Dodaj do ulubionych

Fazer 600, a może Thundercat...? Help:)

15.09.08, 12:06
Hej,

Szukałam na forum, ale chyba nie było dyskusji na ten temat. Po tym
sezonie zmieniam sprzęta na coś mocniejszego (dotychczas ER-5). Od
dłuższego czasu byłam przekonana, że to będzie CBRka 600F, do czasu
jak się nie zaczęłam nad tym głębiej zastanawiać:)
Sporo jeżdżę po mieście, więc motocykl musi się jako tako prowadzić
między samochodami, a mam niejakie wątpliwości na temat wygody jazdy
w pozycji skulonego psa:) Poza tym wypady na weekendy z namiotem,
czyli musi być możliwość zamocowania kufrów, a chwilowo ciężko mi
sobie wyobrazić typowego sporta objuczonego bagażem... Trzecia
rzecz, mają być owiewki, bo nie mam ochoty na kolejny sezon
permanentnej walki z wiatrem.

Zaczęłam szukać alternatywy, co jest mocno utrudnione przez moje
gabaryty - niecałe 160cm wzrostu. Na polu bitwy zostały Thundercat,
Fazerka, ewentualnie Thunderace, o ile się na nim nie zabiję.

Pytanie do doświadczonych użytkowników - czy T-cat nie jest
przypadkiem za wysoki? Znam wysokosci siedzeń wszystkich modeli, ale
wiele też zależy od szerokości kanapy. Druga sprawa to waga -
radzicie sobie z ciężkimi sprzętami np. przy wyjeżdżaniu z
trawiastego parkingu na zlocie?:)

I ostatnie pytanie - może ktoś na forum użytkuje CBRkę i jest w
stanie podzielić się swoimi wrażeniami z jazdy po mieście/w trasie z
tobołami?

Na koniec - oczywiście będę się przysiadać do każdego moto zanim
kupię, a póki co, ciekawa jestem Waszych opinii:)

Pozdrawiam,
winnie
Obserwuj wątek
    • sarawi Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 15.09.08, 12:45
      Na codzien jezdze hornetem, ale mialam przyjemnosc jakis czas temu
      pojezdzic sobie T-catem. Swietny sprzet. Bardzo wygodny, niezle
      radzi sobie w miescie i poza nim, ma calkiem przyzwoite
      przyspieszenie, pozycja tez dosyc wygodna. Ten, na ktorym jezdzilam
      mial tylko dosyc mocno zuzyte klocki hamulcowe :) wiec mialam
      wrazenie, ze slabo hamuje :))) ale oprocz tego same plusy. Mam 172cm
      wzrostu, dla mnie byl idealny.
      • winnix Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 15.09.08, 12:50
        O Hornecie też myślałam, ale starsze modele mi się zwyczajnie nie
        podobają... Plus jest taki, że jest w miarę lekki.

        > Mam 172cm
        > wzrostu, dla mnie byl idealny.

        To nie jest dla mnie dobra wiadomość:)))
        • sarawi Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 15.09.08, 13:02
          No niestety, motocykl byl idealny dla mnie, a jeszcze lepszy dla
          mojego kumpla - ciut wyzszego ode mnie. Musialabys na nim usiasc,
          zobaczyc jak sie prowadzi, jak sie czujesz zatrzymujac go gdzies na
          drodze, na piasku, na zwirze, na trawie - po prostu czy czy jestes w
          stanie sobie poradzic. Bo jesli okazalby sie za wysoki, to nie ma co
          sie stresowac.
    • cbol37 Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 16.09.08, 11:06
      Witam! dawnymi czasy : ) miałem przyjemność latania asem i kotkiem.
      Thunderace jest troszeczkę wyższy od cat'a i możesz zamontować
      jedynie bagażnik pod topcase, mocy nie należy się obawiać : )
      Thundercat to b.fajny motorek, wygodny i daje niezłą ochrone od
      wiatru w przeciwieństwie do FZS600, ino jak na dzisiejsze standardy
      trochę cięzkawy. Pozdrawiam S.
      • winnix Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 17.09.08, 09:07
        > ino jak na dzisiejsze standardy
        > trochę cięzkawy.

        Ja wiem...? Na sucho waży 189kg, jeśli dobrze pamiętam, a to nie
        typowy sport, a bardziej sportowo turystyczny. W porównaniu do
        sporta jest ciężki, ale w swojej klasie chyba nie odstaje za mocno.

        > i daje niezłą ochrone od
        > wiatru w przeciwieństwie do FZS600

        No właśnie tego się w Fazerce obawiam, wprawdzie jestem mała i się
        łatwo za szybką schowam, ale pomimo wszystko:)
        • cbol37 Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 17.09.08, 15:41
          gdzieś mi się kołatało, że 212 kg ale może to cyfra tylko dla '97 r?
          generalnie na trase Tcat będzie lepszy - vide ofiefka, kibelek
          fazerka działa tak sobie, latałem 3 sezony dużym Fazerem '01 i
          założenie wysokiej szyby nie bardzo pomogło, zwłaszcza przy
          normalnych prędkościach a kurduplem jestem: )) w city latanie
          sportem, bądź quasi-sportem bywa męczące, jakby nie patrzeć wisi się
          ciągle na nadgarstkach bo 'noszenie' dopiero uzyskujesz przy ok
          160km/h ; )
          coś wymyślisz, pozdr

    • meridiana7 Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 16.09.08, 18:08
      Mogę powiedzieć kilka słów na temat fazera 600S, bo takim jeżdżę.

      Plusy: wg mnie ładny ;-), lekki, zwrotny, w trasie pali 4-
      4,5l/100km, łatwo do niego czepiać bagaż, jak dla mnie - dynamiczny.
      Jeśli chodzi o wiatr, to przy ludzkich prędkościach wcale nie
      wieje.

      Minusy: wysoko środek ciężkości, trochę za wysoki dla mnie (mam
      168cm wzrostu), niemożność obniżenia siedzenia, drażni mnie też
      szarpnięcie motocykla po zapięciu jedynki i dwójki. W modelu z 2006
      roku jest nieczytelny obrotomierz.

      Poza tym wiele osób narzeka na bolący tyłek i kręgosłup po dłuższej
      jeździe. Ja nie mogę tego zarzucić fazerowi. Mi jest na nim wygodnie
      nawet pod koniec całodziennej jazdy.

      Sama się rozglądam za crb600f, ale czuję, że jak znajdę sensowny
      egzemplarz, to mi się zrobi żal fazerka, bo per saldo jestem z niego
      zadowolona i nie zdecyduję się na zamianę. Jak w powiedzeniu: nie
      ważne by złapać króliczka, ważne by gonić go... :-)

      Pozdrawiam

      Dorota
      • winnix Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 17.09.08, 09:09
        > Jeśli chodzi o wiatr, to przy ludzkich prędkościach wcale nie
        > wieje.

        Rozwiń myśl co oznaczają ludzkie prędkości:)

        > Minusy: wysoko środek ciężkości, trochę za wysoki dla mnie (mam
        > 168cm wzrostu), niemożność obniżenia siedzenia

        I tu mnie podwójnie zaskoczyłaś - we wszystkich artykułach jakie
        czytałam Fazer był opisywany jako motocykl niski, dobry nawet dla
        drobnych dziewczyn. Co do obniżenia siedzenia, masz na myśli
        obniżenie na amorach, czy tylko modyfikację siedzenia?

        > Sama się rozglądam za crb600f,

        Czekam z utęsknieniem, czy odezwie się jakiś użytkownik CBRki i
        powie jak sie nią śmiga w korkach i na trasie z bagażami:)))
        • yamasz Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 17.09.08, 11:26
          Też jestem na etapie poszukiwania wymarzonego motocykla.
          Do przedwczoraj byłem właścicielem pięknej ZX6R z 98 roku, niestety
          z powodu wady ukrytej- pękniętej ramy zwróciłem ją poprzedniemu
          właścicielowi. Poza tym ja mam 186cm wzrostu i po 30 kilometrowej
          trasie na niuni bolał mnie brzuch, szyja i nadgarstki. Czyli dobrze
          się stało, bo sprzęt był poprostu dla mnie za mały.
          Obecnie wykonałem przymiarki własnie to thundercata, thunderace (nie
          stać mnie na niego, ale pojechałem obejrzeć z ciekawości i się
          przejechać) :D i ZX9R Ninji.
          Przyznać muszę, że na kocie siedzi się bardzo podobnie jak na
          GSX750F, ale sprzęt jest (przynajmniej jak dla mnie) poręczniejszy i
          wygodniejszy. W mojej byłej suce bardzo mi przeszkadzało 5 biegów, i
          podejrzewam że przy jeździe na kocie też odruchowo będzie się
          próbowało wbić szóstkę.
          Niunia dziewiątka jest troszkę dłóższa od szóstki i ma szerszą
          kiere, i znowu ze względu ma mój wzrost operowało mi się nią raczej
          średniawo, ale silnik to poezja, idzie lepiej jak thunderace, a
          ponieważ Ty jesteś niższa to może spróbuj się przymieżyć jeszcze do
          ZX9R.
          Mi został jeszcze do obejrzenia YZF 750 R....ale dobra jest tylko
          jego cena i znana przeszłość. Czóje, że będe miał podobny dylemat
          jak Ty tylko między Kotem a dziewiątką.
          Pozdrawiam Yamasz
          Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie...
        • efcztery Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 17.09.08, 14:28
          Witam na wstepie!Moze cos uda mi sie dla Ciebie pomoc.Mam
          cbr600f4isport.Jezeli chodzi o wysokos to jest to najnizszy model z
          tej pojemnosci ja mam 168 i bez problemu stawiam cale stopy na ziemi-
          (co jest bardzo wazne).Lekka i zwinna .Po miescie bez problemu dasz
          sobie rade, w trasy jak to plastik troche nie wygodnie ,manetki sa
          dosyc wysoko(nie w polowie baku) wiec nie musisz na nim lezec (a
          lekko nad ) ,a to tez jest duzy plus.Bagaz -to plecak na plecy i ja
          mam jedna kanape wiec na nia siatka czym mniej rzeczy tym
          lepiej.Jezeli jeszcze moge cos pomoc to polecam sie .Pozdrawiam
          cieplutko wszystkie moto-nitki :)
          • winnix Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 18.09.08, 09:21
            O dziękuję bardzo, za głos CBRkowy:) Jeśli chodzi o bagaż, to mam
            torby boczne i centralną, tylko zwyczajnie nie potrafię sobie
            wyobrazić CeBRy przyodzianej w nie:))) Na pewno bym chciała
            zamontować centralny stelaż pod kufer, bo jest wygodniejszy niż
            torby, tylko że wiedząc, że ERa będę sprzedawać po roku nie było
            sensu w niego inwestować.

            Tak coś czuję, że jednak stanie na CBRce, chyba jestem skazana na
            małe, zbite, lekkie sporty;) Nie żebym jakoś specjalnie cierpiała z
            tego powodu;)))
            • cien1100 Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 18.09.08, 12:54
              winnix napisała:


              > Tak coś czuję, że jednak stanie na CBRce, chyba jestem skazana na
              > małe, zbite, lekkie sporty;) Nie żebym jakoś specjalnie cierpiała z
              > tego powodu;)))

              To przyjeżdżaj do nas, bo kumpel ma taką do sprzedania, w ładnym stanie. Chyba
              ostatni wypust na gaźnikach. Może jeszcze jej nie puścił:)
              • winnix Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 18.09.08, 13:43
                > To przyjeżdżaj do nas, bo kumpel ma taką do sprzedania, w ładnym
                stanie. Chyba
                > ostatni wypust na gaźnikach. Może jeszcze jej nie puścił:)

                Ale mówisz o 600, a nie o tym Twoim potworze?:))))
                • cien1100 Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 18.09.08, 15:46
                  Nie no 600 :) Ładny, żółciutki. Takiego jak mój to rozbił, przy niedużej pomocy
                  małolata na traktorze.
                  • winnix Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 19.09.08, 11:49
                    Jakby nie było mam jakieś 400km do Ciebie :P
        • meridiana7 Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 17.09.08, 15:42

          Wg mnie ludzkie prędkości to takie do 140km/h. Kiedyś na pustej
          autostradzie odkręciłam manetkę gazu znacznie więcej niż zwykle /nie
          powiem do jakiej prędkości, bo zaraz odezwą się głosy rozsądku, a ja
          nie lubię jak się na mnie krzyczy:-). Sama na siebie już
          nakrzyczałam ;-))))/ i wtedy wiało baaardzo mocno.

          Co do wysokości to dla mnie naprawdę jest za wysoki. Siedząc dotykam
          ziemi czubkami palców. Na równym to nie przeszkadza, ale jak wjadę
          na garbik z asfaltu pomiędzy dwoma pasami, to muszę się zsuwać na
          jedną stronę żeby móc się podeprzeć w oczekiwaniu na zielone.
          Poza tym przez tę wysokość mam kłopoty z wypchnięciem moto pod górkę
          do tyłu. Nauczona doświadczeniem - nie parkuję tak żeby była
          potrzeba wypychania.

          Żeby obniżyć Fazera trzeba kombinować z kanapą. Innej możliwości nie
          ma. Tak przynajmniej twierdzą Ci co się znają (albo udają że znają).


          Jak chcesz poprzymierzać się do fazerka, to daj znać. Użyczę.

          Pozdrawiam

          Dorota

          • monique76 Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 17.09.08, 16:23
            Widzialam na wlasne oczy fazera obniżonego nie przez zmiane kanapy,
            a przez założenie jakiejś tulei.. Pan mi co prawda tłumaczył na co
            ta tuleja byla zalozona, ale darujcie - za nic nie pamietam (w
            kwestiach technicznych to musze przyznac ze jestem lebiega;-))
            Obnizenie bylo baaardzo skuteczne - mialam cale stopy na ziemi, a
            normalnie dotykam czubkami palcow u nog (tez mam 168 cm wzrostu).
            Wlasciciel tego obnizonego moto twierdzil, ze kupil juz taki w
            Niemczech.
            • riders123 Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 17.09.08, 22:20
              Ja jeżdżę ZX6R, mam 165cm wzrostu. Po mieście jeździ mi się bardzo
              dobrze - dość pewnie dotykam ziemi obiema nogami, Kawusia jest
              raczej lekka (167kg na sucho, to z płynami pewnie niecałe 190kg). Co
              prawda gorzej mi się nią manewruje na parkingach (gorzej niż
              poprzednią Kawą ER6n), chyba ma wyżej środek ciężkości, ale nie będę
              się mądrzyć, bo cienka w tym jestem. Pozycja wcale nie jest (przy
              moim wzroście zapewne) zbyt leżąca, mogę jechać nawet całkiem
              wyprostowana (oczywiście przy niewielkich prędkościach). Zaletą
              mojej Kawy jest jej zwrotność i łatwość prowadzenia - to ważne w
              mieście.
              Natomiast wypady poza miasto, to trochę słaby temat, bo żeby się
              zapakować pozostaje siatka, plecak i tankbag. Ale obczaiłam
              ostatnio, że może udałoby się zamocować małe sakwy boczne (taśmy pod
              siedzeniem pasażera). Jak miałabym wolną kasę, może kupiłabym sobie
              jakiegoś golasa na wypady za miasto, ale że nie mam, nie zamienię
              mojej Kawusi na nic!!!
              Życzę owocnego wyboru, a jakbyś chciała o coś spytać - pisz!
              Pozdróweczka, Aga, ZX-6R
              • winnix Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 18.09.08, 09:30
                > Natomiast wypady poza miasto, to trochę słaby temat, bo żeby się
                > zapakować pozostaje siatka, plecak i tankbag.

                Hm, a stelaże pod kufry? Tu masz stelaż pod kufer centralny:
                www.moto-akcesoria.pl/product_info.php?products_id=9264
                Z bocznymi faktycznie jest problem, a przynajmniej na szybko nie
                mogę znaleźć...
          • winnix Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 18.09.08, 09:07
            > Wg mnie ludzkie prędkości to takie do 140km/h

            Daltego zapytałam, bo ja jednak trochę szybciej jeżdżę:) Aczkolwiek
            na ERze łeb Ci urywa już od setki, więc i tak byłby to progres:)

            > Poza tym przez tę wysokość mam kłopoty z wypchnięciem moto pod
            górkę
            > do tyłu.

            Haha, ja się pogodziłam, że tak będę miała z każdym motocyklem o
            gabarytach większych od chińskiego skutera z supermarketu;)))
            Bardziej chodzi mi o manewrowanie między samochodami, czy, tak jak
            napisałaś, możliwość podparcia jak na garbie staniesz.

            Ale pewnie i tak się do niej przysiądę, żeby nie mieć potem
            wyrzutów, że nie spróbowałam:)

            > Jak chcesz poprzymierzać się do fazerka, to daj znać. Użyczę.

            Dzięki wielkie, ale z tego co kojarzę, to chyba w różnych miastach
            mieszkamy? Ja Poznań ujeżdżam:)
            • riders123 Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 18.09.08, 21:50
              Winnix, dzięki za info o stelażu pod kufer do zx6r, ale ja mam
              rocznik 07, a poza tym tak średnio mi pasuje topcase do szlifierki.
              No, ale właśnie - coś za coś....
              • winnix Re: Fazer 600, a może Thundercat...? Help:) 19.09.08, 09:17
                > a poza tym tak średnio mi pasuje topcase do szlifierki.

                I dokładnie stąd wzięły się moje wątpliwości co do kupna CBRki, mam
                bujną wyboraźnię, ale niestety nie potrafię sobie jej wyobrazić
                objuczonej tobołami, pomimo tego, że na rynku są stelaże zarówno do
                kufrów bocznych, jak i centralnego. Z drugiej strony, taki T-cat też
                nie wygląda na turystyka tak na dobrą sprawę, XX jest sportowo-
                turystyczny, ale dla laika do zwykłe sportowe plastiki, więc może
                jest to kwestia przyzwyczajenia:) A jak się wybierzemy no do Giżycka
                z namiotem, śpiworami, karimatami itp, to nie wyobrażam sobie
                zmieszczenia się w plecaku...
                Zobaczymy, najwyżej będę ewenementem:)))))
    • motograss Re: w kwestii spakowania... 19.09.08, 11:50
      Bez przesady, spakować się można na różne sposoby:)) od wspomnianych
      stelaży, przez system "komin z przodu, komin z tyłu";), czy też
      tekstylnych sakw przystosowanych do sportów (choć Ty wybierasz w
      szosowo-turystycznych)i wyglądających całkiem przyzwoicie, aż do
      zapakowania się pod pajączki na zadupku/kanapie ;) Ten ostatni
      sposób mam sprawdzony na swojej R6 na dwutygodniowy wyjazd poza
      Polszę. Fakt, bez namiotów, ale ze śpiworami "na wszelakij słuczaj"
      i fakt, z mężem na drugim moto, który miał też boczne torby
      (Buffalo, polecam). Tak na marginesie zerknij sobie chociażby tutaj,
      pewnie znane są Tobie te produkty - www.4bikes.pl/index.php?
      cPath=43
      Poza tym - jak dla mnie wszystko jest możliwe - wystarczy spojrzeć,
      jak dziewczyny z MiD rozwiązują sprawę bagaży na różnych 2oo przy
      okazji Babozlotów na przykład:)
      p.s. poza tym, z tego co piszesz, najczęściej jeździsz po mieście,
      więc kupowanie motocykla pod kątem "jak zapakować się" na kilka
      zlotów w roku - mija się z celem...tak więc lepiej najpierw wybierać
      motocykl, który Tobie "leży" najbardziej, a sama zobaczysz, że
      pierwsze pakowanie bagaży na nowe 2oo nie będzie stanowić już
      żadnego problemu i dylematów;)))

      -------
      ===R6===
      • winnix Re: w kwestii spakowania... 19.09.08, 14:22
        > (choć Ty wybierasz w szosowo-turystycznych)

        Zaczęłam wybierać, bo zwątpiłam w praktyczność sporta:)

        > p.s. poza tym, z tego co piszesz, najczęściej jeździsz po mieście,
        > więc kupowanie motocykla pod kątem "jak zapakować się" na kilka
        > zlotów w roku - mija się z celem...

        I tym racjonalnym argumentem przekonałaś mnie na 90% :) Fakt, nie ma
        sensu szarpać się w mieście z ciężkim, wysokim sprzętem. Ale i tak
        się przysiądę do T-cata, z czystej ciekawości:)))

        Bardzo dziękuję za wszystkie opinie i rady:)
        • yamasz Dzisiaj kupiłem T-cata... 20.09.08, 21:19
          ...i muszę przyznać że jedzie się nim elegancko, po blisko 100
          kilometrowej trasie nie boli ani szyja, ani tyłek, już nie
          wspominając o nadgarstkach.
          Sprzęt do 6 tys obr zbiera się tak sobie, ale powyżej już jest
          zacnie. Ochrona przed wiatrem lepsza już chyba tylko w
          samochodzie. :D
          Aha, i prawie całą droge przejechałem na rezerwie, fakt, ze
          dojechałem na dławiącym sie silniku, ale wychodzi na to że na te ok.
          80 km spalił jakieś 4L, czyli jak moja wcześniejsza DR. :D
          Pozdrawiam Yamasz
          Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka