Dodaj do ulubionych

Co zrobic z facetem?

01.03.09, 17:48
Nie wiem co robić. Poznałam fajnego faceta ale trzymalam go na dystans, a
teraz chyba po prostu wpadłam w swoje sidła bo czekam jak ta głupia na tel. od
niego. Co mam zrobić? Odpuścić ?
Obserwuj wątek
    • 444a Re: Co zrobic z facetem? 01.03.09, 19:27
      Przede wszystkim to przestać uprawiać gierki, które odpychają każdego faceta,
      które są oczywiste, które laskom wydają się nie do wykrycia i które nigdy nie
      działają, bo są tylko projekcjami emocjonalnych potrzeb/niedoborów.


      Po drugie, powiedzieć wprost! (umów się ze mną, podobasz mi się itd. itp.)
      Bożesz, czy jest jakaś Polka zdolna do tego?
      • zakletawmarmur Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 01:02
        > Przede wszystkim to przestać uprawiać gierki, które odpychają
        każdego faceta,
        > które są oczywiste, które laskom wydają się nie do wykrycia i
        które nigdy nie
        > działają, bo są tylko projekcjami emocjonalnych potrzeb/niedoborów.

        Jasne... Bo wszyscy mężczyźni wiążą się z tymi, które w
        bezproblemowy sposób udało mi się poderwać... A wszystkie kobiety
        udają trudne choć już na pierwszym spotkaniu wiedzą, że chcą za
        faceta wyjść za mąż.

        > Po drugie, powiedzieć wprost! (umów się ze mną, podobasz mi się
        itd. itp.)
        > Bożesz, czy jest jakaś Polka zdolna do tego?

        To że Ty byś tak chciał, nie znaczy, że każdy facet na to poleci. Co
        najwyżej się dowartościuje trochę...
        • 444a Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 20:30
          > Jasne... Bo wszyscy mężczyźni wiążą się z tymi, które w
          > bezproblemowy sposób udało mi się poderwać...

          Trudność poderwania nie ma nic do rzeczy.
          Bodajże na wp.pl czytałem wstęp do poradnika dla kobiet dot.
          podrywania, było tam napisane, że chyba 1/3 związków małżeńskich
          zaczęła się od szybkiego seksu. I nie wszystko to wpadki...

          Po co utrudniać sobie przełamywanie lodów? Nie zauważyłem takich
          zachowań w np. Londynie. W Polsce po prostu ludzie nie uśmiechają
          się do siebie na ulicy, to i normalnie też są "nie do ludzi".

          Cała ta ideologia o rzekomej skuteczności olewania to wielka ściema,
          która pozwala się lepiej czuć kobietom, które nie wiedzą co robić,
          albo się wstydzą.

          Nie trzeba wcale wskakiwać od razu do łóżka, trzeba po prostu być
          niedostępną wtedy gdy to naturalne a nie na siłę dla rzekomego
          działania. Faceci ślepi też tacy nie są i swoje o tym myślą.

          Olewanie działa dobrze na zawodowych podrywaczy i masochistów.


          A wszystkie kobiety
          > udają trudne choć już na pierwszym spotkaniu wiedzą, że chcą za
          > faceta wyjść za mąż.

          Faceci też to wiedzą od razu....

          Spróbuj postawić się na miejscu faceta. Podchodzi do dziewczyny,
          która mu się spodobała, ale nie myśli przecież jeszcze o
          małżeństwie.
          Ta go olewa. Myślisz, że go to podnieci? Sprawi, że będzie mu się
          chciało bardziej? Raczej ją właśnie oleje.
          • zakletawmarmur Re: Co zrobic z facetem? 03.03.09, 00:08
            Przeczytaj jakąś książkę o psychologii ewolucyjnej to zrozumiesz
            dlaczego w większości przypadków to co napisałeś nie jest prawdą...
            Oczywiście TY możesz mieć inne upodobania, co nie przekłada się w
            żaden sposób na ogół mężczyzn.

            A wszystkie kobiety
            > > udają trudne choć już na pierwszym spotkaniu wiedzą, że chcą za
            > > faceta wyjść za mąż.
            >
            > Faceci też to wiedzą od razu...

            To była ironia. Żadna "normalna" kobieta na pierwszej randce nie
            myśli "chce za niego wyjść za mąż i rodzic mu dzieci" więc muszę
            poudawać "trudną". Potrzebujemy po prostu czasu żeby podjąć taką
            decyzję!

            Z pkt widzenia biologii kobiecie nie opłaca się wskakiwać do łóżka z
            pierwszym chętnym... Dlaczego? Bo kobieta w swoim życiu może urodzić
            i wychować tylko kilkoro dzieci (no max kilkanaście). Musi więc
            dobrze się zastanowić czy facet z którym idzie się nadaje. Czy jest
            odpowiednim materiałem genetycznym? Czy pomoże jej odchować
            potomstwo? Czy zapewni jej należytą opiekę i byt?
            Czy można to stwierdzić na pierwszej randce? NIE. Dlatego kobieta
            potrzebuje czasu, żeby faceta "przetestować" przed seksem. W
            interesie kobiety nie jest uprawianie seksu z każdym!

            Mężczyzna może teoretycznie zapłodnić tysiące kobiet. Ma inną
            taktykę na rozprzestrzenianie swoich genów niż kobieta. W jego
            interesie jest żeby iść z każdą. Oczywiście żeby zwiększyć szanse na
            przetrwanie swoich genów jest w stanie związać się z kobietą na
            stałe. Tylko z którą będzie chciał to zrobić? Z tą co mu od razu
            dała? Może i tak jeśli on jest "przeciętny" a ona super ekstra. W
            przypadku zbliżonego poziomu atrakcyjności poszuka sobie inną. Chyba
            że nie ma możliwości... Ludzie bardziej cenią to co im trudniej
            zdobyć. To normalne. Gdy ktoś nas olewa (bez chamstwa oczywiście)
            myślimy sobie "jest od nas lepszy", "musimy bardziej się wykazać".
            Im więcej pracy włożymy w poderwanie kogoś, tym bardziej tę osobę
            będziemy cenić. Jak ze wszystkim zresztą... Jeśli dostajesz co
            miesiąc od rodziców kieszonkowe "za darmo" to nie będziesz go tak
            cenił jak pieniędzy, które sam zarobisz nabijając kilometry
            roznosząc gazety.

            Wiele rzeczy dzieje się na poziomie nieświadomym, na poziomie
            świadomym się po prostu zakochujemy, jedni nas kręcą, inny nie.
            • 444a Re: Co zrobic z facetem? 03.03.09, 22:15
              > > Faceci też to wiedzą od razu...
              >
              > To była ironia.

              dlatego postawiłem 3 kropki na końcu...

              więc muszę
              > poudawać "trudną".

              Wcale nie musisz! Przecież jedno z drugiego nie wynika! To, że kobiety uważają,
              że muszą być "trudne" wynika właśnie z ich różnych wewnętrznych - nie zawsze
              zdrowych - pragnień itp.
              Przecież faceci są świadomi, że małżeństwa nazajutrz nie będzie.

              Co innego mieć "czas do namysłu" a co innego robić trudności.

              > Z pkt widzenia biologii kobiecie nie opłaca się wskakiwać do łóżka z
              > pierwszym chętnym... Dlaczego?

              Biologia ci to powiedziała osobiście? ... (3 kropki)

              Ludzie bardziej cenią to co im trudniej
              > zdobyć. To normalne.

              Nie. Motywacja (czy cenność?) składa się ze zmieszania niedostępności z
              atrakcyjnością.
              A atrakcyjne nie jest "to co trudne". Gdyby tak było, każdy by dążył do
              świętości (trudne) do projektowania nowych urządzeń, a ulice pełne by były ludzi
              uprawiających sport ("trudny" wysiłek.)

              Atrakcyjne jest to, co zaspokaja potrzebę.
              Pewien stopień trudności w zdobyciu (PEWIEN!) może tylko wzmóc działania. Ale z
              drugiej strony dlaczego? Dlatego, żeby podbić sobie ego zdobyczą?

              > Im więcej pracy włożymy w poderwanie kogoś, tym bardziej tę osobę
              > będziemy cenić.

              To kwestia dysonansu poznawczego, który działa tylko przez pewien czas. Po
              pewnym czasie już nie jest głupio przyznać się, że to była pomyłka.

              Są przecież wcale nie rzadkie miłości od pierwszego wejrzenia. Przecież nie
              biorą się z niedostępności.

              . Jeśli dostajesz co
              > miesiąc od rodziców kieszonkowe "za darmo" to nie będziesz go tak
              > cenił jak pieniędzy, które sam zarobisz nabijając kilometry
              > roznosząc gazety.

              Tu działa inna zasada, poczucia sterowania własnymi szeroko pojętymi dochodami.

              > Im więcej pracy włożymy w poderwanie kogoś, tym bardziej tę osobę
              > będziemy cenić.

              Jak widać na przykładzie kolegi, wcale nie wzmogło to u niego oceny dziewczyny.

              > Wiele rzeczy dzieje się na poziomie nieświadomym, na poziomie
              > świadomym się po prostu zakochujemy, jedni nas kręcą, inny nie.

              Czyli nie trudności?
              • zakletawmarmur Re: Co zrobic z facetem? 04.03.09, 00:01
                > Nie. Motywacja (czy cenność?) składa się ze zmieszania
                niedostępności z
                > atrakcyjnością.
                > A atrakcyjne nie jest "to co trudne". Gdyby tak było, każdy by
                dążył do
                > świętości (trudne) do projektowania nowych urządzeń, a ulice pełne
                by były ludz
                > i
                > uprawiających sport ("trudny" wysiłek.)
                >

                Błędne założenie... Ludzie cenią ładne wysportowane ciało bo nie
                każdy jest w stanie włożyć w to tyle męczącego wysiłku... Dlatego
                tyle ludzie kasy wydają na operacje plastyczne, prywatnych trenerów
                czy wczasy odchudzające w SPA. Tak samo ze zdobyciem świetnego
                wykształcenia (nie każdy dostanie się na Harvard).
                Kto by nie chciał zdobyć super pięknej i inteligentnej
                kobiety? Czy taka babka będzie chciała każdego faceta? Wiadomo, że
                nie. Dla sporej części społeczeństwa będzie niedostępna.
                Niedostępność= pożądanie.
                Jeśli kobieta zbiegała o względy facetów to jaki z tego będzie
                płynął wniosek? Że jest łatwo dostępna = nie jest atrakcyjna.

                > Biologia ci to powiedziała osobiście? ... (3 kropki)

                Jeśli podważasz aspekty biologiczny to się nie dogadamy:-)


                Atrakcyjne jest to, co zaspokaja potrzebę.
                > Pewien stopień trudności w zdobyciu (PEWIEN!) może tylko wzmóc
                działania. Ale z
                > drugiej strony dlaczego? Dlatego, żeby podbić sobie ego zdobyczą?

                A jaka zdobycz bardziej połechta ego takiego faceta łatwa czy
                trudna? Wiadomo, że jak laska jest za trudna to wielu facetów się
                podda. Szczególnie tych słabszych, którzy będą woleli włożyć mniej
                energii w spełnienie celu prokreacyjnego... Tak jak nie każdy będzie
                w stanie wyrzeźbić ciało jak Brad Pitt, choć każdy by chciał tak
                yglądać... Ale gdyby poczuli, że mają okazję to będą chcieli ją
                wykorzystać... Dlatego zasada krok do przodu dwa w tył jest
                najlepsza.

                > Tu działa inna zasada, poczucia sterowania własnymi szeroko
                pojętymi dochodami.

                Dalej twierdzę, że działa dokładnie ta sama zasada.

                > Jak widać na przykładzie kolegi, wcale nie wzmogło to u niego
                oceny dziewczyny.

                Jednak jest to typowy przykład czegoś przeciwnego niż sugerujesz.
                Będę brutalna. Koleś u laski nie miał szans. Czyli ona nic nie
                straciła. Zyskała prezenciki, kilka wypadów, zainteresowanie faceta
                (wzrost atrakcyjności w oczach innych mężczyzn). Gdy w końcu dała
                kolesiowi znać, że nie ma szans, poczuł się wycackany, oszukany.
                Jednak jak długo pozwoliła mu wierzyć w możliwość zdobycia, tak
                długo koleś pokazywał się od dobrej strony. Nie twierdzę, że
                dziewczyna zachowała się dobrze, nie podoba mi się oszukiwanie
                ludzi.
                • 444a Re: Co zrobic z facetem? 04.03.09, 13:32
                  > Błędne założenie... Ludzie cenią ładne wysportowane ciało bo nie
                  > każdy jest w stanie włożyć w to tyle męczącego wysiłku... Dlatego

                  Ale zaraz skoro trudność powoduje większe zaangażowanie, to dlaczego prawie nikt
                  nie biega?

                  Cóż, skoro udawanie trudnej daje takie wspaniałe efekty, dlaczego tak często nie
                  działa?
                  • zakletawmarmur Re: Co zrobic z facetem? 04.03.09, 14:26
                    > Ale zaraz skoro trudność powoduje większe zaangażowanie, to
                    dlaczego prawie nik
                    > t
                    > nie biega?

                    Nie gadaj głupot. Ile osób teraz uprawia sporty, nie koniecznie
                    bieganie, a ile mamy fitness clubów, ile z nauką tańca, różnych
                    walk, ile wydajemy na kosmetyki, ile na operacje plastyczne, na
                    preparaty odchudzające?
                    Wszyscy chcą wyglądać pięknie i młodo...

                    > Cóż, skoro udawanie trudnej daje takie wspaniałe efekty, dlaczego
                    tak często ni
                    > e
                    > działa?

                    No i kolejna pułapka myślowa. Nikt tu nie udaje trudnej. Kobiety po
                    prostu takie są! Wolą najpierw prześwietlić faceta, z którym mają
                    iść do łóżka. Wiele kobiet lubi być zdobywana. Dlaczego uważasz, że
                    ta taktyka nie daje wspaniałych efektów? Gdyby tak było to po tylu
                    latach ewolucji wszystkie byłybyśmy łatwe:-)
                    To, że jakiś facet po drodze odpadł wcale nie oznacza, że kobieta
                    straciła coś cennego. Jak facet nie ma w sobie czegoś z łowcy to
                    jaki będziemy mieć z niego pożytek? Zwierzyny nie upoluje i do domu
                    nam nie przytarga. Nie ochroni w razie napaści nas i dzieci. Do tego
                    dochodzi jeszcze jedna sprawa. Spora część facetów po prostu nie ma
                    szans u takiej "super" kobiety (nie piszę o sobie), gdy kobieta to
                    stwierdza to stopniowo zmniejsza ilość wysyłanych sygnałów... Aż
                    facet się odczepi.

                    • jedzoslaw Re: Co zrobic z facetem? 17.03.09, 10:40
                      Dlaczego mówicie o kobiecie jako "zdobyczy", która musi być trudna do zdobycia
                      zanim wyląduje w jego łożu? Ja np. szukam zaangażowanego związku, a nie "zdobyczy".
                      • zakletawmarmur Re: Co zrobic z facetem? 17.03.09, 17:54
                        Ależ może iść z facetem do łóżka na początku znajomości, co też jest
                        logiczne. Tylko nie będzie to już byle kto a jej celem nie będzie
                        stały zwiazek...

                        Jedzosławie... Coś Ty zrobił temu kotu!!!
                        :-)
                        • jedzoslaw Re: Co zrobic z facetem? 18.03.09, 01:59
                          zakletawmarmur napisała:

                          > Ależ może iść z facetem do łóżka na początku znajomości, co też
                          jest
                          > logiczne. Tylko nie będzie to już byle kto a jej celem nie będzie
                          > stały zwiazek...

                          No. Czyli się rozumiemy. Jeśli w grę wchodzi związek to po co te
                          gierki, "żeby się nazywało że nie jestem łatwa"?

                          >
                          > Jedzosławie... Coś Ty zrobił temu kotu!!!
                          > :-)
                          >
                          W tym kontekście pytanie "coś Ty zrobił temu kotu" brzmi cokolwiek
                          dwuznacznie :P Ano, przekarmiona bestia ;)
                          • zakletawmarmur Re: Co zrobic z facetem? 18.03.09, 09:40
                            > No. Czyli się rozumiemy. Jeśli w grę wchodzi związek to po co te
                            > gierki, "żeby się nazywało że nie jestem łatwa"?

                            Nie jest to forma zagrywki... Chodzi o to, że kobieta musi wybadać
                            czy facet się nadaje. Z biologicznego punktu widzenia już pierwszy
                            sex może zakończyć się ciążą. Myślisz, że jesteśmy w stanie wyczuć
                            to po godzinie znajomości czy warto w faceta inwestować tyle energii
                            (ciąża, wychowanie dziecka)?

                            > W tym kontekście pytanie "coś Ty zrobił temu kotu" brzmi cokolwiek
                            > dwuznacznie :P Ano, przekarmiona bestia ;)

                            A można spytać ile bestia waży? Ja dla odmiany mam w domu kota
                            miniaturkę. Nie wiem czy 2 kilo żywej wagi czy jeszcze mniej...
                            • jedzoslaw Re: Co zrobic z facetem? 18.03.09, 10:55
                              Nie ważyłem :)
    • delorean2 Re: Co zrobic z facetem? 01.03.09, 20:45
      Z tym trzymaniem na dystans nie można przeginać.Jedna pani na której mi bardzo zależało olewała mnie zbyt długo.Nie powiedziała wprost ,żebym sobie dal spokój,ale umówiła się kilka razy na spotkanie ze mną,brała prezenty.Zaczęła wymyślać dziwne historie,żeby się ze mną nie widzieć.Ale kłamstwa wyszły na jaw.Były momenty,że składała obietnice,a potem traktowała mnie jak powietrze.A wystarczyło tylko powiedzieć:daj mi spokój!Drogie Panie,bądźcie czasem bezpośrednie i walcie prosto z mostu,bo my faceci lubimy jasne sytuacje,a nie zabawy w domysły.Jeśli zbyt długo będziecie trzymać faceta na dystans,on w końcu odpuści....

      Pozdrawiam
      • 444a Re: Co zrobic z facetem? 01.03.09, 21:39
        Drogie Panie,bądźcie czasem bezpośrednie i walc
        > ie prosto z mostu,bo my faceci lubimy jasne sytuacje,a nie zabawy w domysły.Jeś
        > li zbyt długo będziecie trzymać faceta na dystans,on w końcu odpuści....


        A Ty byś zrezygnował z darmowych drinków i prezentów?
        • delorean2 Re: Co zrobic z facetem? 01.03.09, 21:53
          444a napisał:

          > Drogie Panie,bądźcie czasem bezpośrednie i walc
          > > ie prosto z mostu,bo my faceci lubimy jasne sytuacje,a nie zabawy w domys
          > ły.Jeś
          > > li zbyt długo będziecie trzymać faceta na dystans,on w końcu odpuści....
          >
          >
          > A Ty byś zrezygnował z darmowych drinków i prezentów?

          Jasne,że bym zrezygnował ,bo nie jestem materialistą.Nie robił bym złudnych nadziei.Cenię sobie po prostu szczerość....
      • zakletawmarmur Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 01:05
        Z tym trzymaniem na dystans nie można przeginać.Jedna pani na której
        mi bardzo
        > zależało olewała mnie zbyt długo.

        A jednak to działa... Laska Cię olewała a Tobie na niej zależało:-)
        • 444a Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 20:31
          > A jednak to działa... Laska Cię olewała a Tobie na niej
          zależało:-)

          Przecież napisał, że dał sobie spokój, więc nie zadziałało.

          Zadziało właśnie przeciwieństwo, zadziałało nie olewanie, ale
          dawanie nadziei.
        • delorean2 Re: Co zrobic z facetem? 03.03.09, 00:05
          Działa ,ale do czasu ,jak kłamstwa wyszły na jaw.Potem dałem sobie
          spokój na dobre....
          • zakletawmarmur Re: Co zrobic z facetem? 03.03.09, 00:47

            Chyba kretynizmem byłoby gdybyś po zorientowaniu się o co chodzi
            dalej za nią biegał i prezentami obsypywał. Swoją drogą nie lubię
            gdy ktoś komuś daje prezenty bo liczy na coś w zamian...

            Czy tak byś się starał, gdyby dziewczyna była mniej wymagająca? Czy
            tak bardzo by Ci się wtedy podobała? Może lubisz takie wyzwania?
            • delorean2 Re: Co zrobic z facetem? 03.03.09, 00:56
              zakletawmarmur napisała:

              >
              > Chyba kretynizmem byłoby gdybyś po zorientowaniu się o co chodzi
              > dalej za nią biegał i prezentami obsypywał. Swoją drogą nie lubię
              > gdy ktoś komuś daje prezenty bo liczy na coś w zamian...
              >
              > Czy tak byś się starał, gdyby dziewczyna była mniej wymagająca? Czy
              > tak bardzo by Ci się wtedy podobała? Może lubisz takie wyzwania?
              >
              Wyjęłaś moje słowa z kontekstu.To nie było żadne obsypywanie prezentami i oczekiwanie na coś w zamian.Po prostu były okazje ,kiedy moim zdaniem powinienem dać chociaż mały prezent.W tym przypadku była to m.in. gwiazdka i walentynki.
    • tapatik Zastrzelić 01.03.09, 21:16
      A potem zakopać.
    • czarujacy_padalec Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 16:39
      aneczkaxxxx napisała:

      Co mam zrobić? Odpuścić ?

      raczej popuścić ;)
      • aneczkaxxxx Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 19:17
        Dzieki wielkie:) Zaprosilam go na kawe :) i nawet bardzo sie ucieszyl:)
        • muitoprazer Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 20:37
          Ucieszył się ? Biedak, bo na pewno go zlejesz. Przyznaj - generalnie nie lubicie
          takich, którym na was zależy.
          • aneczkaxxxx Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 20:50
            dlaczego tak uwazasz? Poza tym skad mam wiedziec czy mu zalezy? nie powiedzial
            nic takiego a jak na razie tylko kokietuje i mowi to co kobieta by chciala uslyszec!
            • muitoprazer Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 20:57
              Wiem to w wyniku doświadczeń własnych i kilku mądrych lektur. Gość zachowuje się
              sztampowo: słodzi Ci, wydzwania do Ciebie, prosi o spotkania. A wystarczyłoby
              raz zachować się w twoim towarzystwie intrygująco a dzwoniłabyś do niego
              sama...;-)
              • aneczkaxxxx Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 21:05
                nie słodzi bo wie ze mam to w d.. a czy wydzwania to raczej nie bo nie zasypuje
                mnie telefonami bo wie ze nie znosze kontrolowania mojego zycia chce pogadac to
                zadzwoni i tyle
                • muitoprazer Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 21:12
                  W takim razie blednie zinterpretowałem ten post w którym pisałaś, że "mówi to co
                  kobieta chce usłyszeć". Mimo wszystko nadal uważam, że okazywanie egzaltacji z
                  okazji spotkania to błąd taktyczny:-)
                  • aneczkaxxxx Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 21:22
                    no to w takim razie jak ty to widzisz? bo az takiej egzaltacji nie bylo
                    • muitoprazer Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 21:29
                      Ciemność widzę. Myślę, że Ciebie nie zdobędzie.
        • 444a Re: Co zrobic z facetem? 02.03.09, 21:32
          Cieszę się:)
          Olewanie nic nie daje, ale całkowite przeciwieństwo też może nie pomóc.
          Daj mu teraz nadzieję (jeśli naprawdę chcesz) i wskaż drogę dojścia do sukcesu:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka