Dodaj do ulubionych

jak minął dzień? laj lalala

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 19:36
Mi minął na ratowaniu kota który, wskoczył do emalii czyli farby, a nie @,
początkowo ratowałem go samodzielnie, najpierw goniąc go po mieszkaniu, potem
brocząc krwią z obu rąk, usiłowałem nie dopuścić by zaschła mu emalia na zadku.
Stres spowodował rozregulowanie kociego zwieracza. Bywa.
Dla zyskania na czasie, zamknąłem go w muszli klozetowej, aby stojąca tam woda
[dolałem ciepłej] nie pozwoliła farbie zaschnąc. Obdzwoniwszy znajomych i
weterynarzy, a następnie w przypływie olśnienia lakierników samochodowych,
dowiedziałem się: margaryna! rozpuszcza emalię> kupiłem kilogram zaprosiłem
koleżankę, rozebrawszy się do kąpielówek wszedłem do wanny rękoma i nogami
unieruchomiając demona, a koleżanka, przełamując zakłopotanie wwaliła weń ten
kilogram margaryny plus płukanie i szamponowanie. Po 2 godzinach tylko 5%
żółtej emalii pozostało na załamanym psychicznie kocie. Tak. To było bardzo
wyczerpujące.
Obserwuj wątek
    • yess Re: jak minął dzień? laj lalala 03.01.02, 19:40
      biedny kociak...ale dobrze ze go wyciagnales z tego. ja tez kiedy o malo nie
      wykonczylam wlasnego kota i przezylam chwile grozy.
      • Gość: XpOver Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 19:50
        Oboje potrzebujemu waleriany.
        Mam tuzin charyzmatycznych sznyt,
        dopełniających mój kipiący optymizmem image.
        Stygmatyk.
        • yess Re: jak minął dzień? laj lalala 03.01.02, 19:53
          to ze potrzebujesz to wiadomo a jak kot?
          • Gość: XpOver Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 19:58
            Ponieważ malowanie trwa, zamknąłem go w kartonie po pralce...
            Być może jest na mnie obrażony, chwilowo jest mi wszystko jedno.
            pewnie będzie wkrótce rzygał, jak nie emalią to margaryną. Właśnie się
            wylizuje. Już dzisiaj nie nadrobię straconego czasu. Mellisa!
            • yess Re: jak minął dzień? laj lalala 03.01.02, 20:02
              polecam persen forte
              • onlyania Re: jak minął dzień? laj lalala 03.01.02, 20:09
                sorry, osczecie pamiec pewnego kotka mego swietej pamieci, bo ten byl
                uzalezniony od waleriany!!!!!!!!!! i dlatego zle skonczyl......
                zawsze bylam przekonana ze to dzieci nie powinny miec dostepu do apteczki kot
                mnie ow przekonal ze to nie prawda...........
                jak podlapal nakretke od waleriany, tak sie nawalal jak cpun....
                w domu byla akcja OBECNOSC WALERIANY WZBRONIONA!!!!!!!!!!!
                • onlyania Re: jak minął dzień? laj lalala 03.01.02, 20:14
                  ACHA, JEST JESZCZE JEDNA AKCJA.........
                  otoz mialam kota uzaleznionego od ogorkow!!!!!!!!!!!!
                  w domu nie bylo ogorkow bo wszystkie byly zjadane przez kota!!!!!!!!
                  i jeszcze jaki zly potrafil byc jak widzial ogorka, malo oczu nie wydrapal
                  osobie ktora dobrala sie do jemu tylko w domu przyzwolonych ogorkow....
                • Gość: XpOver Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 20:14
                  Ja swojej wcześniejszej kotce owszem dałem walerianum, owszem zainteresowała
                  się, ale okazała silny charakter.
                  Natomiast ten aktualny mały, mruczy sobie dupek w kartonie! Co za odporność
                  psychiczna!
                  • laura! Re: jak minął dzień? laj lalala 03.01.02, 22:33
                    Mnie napastował kot sąsiadów w letnie , upalne noce. Drzwi balkonu rozwarte na
                    oścież, wręcz zachęcały go do wędrówek na sąsiadujący balkon. Pierwsza noc była
                    szokiem, obudzona obecnością-nieobecnością... wyczułam go przez sen, to tak
                    samo jak ktoś obserwuje cię za twoimi plecami i to czujesz, odwracasz się i
                    łapiesz jego wzrok. Budzę się w nocy i nagle na moje łóżko wskakują dwie
                    płonące żarówki, doskonale zsynchronizowane jeśli chodzi o odległość między
                    nimi. Reakcja oczywista – krzyk i głowa pod kołdrę. Pierwsze co pomyślałam to
                    logiczna (?) kalkulacja, jak koty wchodzą po balkonach na siódme piętro.
                    Ponieważ nie znałam jego pochodzenia, a wyglądał diabelsko ganiałam za nim po
                    całym mieszkaniu z kołdrą w ręku. Nie wiem kto bardziej się bał. Ale jemu się
                    spodobało. Następnej nocy przed snem zamknęłam z niechęcią balkon... ale on był
                    już za chwile i skrobał pazurami w szybę ;))))
                    • Gość: XpOver Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 23:42
                      Mój kot w nocy
                      1 drukuje instrukcję obsługi faxu
                      2 dzwoni z komórki do mojego prawnika o 4.rano
                      3 gra na gitarze
                      4 rozmraża lodówkę
                      5 segreguje kompakty [kończy w fazie zwalenia wszystkich na podłogę]
                      6 ćwiczy słówka angielskie
                      -po paru minutach po przebudzeniu uświadomiłem sobie, że jego "well.. twelwe...
                      wow... one..." to po prostu modulowane miau miau
                      7 za dnia; podskakuje pionowo i w apogeum skoku zaczyna biec w powietrzu,
                      bezskutecznie (naoglądał się animowanych bajek?)
                      • laura! Re: jak minął dzień? laj lalala 03.01.02, 23:51

