dynamitee
07.02.08, 20:51
tematem m-ca w lutowym "Z" jest temat odmienności, inności:
partnerstwo.onet.pl/1465103,3505,,przeciw_formie_i_normie,artykul.html
jest też rozmowa z antropologiem kultury, prof.Rochem Sulimą i takie
jego słowa:
"Bycie odmieńcem przynosi satysfakcję, ponieważ stawia w centrum
zainteresowania i daje to, czego się dzisiaj od nas oczekuje- bycie
innym niż wszyscy (...) Dziś inność jest najbardziej poszukiwanym
dobrem. Pijemy tę samą coca-colę, oglądamy ten sam program
telewizyjny, mamy te same metki, więc czym się różnić?"
jak czytam takie fragmenty mam wrażenie, że świat wariuje. kiedyś na
forum Dilbertoza był wątek o posiadaniu ciekawego, interesującego
hobby i jak to jest mile widziane w środowiskach pracowniczych.
i co? żeby zrobić wrażenie na innych mam wymyślać siebie od nowa?
kreować się na "wyjątkową"/"jedyną w swoim rodzaju"/"inną niż
wszyscy"? nie rozumiem tego i buntuję się na samą myśl o tym.