ariel23 26.11.03, 15:24 Jest tu w ogole ktos??? Tak smutno jest dzis na forum :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chiara76 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:26 Ja jestem, ale ciągle się nie mogę nadziwić, jak mi dziwnie forum "chodzi" od wczoraj...jakieś dziwne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:27 A mi dzis dobrze chodzi. Co jadlas na obiad? Czy moze jeszcze nie jadlas, bo napisalas w innym watku zes glodna :) Odpowiedz Link Zgłoś
mocca2003 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:28 jestem własnie wróciłam z pracy . Organizowałam dzis przyjęcie "powitalne". Fajnie , następna taka firmowa impreza na wigilię :) Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:30 mocca2003 napisała: > jestem własnie wróciłam z pracy . Organizowałam dzis przyjęcie "powitalne". > Fajnie , następna taka firmowa impreza na wigilię :) Kogo witaliscie i czy bylo cos do jedzenia? ;) (ja dzis jestem bardzo monotematyczna :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mocca2003 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:39 hej to ja organizowałam to przyjęcie . Miesiąc temu rozpoczęłam prace i subtelnie moim współpracownicy dal mi do zruzumienia , że takie sa w firmie zwyczaje. Mama zrobiła mi sernik wiedeński , siostra pyszną rolade malinowo - śmietową . kupiłam jakies ciasteczka do tego martini , szampany . A wy organizowaliście coś takiego w pracy ? Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:42 mocca2003 napisała: > hej to ja organizowałam to przyjęcie . Miesiąc temu rozpoczęłam prace i > subtelnie moim współpracownicy dal mi do zruzumienia , że takie sa w firmie > zwyczaje. Mama zrobiła mi sernik wiedeński , siostra pyszną rolade malinowo - > > śmietową . kupiłam jakies ciasteczka do tego martini , szampany . A wy > organizowaliście coś takiego w pracy ? A to fajny zwyczaj! :) Nie slyszlalam o nim. U mnie w firmie jest strasznie dretwo o czym juz pisalam. Poza tym jest ok 40- 50 osob. Nawet myslalam zeby zrobic cos do jedzenia i przyniesc w dniu urodzin, ale zamiast jednego tortu to bym chyba musiala z 5 przyniesc! Odpowiedz Link Zgłoś
mocca2003 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:54 hej ja pracuję w firmie , w której jest w sumie 14 osób . Wszscy pracujemy w 4 różnych miejscach i siłą rzeczy wszyscy muszą specjalnie na taka impreze zjechać do jednej placówki . W zeszłym tygodniu zapraszałam wszystkich osobiście . Fajny pomysł . czułam dzisija , że wszscy pracują w zespole a nie każdy osobno . Uważam , że ważna jest atmosfera w pracy , ja pracuję właściwie tylko z 3 osobami a dzisija miałam okazję poznać resztę firmy . Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:44 mocca2003 napisała: > hej to ja organizowałam to przyjęcie . Miesiąc temu rozpoczęłam prace i > subtelnie moim współpracownicy dal mi do zruzumienia , że takie sa w firmie > zwyczaje. Mama zrobiła mi sernik wiedeński , siostra pyszną rolade malinowo - > > śmietową . kupiłam jakies ciasteczka do tego martini , szampany . A wy > organizowaliście coś takiego w pracy ? o, jak fajnie :) ja organizuje jak odchodze takie rzeczy, ew. na imieniny jakos nikt nowy nic takiego tu nie stworzyl, a szkoda:( Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Pogada ktos? 26.11.03, 22:08 U mojego TZ to się nazywa "wkupne". Do dzisiaj chce mi się wyć jak sobie przypomnę w jakim stanie z tego wrócił. Dla żony to koszmarny zwyczaj, ale oni to lubią. Raz na jakiś czas można :) Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:30 Mnie nie ma. Ja się stresuję. O 17:30 mam rozmowę kwalifikacyjną. Trzymajcie kciuki, opowiem o wszystkim jak wrócę. Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:33 ann.k napisała: > Mnie nie ma. Ja się stresuję. O 17:30 mam rozmowę kwalifikacyjną. Trzymajcie > kciuki, opowiem o wszystkim jak wrócę. piiszenosem ,bo tR\ZYmam KCIUUUki Odpowiedz Link Zgłoś
mocca2003 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:47 ann.k napisała: > Mnie nie ma. Ja się stresuję. O 17:30 mam rozmowę kwalifikacyjną. Trzymajcie > kciuki, opowiem o wszystkim jak wrócę. Powodzenia !!!!!!!!!!!!!! > > Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:33 zobacz,zobacz ile to osob sie pojawilo, jak muchy do lepu ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:34 malen_a napisała: > zobacz,zobacz ile to osob sie pojawilo, jak muchy do lepu ;-))) albo do miodu (ja juz na dzis mam dosyc miodu) Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:40 wlasnie, do miodu:) ami dzis tez 'forumy' jakos dziwnie sie otwieraja :( a ogolnie czekam do 17 bo jutro i w pt mam wolne!!! i juz chce do dokmu!! Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:43 malen_a napisała: > wlasnie, do miodu:) > > ami dzis tez 'forumy' jakos dziwnie sie otwieraja :( > a ogolnie czekam do 17 bo jutro i w pt mam wolne!!! i juz chce do dokmu!! Jak to masz wolne? Boszzzzz, jak fajnie :) I co bedziesz robic? Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:46 niooo, tylko ja jeszcze do tego studiuje, wiec te 2 dni mam na studia :-) w sumie tez "praca" ale lubie ja o wiele bardziej .... Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:49 malen_a napisała: > niooo, tylko ja jeszcze do tego studiuje, wiec te 2 dni mam na studia :-) w > sumie tez "praca" ale lubie ja o wiele bardziej .... Ja tez tak mialam, i jesli nie bylo egzaminow to calkiem milo bylo :) Odpowiedz Link Zgłoś
malen_a Re: Pogada ktos? 26.11.03, 15:54 ariel23 napisała: > > Ja tez tak mialam, i jesli nie bylo egzaminow to calkiem milo bylo :) ja to bardzo lubie :) siedze sobie te dni cale na wydziale u kolegow w pokoju...cos tam sobie robie...no fajnie jest :) Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Pogada ktos? 26.11.03, 16:28 malen_a napisała: > ojej jak dlugo! wiem. juz bym wolala pracowac od 8., ale zeby skonczyc o normalnej porze. Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen Re: Pogada ktos? 26.11.03, 16:53 Kiedyś pracowałam do 20 codziennie a rano biegałam na zajęcia (bo byłam na dziennych studiach). I tak przez dwa lata. Można było zwariować. Teraz siedzę do 17 i zaraz spadam do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Zdaję relację. 26.11.03, 22:14 Krótką :) Otóż poszłam na tę rozmowę i się okazało, że to młoda 15osobowa ekipa. Na dokładkę się okazało, że mój przyszły kierownik (bo prezesostwo urzęduje za wielką wodą) to kolega ze studiów mojego TŻeta. Wszystko wygląda bardzo, hmmmm, różowo. Lokalizacja, ludzie. A w tej samej klatce mieszka moja kuzynka :) O tym czy mam tę pracę dowiem się jutro, najdalej w piątek. Na 80-90 procent tak. Jeszcze się nie ciesze, jescze trzymam kciuki. Dzięki tym, którzy trzymali je dzisiaj za mnie. Chyba przynieśliście mi szczęście. Pościskajcie jeszcze trochę w wolnej chwili, jak możecie. Tak do poniedziałku :) Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Zdaję relację. 27.11.03, 09:32 ann.k napisała: > O tym czy mam tę pracę dowiem się jutro, najdalej w piątek. Na 80-90 procent > tak. Jeszcze się nie ciesze, jescze trzymam kciuki. > Dzięki tym, którzy trzymali je dzisiaj za mnie. Chyba przynieśliście mi > szczęście. Pościskajcie jeszcze trochę w wolnej chwili, jak możecie. Tak do > poniedziałku :) Ale milo by bylo z ich strony, zeby Ci jednak dzisiaj dali odpowiedz. Ja trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca2003 Re: Zdaję relację. 27.11.03, 09:37 W takim razie będę trzymac kciuki ąz do poniedziału :) powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Jest poniedzialek 01.12.03, 14:50 ann.k napisała: > Pościskajcie jeszcze trochę w wolnej chwili, jak możecie. Tak do > poniedziałku :) No i czy cos wiadomo? Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Jest poniedzialek 01.12.03, 15:31 Nie :( buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu. Nic nie wiadomo. Miał być telefon, jeśli in plus, miał być mail, jeśli in minus. Nie ma nic. Nie wiem co robić, ale jeśli do jutra nic, to ja sama zadzwonię i zapytam, no bo co innego mogę zrobić? Wściekła jestem, bo to w końcu znajomy moich znajomych, a zachowuje się jak wszyscy pracodawcy - czyli innych ludzi traktuje jak śmieci :( Niby się dzień nie skończył, no ale chyba od środy jest w stanie stwierdzić czy chce mnie do pracy czy nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Jest poniedzialek 01.12.03, 15:34 ann.k napisała: > Nie :( buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu. Nic nie wiadomo. Miał być telefon, jeśli in plus, > > miał być mail, jeśli in minus. Nie ma nic. Nie wiem co robić, ale jeśli do > jutra nic, to ja sama zadzwonię i zapytam, no bo co innego mogę zrobić? > Wściekła jestem, bo to w końcu znajomy moich znajomych, a zachowuje się jak > wszyscy pracodawcy - czyli innych ludzi traktuje jak śmieci :( > Niby się dzień nie skończył, no ale chyba od środy jest w stanie stwierdzić czy > > chce mnie do pracy czy nie chce. A nie mozesz zadzwonic i powiedziec, ze mialas caly dzien telefon wylaczony, bo costam i ze przepraszasz jesli dzwonili do CIebie. Czy to bedzie za bardzo podejrzane. CHociaz ja bym na pewno nie wytrzmala i dzwonila do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
k.mmilka Nie dzwoń!!! 01.12.03, 16:17 Jutro tak, ale broń Boże nie dzisiaj! Wyjdzie na to, że jesteś zdesperowana i o niczym innym nie myślisz. Z tym "wyłączonym telefonem" to chyba się domyślą, lepiej nie ryzykować. Uszy do góry, jak sama piszesz: dzień się jeszcze nie skończył. Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Nie dzwoń!!! 01.12.03, 16:43 Albo w ogóle ich oleję. W sumie jeśli szukali pracownika, to przecież "nie zapomnieli o mnie" i jak zadzwonię, jedyne co mogą zrobić to coś nagadać, co się okaże bajką. W końcu jakby im zależało, już by zadzwonili. Jeśli milczą, raczej im nie zależy. A na tym gościu odegram się przy innej okazji :) Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k I już wiem 01.12.03, 19:53 Blablabla, niestety nie możemy Pani zproponować stanowiska adekwatnego do Pani umiejętności. Pierdu pierdu. To po co dwa dni temu było mówione, że tak na 80- 90%? Bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: I już wiem 02.12.03, 09:53 ann.k napisała: > Blablabla, niestety nie możemy Pani zproponować stanowiska adekwatnego do Pani > umiejętności. Pierdu pierdu. To po co dwa dni temu było mówione, że tak na 80- > 90%? Bez sensu. No szkoda, ze tak wyszlo. Jak szukalam pracy (a nie mialam jej przez 6 miesiecy) to tez pare razy tak mialam, ze prawie na pewno dostalam prace i czekalam jak glupia az sie odezwa. Nie jest to fajne. Niektorzy pracodawcy nie maja serca albo wyobrazni. Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: I już wiem 02.12.03, 09:56 Pocieszam się tylko, że nie mam noża na gardle i w obecnej firmie moge być spokojna o robotę (o ile firma nie padnie ;)). Ale z drugiej strony zaczęłam się zastanawiać czy nie zacząć już szukać pracy w Poznaniu. Mamy się tam przeprowadzić od sierpnia, może września 2004. Jeśli to tak ma wyglądać, to może jak teraz zacznę szukać, znajdę akurat na wrzesień :| Odpowiedz Link Zgłoś