otępienie jesienne

22.10.08, 19:03
Witam Starutkie, już taki wątek kiedyś ktoś pociagnął, a propos ciszy forumowej. No i tym razem bijemy rekord, po ostaniej dacie sadząc to juz 10 dzień milczenia tutejszych Aktywistek. w tym i mojego, mea culpa. Ale nic to, ja mam ostatnio taki czas zaszycia się w norze, moze przedwczesnie bo do zimy kawałek jeszcze... Nie chce mi się do ludzi za bardzo, nie chce mi się gadać, tokować, brylować, szpanować. Zamilknąc nad szklanką z herbatką malinową się mi chce. Pewnie i u was podobnie. A moze otulacie chochołem róże przed przymrozkami? Pozdrawiam szeptem spod kołderki suchych liści:)))
    • jolkaaa2 Re: otępienie jesienne 23.10.08, 17:47
      Dobry i adekwatny tytuł wątku :)
      Chociaż u mnie dodatkowo wszelkie możliwe plagi ;)... samochód się psuje, syn
      "nawywijał" w szkole, w pracy roboty po uszy i jeszcze pewien problem zdrowotny,
      ech życie... Wieczorem padam na nos i gadać mi się nie chce :(
    • pierwahrabini Re: otępienie jesienne 23.10.08, 20:12
      temat wątku dobrze ujęty. Czuję jak zapadam powoli w sen zimowy. Jak
      zachodzi słońce, siły mi odchodzą. Gimnastyka? ciągle: jutro, jutro.
      Wy też tak macie, Koleżanki?
      A jeśli nie, to powiedzcie, jakie macie sposoby na otępienie
      jesienne. Pozdrawiam Starutkie
    • fettinia Re: otępienie jesienne 24.10.08, 08:55
      Zastoj forumowy wszedzie panuje:)Nawet na moich Pogaduszkach a niby o jedzeniu
      to mozna ciagle:)
      Trzeba przetrwac chwilowe znuzenie tak realem jak netem:)
      <Fetti zasypiajaca na siedzaco:D>
Pełna wersja