Dodaj do ulubionych

dzieci na 2oo

10.03.09, 15:04
chciałabym zabrać starszaka na otwarcie sezonu na 2oo ale czy mogę
go mieć za sobą czy przed?! do oparcia i "popręgu" drag-star'a
zaczepiliśmy szelki z wózka. mały jest więc w pasie przypięty i
między nogami, a do tego dołożyliśmy dodatkowe podnóżki dopasowane
do jego wzrostu. czy ktoś coś wie na taki temat?!
Obserwuj wątek
    • siostrakama Re: dzieci na 2oo 10.03.09, 16:38
      a ile dziecko ma?

      dziecko liczone jest jako normalny pasażer, ma jechać w kasku
      i jeśli ma poniżej 7 lat to prędkość jazdy nie większa niż 40 km/h,
      jezeli więcej to według przepisów
      chyba nie ma dolnego limitu wiekowego więc i niemowlak jechać
      może ;)))

      znalazlam jeszcze cos takiego
      www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=DzieciakNaMotocyklu
    • yacey Re: dzieci na 2oo 10.03.09, 17:54
      Czy zastanowilas sie choc przez chwile co sie stanie z dzieckiem gdy
      motocykl sie przewroci??? I prosze nie mowic, ze wypadki dotycza
      tylko innych. Ty jeszcze masz jakies szanse wyjsc calo, ale
      przywiazany do motocykla dzieciak zadnych.
      • izetta Re: dzieci na 2oo 10.03.09, 18:32
        starszak ma 6 lat. muszę go zapinać bo on wtedy się nie wierci i
        czuje się pewniej. michał nawet w spacerówce rok temu kazał sobie
        zapinać paski. widziałam gdzies w necie specjalny fotelik na
        motocykl, też z pasami. wiem, że to ryzykowne go zapinać ale macie
        jakiś inny pomysł? przynajmniej wiem, że jak mu się znudzi trzymanie
        mojej kurtki to nie spadnie.
        • goha66 Re: dzieci na 2oo 10.03.09, 18:52
          izetta napisała:
          widziałam gdzies w necie specjalny fotelik na
          > motocykl, też z pasami. wiem, że to ryzykowne go zapinać ale macie
          > jakiś inny pomysł?

          ... sama w dzieciństwie (a potem przeniosłam to na wożenie młodej)
          byłam wożona wyłącznie siedząc z przodu - przed prowadzącym - w
          sytuacji ekstremalnej (do której u nas na szczęście nigdy nie
          doszło, wiec będzie to teoria posiłkowana doświadczeniami
          praktycznymi znajomych) puszcza się kierownicę i "spada" z motocykla
          na bok (a najlepiej na plecy), równocześnie swoim ciałem
          (przyciskając mocno wszystkimi kończynami) próbując chronić dziecko
          przed kontaktem bezpośrednim z asfaltem... wrcając do "wspomnień" -
          dopiero w okolicy lat 9-ciu, po intensywnym treningu zeskakiwania z
          roweru dostąpiłam "tyłu" ... myślę, że każdy rodzic najlepiej zna
          swoje dziecko i wie kiedy i jakie sytuacje mogą go przerosnąć...
          uważam, że nie ma się co spieszyć i brać małe dziecko na dłuższe
          trasy motocyklem - no chyba, że ma sie do dyspozycji sprzęt z
          wózkiem bocznym. pozdr.
    • promotorek Re: dzieci na 2oo 10.03.09, 18:52
      Jeżeli chcesz posłuchać rady osoby jeżdżącej długo, wszędzie, po
      wszystkim i wszystkim co ma 2 kółka.
      Zapomnij o jeżdżeniu z dzieciakiem, dopóki nie nauczysz dziecka
      jazdy na motocyklu.
      Gdybyśmy mieszkali we Włoszech albo w kraju o większej kulturze
      motoryzacyjnej, to nie byłoby problemu. Z doświadczenia wiem i
      przekonałem się o tym wielokrotnie, że motocykl to urządzenie 1
      osobowe. W każdym swoim moto demontuje tylne podnóżki, żeby nawet
      nie kusiło, mnie i innych.
      ----
      ProMotor
      Treningi Doskonalenia Jazdy
      www.pro-motor.pl
      • 1_leo Re: dzieci na 2oo 10.03.09, 20:07
        promotorek napisał:

        > Jeżeli chcesz posłuchać rady osoby jeżdżącej długo, wszędzie, po
        > wszystkim i wszystkim co ma 2 kółka.
        > Zapomnij o jeżdżeniu z dzieciakiem, dopóki nie nauczysz dziecka
        > jazdy na motocyklu.

        Zgadzam się w 100%.
        Chyba, że moto z koszem :)

        Leo

        Jutro to dzisiaj tyle że jutro
    • izetta dzięki :( 10.03.09, 21:36
      no to junior zostaje w domu. ehhh a już miałam nadzieję, że jakoś da
      się .... no do babci kilka ulic dalej damy radę ale do poznania to
      jednak zrezygnuję....
      • avocado67 Re: dzięki :( 11.03.09, 14:36
        Z małym dzieckiem jest jeszcze jeden problem - moja Młoda po prostu zasypia,
        więc dluższe trasy 9czyli ponad 30-40 km w jedną stronę) odpadają w
        przedbiegach. Nigdy nie zdecydowałam się na przypinanie - z powodów opisanych
        powyżej. Zamontowałam za to sissy bar i Młoda albo trzyma się mnie, albo sissy baru.
        • giencia Re: dzięki :( 11.03.09, 15:24
          avocado67 napisała:

          > Z małym dzieckiem jest jeszcze jeden problem - moja Młoda po
          prostu zasypia,

          Mam kolegę, który wziął swoją córkę (chyba coś ok. 9 lat)na
          Rozpoczęcie Sezonu BS w tamtym roku i stwierdził, że nigdy więcej
          tego nie zrobi. Musiał cały czas pilnować, żeby dziewczynka nie
          usnęła, zatrzymywali się co pół godziny i tak naprawdę jechał w
          stresie czy przypadkiem zaraz nic mu nie wyjedzie na drogę. Poprostu
          męczarnia i psychiczna i fizyczna.

          Więc odradzam. Sama ma 4-latka i pewnego dnia będę musiała poprostu
          przyjechać na 4oo na Babozlot, bo dziecko nie będzie mnie chciało
          puścić ;)
          • izetta Re: dzięki :( 11.03.09, 15:31
            no ja myslałam o otwarciu sezonu u nas w poznaniu, ode mnie z domu
            to jakieś 25 km. ale po waszych zdaniach zrezygnowałam ostatecznie.
    • gosiasv Re: dzieci na 2oo 11.03.09, 20:09
      sama kiedyś zabrałam mojego młodego( 7 lat) na zlot ( ok 30 km) od
      domu , dla niego to była frajda, a dla mnie męczarnia pomimo
      tego ,że młody poprawnie zachowywał się na motocyklu.Jachałam dosyć
      wolno, ale i tak cały czas bałam sie o niego , może jestem
      przewrażliwiona , ale narazie skończyła się dla niego jazda
      na "dalsze traski".
      picasaweb.google.pl/gosiasv/KomarWka02#5226709640911987394
      pozdrawiam i gratuluje trafnej decyzji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka