Dodaj do ulubionych

Blondynka i technika ;)

07.08.09, 20:13
Chciałam się z Wami podzielić dzisiejszym moim wyczynem. W rolach głównych
blondynka czyli ja i klosze do migaczy.
Ponieważ z powodu dziwnych okoliczności ( czytaj dwie parkingówki) straciłam
klosze do kierunkowskazów, dzisiaj dostałam paczką nowe. Siedzę sobie w pracy
rozwijam paczkę ciesze się jak dzika z kloszy i oglądając je intensywnie
dochodzę do wniosku że nie mają otworów na śrubki. Pomyślałam sobie cholera
trzeba będzie wywiercić więc z kloszami w łapie idę do kumpla i pytam:
- Krzyś jak cienkim wiertłem je tutaj przewiercę to nic im się nie stanie ?
Kumple robiąc coraz większe oczy wyjmuje mi plastiki z rąk i leje.
- Szepa toż one są przykręcane od tyłu.

Szczerze mówiąc ucieszyłam się że w pracy nie mam dostępu do wiertarki bo
oczami wyobraźni widziałam siebie wiercąca w tych klosza a później klnącą na
czym świat stoi że jakieś badziewie kupiłam. Nauka z tego taka zanim coś
zechcesz naprawić obejrzyj to dokładnie ;)

Ps. I pomyśleć że mam dyplom technika mechanika :D
Obserwuj wątek
    • pan.ucio Re: Blondynka i technika ;) 07.08.09, 20:35
      Kurcze, jak się spotkamy, masz u mnie ogromnego, schłodzonego browara!!!
      Kobity, uwielbiam, jak łapiecie za narzędzia!!!
      To urocze... :-)

      ucio
      • cien1100 Re: Blondynka i technika ;) 07.08.09, 22:56
        Jak to tam było w tej reklamie Mobilkinga ... ? ;)
    • strzyga_0 Re: Blondynka i technika ;) 08.08.09, 19:53
      Każdy ma czasem jakieś zacmienie umysłu ;)

      Albo brak narzędzi.
      Mój ostatni kobiecy wyczyn to popłakanie się w serwisie Hondy w Al. Tysiąclecia,
      bo nie chcieli mi pomóc. Jechałam pożyczonym motocyklem (swoją drogą nigdy mi
      się na niczym tak dobrze nie jechało) i nagle na postoju mi paliwo zaczęło
      leciec z filtra powietrza i żeby było zabawniej chłodzenie wysiadło. Ja nawet
      zwykłego śrubokręta nie miałam, a co dopiero jakiś klucze. I próbowałam
      przekonac Panów mechaników, że trzeba tylko obkleic krucce taśmą izolacyjną, bo
      są pociapane, (diagnoza przez tel od właściciela) żebym dojechała te 150 km do
      miejsca przeznaczenia, ale się niestety uparli, że to zapchane gaźniki. Efektem
      czego spędziłam kilka godzin warując przy motorze aż mój facet przyjedzie i
      oblkei te cholerne krucce. Jakieś 20 min roboty i pojechałam dalej :D
    • szepa11 Re: Blondynka i technika ;) 10.08.09, 08:50
      Informuje że klosze zostały przykręcone bez strat w ludziach i materiale ;)

      Uroczo wręczyłam je mojemu koledze który karnie udał się na parking i przykręcił :)

      Ps. Zimnego browara pewnie odbiorę w Kazimierzu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka