Dodaj do ulubionych

o inności

07.02.08, 20:51
tematem m-ca w lutowym "Z" jest temat odmienności, inności:

partnerstwo.onet.pl/1465103,3505,,przeciw_formie_i_normie,artykul.html

jest też rozmowa z antropologiem kultury, prof.Rochem Sulimą i takie
jego słowa:

"Bycie odmieńcem przynosi satysfakcję, ponieważ stawia w centrum
zainteresowania i daje to, czego się dzisiaj od nas oczekuje- bycie
innym niż wszyscy (...) Dziś inność jest najbardziej poszukiwanym
dobrem. Pijemy tę samą coca-colę, oglądamy ten sam program
telewizyjny, mamy te same metki, więc czym się różnić?"

jak czytam takie fragmenty mam wrażenie, że świat wariuje. kiedyś na
forum Dilbertoza był wątek o posiadaniu ciekawego, interesującego
hobby i jak to jest mile widziane w środowiskach pracowniczych.
i co? żeby zrobić wrażenie na innych mam wymyślać siebie od nowa?
kreować się na "wyjątkową"/"jedyną w swoim rodzaju"/"inną niż
wszyscy"? nie rozumiem tego i buntuję się na samą myśl o tym.
Obserwuj wątek
    • dynamitee Re: o inności 07.02.08, 20:53
      z innej beczki: mieliście sytuacje w swoim życiu, że czuliście się w
      jakiś sposób inni/ odmienni? niekoniecznie w sensie negatywnym.
      • z_milo Re: o inności 10.02.08, 12:33
        dynamitee napisała:
        z innej beczki: mieliście sytuacje w swoim życiu, że czuliście się w
        jakiś sposób inni/ odmienni? niekoniecznie w sensie negatywnym.

        ...ja wczoraj :) ćwiczę sobie na siłowni, na tzw. motylku i patrzę sobie na moje
        stopy, a tam chińskie (?) halówki za 9zł... taki wstyd... żadnej "pumy" na
        bucie, żadnego "adidasa" na piersi, żeby choć jakieś małe logo gdzieś jakoś,
        które mogłoby mnie w tej rozćwiczonej społeczności umiejscowić, a tu nic,
        bezwtsydne halówki i dres no name... taa, poczułam się jak odszczepieniec... ale
        cóż zrobić, jak jestem niemal uczulona na "głośno" i wszędobylsko prezentowane
        logo marek... może jestem jak narciarscy skoczkowie, których każdy centymetr
        skafanderka kosztuje sponsorów bo można na nim wyszyć nazwę marki... może gdyby
        ktoś mi zapłacił... ;)
        • dynamitee Re: o inności 10.02.08, 18:57
          zawsze mnie zastanawiało to parcie ludzi na markę: markowe ubrania,
          kosmetyki, buty, itd. zapytałam się nawet kilku osób, co widzą w
          tzw. markowych produktach. zazwyczaj padały argumenty typu: dłużej
          się trzymają, lepsza jakość, itp. z ciekawości sprawdziłam kilka
          marek. argument "lepsza jakość/ dłużej się trzymają" nie sprawdził
          się :)
        • dynamitee Re: o inności 10.02.08, 19:05
          odmieńcem zawsze czułam się na imprezach zakrapianych alkoholem albo
          w pubach, kiedy ktoś zachęcał mnie do picia wódki, piwa (których nie
          znoszę), ja odmawiałam, a w odzewie słyszałam: "wyluzuj", "ty chyba
          nie urodziłaś się w Polsce", "daj spokój, napij się" itp. ludzie w
          Polsce mają problem ze zrozumieniem, że ktoś może nie chcieć pić
          alkoholu, że ktoś może bawić się bez niego na imprezach. dla Polaków
          nie do pomyślenia :)

          • naiwniara100 Re: o inności 16.02.08, 22:02
            Właśnie...
            dokładnie takie mam odczucia...
            zdarza mi sie wypić lamkę wina.. ale i bez tego umiem się bawic:-)
            nie znoszę namawiania... ech...
            a co to za zabawa ze "wspomagaczem"? ;-)
    • naiwniara100 Re: o inności 07.02.08, 21:58
      wszystko to moda... poza...
      lęk...
      a gdzie my?
      • z_milo Re: o inności 13.02.08, 16:05
        naiwniara100 napisała:
        wszystko to moda... poza...
        lęk... a gdzie my?

        ...w skorupkach, maseczkach, niewygodnych pozach, rozkrokach,
        rozdarciach, doskonale okopani na swoich pozycjach, połączeni
        niewidocznymi nićmi z tym, czego nie chcemy???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka