Dodaj do ulubionych

Moje nowe zajęcie...

10.10.03, 09:17
No, i właśnie po to uczyłam się pięć lat :-DDD
Właśnie robiłam makijaż szefowi szefów mojej firmy :-DDD
Obserwuj wątek
    • raduch Re: Moje nowe zajęcie... 10.10.03, 09:35
      the_kami napisała:

      > No, i właśnie po to uczyłam się pięć lat :-DDD
      > Właśnie robiłam makijaż szefowi szefów mojej firmy :-DDD
      >
      Tak tak, makijaż, mnie to jakoś nie dziwi.
      He, jest taki wiersz Waligórskiego, zna ktoś? Z grubsza było tak, że stary
      kanalarz co chwila zanurzał się w ściekach, młody suchutki stał na brzegu i
      podawał narzędzia. Na koniec majster pouczył młodego: - jak się nie będziesz
      uczył, to całe życie będziesz podawal narzędzia. :-D
      R
      • the_kami Re: Moje nowe zajęcie... 10.10.03, 09:42
        raduch napisał:

        > Tak tak, makijaż, mnie to jakoś nie dziwi.

        Wiesz, mnie uczciwie mówiąc też nie...

        > He, jest taki wiersz Waligórskiego, zna ktoś? Z grubsza było tak, że stary
        > kanalarz co chwila zanurzał się w ściekach, młody suchutki stał na brzegu i
        > podawał narzędzia. Na koniec majster pouczył młodego: - jak się nie będziesz
        > uczył, to całe życie będziesz podawal narzędzia. :-D

        Eeeee... to chyba bardzo sensowny szef szefów jest, wiesz? :-) I sympatyczne
        wrażenie na mnie zrobił.
        A że ja jestem w PR, to przecież muszę dbać o dobry wizerunek firmy :-D Nawet
        jeśli polega to na pudrowaniu :-DDD
        • raduch Re: Moje nowe zajęcie... 10.10.03, 09:48
          the_kami napisała:

          > Eeeee... to chyba bardzo sensowny szef szefów jest, wiesz? :-) I sympatyczne
          > wrażenie na mnie zrobił.

          Po upudrowaniu?

          R
          • the_kami Re: Moje nowe zajęcie... 10.10.03, 09:57
            raduch napisał:

            > Po upudrowaniu?

            Przy pudrowaniu :-D
            • the_dzidka Trąbko? 10.10.03, 10:06

              Ty mnie ignorujesz celowo czy niechcący?!
              • the_kami Re: Trąbko? 10.10.03, 10:08
                the_dzidka napisała:

                > Ty mnie ignorujesz celowo czy niechcący?!

                Gópia! :-D
                W biegu byłam...
                • the_dzidka Re: Trąbko? 10.10.03, 10:09
                  > Gópia! :-D
                  > W biegu byłam...

                  Dobła dobła, jakoś nie przeszkadzało Ci to rozmawiać z Raduchem :-P
                  Własnie dlatego zapytałam, bo się zaniepokoiłam, że może coś przeskrobałam i o
                  tym nie wiem...
                  • the_kami Re: Trąbko? 10.10.03, 10:10
                    the_dzidka napisała:

                    > Dobła dobła, jakoś nie przeszkadzało Ci to rozmawiać z Raduchem :-P

                    Nie, zdążyłam odpisać i musiałam wybiec w podskokach :-D

                    > Własnie dlatego zapytałam, bo się zaniepokoiłam, że może coś przeskrobałam i
                    > o tym nie wiem...

                    Wiesz, jakby dobrze się zastanowić... :-PPPP
                    • the_dzidka Re: Trąbko? 10.10.03, 10:12
                      > Wiesz, jakby dobrze się zastanowić... :-PPPP

                      Uważaj, bo to może zaboleć :-PPPPPPP
                      • the_kami Re: Trąbko? 10.10.03, 10:15
                        the_dzidka napisała:

                        > Uważaj, bo to może zaboleć :-PPPPPPP

                        Sądzisz po sobie, mój drogi Dzidodziabągu? :-DDDDDDDDDDDDD
                        • the_dzidka Re: Trąbko? 10.10.03, 10:19

                          > Sądzisz po sobie, mój drogi Dzidodziabągu? :-DDDDDDDDDDDDD

                          Nie, troszczę się o Ciebie, bo z doświadczenia z nogą w gipsie wiem, że rozruch
                          zastałych komórek może być nieprzyjemny, mój Trąbiku Niesfałdowany :-PPP
                          • the_kami Re: Trąbko? 10.10.03, 10:22
                            the_dzidka napisała:

                            > Nie, troszczę się o Ciebie, bo z doświadczenia z nogą w gipsie wiem, że
                            > rozruch zastałych komórek może być nieprzyjemny, mój Trąbiku Niesfałdowany :-
                            > PPP

                            Ja miałam obie nogi w gipsie, więc doświadczeń więcej :-DDD
                            A fałdek to ja mam więcej, niż bym chciała mieć :-D Bu :-D
                            • raduch Re: Trąbko? 10.10.03, 10:24
                              the_kami napisała:

                              > A fałdek to ja mam więcej, niż bym chciała mieć :-D Bu :-D
                              >
                              O rrrrrany! :-DDDDDDDDDD

                              R
                              • the_dzidka Re: Trąbko? 10.10.03, 10:31
                                > O rrrrrany! :-DDDDDDDDDD

                                CO?! Z czego ryczysz?!
                                • raduch Re: Trąbko? 10.10.03, 10:40
                                  the_dzidka napisała:

                                  >
                                  > CO?! Z czego ryczysz?!
                                  >
                                  Nie wiem. Widać fałdek mam za mało.

                                  R
                            • the_dzidka Re: Trąbko? 10.10.03, 10:30
                              > A fałdek to ja mam więcej, niż bym chciała mieć :-D Bu :-D

                              Ja miałam na myśli niedobór fałdek kory mózgowej :-P
                              • the_kami Re: Trąbko? 10.10.03, 10:34
                                the_dzidka napisała:

                                > Ja miałam na myśli niedobór fałdek kory mózgowej :-P

                                Fałdki się sumują, o! :-P
                                • the_dzidka Re: Trąbko? 10.10.03, 10:44


                                  > Fałdki się sumują, o! :-P

                                  Aaaa, rozumiem, masz nadzieję, że Ci ilość przejdzie w jakość!!!
                                  Gdyby myślało się tymi drugimi fałdkami, to ja bym już Nobla miała :-PP
                  • raduch Re: Trąbko? 10.10.03, 10:21
                    the_dzidka napisała:

                    > Dobła dobła, jakoś nie przeszkadzało Ci to rozmawiać z Raduchem :-P
                    > Własnie dlatego zapytałam, bo się zaniepokoiłam, że może coś przeskrobałam i
                    o
                    > tym nie wiem...
                    Zapytałem o szefa. Piarowiec Kamisia odpowiedziała. Doceń profesjonalizm
                    koleżanki. No!
                    R
                    • the_dzidka Re: Trąbko? 10.10.03, 10:29
                      > Zapytałem o szefa. Piarowiec Kamisia odpowiedziała. Doceń profesjonalizm
                      > koleżanki. No!

                      Doceniam, doceniam, tylko po co mi to opowiadasz? Ja tez przeczytałam :-DDDD
                      • the_kami Re: Trąbko? 10.10.03, 10:34
                        the_dzidka napisała:

                        > Doceniam, doceniam, tylko po co mi to opowiadasz? Ja tez przeczytałam :-DDDD

                        Na wszelki wypadek, żebyś zrozumiała :-PPPPPPPPPPPPPPP
    • the_dzidka W pędzie do kariery... 10.10.03, 09:45
      the_kami napisała:

      > No, i właśnie po to uczyłam się pięć lat :-DDD
      > Właśnie robiłam makijaż szefowi szefów mojej firmy :-DDD

      No proszę proszę, już się wkręciła w łaski nowego Sz-Sz... ;-)
      • the_kami Re: Tia, po schodach musialam pędzić... 10.10.03, 10:09
        the_dzidka napisała:

        ... bo mój szef zrzędził :-/

        > No proszę proszę, już się wkręciła w łaski nowego Sz-Sz... ;-)

        No wiesz? :-DDD

        > Aha, byłam rano u dziekana. Zero ludzi, dziekanat w ogóle zamknięty (!!),
        > dziekan przyszedł z siatką pełną kartofli i włoszczyzny i w ciągu dwóch minut
        > miałam załatwioną sprawę. Co prawda muszę jeszcze się jutro przejść do
        > królewien z dziekanatu (wrr!!), ale to njuż na spokojnie i bez pospiechu.

        A nie mówiłam, ze załatwisz...?
        A teraz - na fali działań pójdziesz z paragonem do wiadomego hipermarketu?
        • the_dzidka Re: Tia, po schodach musialam pędzić... 10.10.03, 10:11
          > A nie mówiłam, ze załatwisz...?

          Jasne. Tylko że wiesz, że nie w tym dzieło, że załatwiłam, ale że w ogóle
          musiałam się nazałatwiać...

          > A teraz - na fali działań pójdziesz z paragonem do wiadomego hipermarketu?

          O, taaak... <Dz_z_rozmarzeniem> Tyle że nie "teraz", a po pracy :) Mam 6 godzin
          na opracowanie strategii ;-))
          • the_kami Re: Tia, po schodach musialam pędzić... 10.10.03, 10:21
            the_dzidka napisała:

            > Jasne. Tylko że wiesz, że nie w tym dzieło, że załatwiłam, ale że w ogóle
            > musiałam się nazałatwiać...

            E, grunt, że załatwione to zostało... ;-)

            > O, taaak... <Dz_z_rozmarzeniem>

            :-D

            > Tyle że nie "teraz", a po pracy :) Mam 6 godzin na opracowanie strategii ;-))

            No, zmiażdżysz ich :-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka