Dodaj do ulubionych

Czy ktoś się też wcale nie cieszy na swieta?????

10.12.03, 14:09
Ja sie nie ciesze a to z powodu rodziny meza. Nie wiem jak ja przezyje ta
wigilje. Dobrze, ze jemu tez nie chce sie isc tam, wiec moze tylko na
seeeeeekunde.
p.s. to za sprawa jego bratowej-co za wredna baba poprostu.....szkoda czasu
na tlumaczenie
p.s.2.sory za ogonki
Obserwuj wątek
    • aariel Re: Czy ktoś się też wcale nie cieszy na swieta?? 10.12.03, 14:18
      Ja sie nie do konca ciesze.
      Nawet niedawno taki watek zalozylam.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11899&w=9279196
      • mocca2003 do Ariel 10.12.03, 14:22
        Jak juz wczesniej pisałam jeszcze nie czuję swiątecznej atmosfery :)Wiem
        jednak , że prędzej czy później ona i tak mnie dopadnie . Na święta zawsze sie
        cieszę pomimo wszystkiego .
        Ariel a jak to będzie w końcu z twoim świętami ? postanowiłaś już coś ?
        • aariel Re: do Ariel 10.12.03, 14:54
          mocca2003 napisała:

          > Ariel a jak to będzie w końcu z twoim świętami ? postanowiłaś już coś ?

          Umowilam sie, ze najpierw pojade na wigilie do ciotki, a pozniej do Mojego
          Ukochanego (on powiedzial, ze nie ma problemu, ze zrobi nam wigilie, ugotuje
          cos dobrego itd).
          Pozniej sie dowiedzialam, ze jak chce go wziac ze soba na wigilie to moge. I mu
          o tym powiedzialam i sie strasznie ucieszyl, ze moze ze mna isc. (dopiero wtedy
          zauwazylam, ze bardzo by chcial itd).
          Nie chce zeby znowu tak bylo jak rok temu, ze wyszlo na to, ze on gardzi
          rodzina itd. dlatego tym razem mu powiedzialam. No i sie srednio ciesze, bo
          boje sie, ze moze sie cos spieprzyc. Wolalam opcje opisana na samym poczatku.
          No ale moze se walne potajemnie kielicha i bede sie dobrze bawic ;) (chociaz w
          wigilie chyba nie mozna walic kielichow?)
          • mocca2003 Re: do Ariel 10.12.03, 14:59
            Jednego na pewno mozna :) Bądź dobrej myśli może ten wieczór zbliży twoja
            rodzine i jego.W wigilię przeciez zdarzaja sie cuda ten wielkie i mniejsze
            buziaki pa
            • aariel Re: do Ariel 10.12.03, 15:08
              mocca2003 napisała:

              > Jednego na pewno mozna :)

              Ok, w razie co powiem, ze Mocca mi pozwolila ;)


              > W wigilię przeciez zdarzaja sie cuda ten wielkie i mniejsze

              Mnie chyba tylko jakis cud uratuje.... albo kielich.... ;)
              • mocca2003 Re: do Ariel 10.12.03, 15:17
                aariel napisała:

                > mocca2003 napisała:
                >
                > > Jednego na pewno mozna :)
                >
                > Ok, w razie co powiem, ze Mocca mi pozwolila ;)
                >

                hi hi , spokojnie możesz tak powiedzieć :)
                >
                > > W wigilię przeciez zdarzaja sie cuda ten wielkie i mniejsze
                >
                > Mnie chyba tylko jakis cud uratuje.... albo kielich.... ;)
      • _waterfall_ Re: Czy ktoś się też wcale nie cieszy na swieta?? 16.12.03, 21:30
        Ja sie kochana nie ciesze i mam depreche,ze hej:(((((((((
    • chiara76 ja też średnio... 10.12.03, 14:29
      U nas po Ślubie była taka szarpanina, kto nas na dłużej wyszarpnie w te dni,
      strasznie to męczące i od tego momentu Święta są dla mnie najbardziej
      traumatycznym (oprócz Sylwestra ale to temat na inny wątek)momentem w roku. po
      Świętach potrzebowałabym kolejnych świąt już tylko dla siebie, żebi dojść do
      siebie:) Na szczęście jakoś to się na razie poukładało, Wigilia u teściowej
      (zaprasza też moją Mamę), pierwszy dzień już od dawna został ustalony jako
      dzień u mojej Mamy, a drugi dzień idziemy z teściami i znowu moją Mamą do
      rodziny Męża. Ale powiem Wam, że na samym początku było to okropne. Jednak,
      niestety, potwierdzę, że asertywna i twarda polityka na początku owocuje potem
      tym, że nie robimy tego, na co nie mamy ochoty...ale i tak Świąt nie lubię
      Najchętniej wyjechałabym, ale...są różne przeciw, więc się jakoś przemęczę.
      CZasem trzeba, nie?
    • ann.k Re: Czy ktoś się też wcale nie cieszy na swieta?? 10.12.03, 19:52
      Ja też nie bardzo, ale z innego powodu. W maju pochowałam Dziadka. Człowieka, z
      którym Babcia przeżyła 55 lat w wielkiej miłości, w małżeństwie, w którym po 55
      latach znajdowali radość ze wspólnych spacerach po Starówce, w trakcie których
      trzymali się za ręcę jak zakochane nastolatki.
      To będą bardzo ciężkie Święta. Babcia już płacze i głośno mówi, że boi się tych
      Świąt. Moja mama również. Ja chyba też na swój sposób...
    • tiny i ja chyba tez nie... (długie) 11.12.03, 11:01
      bo w świeta pracuję. wiem, że będę zestresowana i mogę wszystkim popsuć
      nastrówj...
      mamy z mężem i synkiem zaproszenie na świeta do mojej cioci, gdzie będą
      dziadkowie i moi rodzice. no i moja siostra, na którą od 2 lat nie moze patrzeć
      mój mąż i vice versa. uuuu...
      no i jeszcze teściowa mocno pyta co robimy w święta.
      Wyjazd do moeje rodziny byłby praktyczinejszy, bo blisko - tuż pod granice
      miasta. wiem, ze moim dziadkom bardzo zależy na wspólnych świetach. U teściów
      też byłoby fajnie (bo teściową mam przemiłą), ale to cała wyprawa (30
      kilometrów, nie mamy samochodu, a w świeta autobusy to dramat).
      no i pracuję 26 i później 28 też.
      chyba zostaniemy sami w domku. tak sobie myślę. kupimy tonę mandarynek,
      wydębimy pierogi od mojej mamy i będzie ok. żadna rodzina się nie obrazi - a
      jak juz, to obie od razu... ech... wcale mi się to wszystko nie usmiecha...
      przepraszam za dłuuuuugi tekst :) nieciesząca sie tiny.
      • kasia721 Re: i ja chyba tez nie... (długie) 11.12.03, 11:13
        Ja na razie też nie z powodów podanych w innym wątku. Wolałabym żeby było juz
        po Świętach!!!
    • camina Re: Czy ktoś się też wcale nie cieszy na swieta?? 16.12.03, 15:41
      Ja się nie cieszę - wizja kolejnych świąt w towarzystwie ojca alkoholika, który
      w I dzień swiąt już idzie do baru mnie paraliżuje. Wkurza mnie to coroczne
      udawanie, że wszystko jest pięknie, miło, a w rzeczywistości każdy ma do siebie
      jakieś głębokie żale. Wolałabym siedzieć w swoim domku z JAreczkiem i pić
      herbatkę. A tak tylko się denerwuję.
      • kasia721 Re: Czy ktoś się też wcale nie cieszy na swieta?? 16.12.03, 21:12
        A nie możesz zostac w swoim domku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka