Dodaj do ulubionych

mężczyzna tylko na przyjaciela

04.01.09, 19:28
To wyzwanie. Mam 36 lat, jestem atrakcyjną, niezależną kobietą i moim
marzeniem jest poznać meżczyznę, który zechciałby być tylko
przyjacielem. Czy to jest możliwe? Czy mężczyzna potrafi wytrwać w
takim układzie, bez erotycznych podtekstów i dążeń? Potrzebuję kogoś
takiego, kto zrozumie i pomoze zrozumieć pewne sprawy, kto poda ramię
w trudnej chwili, na kogo mozna liczyć i komu mogę odwzajemnić się
tym samym. Ale bez seksu. Próbowałam takich relacji, ale jak do tej
pory nie znalazł się taki "odporny", od którego ostatecznie nie
usłyszałabym propozycji tzw. łóżkowej. Czy moje oczekiwania są
realne?
Obserwuj wątek
    • galon28 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 04.01.09, 20:22
      Wiesz wg. mnie jest to nierealne :-) Dlatego mamy odmienną płeć i się
      przyciągamy tak to już działa
      • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 04.01.09, 20:52
        ojj.. mam nadzieję, ze jesteś wyjątkiem... no wlaśnie chcialabym, aby
        płeć nie grała tu żadnej roli, była neutralnym tłem dla przyjaźni,
        czystej i bezinteresownej:)
    • kawamija Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 04.01.09, 20:27

      .....musze zapytać ?
      a dlaczego bez sexu ?
      • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 04.01.09, 20:59
        dlaczego? bo seks znikształca relacje, mam wrażenie że spłyca,
        spotkania koncentrują sie ostatecznie na zblizeniu fizycznym a nie
        mentalnym. Ja chcę rozmawiać, a on dotykać, ja chcę się przytulić, on
        od razu pieścic, ja wypłakać, on pocieszać w łóżku... itd. A nie o to
        mi chodzi. Musi zrozumieć, umieć rozmawiać, być ze mną i nie mogą
        tych realcji zakłócać najpłytsze potrzeby.
        • teklana Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 04.01.09, 21:17
          po co sobie utrudniać życie.Koleguj się z kobietą i po sprawie.Mam
          na myśli oczywiście te które podniecają się jedynie na widok
          mężczyzny ;-)
          • egocentryk Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 04.01.09, 21:18
            kup sobie psa,a najlepiej chomika;)
            • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 04.01.09, 21:36
              myślisz, że to dobra alternatywa dla męzczyzny-przyjaciela?? ;)
              • egocentryk Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 13:35
                melea7 napisała:

                > myślisz, że to dobra alternatywa dla męzczyzny-przyjaciela?? ;)

                myślę,że facet który nie dąży do dmuchanka ,to nie facet lecz ciota,
                a kobieta której też na tym nie zależy,to ...przez grzeczność nie dokończę;
                niby dlaczego nie można pogodzić przyjemnego z pożytecznym,
                czyli barłożenie bez ustanku i miłe pogawędki w przerwach,
                tylko trzeba znaleźć odpowiedniego faceta:)
                p.s. jakby co to jestem do wzięcia :)))
                • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 20:55
                  Gdzies wyżej (albo niżej ;) ) napisałam dlaczego..
                  Bez ustanku? I jak długo Taka "przyjaźn" Twoim zdaniem potrwa i na
                  czym ma się opierać?
                  • egocentryk Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.01.09, 08:33
                    post wyżej napisałem na czym ma się opierać :)))
                    • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.01.09, 11:48
                      na barłożeniu z małymi przerwami... dość krucha i niestabilna
                      konstrukcja;) Nie przetrwa zawirowań życiowych, burz emocjonalnych i
                      uczuciowego chłodu. Masz doswiadczenia w takim związku? wiesz o czym
                      piszesz?
                      • egocentryk Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.01.09, 12:48
                        tak sobie tylko teoretyzuję,
                        bo lubię pisać z mądrymi kobietami :)))
          • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 04.01.09, 21:35
            no i wyjdzie na to, ze mam problem sama ze sobą :D Miałam w życiu
            jedyną przyjaciókę... w podstawówce... Przyznam, że trudno mi
            uwierzyć w szczerą przyjaźń między kobietami ponieważ zawsze w tych
            relacjach będzie coś na kształt rywalizacji. Nie ufam kobietom, mogą
            być fantastycznymi kumpelkami i tak je traktuję. Poza tym jest wiele
            spraw, których kobiety po prostu nie rozumieją, potrzebny mi męski
            punkt widzenia. Wiem, ze meżczyzna moze być prawdziwym przyjacielem
            dopóki nie wkradnie się uczucie lub pożądanie. Dlatego pozostaje na
            razie w swerze marzeń, ale miałam nadzieję na jakieś pozytywne
            sygnały, że to jednak możliwe, że ktoś takie doświadczenia ma, ze
            ktos chętny zaryzykować... ehh...
        • kawamija Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 04.01.09, 21:22

          wiesz melea7....

          ...raz Ty chcesz gadac, on dotykac
          innym razem ty chcesz dotykac, on gadac
          czasem sie konczy na długich Polaków rozmowach
          czasem na sexie....

          tak jest chyba najlepiej.......tak myśle...:-)
          • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 04.01.09, 21:44
            I tak mialo być, ale nie czasem a zwykle kończyło się na seksie, a
            seks kończył wszelkie rozmowy... a wtedy kończyło się wszystko.
            Dlatego teraz marzę o zwiazku czysto platonicznym. Orientacji nie
            zmieniam jakby co ;):D
            • bruno_max Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 00:08
              Mi sie wydaje ze w pewnych warunkach jest to mozliwe.Taka bratersko
              siostrzana milosc.Faceta nie zmienisz to jest maszynka ktora mysli
              300 razy dziennie o sexie.Poprosze o rozwiniecie tematu bo gdy ja
              bede 300 km od ciebie i nigdy nie zobacze ciebie ok jak najbardziej
              na odleglosc dam rade. Natomiast w realu ty niswiadomie (lub
              swiadomie) prowokujesz.
              • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 21:02
                Otóż to! Bratersko siostrzana.. Dokładnie taką miłość, no przyjaźn
                mam na myśli:)Na odległość to nie sztuka, chodzi o kontakt
                bezpośredni, rozmowę, dotyk, obecność. A prowokacja, tu jest pole do
                dyskusji.. czy my świadomie/nieświadomie prowokujemy czy Wy
                odbieracie nasze zupełnie niewinne gesty jednoznacznie zgodnie z tym
                czego świadomie/nieświadomie oczekujecie...
    • glus123 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 10:42
      > To wyzwanie. Mam 36 lat, jestem atrakcyjną, niezależną kobietą i
      moim
      > marzeniem jest poznać meżczyznę, który zechciałby być tylko
      > przyjacielem. Czy to jest możliwe? Czy mężczyzna potrafi wytrwać w
      > takim układzie, bez erotycznych podtekstów i dążeń? Potrzebuję
      kogoś
      > takiego, kto zrozumie i pomoze zrozumieć pewne sprawy, kto poda
      ramię
      > w trudnej chwili, na kogo mozna liczyć i komu mogę odwzajemnić się
      > tym samym. Ale bez seksu. Próbowałam takich relacji, ale jak do
      tej
      > pory nie znalazł się taki "odporny", od którego ostatecznie nie
      > usłyszałabym propozycji tzw. łóżkowej. Czy moje oczekiwania są
      > realne?

      Nie wiem na jakich Ty facetów trafiałaś, ale mi już kilka razy
      zdarzało się mieć przyjemność być "przyjacielem".. kobiety i jakoś
      nigdy nasze relacje i rozmowy nie spłycały się pod wpływem łóżka.
      Grunt to umieć wyważyć i pogodzić czystą przyjaźń i przyjemność
      bycia z sobą. Jedni potrafią to pogodzić innym niestety to
      przeszkadza. Powiem Ci, że z kilkoma paniami nadal utrzymuję dobry
      kontakt mimo, że kiedyś łączyło nas łóżko, ale to nie zburzyło
      naszych normalnych przyjacielskich relacji zarówno, kiedy byliśmy
      blisko jak i później, gdy kontakty łóżkowe ustały...
      • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 21:13
        Ciekawi mnie czy przyjaciółki podzielają Twoje odczucie.. I czy nie
        było tak, ze w pewnym momencie dla Ciebie seks stał się ważnieszy od
        bliskości duchowej, że przestały Cię interesowac sprawy kobiety z
        którą akurat byłeś, nie nudziły Cię rozmowy na tematy inne niż
        techniki i pozycje miłosne? Bo u mnie tak to własnie ostatecznie
        wyglądało.. taka przyjaźń nie miała żadnych perspektyw.
    • fredoo Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 10:53
      Bez sexu powiadasz. To jest możliwe ale ja uważam, że cały smak w
      toważystwie kobiety to flirt uwodzenie i sex w perspektywie i jak
      sie tego pozbawisz to zostanie nudaaaaa.....
      Gonić króliczka jest super choć można go nie złapać ale gonić trzeba.
      • noemi_x Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 12:32
        tez bym chciała takiego mezczyzne znalesc ktory byl by przyjacielem
        od serca....ale bardzo watpie by to było mozliwe niestety ....
      • magnolia-3 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 12:32
        Widzisz...Mam ,,przyjemność,,być żoną faceta który przyjażnił się z
        moja kolezanką .Przyjażnił się za bardzo...Nie wiem czy chciałabys
        być na moim miejscu.Też zastanawiałam się na tym forum czy istnieje
        czysta przyjażń damsko-męska.O
        • magnolia-3 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 12:34
          Ciąg dalszy-odpowiedziało mi życie.Nie wierze w taką przyjażń-chyba
          że tylko w necie.
          • noemi_x Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 12:40
            ale w necie mozna pisac mowic wszystko....nie wiem czy mozna to
            nazwac przyjaznia...bynajmniej szczera przyjaznia? a w
            rzeczywistosci wlasnie to jest to ze ta granica jest bardzo cienka i
            mozna ja przekroczyc nie wiedzac nawet kiedy.....
            • magnolia-3 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 15:13
              Właśnie-cienka granica...Tylko po przekroczeniu jej przez żonatego
              faceta to już chyba nie nazywa się przyjażnią ?
              • blackglass Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 15:29
                A właśnie ,że możliwa jest przyjaźń miedzy kobieta i facetem ale tylko wtedy
                kiedy ta kobieta fizycznie nie jest w typie faceta-przyjaciela:p
                • tomian Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 15:37
                  blackglass napisała:

                  > A właśnie ,że możliwa jest przyjaźń miedzy kobieta i facetem ale tylko wtedy
                  > kiedy ta kobieta fizycznie nie jest w typie faceta-przyjaciela:p

                  Tylko że wtedy Ta kobieta, widząc słabe zainteresowanie ze strony faceta-
                  przyjaciela, zrobi WSZYSTKO aby sobą zainteresować nie tylko... intelektualnie :)

                  Zresztą od razu pisze, że jest ATRAKCYJNA :))
                  • noemi_x Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 16:22
                    ale zadko sie zdaza ze kobieta ta wlasnie nie jest w typie tego
                    mezczyzny"przyjaciela" i wtedy jest naprawde ciezko.....ja przez te
                    wszystkie lata mailam chyba tylko jedna przyjaciolke i to tez
                    okazalo sie ze byla falszywa...duzo lepiej dogaduje sie z
                    mezczyznami tylko wlasnie...chciala bym zeby to byl taki przyjaciel
                    prawdziwy a nie tylko kolega....
                  • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 21:23
                    no i mamy typowo męski punkt widzenia...;)
                    • tomian Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 22:05
                      melea7 napisała:

                      > no i mamy typowo męski punkt widzenia...;)

                      Ok! źle odczytałem :-)
                      Oczywiście ATRAKCYJNA.. w domyśle INTELEKTUALNIE...
                      w domyśle każdego przyjaciela ;)
                      • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 22:54
                        tomian napisał:

                        > melea7 napisała:
                        >
                        > > no i mamy typowo męski punkt widzenia...;)
                        >
                        > Ok! źle odczytałem :-)
                        > Oczywiście ATRAKCYJNA.. w domyśle INTELEKTUALNIE...
                        > w domyśle każdego przyjaciela ;)
                        atrakcyjna pod każdym względem ;) ale nie to jest ważne, ważne ze nie
                        chcę tylko brać ale równiez dawać, byle nie ciało.
                        • tomian Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.01.09, 09:16
                          melea7 napisała:



                          > atrakcyjna pod każdym względem ;) ale nie to jest ważne

                          To bardzo ważne...... i w życiu NAJWAŻNIEJSZE.

                          Teraz rozumiem Twój post :-)

                          Wszak przyjaciół poznajemy w biedzie..

                          Czy osoba "atrakcyjna pod każdym względem" może je zaznać ?

                          :-) :-) :-)

                          • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.01.09, 11:58
                            W życiu najważniejsze jest piękno wewnętrzne - przepraszam za patos,
                            ale nie da się tego inaczej napisać. Bo nie żyjemy i nie kontaktujemy
                            się jedynie z ciałem, tylko z duszą. Wygląd zewnętrzny szybko się
                            nudzi, powszednieje, po krótkim czasie przestajemy być dla siebie
                            atrakcyjni zewnętrznie i szukamy następnych stymulacji wizualnych.
                            Natomiast osobowość jest niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju i tak
                            naprawdę to ona nas ze sobą łączy, pociąga i uzależnia (potwierdza to
                            powiedzenie: każda potwora... itd. ;) ). I właśnie sytuacje kryzysowe
                            są najlepszym sprawdzianem dla przyjaźni. Osoba atrakcyjna może
                            zaznać dokładnie wszystkiego, nic co ludzkie....
                            • tomian Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.01.09, 14:34
                              melea7 napisała:

                              > W życiu najważniejsze jest piękno wewnętrzne -


                              To tak od siebie, czy cytat z podręcznika coachingu... :-)
                              Co te korporacyjne szkolenia z kobiet robią. ;-)

                              Piękno wewnętrzne - co to jest?

                              Tak Tak wiem wiem... w googlach około 398,000 dla zapytanie Piękno wewnętrzne.

                              A tak naprawdę w życiu? W Twoim życiu! Widziałaś je? czy tylko czytałaś że jest :-)

                              Nie prawdą jest że wygląd zewnętrzny powszednieje, oczywiście
                              zalezy dla kogo, ale to bardziej zależy od celu jaki sobie w życiu stawiamy.

                              Chwytaj rzeczy widzialne, piękno wewnętrzne można zobaczyć leżąc na łóżku
                              szpitalnym patrząc na odwiedzająca nas osobę, lub w innych tego typu sytuacjach,
                              których nikomu nie życzę, ale można go też nigdy nie widzieć i żyć pięknie. :-)


                              • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.01.09, 00:33
                                Bylam całkiem niedawno na tzw. zakręcie życiowym i jak wiele osób w
                                takiej sytuacji szukałam swojej, tej jedynej własciwej drogi.
                                Zainteresowałm się filozofią wschodu, która fantastycznie prowadzi do
                                zrozumienia i równowagi wewnętrznej, stąd moje teorie rownież ta o
                                pięknie wewnętrznym. Zeby widzieć trzeba wiedzieć na co patrzeć. Zeby
                                wiedzieć trzeba zrozumieć, a zrozumieć trzeba chcieć. Wiesz,że każdy
                                ma w sobie to piękno? Czy znasz osobę do cna zepsutą, która ma same
                                wady? Jest ktoś o kim nie możesz powiedzieć ani jednego dobrego
                                słowa? wiesz, że Matka Teresa była bardzo trudną osobą, nerwową,
                                impulsywną, bywala agresywna, apodyktyczna, to wady prawda? A mimo to
                                uważamy ją za swiętą, bo liczą się czyny i efekty działań a nie tylko
                                ludzkie słabości, które tak chętnie obserwujemy i analizujemy... Oj
                                filozoficznie pojechałam, ale to moja pora kontemplacji i refleksji;)
                                • staryigruby Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.01.09, 08:32
                                  Też mam sentyment do ludzi i ich wewnętrznego piękna. Jak również do
                                  przejawów dążności do jakości w swoim życiu :).
                                  • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 20:35
                                    To miłe, ze jednak są ludzie którzy nie koncentrują sie wyłącznie na
                                    powierzchowności:) O jakość swojego życia, powinniśmy dbać ze względu
                                    na siebie i przez szacunek dla innych. Tylko osoby spełnione,
                                    swiadome i szcześliwe potrafią emanować pozytywną energią a to
                                    przeklada się na udane relacje interpersonalne:)
                            • maxlikaz Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.01.09, 14:52
                              melea7 napisała:

                              > W życiu najważniejsze jest piękno wewnętrzne - przepraszam za
                              patos,
                              > ale nie da się tego inaczej napisać. Bo nie żyjemy i nie
                              kontaktujemy
                              > się jedynie z ciałem, tylko z duszą. Wygląd zewnętrzny szybko się
                              > nudzi, powszednieje, po krótkim czasie przestajemy być dla siebie
                              > atrakcyjni zewnętrznie i szukamy następnych stymulacji wizualnych.
                              > Natomiast osobowość jest niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju i
                              tak
                              > naprawdę to ona nas ze sobą łączy, pociąga i uzależnia (potwierdza
                              to
                              > powiedzenie: każda potwora... itd. ;) ). I właśnie sytuacje
                              kryzysowe
                              > są najlepszym sprawdzianem dla przyjaźni. Osoba atrakcyjna może
                              > zaznać dokładnie wszystkiego, nic co ludzkie....


                              TAK! "piekno wewnetrzne" moze i patetyczne slowa ale mi sie one
                              bardzo podobaja i mysle podobnie...
                              Co z tego ze dzis jestesmy piekni i mlodzi jak za 20-30 lat niewiele
                              niestety z tej urody pozostanie... :( I co wtedy? Jesli brak w nas
                              owego "wewnetrznego piekna" to zwiazek wypala sie, staje sie pusty.
                              Fajniej chyba bedzie moc z taka sama przyjemnoscia jak obecnie
                              spedzac czas z ta wybrana osoba. To chyba stanowi o szczesciu w
                              dokonanym wyborze partnera zyciowego.

                              A jesli chodzi o przyjazn damsko-meska to chociaz jest to trudna lub
                              wrecz niemozliwa relacja - moze byc ciekawym doswiadczeniem dla
                              zainteresowanych. Pozwala spojrzec na wiele spraw z perspektywy tej
                              drugiej strony, gwarantuje wiele godzin naprawde wciagajacych i
                              porywajacych rozmow, najrozniejsze sposoby spedzania wspolnie czasu
                              etc. Jednak istnieje duze niebezpieczenstwo iz jedna ze stron zbyt
                              mocno sie zaangazuje i bedzie chciala zaciesnic kontakt. Wydaje mi
                              sie (podobnie jak Tobie) ze seks w takim przypadku niestety moze
                              tylko popsuc istniejacy uklad. Celowo pisze "wydaje mi sie", bo
                              nigdy w przyjazni nie przekroczylem owej granicy wlasnie z obawy ze
                              nic juz pozniej nie bedzie takie samo. A po co zmieniac to co
                              dobre...? ;-)
                              Znam takie damsko-meskie relacje z wlasnego doswiadczenia i wysoko
                              cenie sobie przyjazn lub tez wieksza niz tylko powierzchowna
                              kumplowska zazylosc z kobieta (nie wliczajac w to milosci, bo to
                              osobny temat) Wedlug wlasnych oczekiwan co do takiej znajomosci moge
                              powiedziec ze to w NIEKTORYCH przypadkach jest mozliwe, ale
                              uogolniajac to raczej z tym ciezko... ;) Jesli relacja ewoluuje
                              dalej to wyjscia sa dwa: milosc (jesli to obustronne pragnienie) lub
                              zakonczenie znajomosci

                              Jesli jestes zainteresowana moge sluzyc swoim meskim punktem
                              widzenia swiata, i nic poza tym! :)
                              • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.01.09, 00:18
                                Rozpaliłes gasnący płomyczek nadziei:)Dziękuję. Wspaniale ująłeś to
                                ja co miałam na mysli mówiąc o przyjaźni damsko męskiej. "Uroda ciała
                                jest nietrwała...", a to co nas łączy tkwi głęboko i nie da się tego
                                nazwac, określić i sprecyzować na czym polega. Zaczyna się od tych
                                magicznych 3 sekund i może trwać całe życie, albo opierać się
                                wyłącznie na chemii i trwać do ustąpienia fascynacji i cielesnych
                                wubracji ;)
                                Dojście do wspomnianej granicy i nie przekroczenie jej to wielki
                                sukces pzyjaźni. Ale myślę też, ze wiele zależy od nastawienia,
                                oczekiwan i intencji osób zaangazowanych w tę znajomość, dlatego
                                warto jej charakter i granice określić na wstępie by mylnie nie
                                interpretować sygnałów które mogą pojawiać się w trakcie. A uczucia,
                                jeśli zaistnieją mogą stanowić znacznie większy problem niż
                                zapanowanie nad pożądaniem... Ale nie zakładajmy takich
                                pesymistycznych scenariuszy ;):D Nie powiem, chętnie zapoznam sie z
                                Twoim męskim światopoglądem. I nic poza tym:)
                                • maxlikaz Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.01.09, 14:43
                                  melea7 napisała:
                                  > Rozpaliłes gasnący płomyczek nadziei:)

                                  Bylem kiedys harcerzem wiec wiem gdzie i jak dmuchnac by
                                  rozpalic... ;-)


                                  >Dziękuję. Wspaniale ująłeś to
                                  > ja co miałam na mysli mówiąc o przyjaźni damsko męskiej.

                                  Zdarza mi sie czasami cos lub nawet kogos wspaniale ujac... ale to
                                  nie jedyna moja zaleta! :-)


                                  > Dojście do wspomnianej granicy i nie przekroczenie jej to wielki
                                  > sukces pzyjaźni.

                                  Nie traktuje tego w kategorii sukcesu, po prostu staralem sie nie
                                  balansowac nigdy zbyt blisko tej granicy poniewaz cenna
                                  przyjazn/znajomosc jest tego warta! Co nie znaczy, ze nie wdaje sie
                                  w drobne i niewinne flirty ;-)
                                  Zreszta coz tu wiecej pisac - sprawdz poczte!
                                  • nawrocona5 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.01.09, 15:36
                                    Melea, a z jakiegoż to powodu uważasz, że kobiety - poza Toba oczywiście - tego
                                    piękna wewnętrznego nie posiadają i nie nadają sie na przyjaciółki? :DDD
                                    Nie byłoby kłopotu z rozgraniczeniem sfery duchowej od fizycznej, gdybys nie
                                    uparła się, że musi to byc mężczyzna :D
                                    • tomian Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.01.09, 16:42
                                      nawrocona5 napisała:

                                      > Melea, a z jakiegoż to powodu uważasz,

                                      Nikt nie pyta, :-)
                                      a każdy wie o co chodzi ;-)
                                      • nawrocona5 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.01.09, 23:08
                                        tomian napisał:

                                        > Nikt nie pyta, :-)
                                        > a każdy wie o co chodzi ;-)

                                        Za to autorce wydaje się pewnie, że odkryła Amerykę:)
                                        Czyli jak być tą stroną, która rozdaje karty:)
                                        • maxlikaz Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 10:36
                                          nawrocona5 napisała:

                                          > Za to autorce wydaje się pewnie, że odkryła Amerykę:)
                                          > Czyli jak być tą stroną, która rozdaje karty:)


                                          Mozesz rozwinac nieco ta mysl...?
                                          • nawrotka1 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 11:27
                                            Rozwinę ją bardzo szeroko:)
                                            Widzisz - mnie nie interesuje u bliźnich ani cnota, ani rozpusta:)
                                            Za to trochę irytuje mnie hipokryzja, a jeszcze więcej manipulacja lub jej zamiar.
                                            I nie trafiają mi do przekonania wywody autorki, co nie znaczy, że nie wierzę w
                                            przyjaźń. :)
                                            Tłumaczenie, że kobiety nie nadają się do tego, aby mogła z nimi stworzyc
                                            bliskie i szczere relacje, wydaje się naciągane.:)

                                            Gdyby pojawił się anons o takiej treści:

                                            "Szukam mężczyzny, który zgodzi się grać taką rolę, jaką mu wyznaczę.Byc może
                                            poprzestanę na pogaduszkach, byc może pozwolę na więcej- ale on nie będzie
                                            oczekiwał niczego i na nic nalegał, tylko cierpliwie trwał w roli przyjaciela
                                            tak długo, jak ja będę tego potrzebowała."

                                            ..byłoby to szczere, ale mało zachęcajace :)))
                                            Po ustrojeniu tej propozycji w woal z pięknych słówek brzmi ona dużo lepiej:))

                                            I jeszcze taki cytat:

                                            >Na odległość to nie sztuka, chodzi o kontakt
                                            bezpośredni, rozmowę, dotyk, obecność. A prowokacja, tu jest pole do
                                            dyskusji.. czy my świadomie/nieświadomie prowokujemy czy Wy
                                            odbieracie nasze zupełnie niewinne gesty jednoznacznie zgodnie z tym
                                            czego świadomie/nieświadomie oczekujecie...

                                            Perełka po prostu :)
                                            A więc przyjaźn, ale nie na odległość, tylko z dotykiem i kontaktem:)
                                            Niewinne gesty byc może będą, ale przyjacielowi nie wolno przecież niewłaściwie
                                            ich odczytać :DDD

                                            Wybacz, rozbawiło mnie to.
                                            A ponieważ to jest forum, to pozwoliłam sobie na komentarz - i tyle.
                                            Jak widać z wątku, nie ja jedna mam takie wrażenia.



                                            -----------------------------------
                                            zmieniłam nick - nawrocona5 :)
                                            • tomian Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 11:34
                                              nawrotka1 napisała:

                                              > Rozwinę ją bardzo szeroko:)

                                              Gratuluje - nikt nie opisał tego lepiej :-)
                                            • vianka37 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 11:58
                                              Wybacz ale analiza moich intencji i rys psychologiczny mojej osoby
                                              kompletnie nietrafiony. Widać, że bardzo się starasz aby
                                              zdyskredytować mnie w oczach zainteresowanych tematem, i dokładnie to
                                              miałam na myśli mówiąc o podświadomej rywalizacji kobiecej. Inna po
                                              prostu nie może lepsza, mądrzejsza, bardziej interesująca,
                                              ładniejsza, bogatsza.. etc. Oczywiście masz prawo prezentować swój
                                              pogląd i odczucia, ale robisz to w formie oczywistych swierdzen i
                                              pewników, które mają "zdemaskowac" moje prawdziwe zamiary -
                                              manipulacji i gry. Świadczy to albo o klasycznej babskiej
                                              tendencyjnej zazdrości i podejrzliwości, albo o nieumiejętności
                                              uważnego czytania i komentowania bez subiektywnych odniesien, albo
                                              jest to zwykła niska prowokacja w celu odwrócenia uwagi od
                                              "konkurencji" a zwrócenia na swoją nijaką osobę. Twoje posty
                                              najlepiej potwierdzją moją teorię i więcej komentować tego nie
                                              zamierzam.
                                              Z tego co piszesz mężczyzna nie może być przyjacielem , ponieważ w
                                              jego męskiej osobowości leży uzależnienie od seksu i wszelkie gesty i
                                              sygnały od kobiet interpretuje jednoznacznie. I nawet nie wolno nam
                                              kobietom pomysleć o tym aby wymagać od nich takiego poświecenia jak
                                              przyjaźn platoniczna, rezygnacja ze zbliżenia bo seks ma być wpisany
                                              w znajomość damsko męską, bo tak meżczyzna jest skonstruowany.. ehh
                                              wiesz co? Ja na miejscu czytających takie płytkie stwierdzenia
                                              obraziałabym się na Ciebie za uogólnienie gatunku męskiego. Mezczyzna
                                              to też homo a nie tylko sapiens. Mysli a nie tylko kieruje się
                                              instynktem przetrwania gatunku i na obecność takiego liczę. A Tobie
                                              życzę wiecej życiowych doświadczeń na których będziesz mogła budowac
                                              swoje teorie poparte praktyką. Pozdrawiam.
                                              • vianka37 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 12:02
                                                P.S "vianka37" to mój nowy nick, poprzedni (melea7) się
                                                zdezaktualizował:) i mam problemy z dostaniem się do poczty. Jesli
                                                ktoś ma ochotę również prywatnie podyskutować zapraszam:)
                                              • nawrotka1 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 13:23
                                                Po napisaniu mojego komentarza byłam gotowa założyć się o własną głowę, że
                                                zarzucisz mi zazdrość :)
                                                To naprawdę nietrudno było przewidzieć


                                                >Świadczy to albo o klasycznej babskiej
                                                > tendencyjnej zazdrości i podejrzliwości, albo o nieumiejętności
                                                > uważnego czytania i komentowania bez subiektywnych odniesien, albo
                                                > jest to zwykła niska prowokacja w celu odwrócenia uwagi od
                                                > "konkurencji" a zwrócenia na swoją nijaką osobę

                                                Ileż w tym klasy! :DDD
                                                Umknęło Twojej uwadze, że to nie jest portal randkowy.
                                                A na forum komentarze są rzeczą normalną, bez względu na temat i życzenia
                                                załozyciela wątku.

                                                Reszty Twojego postu nie komentuję, bo jest w tym samym stylu, co wczesniejsze
                                                wypowiedzi.
                                                Zyczę Ci, abys znalazła to, czego szukasz.

                                                >Mezczyzna
                                                > to też homo a nie tylko sapiens.

                                                To wyjasnia, dlaczego uważasz mężczyzn za durniów :DDD
                                                Ja jednak wierzę, że oni myslą, tak samo jak kobiety.

                                                -----------------------------------
                                                zmieniłam nick - nawrocona5 :)
                                                • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 20:23
                                                  nawrotka1 napisała:

                                                  > Po napisaniu mojego komentarza byłam gotowa założyć się o własną
                                                  głowę, że
                                                  > zarzucisz mi zazdrość :)
                                                  > To naprawdę nietrudno było przewidzieć
                                                  Czyli przyznajesz, że jednak prowokacja...


                                                  >
                                                  > Ileż w tym klasy! :DDD
                                                  > Umknęło Twojej uwadze, że to nie jest portal randkowy.
                                                  > A na forum komentarze są rzeczą normalną, bez względu na temat i
                                                  życzenia
                                                  > załozyciela wątku.
                                                  Dlatego też moja krytyka nie odnosi się do faktu zabrania przez
                                                  Ciebie głosu w dyskusji tylko stylu komentarza i nietrafionych
                                                  spostrzeżeń.


                                                  > >Mezczyzna
                                                  > > to też homo a nie tylko sapiens.
                                                  >
                                                  > To wyjasnia, dlaczego uważasz mężczyzn za durniów :DDD
                                                  > Ja jednak wierzę, że oni myslą, tak samo jak kobiety.
                                                  No własnie efekt pośpiechu i pisania na tzw. kolanie. Pomyłka wynikła
                                                  w trakcie zmiany treści zdania, miało być odwrotnie (najpierw sapiens
                                                  potem homo..), doczytałam się za późno, post poszedł a ja nie miałam
                                                  czasu na erratę. W każdym razie gratuluję bystrosci.
                                                  Za "durniów" ograniczonych jedynie do funkcji prokreacyjnych to Ty
                                                  meżczyzn uważasz, no chyba że pod wpływem uwaznej lektury całego
                                                  tematu zmieniłas zdanie ;):D


                                                  > -----------------------------------
                                                  > zmieniłam nick - nawrocona5 :)

                                                  • tomian Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 21:02
                                                    melea7 napisała:


                                                    > Za "durniów" ograniczonych jedynie do funkcji prokreacyjnych to Ty
                                                    > meżczyzn uważasz, no chyba że pod wpływem uwaznej lektury całego
                                                    > tematu zmieniłas zdanie ;):D
                                                    >

                                                    Piękno wewnętrzne - powiadasz :-)
                                                    Matka Teresa :-))


                                                  • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 21:07
                                                    A może jakoś bardziej merytorycznie spróbujesz?
                                                    P.S. rozumiesz coś z tego co czytasz?

                                                  • tomian Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 21:12
                                                    melea7 napisała:

                                                    > A może jakoś bardziej merytorycznie spróbujesz?
                                                    > P.S. rozumiesz coś z tego co czytasz?
                                                    >

                                                    to do mnie??
                                                    Merytorycznie?
                                                    czy rozumiem co czytam?
                                                    nie bardzo bo ze mnie to kawał ch...



                                                    :-)
                                                  • nawrotka1 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 21:36

                                                    Prezentujesz tylko dwa mało wyrafinowane sposoby reakcji wobec osób, które nie
                                                    wierzą w szczerośc Twoich wywodów:

                                                    - mężczyznom sugerujesz myslenie rozporkowe, ktore jakoby nie pozwala docenic
                                                    głębi duchowej zawartej w Twojej ofercie

                                                    - mnie zarzucasz babską zawiść, bo wydało Ci się, że celuję w ten sam target :DDD

                                                    Nie panikuj:)
                                                    Dla mnie forum to nie słup ogłoszeniowy, tylko miejsce, gdzie komentuję wątki.
                                                    A dla kogoś, kto zainteresuje się Twoją propozycje i tak nie będzie istotna moja
                                                    opinia.


                                                    -----------------------------------
                                                    zmieniłam nick - nawrocona5 :)
                                                  • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 22:16
                                                    nawrotka1 napisała:

                                                    >
                                                    > Prezentujesz tylko dwa mało wyrafinowane sposoby reakcji wobec
                                                    osób, które nie
                                                    > wierzą w szczerośc Twoich wywodów:
                                                    >
                                                    > - mężczyznom sugerujesz myslenie rozporkowe, ktore jakoby nie
                                                    pozwala docenic
                                                    > głębi duchowej zawartej w Twojej ofercie

                                                    Gdzie Ty to wyczytałaś...

                                                    > - mnie zarzucasz babską zawiść, bo wydało Ci się, że celuję w ten
                                                    sam target :D
                                                    > DD

                                                    Widać wiesz lepiej co mi się "wydało":D
                                                    A nie celujesz?...;)

                                                    > Dla mnie forum to nie słup ogłoszeniowy, tylko miejsce, gdzie
                                                    komentuję wątki.
                                                    Tak, tak, wiemy ;):DD
                                                    Spokojnie, nie tłumacz się, zaistaniałaś, zostałaś zauważona, teraz
                                                    cierpliwie poczekaj na efekty autoreklamy, nie wierzę że ich nie
                                                    będzie:D
                                                    Myślę, że nie mamy sobie nic więcej do powiedzenia w temacie.
                                                    Oczywiscie masz prawo do ostatniego papierosa.. eee znaczy
                                                    słowa..:P:D [cześć]
                                                    >
                                                    >
                                                    > -----------------------------------
                                                    > zmieniłam nick - nawrocona5 :)

                                                  • tomian Nawrotka Rulez!!!!!!!! :-))) 08.01.09, 22:27
                                                    melea7 napisała:


                                                    > Spokojnie, nie tłumacz się, zaistaniałaś, zostałaś zauważona, teraz
                                                    > cierpliwie poczekaj na efekty autoreklamy, nie wierzę że ich nie
                                                    > będzie:D


                                                    I może mały procencik przyszłych tantiem dla mnie :-))))
                                                  • nawrotka1 Re: Nawrotka Rulez!!!!!!!! :-))) 09.01.09, 07:52
                                                    tomian napisał:
                                                    >
                                                    > I może mały procencik przyszłych tantiem dla mnie :-))))


                                                    Nic z tego:)
                                                    Wszelkie zyski przeznaczam na cel dobroczynny :DDD

                                                    -----------------------------------
                                                    zmieniłam nick - nawrocona5 :)
                                            • maxlikaz Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 12:50
                                              Dziekuje Ci bardzo nawrotko za wyczerpujace rozwiniecie swojej
                                              wczesniejszej mysli. Owszem cenne sa Twoje komentarze z tym ze nie
                                              rzucaja jakoby nowego swiatla na sprawe przyjazni damsko meskich w
                                              ogolnosci. Byc moze autorka ma nieczyste intencje, byc moze nie...
                                              To moznaby stwierdzic dopiero po kilku rozmowach. Netowe znajomosci
                                              maja to do siebie ze sa raczej nietrwale (latwo je nawiazac i rownie
                                              latwo z nimi skonczyc) wiec jesli tylko cos mi nie pasuje w
                                              jakiejkolwiek relacji miedzyludzkiej to ja po prostu rozluzniam badz
                                              tez wrecz przerywam. Oczekujac kumplowskiego lub tez
                                              przyjacielskiego przyjecia przez druga strone spodziewam sie raczej
                                              rownego partnerskiego ukladu a nie tego ze ktoras ze stron
                                              probuje "rozdawac karty". Powiem ze do mnie akurat trafia
                                              argumentacja zalozycielki watku oraz ze mam kilka naprawde swietnych
                                              relacji z kobietami. Malo tego one rowniez cenia sobie przyjazn
                                              tudziez bliska zazylosc z mezczyzna, ale bez fizycznej konsumpcji.
                                              Uogolnianie, ze facet mysli inna czescia ciala niz glowa to jakis
                                              stereotyp. Jestesmy czescia swiata przyrody, ale ewolucja pchnela
                                              nas juz nieco dalej niz proste organizmy dla ktorych JEDYNYM celem w
                                              zyciu jest przedluzenie gatunku czyli krotko mowiac - zjesc i sie
                                              rozmnozyc (chociaz patrzac na niektorych mozna rzeczywiscie miec
                                              watpliwosci ;-) ) Poprosilem o rozwiniecie mysli poniewaz obawialem
                                              sie istnienia nie drugiego ale nawet trzeciego lub kolejnego dna po
                                              Twoich postach. Tym niemniej nie traktuje tego jako "konkurencyjnego
                                              dzialania" tudziez kreciej roboty z Twojej strony. Byc moze masz
                                              inne doswiadczenia w tego typu znajomosciach i stad odmienne Twoje w
                                              tym temacie zdanie.
                                              Zatem jeszcze raz dziekuje za szczegolowe wyjasnienia. W zasadzie
                                              niewiele ryzykuje a do zyskania mam nowe byc moze ciekawe znajomosci.
                                              • nawrotka1 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 13:06
                                                Poprosilem o rozwiniecie mysli poniewaz obawialem
                                                > sie istnienia nie drugiego ale nawet trzeciego lub kolejnego dna po
                                                > Twoich postach.

                                                Nie, oczywiście - tak jak pisałam, to był tylko komentarz po lekturze wątku.
                                                I - jak widać- parę osob poza mną wyczytało to samo.
                                                Ale to nie znaczy, że nie widzę szans, aby znajomość była udana:)
                                                Doświadczeń nie mam żadnych - i żadnych znajomości pozaforumowych, więc nie na
                                                tej podstawie pisałam.
                                                Pozdrawiam:)
                                                -----------------------------------
                                                zmieniłam nick - nawrocona5 :)
          • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 05.01.09, 21:21
            myślisz, że karmię się złudzeniami? ;) przykro mi z powodu Twojej
            historii, ale przyznam, ze moja filozofia zyciowa opiera się na
            teorii przyczynowo-skutkowej. Może czegoś w waszym związku zabrakło i
            mąż znalazł to u innej..
    • antekcwaniak Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.01.09, 13:42
      Są REALNE. Podejmuję wyzywanie :)
      • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.01.09, 23:47
        Ok, ja niczym nie ryzykuję. Ty tym bardziej.
    • staryigruby Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.01.09, 15:56
      Przyjaźnij się z wieloma mężczyznami i zawsze powtarzaj, że masz
      faceta (ukochanego) i nie jesteś zainteresowana inna znajomością.
      Moim zdaniem - przytualnie sie, wypłakanie....to jest intymnosc
      przekraczająca relacje męsko-damskie w kategorii "przyjaźń".
      Rozumiesz? My się nie przytualmy do przyjaciół, ani nie podajemy
      ramienia do wypłakania przyjaciołom. My możemy pomóc przyjacielowi,
      ale się nie wtulamy. Kobiety tak robią - dla nas kontakt fizyczny to
      zaproszenie do seksu.
      Zmień swoje postępowanie, a będziesz miała efekty, jakich
      oczekujesz :).
      Tylko...czy oczekujesz? ;)
      • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.01.09, 23:43
        Wiesz co? W pierwszej chwili uniosłam sie wewnętrznie, pomyślałam "co
        On wie o takiej przyjaźni...", przeciez na tym własnie rzecz polega,
        spontaniczne reakcje, zaufanie i szczerość to podstawa relacji
        przyjacielskich. Z drugiej jednak strony masz rację, mężczyzna jako
        maszynka do seksu takie niewinne gesty moze traktować jednoznacznie,
        bo jak wiemy kontrukcja emocjonalno mentalna kobiety i mężczyzny
        znacznie się różni, widzimy, czujemy i reagujemy na to samo inaczej.
        Ale z trzeciej strony, ja nie jestem typem kobiety, która uwiesza się
        męskiego ramienia, szlocha w rękaw, oczekuje obejmowania i tulenia
        kiedy ma potrzebę bliskości. Chodzi raczej o zrozumienie i
        porozumienie, o bezinteresowne wsparcie obecnością, rozmową. Ale
        dziękuję za te uwagi, przyznam że dałes mi do myślenia..
        • staryigruby Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.01.09, 08:25
          Moim zdaniem, to kokietujesz mężczyzn...chyba, że :)
          jesteś osobą serdeczną w kontaktach z innymi i naturalny dystans
          fizyczny masz mniejszy wobec innych niż średnia społeczna. Jeżeli
          zdarza ci się spontanicznie klepać po ramieniu osoby z którymi
          czujesz więź w trakcie rozmowy, jeżeli wspólne przeżywanie radości
          może oznaczać dla ciebie padnięcie sobie w ramiona z osobą obcą ci,
          ale towarzyszącą (w skrajnych przypadkach) -
          to uznałbym, że twoja serdeczność i nieunikanie kontaktu fizycznego
          jest źle rozumiane przez facetów. Tym bardziej warto podkreślać, że
          nie czujesz jakichś wielkich emocji do takiego faceta - przez zwykłą
          przyzwoitość i żeby nie robić mu nadmiernych nadziei.

          > Wiesz co? W pierwszej chwili uniosłam sie wewnętrznie,
          > pomyślałam "co On wie o takiej przyjaźni...",

          :) Wiem, bywam irytujący ....
          • artur321 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.01.09, 15:44
            Reasumując pokrótce, odpowiadajac na pytanie "postowe": raczej się
            nie da chyba że wyjątkowo.

            Da się jesli - jak to ujął kolega/kolezanka blackglass - ona
            nieszczegolnie jest pociągajaca dla niego. A nawet jesli jest a mimo
            to taka przyjaźn istnieje, to mym skromnym zdaniem i tak facetowi
            beda chodzily brudne mysli po glowie (nawet jesli się do tego nie
            przyzna) i taka przyjazn nie do konca bedzie szczera.

            pozdrawiam,
            art
            • staryigruby Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.01.09, 16:50
              Mysli, to zawsze chodzą i tak powinno być, bo jesteśmy "obiektami
              seksualnymi". Jeszcze mi sienie zdarzyło, żebym poznał jakąs kobietę
              i nawet mimowolnie, lub podświadomie nie dokonał oceny jej
              atrakcyjności, na zasadzie prostej refleksji "ciekawe jak by z nią
              było...., ma wszystko na miejscu, czy nie...:)". Ale przecież żyjemy
              tu i teraz i mamy wolną wolę - mylę się? Nie da się zapanować? Moim
              zdaniem - da się, choćnikt nie twierdzi, że jest łatwo :).
            • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 21:04
              Ależ niech sobie przychodzą "brudne myśli" do głowy! Tego przecież
              nie można zabronić, tak jak nie można nad nimi zapanować. Chodzi o to
              by pozostały jedynie w sferze marzeń i fantazji, bez dązenia do
              realizacji. Dlaczego nieszczera?
          • melea7 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 20:57
            Pewnie trochę kokietuje jak każda normalna i zdrowa kobieta lubię
            podobać się mężczyznom, co nie znaczy że robię to w celu
            sfinalizowania znajomości w łóżku, bardziej chodzi o połechtanie
            babskiego ego ;):D Jeśli zdarzy mi się przytulić, pogłaskać czy
            potarmosić za ucho to raczej w sytuacjach nie kojarzących się
            erotycznie, i dla mnie to jasne. I chodzi o to bym mogła to robić bez
            zastanawiania się " ojej żeby tylko nie odebrał tego jak propozycję!"
    • facettt nie - prawie nie sa. 07.01.09, 16:47
      melea7 napisała:
      Czy moje oczekiwania są realne?

      - nie prawie nie sa.

      chociaz, oczywiscie zdarzaja sie wyjatki (5-10%)
      Panow zaspokojonych erotycznie przez swoje partnerki,
      a nie zaspokojonych intelektualnie i duchowo.

      podkreslam: - to wyjatki jednak.
      • melea7 Re: nie - prawie nie sa. 08.01.09, 20:59
        facettt napisał:

        > podkreslam: - to wyjatki jednak.
        Dlatego są tak cenni i poszukiwani ;)
        • facettt Re: nie - prawie nie sa. 16.01.09, 17:40
          melea7 napisała:
          > Dlatego są tak cenni i poszukiwani ;)

          nie watpie.
          a tak powaznie - skad ta niechec do seksu?
          przeciez to niezdrowe zarowno intelektualnie jak i organicznie
          prowadzic intelektualne dyskusje i nie korzystac z radosnych
          urokow zycia erotycznego.

    • fergiez Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.01.09, 18:36
      Raczej nie ale..
      Ja znam osoby co loguja się na ten serwis do wyszukiwania widzianych
      na ulicy kobiet i mezczyzn - gomze.pl , a tam zamiast kogos
      szukac to wypelniaja ten fajny formularz [wzrost,waga etc] i pisz ze
      jak ktos spelnia normy z niego to chca sie umowic na seks :)
      Jak im się znudzi to kasują i tak w kółko
      Może spróbuj wpisać , że chcesz przyjaciela?!
      melea7 napisała:

      > To wyzwanie. Mam 36 lat, jestem atrakcyjną, niezależną kobietą i
      moim
      > marzeniem jest poznać meżczyznę, który zechciałby być tylko
      > przyjacielem. Czy to jest możliwe? Czy mężczyzna potrafi wytrwać w
      > takim układzie, bez erotycznych podtekstów i dążeń? Potrzebuję
      kogoś
      > takiego, kto zrozumie i pomoze zrozumieć pewne sprawy, kto poda
      ramię
      > w trudnej chwili, na kogo mozna liczyć i komu mogę odwzajemnić się
      > tym samym. Ale bez seksu. Próbowałam takich relacji, ale jak do tej
      > pory nie znalazł się taki "odporny", od którego ostatecznie nie
      > usłyszałabym propozycji tzw. łóżkowej. Czy moje oczekiwania są
      > realne?

    • e_lia Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 08.01.09, 23:38
      melea,czegos nie rozumiem?
      mezczyzna ,przyjaciel?..czego oczekujesz?
      po co Ci przyjaciel,jak nie masz z kim pomaszerowac do tzw."łozka"?
      w tym wieku(sorrki),seks nie powinien byc bez znaczenia,ale moge sie mylic:-DDDD
      a tak na marginesie,powinnac sie cieszyc,ze usłyszałas tyle propozycji;-)
    • nlonth Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 14.01.09, 18:42
      a nie boisz się Meleo, że to Ty możesz się zaangażować? Że to Tobie
      w pewnym momencie może zacząć brakować "czegoś więcej"? Bo taka
      możliwość też istnieje. :-)
      Obawiam się, że stworzenie takiego układu nie będzie łatwe, ale
      oczywiście próbować zasze możesz i życzę Ci, żeby Ci się udało. :-)
    • tytus_flawiusz Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 14.01.09, 19:15
      melea7 napisała:
      > Czy mężczyzna potrafi wytrwać w takim układzie, bez erotycznych
      > podtekstów i dążeń?

      Nie ma szans !!! Jeśli któryś tak twierdzi to albo szuja albo kastrat.

      Jest jeszcze opcja, że jesteś brzydka jak noc listopadowa, zapuszczona,
      odrzucająca, oschła i opryskliwa.... ale to wtedy na jaką cholerę komuś taka
      przyjaciółka
      • artur321 Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 28.01.09, 13:23
        melea7 napisała:

        >Jeśli zdarzy mi się przytulić, pogłaskać czy
        >potarmosić za ucho to raczej w sytuacjach nie kojarzących się
        >erotycznie, i dla mnie to jasne.

        No wybacz, ale jesli to dla Ciebie jest jasne, to chyba coś z Toba
        nie w porządku [jak się to do cholery pisze? razem czy
        oddzielnie...??] To JEST JASNE, ale w drugą stronę. Jeśli kobieta
        tarmosi faceta za ucho... No nie! I Ty piszesz, ze to bez
        podtekstu...

        >I chodzi o to bym mogła to robić bez zastanawiania się " ojej żeby
        >tylko nie odebrał tego jak propozycję!"

        Kto powiedział, że życie jest proste?

        >Pewnie trochę kokietuje jak każda normalna i zdrowa kobieta lubię
        >podobać się mężczyznom, co nie znaczy że robię to w celu
        >sfinalizowania znajomości w łóżku, bardziej chodzi o połechtanie
        >babskiego ego ;):D

        No widzisz, każdy (jak sądzę) normalny i zdrowy facet lubi jak go
        się tarmosi za ucho. I myśli wtedy tylko o jednym. A jak jedną ręką
        tarmosisz a drugą grozisz palcem, żeby sobie nie myślał to się nie
        dziw że jest jak jest.

        Pozdrawiam,
        art
        • tartaczek Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 28.01.09, 20:24
          Bardzo mnie ubawily te wywody zalozycielki watku-melea7.Manipulacja
          pierwszej klasy,pogratulowac talentu.Musisz kolezanko byc bardzo
          zdesperowana,zeby uciekac sie do takich metod.Z czytania miedzy
          wierszami wnioskuje,ze masz wyzsze wyksztalcenie i nie wypada Ci dac
          ogloszenia wprost.Nawrocona ma racje i zarzucanie jej zazdrosci
          swiadczy tylko na Twoja niekorzysc-ona wyciagnela logiczne wnioski z
          Twojego zawoalowanego ogloszenia.Staryigruby tez pisze z sensem.A
          kolega max... coz -tez lubi wyzwania,wiec zobaczymy ,kto kogo bedzie
          lowil.A co do przyjazni damsko-meskich, to mozna to miedzy bajki
          wlozyc.Zawsze jedna ze stron ma cos na mysli ,co z przyjaznia
          niewiele ma wspolnego i jesli nie dochodzi do finalu to
          dlatego ,ze "najwiekszy w tym ambaras ,zeby dwoje chcialo naraz".A
          poza tym zgadzam sie z obecnymi na forum mezczyznami-po co pozbawiac
          sie przyjemnosci.Paniom nie wypada mowic publicznie o seksie i
          dlatego oplataja o przyjazni.Od dotyku to tylko jeden krok do
          lozeczka.I nie wierze w nieswiadome kokietowanie.Nie wierzcie w to
          panowie.My kobiety robimy to calkiem swiadomie i z cala premedytacja
          uzywamy naszych babskich sposobow,aby zainteresowac soba mezczyzn i
          potwierdzic wlasna atrakcyjnosc.Manipulantka to nie jest dobry
          material na dluzsza znajomosc i ta pani dobrze o tym wie.Bo to
          uklad -kto kogo wykorzysta i pierwszy porzuci.A mezczyzna nie mozna
          sie bawic ,tylko korzystac z tego co nam moze zaoferowac i dac cos
          w zamian od siebie ,a nie traktowac jak zlewozmywak na swoje
          chandry.Bo wzajemne porozumienie + seks -to sie nazywa prawdziwa
          bliskosc ,a nie jakies ble ,ble o przyjazni.Przyjaznic (w wypadku
          kobiety)to sie mozna z inna kobieta.Ale trzeba dobrze trafic.
    • sexy_ola Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 06.02.09, 15:45
      Proponowalabym raczej myslec realnie , to bardzo glupie pytanie , bo wszystko na
      tym swiecie jest mozliwe , ale podejrzewam , ze musialabys bardzo dlugo szukac
      Zapraszam domnie ;)

    • petereczek Re: mężczyzna tylko na przyjaciela 07.02.09, 15:11
      melea7 napisała:

      > To wyzwanie. Mam 36 lat, jestem atrakcyjną, niezależną kobietą i moim
      > marzeniem jest poznać meżczyznę, który zechciałby być tylko
      > przyjacielem. Czy to jest możliwe? Czy mężczyzna potrafi wytrwać w
      > takim układzie, bez erotycznych podtekstów i dążeń? Potrzebuję kogoś
      > takiego, kto zrozumie i pomoze zrozumieć pewne sprawy, kto poda ramię
      > w trudnej chwili, na kogo mozna liczyć i komu mogę odwzajemnić się
      > tym samym. Ale bez seksu. Próbowałam takich relacji, ale jak do tej
      > pory nie znalazł się taki "odporny", od którego ostatecznie nie
      > usłyszałabym propozycji tzw. łóżkowej. Czy moje oczekiwania są
      > realne?

      to by musiał być pedał albo kastrat
      pragnienie sexu z kobietą jest normalne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka