pilotkaxxxx
19.07.09, 17:57
siedząc dzisiaj w aucie - patrząc na spadający deszcz, wiatrem
rozkołysane drzewa, zatrzymałam swoje myśli na chwilkę i poczułam
nagły relaks i rozluźnienie. Czasami łapię sie na tym że poza
sprawami bieżącymi i praca nie myślę o niczym innym. A tu
dziaj tak inaczej. Wsłuchałam się w bębniący deszcz i
stwierdziłam że pan z parasolem który obok przechodził był
nawet przystojny i rzucił ukradkowe spojrzenie w moja stronę.
Normalnie w świecie nie myślę o takich rzeczach.