Dodaj do ulubionych

Aktor-geniusz

01.07.08, 22:00
Wsrod aktorow nowej generacji za takiego uwazam Christiana Bale.
Jest to dla mnie odkrycie ostatnich miesiecy, choc juz
po "Maszyniscie" postanowilam sledzic jego kariere, ale teraz
obejrzalam "The Prestige", a tuz przedtem jego debiut w "Imperium
slonca". Koles jest tak wszechstronny, ze chyba malo kto obecnie mu
dorownuje. Jestem pod wielkim wrazeniem.
Obserwuj wątek
    • blue.berry Re: Aktor-geniusz 02.07.08, 10:24
      ohh ja jestem pod wrażeniem juz od dluzszego czasu.
      chyba pierwszy raz zwrociłam na niego uwagę w filmie Equilibrium.
      American Psycho nie oglądałam bo ten film mnie przerasta. potem
      obejrzałam bardzo zły film z nim Władcy Ognia - wlasciwie tylko dla
      niego :) wtedy jakos do mnie dotarło ze ten rosły przystojniak to
      mały Jim z Imperium słońca : ))))))) no a potem ktos mi powiedział
      zebym obejrzała Mechanika (tak brzmi polski tytul mimo ze oryginal
      to El Maquinista). w sumie dosc specyficzny film na to aby zakochać
      sie w aktorze : ))) ale co tam!
      Batman i Prestiż to już był obowiązek (choć Batmany oglądam z
      definicji a Nolana jako reżysera wielbię). teraz specjalnie dla Bale
      obejrze 3:10 to Yuma choc za westernami nie przepadam. no i juz
      przebieram nozkami do nastepnego Batmana.
      • noida Re: Aktor-geniusz 02.07.08, 12:12
        Lubię go też bardzo. A Władcy Ognia to boski film - prawie umarłam na nim ze
        śmiechu. Facet mnie siłą powstrzymywał, żebym nie zaczęła klaskać w co bardziej
        niedorzecznych momentach :)
        • blue.berry Re: Aktor-geniusz 02.07.08, 12:19
          mysmy skwitowali ten film po zakonczeniu "no ale smoki fajne były"
          :)
          • staua Re: Aktor-geniusz 02.07.08, 16:16
            "3.10 to Yuma" jest fajny (i Bale znowu zupelnie inny). Nie jakis
            cud, ale dobry film.
            Obejrze tych "Wladcow Ognia" :-) "Batmana" tez obejrzalam tylko ze
            wzgledu na niego. "Equilibrium" obejrze, chociaz nie jest to chyba
            moj ulubiony typ filmu.
            "American Psycho" widzialam, jak tylko wszedl na ekrany i wtedy sam
            film bardzo mna wstrzasnal, dopiero po "Mechaniku" skojarzylam, ze
            Bale byl tam przeciez i to gral rewelacyjnie.
            "Prestige" jest super (jeden z lepszych filmow obejrzanych w ciagu
            ostatniego roku, na pewno pierwsza piatka) nie tylko przez Bale'a,
            jest tam cala parada swietnych aktorow (Hugh Jackman, Scarlett
            Johansson, Michael Caine) i David Bowie na dokladke. (Z Cainem byl
            to dtugi film pod rzad, ktory widzialam, tuz przedtem obejrzalam
            calkiem niezly "Flawless", co prawda z Demi Moore, ktorej nie
            lubie.).
            • noida Re: Aktor-geniusz 03.07.08, 11:26
              Bale jako Batman jest cu-dow-ny. "Maszynista" z kolei nie bardzo podobał mi się
              jako film. "Prestiż" jest genialny i Bale w nim rzeczywiście też świetny.
              A w ogóle moim zdaniem Bale powinien grać Lupina w Harrym Potterze, zamiast tego
              wymoczka, Thewlisa.
              Natomiast jeśli chodzi o młodych aktorów, to moim zdaniem absolutnym geniuszem
              jest Gael Garcia Bernal. Ostatnio jakoś o nim ucichło, ale mam nadzieję, że to
              tylko chwilowe...
              • belinks Re: Aktor-geniusz 03.07.08, 16:20
                jak ładny jest to go też będę śledzić:)
              • staua Re: Aktor-geniusz 07.07.08, 20:41
                Zgadzam sie, Garcia Bernal jest bdb. Chociaz jego rola w "Babel"
                (ostatni film, jaki z nim widzialam) nie powalila mnie (ale zadna
                rola oprocz tej Japonki mnie w tym filmie nie zachwycila).
                Na fali "Prestizu" obejrzalam sobie w weekend "Iluzjoniste" z
                Edwardem Nortonem. Zupelnie inny klimat i nie az tak dobry film, ale
                calkiem fajny.
                • kubissimo Re: Aktor-geniusz 07.07.08, 22:41
                  Iluzjoniste mam od dawna na dysku, ale jakos nie moge sie do niego zmusic, bo
                  mam wrazenie, ze moze byc niefajny i generalnie zobrzydzi mi temat i zatrze
                  dobre wspomnienie o Prestizu (dodam, ze wiem, ze te filmy nie maja prawie nic
                  wspolnego ze soba).
                  To samo mam z dwoma filmami o Trumanie Capotem. Po obejrzeniu tego z oscarowa
                  rola Seymoura-Hoffmana jakos nie mam ochoty na obejrzenie tego z Sandra Bulock i
                  Danielem Craigiem
                  • noida Re: Aktor-geniusz 08.07.08, 09:28
                    "Iluzjonista" po "Prestiżu" faktycznie wypada nieco słabiej, chociaż mam
                    wrażenie, że tak naprawdę jest równie dobry. A Norton jak zwykle boski.
                    Ja też tego drugiego filmu o Capote z Tobym Jonesem nie obejrzałam :) Tamten
                    pierwszy był wystarczająco ciężki.
                    Za to oglądałam i "Broken Flowers", i "Nie wracaj w te strony" - każdy jest inny
                    i można spokojnie obejrzeć oba.
                    • staua Re: Aktor-geniusz 08.07.08, 16:30
                      Ja obejrzalam "Capote'a" dawno i faktycznie byl ciezki, natomiast
                      ten drugi, czyli "Infamous" widzialam pare tygodni temu i oglada sie
                      duzo latwiej, rzeczywiscie jest bardziej masowy, jesli mozna tak sie
                      wyrazic, populistyczny moze, ale nie sprawilo mi przykrosci
                      ogladanie go i wydaje mi sie, ze Toby Jones byl dobry w swojej roli.

                      Co to jest "Nie wracaj w te strony"?
                      • noida Re: Aktor-geniusz 08.07.08, 16:37
                        "Don't come knocking" Wima Wendersa.
                        • staua Re: Aktor-geniusz 08.07.08, 20:14
                          Zanotowalam i wrzucam na liste wysylkowej wypozyczalni DVD!
                  • nienietoperz Re: Aktor-geniusz 09.07.08, 10:04
                    Prestizu nie widzialem, `Iluzjoniste' za to niestety tak. Nawet genialny
                    skadinad Ed Norton (tu prywatne uklony w kierunku Chihiro:-)
                    nie pomaga.

                    Nie widzialem tez zadnego filmu z Christianem Balem, ogolnie uswiadamiacie mi,
                    ze strasznie malo ostatnimi czasy ogladam. W zeszlym tygodniu niestety zostalem
                    zaciagniety na The Darjeeling Limited... Co sie stalo z Wesem Andersonem od
                    czasu Rushmore czy Tenenbaumow? Przed wlasciwym Darjeelingiem pokazywano Hotel
                    Chevalier, czyli dluzsza scenke z Winona Ryder i Jasonem Schwartzmanem, ktora
                    byla jak najbardziej w porzadku. Scenka, nie Winona. Chociaz Winona tez.

                    Z uklonami,
                    NN
                    • kubissimo Re: Aktor-geniusz 09.07.08, 13:55
                      The Darjeeling Limited straaaaaaasznie mnie rozczarowal :/
                    • pomocnik.freuda Re: Aktor-geniusz 09.07.08, 19:09
                      Szanowny Nienietoperzu,
                      Dlaczego wydales tak surowy osad o Iluzjoniscie?

                      • nienietoperz Re: Aktor-geniusz 09.07.08, 19:28
                        Po czesci pewnie dlatego, ze ogladalem go w super niesprzyjajacych
                        okolicznosciach, a po czesci dlatego, ze wydal mi sie zbyt ukladankowy, a za
                        malo atmosferyczny.
                        Poza tym z wiekiem coraz rzadziej mi sie chce wydawac sady posrednie, a raczej
                        chce mi sie tylko wtedy, kiedy naiwnosc kaze mi uznac, ze mam cos do
                        powiedzenia. Tym razem nie mam.
                        Z uklonami,
                        NN
                        • pomocnik.freuda Re: Aktor-geniusz 09.07.08, 20:35
                          Zapytalem, bo obawialem sie, ze film wydal Ci zbyt naiwny, kiczowaty. Bo takie opinie o Iluzjoniscie slyszalem. A przeciez ten film to cos w rodzaju basni i powinien byc oceniany z tejze perspektywy.
                          Na marginesie. W Iluzjoniscie podoba mi scena, kiedy ksiaze Leopold probuje ukazac widzom szachrajstwa magika: "He tries to trick you. I try to enlighten you. Which is the more noble pursuit?" To jedno z najciekawszych pytan, jakie slyszalem. Pytanie, ktore mozna tez sformulowac nastepujaco: co ma wieksza wartosc: odkrywanie prawdy czy tworzenie iluzji (nie tylko tej magicznej)?
                          Zalaczam link, aby zmiekszyc Twe serce w kwestii tego filmu. Mnie Iluzjonista sie podoba.
                          www.youtube.com/watch?v=pPCDyOPid7Q
                          PS. Paul Giamatti tez chyba niezla role odegral?
                          • nienietoperz Re: Aktor-geniusz 10.07.08, 10:11
                            Pytanie faktycznie ciekawe, choc dla mnie ma prosta odpowiedz. Oczywiscie
                            odkrywanie prawdy. Tyle, ze zeby dotrzec do prawdy czesto potrzeba stworzyc
                            iluzje, w iluzje sie zatopic i dac jej do siebie przemowic.

                            > PS. Paul Giamatti tez chyba niezla role odegral?

                            Tak. Tyle, ze nie w tym filmie, chodzi Ci O Sideways.

                            Z uklonami,
                            NN
                            • kubissimo Re: Aktor-geniusz 10.07.08, 15:45
                              prosze Cie. Sideways to jedna z najnudniejszych produkcji filmowych tej dekady.
                              • nienietoperz Re: Aktor-geniusz 10.07.08, 16:14
                                Prosze Cie, na pewno nie dosc, ze masz udane zycie emocjonalne, to jeszcze
                                pijesz merlot.
                                • kubissimo Re: Aktor-geniusz 10.07.08, 16:31
                                  na zycie nie narzekam. a pije glownie shiraz :)
                            • pomocnik.freuda Re: Aktor-geniusz 10.07.08, 18:28
                              "Pytanie faktycznie ciekawe, choc dla mnie ma prosta odpowiedz. Oczywiscie odkrywanie prawdy."

                              Poniekad masz racje. Kiedy siedze w samolocie, zywie gleboka nadzieje, ze konstruktor silnika nie dal sie zwiesc iluzji technicznej i ze wybral prawde naukowa. Ale owo pytanie odnosi sie takze do innych dziedzin zycia. A tam juz sprawa sie nieco komplikuje z odpowiedzia.

                              Giamatti zawsze jest dobry.
                              • blue.berry Re: Aktor-geniusz 11.07.08, 10:43
                                o widzę ze pomocnik zawitał tutaj : )
                                • pomocnik.freuda Re: Aktor-geniusz 11.07.08, 16:46
                                  Zawitalem, zawitalem:) Choc wyznaje szczerze, ze poczatkowo mialem zamiar zagoscic na pewnym forum (innym niz Ksiazki:), gdzie trup pada gesto i gdzie czesto bandazuja glowe. No ale potem pomyslalem, ze nie bede sie zadawal z lobuzami. Lepiej posiedziec w jakims kulturalnym gronie. Z kim sie zadajesz, takim sie stajesz:)
                                  Mam pytanie. Czy na tym forum rozmawiacie tez o podrozach i o roznych ciekawych miejscach? Niedawno odwiedzilem slumsy w Rio de Janeiro. Fascynujace przezycie. Gdyby inni tez sie wlaczyli i polecili miejsca, ktore sa warte obejrzenia i dlaczego - to mysle, ze mozna byloby zdobyc cenne informacje. Z przewodnikami roznie bywa:P
                    • chihiro2 Re: Aktor-geniusz 14.07.08, 13:05
                      Nienietoperzu, w "The Darjeeling Limited" nie gra Winona, tylko
                      Natalie Portman.
                      • nienietoperz Re: Aktor-geniusz 14.07.08, 13:10
                        Oczywiście masz rację, strasznie mi się te dwie kobiety mylą z niejasnych przyczyn.
                        • chihiro2 Re: Aktor-geniusz 14.07.08, 13:24
                          Winonan chyba zaprzestala aktorstwa po aferze z kradziezami w
                          sklepach, przynajmniej ja nie slyszalam, by w czymkolwiek grala, a
                          juz dobrych pare lat minelo...
                          • kubissimo Re: Aktor-geniusz 15.07.08, 00:30
                            to masz nieaktualne dane :)
                            sam bylem widzialem ja w filmie "The Ten", ktory jest baaaardzo nierowny, ale ma
                            kilka genialnych epizodow, m.in. wlasnie ten z Winoną, ktora zakochuje sie w
                            marionetce i uprawia z nia dziki seks :D

                            ma tez na koncie wystep w filmie "A Scanner Darkly", ktoren ponoc dobrym jest.
                            • nienietoperz Re: Aktor-geniusz 15.07.08, 11:57
                              Więcej niż ponoć, nawet na pewno. Ewentualnie z wyłączeniem ostatnich 10 minut,
                              kiedy to odbywa się profanacja pt. a, spróbujemy Wam to jakoś wszystko
                              powyjaśniać, bo mogliście się w tym pogubić.
                              A jak to skomentował mój kolega: czy to nie fascynujące, że nawet w filmie
                              animowanym widać, że Robert Downey jr aktorem genialnym jest a Keanu Reeves to
                              drewno straszne?
                            • chihiro2 Re: Aktor-geniusz 15.07.08, 16:32
                              Po prostu dawno przestalam sie interesowac poczynaniami tej pani :)
                              Chyba od czasow "Syreny caluje lepiej" :)
                              Dzieki za update :)
                              • kubissimo Re: Aktor-geniusz 18.07.08, 11:58
                                chyba zartujesz. nie widzialas:
                                - Wieku niewinnosci (chyba ostatni film Scorsese, jak udalo mi sie obejrzec w
                                calosci)
                                - Draculi z G. Oldmanem?
                                - Przerwanej lekcji muzyki (film nierowny, ale lepiej obejrzec, niz nie obejrzec)
                                - Reality Bites (pominmy milczeniem polskie tlumaczenie)

                                to cos Ty ogladala w latach 90tych? ;)
                                • chihiro2 Re: Aktor-geniusz 19.07.08, 19:49
                                  Wszystko widzialam poza "Dracula" - nie cierpie tego rodzaju filmow.
                                  Ale jakos Winona ani mi sie nie podobala, ani - jak napisalam - nie
                                  sledzilam jej kariery. A w latach 90-tych ogladalam tez bardzo duzo
                                  klasyki amerykanskiej, tak od lat 40-tych po 60-te, nie tylko
                                  wspolczesne (wtedy) filmy.
                    • chihiro2 Co do Nortona 14.07.08, 13:06
                      Ogladalam "Iluzjoniste" dawno temu w samolocie - kompletnie mi sie
                      nie podobal. Jak z kolei zapytam - co sie stalo z Nortonem od
                      czasu "Leku pierwotnego" i "American History X"?
              • chihiro2 Re: Aktor-geniusz 14.07.08, 13:10
                Gael Garcia Bernal zajal sie kreceniem filmow, cos tam jego mozna
                bylo obejrzec w zeszlym roku w Londynie, ale nie bylam
                zainteresowana, wiec sie nie wypowiem.
    • kubissimo Re: Aktor-geniusz 06.07.08, 23:37
      chcialem Ci napisac, zebys omijala Equilibrium, ale widze, ze troche za pozno ;)
      niemniej Bale'a koffam lubie szanuje :)

      a tak w ogole to czy ktos widzial jego dzieciecy film (jeszcze sprzed Imperium
      slonca) MIO MÓJ MIO? to ekranizacja jednej z moich ulubionych ksiazek A.
      Lindgren i ciekaw jestem, czy jej nie zarżnięto przy filmowaniu?
      • staua Re: Aktor-geniusz 07.07.08, 20:39
        Jeszcze nie obejrzalam :-) Zastanowie sie w takim razie.
        Widzialam na liscie w IMDB "Mio moj Mio" i moze sprobuje znalezc, bo
        tez lubilam te ksiazke.
    • be.like.bru Re: Aktor-geniusz 10.07.08, 17:18
      udanie bardzo w Operacji Świt Herzoga
      nomoże jeszcze nie Kinski, ale też i jakby już nie ten Herzog

    • nienietoperz Re: Aktor-geniusz 14.07.08, 13:15
      Dopiero teraz skojarzyłem, że widziałem p. Bale'a w `I'm Not There'. Tam akurat
      jego rola była z 6ciu głównych najsłabsza, ale konkurencję miał wyśmienitą.
      • staua Re: Aktor-geniusz 14.07.08, 16:28
        Tak, to prawda, tez go tam widzialam, rola rzeczywiscie malo
        znaczaca w porownaniu z innymi, np. Blanchett.
    • staua drugi 07.08.08, 18:29
      rewelacyjny aktor, ktory nie boi sie roznych rol i zawsze jest na
      piatke, to Forest Whittaker. Zapomnialam o nim na chwile, ale
      wlasnie obejrzalam "Vantage point" i tam tez byl niezly.
    • kubissimo Re: Aktor-geniusz 10.08.08, 00:22
      oj, oj oj
      lojalnie uprzedzam fanki Bale'a (fanow zreszta tez), ze najnowszy Batman kupą
      jest straszna i lepiej nie patrzeć, jak sie Christian pograza i mowi GLOSEM
      BATMANA :/

      Za to fanki (i fanow) Heatha Ledgera jak najbardziej zachecam do pojscia do kina
      ;) jego Joker jest do zjedzenia :D
      • paolo630 Bale zarżnał Batmana na a la Vadera 19.08.08, 18:46
        ...zastanawiam się czy taka rola jak Joker Heatha Ledgera musi
        kończyć się unicestwieniem aktora? Bo że to genialne - to chyba
        nawet Jack N. musi przyznać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka