endormin.a 16.01.08, 00:06 sluzyla jako podklad do makijazu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luccio1 Re: masc Tormentiol... 16.01.08, 20:44 Tego nie pamiętam. Pamiętam za to maść "linomag" jako środek ochrony twarzy przed mrozem - w "zimę stulecia" 1962/63. (Mama pachniała tą właśnie maścią). Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: masc Tormentiol... 27.01.08, 16:01 Pamiętam także maść cynkową - nakładaną na spierzchnięcia, które pojawiały się na twarzy po wyjściu na mróz. Odpowiedz Link Zgłoś
4kika Re: masc Tormentiol... 28.04.14, 06:33 Oczywiście! Tormentiol jako podkład był rewelacyjny! Odpowiedz Link Zgłoś
plater-2 Re: masc Tormentiol... 29.04.14, 12:09 Mysmy kupowali za Gierka "maść z pieskiem" w Pewexie. Chodzi o Penaten w niebieskim okragłym pudełku, był tam narysowany jakby pasterz i piesek. de.wikipedia.org/wiki/Penaten-Creme Odpowiedz Link Zgłoś
ol-dom Re: masc Tormentiol... 03.05.14, 12:43 maść cynkowa z kwasem salicylowym -"na pryszcze" Odpowiedz Link Zgłoś
kasia285 Re: masc Tormentiol... 06.05.14, 01:21 a ja pamietam masc z kotkiem lub tygrysem miala niesamowity zapach smarowalo sie nia skronie w bolach glowy Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: masc Tormentiol... 06.05.14, 23:34 Pamiętam "maść tygrysią" w maleńkich okrągłych płaskich pudełkach. Kupowało się ją "na placu". Najpierw był to produkt tajski - z angielskim tytułem "Temple of Heaven"; później przywożono ją z Wietnamu - wtedy na pokrywce była gwiazda pięcioramienna, a wokół niej napis - też po angielsku: "Ho Chi Minh City - Chemical Factory Nr. 1". Gdy mając katar posmarowało się nią górną wargę oraz wtarło się nieco w nasadę nosa - natychmiast się "przetykał". Odpowiedz Link Zgłoś