agnierzata
13.06.08, 20:17
szlag mnie trafi,cholera,co za pieporzny dzień,czuje się jak w
jakimś obłędnym zamkniętym kole,co sie polepszy to się popieprzy,2
tygodnie prawie od operacji miśka myślałam że juz wszystko bedzie ok
a tu HUJNIA,dalej to samo(przepuklina kregosłupa)tylko z innej
strony,ja nie wiem jak mógł lekarz tego nie zauważyć,na rezonansie
widać jak byk,misiek cierpi bo boli,a tu chyba czeka go druga
operacja,w dodatku lece z wynikami,lekarza prowadzącego już niema i
co, wchodze w drzwi z napisem "lekarz dyżurny"a tam siedzi sobie
facio na wersaleczce i pilotem przezuca kanały w tv a ja prosze żeby
tylko łaskawym okiem spojrzał bo nie kumam co w tych papierach
napisane a on nawet nogi z wersaleczki nie ściągnął tylko rzucił że
on nic nie będzie oglądał tylko że wytrzymamy do poniedziałku i
kazał opuścic pokój!kopara mi opadła,co za hamstwo,gorzej niz ze
zwierzetami,mam ochote kogoś udusić,albo spić sie i juz się nie
obudzic ale....smyki małe i nie wiedzą oco chodzi i trzeba do przodu
pchać ten "wózek"......pierdolone życie