noida
02.06.08, 13:12
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=80232930&v=2&s=0
Artykuł mocno taki sobie, ale za to nieprawdopodobne są komentarze pod
artykułem. Polskość, okazuje się, mierzy się wyłącznie obecnością "Białego
misia", śledzi i wódki na weselu. Ci, którzy nie mają ochoty na tany tany do
białego rana, to amerykańska stonka na polskiej ziemi. Dywersanci i wrogowie
klasowi. Polski kicz powinniśmy kochać i doceniać! Polskie flagi do tortów!
Nie oddamy wesel zamorskiemu korporacyjnemu wykształciuchowi! Hajda na zdrajców!