to-wlasnie-ja
19.02.08, 14:51
Jako, ze jeszcze nie opanowalam nowej poczty, wiec na chcialabym zadac Ci w tym miejscu pytanie dotyczace trymowania. Mam prawie szesciomies. suczke shih-tzu. Bylam z nia dwa razy u strzyzenia , ale to byla prawdziwa jazda. Stres totalny. Teraz nawet na sam widok gabinetu przykleja sie do mnie i ze strzyzenia nici. W zwiazku z tym mam pytanie- czy mozna, warto nauczyc sie trymowania w domu ( widzialam wytrymowana dwuletnia sunie i bardzo ladnie wygladala )a z czasem przekonac moja psinke tez do strzyzenia , czy jednak poszukac trymerki z lepszym podejsciem do zwierzat, lub po prostu poczekac az moja sie przekona do strzyzenia. W tej chwili po prostu sie nie da i nie ma zmiluj. Podobnie z wlosami w uszach- moge zapomniec :( W domu czesze ja regularnie, nie lubi tylko pielegnacji okolic oczu, ale jakos sobie radze. Kapiel tez srednio lubi, ale tragedii nie ma. Tylko to strzyzenie, tym bardziej, ze wolalabym , aby nie miala kitki tylko krotko ostrzyzony pyszczek :(((
Czy moglabys mi poradzic ?