barbarella43
11.03.08, 17:33
Myślałam, że już dawno będzie po sprawie. Niestety, ktoś "uwalił" wątek sprzed kilku dni. Dlaczego go powtarzam? Nurtuje mnie pytanie, czy naprawde winny całej zawierusze na Forum był oskarżany o to przez większość Teletoobis?
oto co napisałam:
Od kilkunastu dni uważnie obserwuję forum i czytam prawie wszystko, co jest tu publikowane. Niekiedy z zażenowaniem, niekiedy z cieniem uśmiechu. Daleka jestem od generalizowania i przyklejania łatek. jedna rzecz jest jednak taka, która zwróciła moją uwagę.
Zastanawiam się, ile w sobie trzeba mieć podłości, nienawiści i trucizny, by bawić sie uczuciami innych. Wiem, że na świecie nie ma niczego stałego. Ludzie są z sobą, kochają się, a poźniej nieraz się rozchodzą. Taka jest kolejność rzeczy. Tak po prostu bywa. Nie znaczy to jednak, że trzeba krzywdzić innych, afiszując sie na forum swą nową zdobyczą, tak zwaną miłością. To wstrętne, kiedy pisze się w tasiemcowych wątkach o intymnych szczegółach osobistych planów życiowych, matrymonialnych, erotycznych, wiedząc jednocześnie, że osoba, która została rzucona, czyta i cierpi. To sadystyczne skłonności, chęć zemsty, upokorzenia drugiego człowieka stoją za takim właśnie zachowaniem. Czy rzeczywście trzeba się chwalic przed wszystkimi forumowiczami intymnymi szczegółami pożycia? Czy te sprawy nie powinny dotyczyć tylko dwojga? Są przecież komunikatory, jest możliwość prowadzenia prywatnej korespondencji. Uzewnętrznianie się w tej formie, to nic innego jak objaw niedojrzałości emocjonalnej. Wstyd mi, jako kobiecie, że przedstawicielka mojej płci potrafi zachowywać się w ten sposób. To wstrętne i niegodne. Nie chcę być złym prorokiem, ale nie wróży to niczego dobrego w jej nowym związku. Prezentowane zachowania są głęboko zakorzenione w psychice tej pani i nie tak prędko może sie ona ich pozbyć. Współczuję jej facetom. Byłemu i obecnemu. Współczuję Tobie Bebi. Jesteśmy mniej więcej w tym samym wieku, więc mogę Ci to powiedzieć: zachowujesz się jak porażona uczuciowo małolata. Podła małolata.