                        Mam nadzieję, że twój prawnik też ma kota, który odbiera te telefony o 4. nad
                        ranem.
                        Reszta mieści się w międzynarodowych standardach zachowań kotów nadzwyczajnych.

                        I nie pozwól mu ogladac Batmana jesli mieszkasz powyżej 3. piętra.

                        • Gość: XpOver Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.02, 23:57
                          On ogląda tylko gry zespołowe w zasadzie tylko football
                          na balkon go nie puszczałem, bo przynosił chrabąszcze i jeżyki
                          • laura! Re: jak minął dzień? laj lalala 04.01.02, 00:03
                            Pierwsze wskazuje ze to jednak samiec (a już liczyłam na jakieś kocięta)

                            Drugie zaś, że to chyba Ty jesteś wielbicielem animowanych bajek, moze to nie
                            chrabąśzcz i jeżyk tylko Żwirek i Muchomorek
                            • Gość: XpOver Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 00:19
                              Wiesz mam teraz około siódmego kota (na raz max 3) aktualny jest małym
                              półrocznym persikiem aktualnie mrucząco margarynowym.
                              • laura! Re: jak minął dzień? laj lalala 04.01.02, 00:22
                                jeśli będziesz miał kotka do podarowania, daj mi znać...
                                tak tęsknię za mruczeniem...
                                mówię poważnie
                                • Gość: XpOver Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 00:26
                                  aaa.. widzisz!
                                  mój gnojek ma zawsze pół godziny przed zaśnięciem mruczanko na piersi
                                  mam nawet
                                  • laura! Re: jak minął dzień? laj lalala 04.01.02, 00:36
                                    a widzisz,z powodu mruczenia zaliczyłam kiedyś wpadkę z pewnym facetam...

                                    zapytał co mnie najbardziej podnieca w jego grze wstępnej

                                    ja, że jego oszałamiające mruczenie i chuchanie do mojego ucha

                                    a on na to, przecież ja ci nigdy nie chuchałem do ucha!!!!!...uuuuuuuuups
                                  • Gość: laura! Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 00:37
                                    a widzisz,z powodu mruczenia zaliczyłam kiedyś wpadkę z pewnym facetam...

                                    zapytał co mnie najbardziej podnieca w jego grze wstępnej

                                    ja, że jego oszałamiające mruczenie i chuchanie do mojego ucha

                                    a on na to, przecież ja ci nigdy nie chuchałem do ucha...uuuuuuuuups
                                  • Gość: onlyania Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 00:40
                                    he he he............
                                    moje kotki zawsze dawaly mi mruczanko na piersi do snu!!!!!!!!!!!!
                                    ale jeden z nich mial trudne dziecinstwo!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    piers to on ssie zanim zamruczy!!!!!!!!!!!!
                                    serio, kot jest chyba je.....ty, znaczy sie glupi jest!!!!!!!!!
                                    nie wspomne o tym, jak on to odmawial wszystkie nabozenstwa majowe z moja mama
                                    (kobieta pobozna moja mama jest, kot tez!!!!!!!)
                                    • laura! Re: jak minął dzień? laj lalala 04.01.02, 00:44
                                      to aż tylu męzczyzn miało trudne dzieciństwo ? ;))))))

                                      on nie głupi tylko ma wyrafinowany smak
                                      • Gość: XpOver Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 00:53
                                        laura! Jak mogłaś zadawać się z facetem, który ani nie chuchał, ani nie mruczał
                                        Ci do ucha przed? i jeszcze się durno pyta co jest najlepsze w jego nicości.
                                        Inaczej teraz patrzę na rozmowę z Tobą o żelaznych bramach raju!!!
                                        • laura! Re: jak minął dzień? laj lalala 04.01.02, 01:07
                                          złe doświadczenia też ucza...

                                          dzięki temu dowiedziałam się, gdzie trzeba iść żeby dojść do żelaznej bramy
                                          raju....

                                          na pierwszym skrzyżowaniu w lewo, później dwa światła prosto, na następnych w
                                          prawo, na czerwonym po skosie, póżniej znowu w lewo, prosto, w lewo, krzywo,
                                          prosto, prawo, le...

                                          • Gość: XpOver powtórzę KLUCZ DO SIEBIE! laurontku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 01:11
                                            NIE KLUCZ!
                                      • Gość: onlyania Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 00:53
                                        sluchaj, ja myslalam ze on cos czul ze ja chora na pluca, wyciagnac chce ze
                                        mnie chorubsko, a ten sie przystawial do cycka mego..........
                                        a won ty ochydo!!!!!!!!
                                        • Gość: XpOver Re: jak minął dzień? laj lalala IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 01:03
                                          ohyda - powiadasz!..

                                          chyba trochę zweryfikuję formy atencji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka