Dodaj do ulubionych

Środa o piłce

09.06.08, 15:20
Coś dla Diabolla: Magdalena Środa o Euro 2008 i innych sprawach:

"Postulat równości, głoszony przez uczestników warszawskiej parady
(07.06) powinien obejmować nie tylko gejów i lesbijki, ateistów i
niepełnosprawnych, ale również osoby, które nie interesują się piłką
nożną. Bo właśnie zaczął się okres ich prześladowania. Co włączę
telewizor: piłka. Idę ulicami: piłka. Na pierwszych stronach gazet:
piłka.


Holender Beenhakker stał się narodowym bohaterem (mimo, że pochodzi
z kraju gdzie legalna jest zarówno eutanazja, jak i związki
homoseksualne, co, w normalnych warunkach, powinno mu uniemożliwić
odgrywanie jakiekolwiek publicznej roli w państwie tak pobożnym jak
Polska). Zdjęcie niejakiego Ebiego Smolarka w roli niemowlaka,
zostało wydrukowane przez wiodący dziennik mimo, że - jako żywo -
przypominało czasy, gdy wielbiono geniusz Lenina widoczny ponoć już
od kołyski.




REKLAMA Czytaj dalej





Zaczął się więc okres prześladowań, które są o tyle okrutne, że
niemal nikt nie rozumie problemów i męki prześladowanych.

Bo jest męką nie tylko widok goniących za jedną piłką jedenastu
zdrowych mężczyzn, ale również fakt, że tej beznadziejnej czynności
z pasją i zaślepieniem przygląda się znaczna część populacji. I
gdyby piłkarzami byli ludzie chorzy, którzy, z jakiś powodów, nie
mogą inaczej cieszyć się życiem, lub ludzie biedni, których nie stać
na zakup większej ilości piłek, tak by każdy cieszył się własną –
nie dziwiłoby to mnie. Również wykazałabym pewne zrozumienie gdyby w
piłkę grali i piłką się podniecali wyłącznie mężczyźni. Mężczyźni w
ogóle robią wiele dziwnych rzeczy, które przez innych mężczyzn
traktowane są jako rzeczy wielkie i kształtujące naszą historię.
Mężczyźni bija się i zabijają bez potrzeby lub tylko po to, by mieć
jeszcze więcej okazji do bicia i zabijania się, co – nie wiedzieć
czemu nazywa się – patriotyzmem, a co urosło w naszej kulturze do
wartości do rangi najważniejszej. Tak ważnej, że tym którzy zabijają
lub szykują się do zabijania dzieje się znacznie lepiej niż tym,
którzy rodzą. No bo przecież przeciętny pułkownik, nawet taki który
nikogo jeszcze nie zabił, dostaje z narodowego budżetu znacznie
więcej niż matka, która urodziła kilkoro dzieci. I sądzę, że prócz
wysokiej pozycji materialnej cieszy się on – co najmniej od czasów
bitwy pod Grunwaldem - wysokim społecznym prestiżem. A matki jakoś
nie, choć rodziły jeszcze przed tą bitwą.

Trudno. Kultura jest patriarchalna i dopóki kobiety nie będą
stanowiły większości we władzach politycznych dopóty dziecinne
zainteresowania mężczyzn będą definiowały to, co warte jest
zainteresowania a co nie.

Ale piłką nożna interesują się również kobiety. Dlaczego? Znalazłam
co najmniej trzy wytłumaczenia tego zjawiska. Po pierwsze dlatego,
że współczują mężczyznom. A jest czego; zarabianie pieniędzy
polegające na ganianiu po boisku za niewielką piłką jest zajęciem
godnym współczucia, zwłaszcza, że – paradoksalnie - wzmaga to
zazdrość innych mężczyzn, którzy agresywnie próbują pozyskać piłkę
zawodników dla siebie (bo tak zwanymi kibicami są również
mężczyźni). Po drugie kobiety lubią piłkę nożną, bo starają się
lubić wszystko to, co lubią mężczyźni. Naśladowanie mężczyzn jest
pierwszym krokiem do przejęcia władzy, którą oni posiadają. I
kobiety zaczynają to rozumieć. Po trzecie natomiast dlatego, że w
czasie meczy nie da się nic więcej robić. Więc ci, którym nie
starcza siły do walki przeciw dyskryminacji, poddają się znaczącym
siłom przeciwnika. Kobiety są do tego przyzwyczajone, mistrzostwa
Europy trwają wszak kilka tygodni, a patriarchat trwa już tysiące
lat."

Wybacz, Czcigodny, ale... to jest jakiś bełkot...
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Środa o piłce 09.06.08, 16:31
      Swiete slowa, Stefanie. To jest belkot. Podobnie jak wiekszosc tego co pisze
      pani Sroda.
      • isma Re: Środa o piłce 09.06.08, 16:42
        Ja sie zastanawiam, jak sie do tego maja "dziecinne zainteresowania
        kobiet" typu moda lub kosmetyki ;-))).
        • diabollo Re: Środa o piłce 09.06.08, 20:53
          isma napisała:

          > Ja sie zastanawiam, jak sie do tego maja "dziecinne zainteresowania
          > kobiet" typu moda lub kosmetyki ;-))).
          >

          Czcigodna Ismo, pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoją analogią.
          Jeszcze nie słyszalem, żeby ktoś wyrzucił telewizor przez okno, bo dla przykładu
          koniki wykupiły wszystkie szminki.

          Kłaniam się nisko.
    • diabollo Re: Środa o piłce 09.06.08, 20:13
      stephen_s napisał:

      > Wybacz, Czcigodny, ale... to jest jakiś bełkot...
      >

      Czcigodny Stephenie,
      To nie jest żaden bełkot, z punktu widzenia człowieka takiego jak ja, którego
      piłka nożna w ogóle nie interesuje (czy jak to przepięknie ujęłą czcigodna
      Kochanica: "piłkę ma dupie"), ten tekst to czysta prawda, choć rzeczywiście
      napisany językiem pełnym poczucia humoru, jak widać najwyraźniej nie dla
      wszystkich zrozumiałym.

      A propos, nie dalej niż ze dwa dni temu poważnie zastanawialiśmy się z żoną
      dlaczego kobiety "wchodzą" w ten cały cyrk.

      Może słyszeliście, większość Niemców w ostatnich dniach się oflagowała.
      Obserwując z żoną samochody i ich właścicieli, stworzyliśmy taką małą hipotezę
      roboczą, że liczba flag na aucie ma się odwrtnie proporcjonalnie do poziomu
      intelektualnego właściciela.

      A tu nagle jedzie samochód z jedną flagą z bardzo dobrze i niegłupio wyglądającą
      kobietą. Zbaraniałem, bo mi się hipoteza trochę "sypnęłą", ale moja żona
      spokojnie wyjaśniła:
      "po prostu ta babka napewno pracuje tą chorągiewką nad jakimś facetem".

      Kłaniam się nisko.
      • grzespelc Re: Środa o piłce 09.06.08, 23:18
        Zbaraniałem, bo mi się hipoteza trochę "sypnęłą", ale moja żona
        > spokojnie wyjaśniła:
        > "po prostu ta babka napewno pracuje tą chorągiewką nad jakimś facetem".

        O, prawda, święta prawda :)))
      • stephen_s Re: Środa o piłce 10.06.08, 09:29
        Czcigodny, ten tekst to jak najbardziej bełkot, w dodatku
        seksistowski i pełny hipokryzji. Żeby nie być gołosłownym, wyjaśniam
        za pomocą odpowiednich fragmentów:

        "Postulat równości, głoszony przez uczestników warszawskiej parady
        (07.06) powinien obejmować nie tylko gejów i lesbijki, ateistów i
        niepełnosprawnych, ale również osoby, które nie interesują się piłką
        nożną. Bo właśnie zaczął się okres ich prześladowania. Co włączę
        telewizor: piłka. Idę ulicami: piłka. Na pierwszych stronach gazet:
        piłka."

        Pani Środa pewnie nie zauważyła, ale zastosowała właśnie ten sam
        argument, którego używają przeciwnicy Parady Równości. To znaczy:
        nie chcemy oglądać homoseksualistów na ulicy, to jest prześladowanie
        naszych konserwatywnych poglądów. Tak samo Środa mówi: nie
        interesuję się piłką nożną, więc to, że wszędzie słyszę o piłce,
        prześladuje mnie... Szkoda, że jeszcze nie dodala, że osoby
        interesujące się piłką mają do tego prawo, ale tylko we własnym
        domu! No comments.

        "Holender Beenhakker stał się narodowym bohaterem (mimo, że pochodzi
        z kraju gdzie legalna jest zarówno eutanazja, jak i związki
        homoseksualne, co, w normalnych warunkach, powinno mu uniemożliwić
        odgrywanie jakiekolwiek publicznej roli w państwie tak pobożnym jak
        Polska"

        O matko. Polacy wg Środy są uprzedzeni do Holendrów? Na jakim
        świecie ona żyje?

        "Bo jest męką nie tylko widok goniących za jedną piłką jedenastu
        zdrowych mężczyzn, ale również fakt, że tej beznadziejnej czynności
        z pasją i zaślepieniem przygląda się znaczna część populacji"

        To jest, rozumiem, przejaw niesamowitej tolerancji postępowej prof.
        Środy. Ona nie lubi piłki, więc OCZYWIŚCIE piłka jest po prostu
        głupia i "beznadziejna". Może tak trochę otwartości, pani profesor?

        "Również wykazałabym pewne zrozumienie gdyby w
        piłkę grali i piłką się podniecali wyłącznie mężczyźni. Mężczyźni w
        ogóle robią wiele dziwnych rzeczy, które przez innych mężczyzn
        traktowane są jako rzeczy wielkie i kształtujące naszą historię"

        Przełożę to na polski: mężczyźni to przygłupy, więc od biedy można
        zrozumieć, że lubią tę "beznadziejną" piłkę...

        "Ale piłką nożna interesują się również kobiety. Dlaczego? Znalazłam
        co najmniej trzy wytłumaczenia tego zjawiska"

        Oczywiście, musi być jakieś WYTŁUMACZENIE tego szokującego faktu,
        że "beznadziejną" piłką interesują się kobiety. Bo to niemożliwe, by
        kobiety same z siebie po prostu lubiły ten "dziecinny" sport!

        Powtórzę jeszcze raz: to jest bełkot niegodny osoby z tytułem
        naukowym, bądź co bądź.
        • a000000 Re: Środa o piłce 10.06.08, 11:31
          stephen_s napisał:

          > Czcigodny, ten tekst to jak najbardziej bełkot, w dodatku
          > seksistowski i pełny hipokryzji.

          Stefciu, zawsze uważałam, że na panią Środę szkoda czasu... ot, jeszcze jedna
          nawiedzona wielbicielka WŁASNYCH tez....jej nietolerancja wobec wszelkich
          INACZEJ niż ona myślących aż poraża...

          Nie wiem skąd u Diabolcia ten zachwyt dla tego typu osobników.

          Osobiście nie lubię piłki kopanej, ale wcale nie uważam, że jestem nią
          prześladowana... wszak są mistrzostwa.... w kablu 60 stacji do wyboru, radio
          pięknie gra, pogoda wyśmienita aż za bardzo, internet czeka i kusi
          zdradziecko.... czy KTOŚ MNIE ZMUSZA do oglądania piłki?????

          No i nie życzę sobie, aby pani Środa łączyła w jakikolwiek sposób mojej niechęci
          do kopanej z walką o przywileje dla homo....

          To jest taka sama manipulacja, jak włączenie do agitacji o "prawa dla homo" osób
          niepełnosprawnych...
    • marcinlet Zakompleksiona histeryczka 09.06.08, 21:48
      Nie lubi niech nie ogląda. Żeby nie było, sam nie interesuję się na
      codzień piłką nożną - oglądam tylko od święta (mistrzostwa).
      • diabollo Re: Zakompleksiona histeryczka 10.06.08, 07:39
        marcinlet napisał:

        > Nie lubi niech nie ogląda. Żeby nie było, sam nie interesuję się na
        > codzień piłką nożną - oglądam tylko od święta (mistrzostwa).

        Że fundamentalistyczni katolicy nie rozumieją, że można mieć taki dystans do
        samego siebie, że żartować z własnych poglądów - rozumiem, ale że czcigodni
        Stephen czy czcigodny Marcinlet tego nie łapią?

        Kłaniam się nisko.
        • maria421 Re: Zakompleksiona histeryczka 10.06.08, 09:21
          Aaaa... to pani Sroda zartuje sobie tylko. Czyli jest satyryczka, nie
          socjologiem. Dobrze wiedziec na przyszlosc:-)
      • kochanica-francuza a facet byłby histerykiem zakompleksionym? 10.06.08, 22:27
        Pytam, bo wieczny argument o kobiecej histerii śmierdzi mi Freudem...
        • marcinlet Re: a facet byłby histerykiem zakompleksionym? 11.06.08, 12:13
          kochanica-francuza napisała:
          > Pytam, bo wieczny argument o kobiecej histerii śmierdzi mi
          Freudem...
          Jakby napisał taki głupawy felieton to możliwe, że tak.
    • gumpel Re: Środa o piłce 10.06.08, 09:24
      stephen_s napisał:
      > Wybacz, Czcigodny, ale... to jest jakiś bełkot...

      No cóż, Diabollo chyba ma rację, że pani Środa kpi z samej siebie, tzn. z
      własnego stylu i poglądów. Problem polega na tym, że ten tekst ani co do stylu,
      ani argumentacji nie różni się specjalnie od innych jej zapodawanych nam tutaj
      przez Diabolla tekstów. Teza o autoironicznym charakterze felietonu opiera się
      głównie na założeniu, że chyba aż tak bardzo jej jeszcze nie odbiło. Czego
      jednak tutaj zweryfikować w żaden sposób nie jesteśmy w stanie. Nie pozostaje
      nam zatem nic innego jak poczekać na kolejny zapodany przez Diabolla tekst
      autorki ...


      G.
      • maria421 Re: Środa o piłce 10.06.08, 10:12
        Oj, pani Sroda nie przewidziala ze lepiej nie narazac sie fanom pilki kopanej :-)

        Ja tez niby jestem w tej mniejszosci ktora pani Sroda bierze pod swe opiekuncze
        skrzydla, czyli nie jestem fanem, nie jestem kobicem, nie interesuje mnie nic
        poza tym jak tam sobie nasi poradzili.

        Ale - atmosfera wokolo tego wydarzenia wydaje mi sie calkiem sympatyczna.
        Choragiewki na samochodach- tutaj niemieckie, tureckie, wloskie, gadzety w
        sklepach- do wyboru do koloru, kto chce to kupi. Atmosfera na stadionach tez
        musi byc fajna, taka troche karnawalowa z poprzebieranymi, pomalowanymi kibicami.
        Kanalow w TV jest teraz tyle ze zawsze mozna znalezsc jakas alternatywe dla
        transmisji meczu.

        Tak wiec- niech sie fani i kibice bawia, niech maja swoj karnawal.
        Niech sie tylko nie bija...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka