Dodaj do ulubionych

Coś o boskosci codziennej

07.05.08, 18:04
Śniadanie z Bogiem Jacka Kaczmarskiego

Mój Bóg pochyla się nade mną.
-Wstań- mówi, choć za oknem ciemno
I sen domaga się pointy.
Sam nie zna snu, więc mnie pogania
Do mycia zębów, do śniadania,
Siłą perswazji i zachęty.

Mój Bóg nie stworzył świata w tydzień.
Robota mu niesporo idzie,
Ciągle się myli i przeklina;
Grzebiąc w szczegółach - gubi wątek,
Nie wie gdzie koniec, gdzie początek
I sarka że to moja wina.

Wciąż mu nie dość
Zmylonych dróg -
Uparty gość
Mój Bóg

Częściej bezradny niż zaradny
Okazji nie przepuści żadnej
By w ból się wtrącic czyjejś duszy.
Z rozsądkiem zawsze ma na pieńku,
Lecz nie potrafi machnąć ręką,
Nie umie ramionami wzruszyć.

Gdziekolwiek w świecie coś się święci
Tam, jak cierń w pięcie, On się wkręci _
Nieustający ostry dyżur.
Oddaje wieczność dla tej chwili
Gdy nad kimś czule się pochyli,
Chociaż go zdrowo łupie w krzyżu.

Na do drzwi stuk
Kogo by mógł -
Wpuści za próg
Mój Bóg.

Ma żal do swych niebiańskich Braci,
Że słono każą sobie płacić
Za swą do łask i kar gotowość,
Ale podziwia także dość ich
Za wszechmoc, za brak wątpliwości
I za nieludzką pomysłowość.

Sam z rachunkami ma kłopoty;
Nikomu nie wyceni cnoty
I z grzechów też nie zbierze żniwa.
Trochę rozrzutny, trochę próżny -
Zawsze się czuje komuś dłużny,
Więc byle bydlę Go wykiwa.

A każdy dług
Zwala go z nóg
Swój własny wróg -
Mój Bóg.

Nie dziw że czasem już nie zdzierży!
Pić zacznie, jakby żył w oberży
I w cielesnościach się zatraca...
Szukam Go wtedy po melinach
I sam podsuwam rano klina,
Bo On szaleje - ja mam kaca.

Więc kiwa głową przy śniadaniu
Cichy jak wstyd, jak myślnik w zdaniu
Co prawd najprostszych nie uniesie,
Że się za oknem czai ciemność,
Że musi umrzeć razem ze mną,
A mimo to tak żyć mu chce się!

Nie leje łez
Na mroku próg -
Potężny jest
Mój Bóg.
Obserwuj wątek
    • schizoo Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 19:32
      weź chłopie nie spamuj!
      • crimen Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 20:07
        Nie lubisz konkurencji?:)
        • legalna.brunetka Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 20:43
          crimen się obudził ze snu zimowego............ hmm
          • crimen Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 20:56
            Wszyscy się budzą, to i mnie trafiło:)
            • girl_32 Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 20:59
              Niektórzy to się jednak nigdy nie obudzą:PPP:P
              • crimen Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:02
                Królewny Śnieżki, czy Królowie Śniegu?;)
                • legalna.brunetka Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:04
                  crimen z jakiego miasta Ty jesteś? bo jak czytam wpisy twego
                  autorstwa to mam wrażenie, że skądś Cię znam
                  • crimen Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:07
                    To chyba przypadek, bo pewnie nie byłaś w Rzeszowie:)
                    • legalna.brunetka Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:08
                      hmmmmmmmmmmmm
                      byłam
                      nawet wczoraj
                      • crimen Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:11
                        Wczoraj też tam byłem:)
                        • legalna.brunetka Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:14
                          hmm, skoro byłeś ....... hmmm.....
                          • crimen Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:16
                            Wiem co mówię. Muszę znikać. Dobranoc:)
            • legalna.brunetka Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:03
              crimen napisał:

              > Wszyscy się budzą, to i mnie trafiło
              być może... jeśli zakładamy, że wszyscy spali
              • crimen Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:05
                Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś:)
                • girl_32 Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:09
                  Spać a spać oto jest różnica;)
                  • crimen Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:10
                    Zlikwidowałaś swoje forum, to zapadłem w letarg;)
                    • girl_32 Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:12
                      Mam nowe:)
                      Zlikwidowałam forum,zlikwidowałam nick ,dużo się zmieniło od tamtego
                      czasu....nie mam już czasu na net.
                      • crimen Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:15
                        To sinusoida. Też znikałem na dłużej i jednak wracałem.
                        • girl_32 Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:16
                          Czasem potrzebna jest odskocznia od dnia codziennego.:)
                          • crimen Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:19
                            I kilka miłych, niezobowiązujących przyjaźni. Muszę popracować.
                            Dobranoc:)
                            • girl_32 Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:19
                              Dobranoc:)
                              • leziox Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:26
                                To pracujta pracujta,w koncu cos trza robic.Ja tez popracuje,otwierajac sobie
                                pieknie chlodnego browarka i pogulgocze sobie z ochota wielka po upalnym dniu
                                pelnym niezdrowych podniecen.
                                • girl_32 Re: Coś o boskosci codziennej 07.05.08, 21:47
                                  Aż takie one niezdrowe były?;)))
                                  • leziox Re: Coś o boskosci codziennej 09.05.08, 15:35
                                    Taa,to byly takie podniecenia zwiazane z niewolnictwem-inaczej pracá zwanym.Inne
                                    podniecenia,takie zdrowsze przezywam zawsze,ilekroc spotykam sie w realu z
                                    piekna forumowiczká,zwana tez foremká.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka