gotowala. Na poczatku
sie docieralismy, byly pewne nieporozumienia ale spedzalismy ze soba
duzo milego czasu. Potem zaczela stroic fochy: niezapowiedziane
wycieczki z kolezankami albo w pojedynke, odwolywanie spotkan, bo to
albo sie zle czuje, albo robi porzadki, albo zakupy. Jak ja gdzies
zapraszalem, to nie miala czasu albo sily. A jak nie zapraszalem, to
robila wyrzuty.
Jadac na te delegacje, nie myslalem o zwiazku z nia. Nie ukrywam, ze
chcialem z korzystac z tego, ze przez kilka miesiecy bede mieszkac w
hotelu i chcialem sie zabawic z turystkami z poludnia Europy,
ktorych sporo w tym miescie. Ale od kiedy postanowilem byc z nia, to
nie bylem z zadna inna. Lepiej, nie bylem z zadna, bo z nia tez sie
jeszcze nie kochalem. Zawsze cos wymyslila: a to zle sie czuje, a to
nie dzisiaj, a to bedzie miala gosci, a to jutro rano musi wczesnie
wstac. Nie naciskalem jej, ale chyba rozumie, ze zdrowy facet ma
swoje potrzeby. A musze powiedziec, bez przechwalek, ze nawet bez
starania sie mialem 5 stuprocentowych seksualnych propozycji, ktore
jednak odrzucilem, dla niej. Teraz jest ostatni tydzien delegacji.
Oboje mamy duzo wolnego czasu, duzo wolnych wieczorow i ona juz dzis
rano mi zakomunikowala, tak, zakomunkowala, bo brzmialo to jak
bezduszny komunikat na dworcu, ze ona dzis jutro chyba caly czas
wolny spedzi w lozku, spiac. Nie wiem, to ostatni tydzien. Po
powrocie do Polski bedziemy miec duzo mniej wolnego czasu i duzo
mniej okazji. Dam jej jeszcze jutro na wyspanie, ale jesli w srode
znowu mi powie, ze idzie spac, to od razu pojde na dyskoteke wyrwac
cos, bo juz dluzej nie wytrzymam. Naprawde ja kochalem, ale nie bede
juz znosil traktowania mnie jak napalonego natreta-zboczenca.
Obserwuj wątek
    • jekaterina27 Re: Zawracanie glowy 19.11.07, 13:20
      Mysle ze ma innego .Bo gdyby mi zalezalo na mezczyznie to nawet śpiaca
      zaprosilabym go do siebie ,niech śpi razem ze mną:)
      • beige5 Re: Zawracanie glowy 19.11.07, 13:25
        Nie ma innego. To wiem, m
        • melulu_1 Re: Zawracanie glowy 19.11.07, 13:28
          beige5 napisał:

          > Nie ma innego. To wiem, m

          Takiej pewności nie maożesz mieć nigdy
          Ja też kiedyś byłam pewna na 100%.Zawiodła mnie moja pewność .
          Myśle podobnie jak jekaterina ale może być tak ,że ,nie ma nikogo a przestałeś
          jej sie podobać .Wiele przyczyn może być
          Pozdrawiam
          • beige5 Re: Zawracanie glowy 19.11.07, 13:40
            Gdyby znalazla sobie nnego, to chyba bym to nawet latwiej i szybciej
            zrozumial, ale tak nie jest. Po pierwsze, jak ona mowi, ze idzie
            spac, to naprawde idzie. Wiem, to od dwojga ludzi, ktorzy z nia
            mieszkaja. A po drugie, jak na jakiejs imprezie zatancze z inna
            dziewczyna, to potem robi mi glupie sceny zazdrosci i ciche dni.
            • missssi-3 Re: Zawracanie glowy 19.11.07, 13:43
              Moze udaje zazdrosna bo nie ma jeszcze innego i trzyma ciebie tak na wypadek
              ,no wiesz gdyby inny sie nia nie zainteresowal Porozmawiaj z nia szczerze
              otwarcie co mysli na temat waszego zwiazku A najlepiej to znajdz sobie inna !
              • beige5 Re: Zawracanie glowy 19.11.07, 13:48
                Az o takie chamstwo i wyrachowanie jej nie podejrzewam, zeby po
                dwoch miesiacach, podczas ktorych do niczego jeszcze nie doszlo, ona
                juz szukala sobie innego. Serio, nie jestem az taki najgorszy,
                jeszcze mlody, z kasa tez niezle i gdyby chodzilo mi tylko o seks,
                to z kazdej imprezy moglbym wyjsc z kims ze stanow wyzszych srednich
                pod wzgledem atrakcyjnosci.
                • missssi-3 Re: Zawracanie glowy 19.11.07, 13:50
                  Moze przeceniasz siebie ?Dla Niej moze taki az CUDOWNY nie jestes???Nie wiem
                  Rozmawiaj z Nia .
                  • beige5 Re: Zawracanie glowy 19.11.07, 13:54
                    Nie przeceniam sie. I wlasciwie to ona zaczela ten zwiazek. I juz
                    tez fochami, "dlaczego jeszcze do niej uderzam i na co czekam". Sama
                    dla mnie rzucila swojego chlopaka, dajac tym samym do zrozumienia,
                    ze bierze mnie na powaznie. No to zaangazowalem sie i chyba na
                    prozno.
                    • missssi-3 Re: Zawracanie glowy 19.11.07, 13:59
                      Moglo jej sie wszystko odmienic Nie wiem nie bylam w takiej sytuacji Nie bede
                      wiecej 'gdybać' Rozejrzyj sie za inna to najlepsze lekarstwo i najlepsze
                      rozwiazanie .poz
          • beige5 Re: Zawracanie glowy 19.11.07, 13:43
            I jeszcze cos. Czasem nawet powie albo zrobi cos podniecajacego, a
            jak sie zaczynam nakrecac, to ona nagle mnie stopuje. Doslownie
            zawracanie glowy.
    • t-rex33 Re: Zawracanie glowy 19.11.07, 14:19
      beige5 napisał:

      A musze powiedziec, bez przechwalek, ze nawet bez
      > starania sie mialem 5 stuprocentowych seksualnych propozycji,
      ktore
      > jednak odrzucilem, dla niej.

      zasada jest taka: nigdy nie odrzuca sie stuprocentowych propozycji :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka