Dodaj do ulubionych

Funkcjonowanie UM – Moja Historia

04.07.06, 19:59
Mam prośbę. Zaraz opiszę historię jaką przeżyłem w naszym UM, a potem niech
ktoś mądry napisze jaki jest logiczny sens takiego funkcjonowania naszego UM.

Jakiś czas temu przyszedł czas na wymianę dowodu osobistego. Poszedłem więc
we czwartek do UM, ale jak się okazało jest to dzień bez interesanta. Pani z
okienka gdzie przyjmują wnioski o wydanie dowodu jednak siedziała, przejrzała
wszystkie dokumenty, ale nie chciała za nic przyjąć dokumentów. No więc jako
pokorny petent pojechałem spóźniony do pracy.

Przyszedłem następnego dnia, i od razu swoje kroki skierowałem do kasy aby
zapłacić 30zł za wydanie nowego dowodu.
Ale jakież było moje zdziwienie gdy okazało się że kasa w piątki nie pracuje.
I co z tego że przyjmowane są wnioski o wydanie dowodu, jak nie mogę za niego
zapłacić, a bez kwitku o opłacie nie przyjmą mi wniosku piętro wyżej
Więc drugiego dnia nic nie załatwiwszy pojechałem spóźniony do pracy.

Przyszedł poniedziałek – znowu rano udałem się do UM, i o dziwo kasa była
czynna, a nawet mogłem złożyć wniosek o dowód. Ale za to trzeci dzień z rzędu
spóźniłem się 2 godziny do pracy.

A co miałby zrobić petent który nie może się czasami spóźnić do pracy?
Przecież wniosek o dowód trzeba złożyć osobiście.
Obserwuj wątek
    • kirke7 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 10:24
      witam:) ja sprawy w UM lubie zalatwiac w srode bo wtedy urzad jest czynny od
      10:00 - 18:00,a kasa do 16:00.Jesli chodzi o "czwartek" - to od wiekow pamietam
      ze byl to dzien bez interesanta,wewnetrzny.
      • flash3 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 10:44
        Akurat tu nie chodzi o czwartek, ale o samą zasadę.
        Skoro jest to dzień wewnętrzny dla całego UM, to po co otwarta jest kasa? A z
        kolei w piątek gdy pracuje UM, to nie pracuje kasa. Jaki to ma sens? Czy nie
        może być wszystko zamknięte jednego dnia? A w środy – kasa czynna do 16:00.
        Jak ktoś pracuje do 16:00 i po pracy będzie chciał złożyć wniosek o dowód to
        też go nie złoży, bo nie będzie miał gdzie zapłacić, bo kasa już po jego
        przyjściu będzie nieczynna.

        • mongoose69 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 10:46
          Aż strach - ja tam muszę się udać w tym lub następnym tygodniu, aby uzyskać
          odpis aktu ślubu. Brrrr... za to w moim UM (wwa śródmieście) załatwiłem zarówno
          wymianę dowodu jak i prawa jazdy od ręki i w czasie około 10 minut. :)
          • diodone Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 11:46


            Ciesz się chłopie,że chociaż to masz w Markach.
            Wszystko inne-pojeździsz sobie, pojeździsz po takich samych okolicznych metropoliach

            A co innego jeszcze załatwisz na miejscu? Może mam braki w informacjach?
            • flash3 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 12:05
              diodone napisała:

              > Wszystko inne-pojeździsz sobie, pojeździsz po takich samych okolicznych
              > metropoliach
              > A co innego jeszcze załatwisz na miejscu? Może mam braki w informacjach?

              A to już jest sprawa na drugą dyskusję. W przypadku Marek praktycznie wszystko
              trzeba załatwiać poza naszym miastem.
              Jak ktoś ma samochód to pół biedy, ale jak musi skorzystać z autobusów to jest
              masakra. Na tych trasach kursują tylko prywatne linie (np. do Radzymina czy
              Wołomina), gdzie kierowca robi łaskę że raczy zatrzymać się na przystanku, ceny
              biletów są z braku konkurencji dyktatem przewoźnika, to i jeszcze trzeba
              poświęcić pół dnia na wyprawę, bo komunikacja prywatna kursuje tak aby
              zmaksymalizować zagęszczenie w pojeździe przy minimalizacji ilości kursów.
        • kirke7 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 12:21
          > Akurat tu nie chodzi o czwartek, ale o samą zasadę.
          > Skoro jest to dzień wewnętrzny dla całego UM, to po co otwarta jest kasa

          nie wiem Flash3 moze urwales sie z ksiezyca ale z "zasady" urzedy tak pracuja (w
          godzinach dziennych, a nie wieczornych czy nocnych)>Po drugie kasa jest czynna
          codziennie od 8:00-14:00 wyjatkiem jest sroda od 10:00-16:00 a ty miales po
          prostu pecha albo sprawiales wrazenie nie milego bo nasze Panie Urzedniczki sa
          uprzejme i wiem ze robia we czwartki wyjatki...
          • flash3 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 12:42
            kirke7 napisała:

            > nie wiem Flash3 moze urwales sie z ksiezyca ale z "zasady" urzedy tak pracuja
            > (w godzinach dziennych, a nie wieczornych czy nocnych)>Po drugie kasa jest
            > czynna codziennie od 8:00-14:00 wyjatkiem jest sroda od 10:00-16:00 a ty
            > miales poprostu pecha albo sprawiales wrazenie nie milego bo nasze Panie
            > Urzedniczki sa uprzejme i wiem ze robia we czwartki wyjatki...

            Tak się składa że kasa czynna nie była. Zresztą nie tylko ja obejrzałem sobie
            zamknięte okienko, bo i było ze mną parę osób ze czwartku którym nie chciano
            też przyjąć wniosków o dowód, jak i osoby które dopiero co zeszły z góry aby
            zapłacić, i też ich spotkało niemiłe zaskoczenie - faktem jest że kasa była
            nieczynna.

            A co do zwyczajów to to tak się składa że ja pracuje w sądownictwie. U nas nie
            ma czegoś takiego jak „dzień wewnętrzny”. Każdy musi robić swoje
            obowiązki „papierkowe”, i w tym samym czasie przyjmować petentów. I jakoś się
            wszyscy wyrabiają, a tu w naszym UM jakoś wyrobić się nie mogą...chyba zaraz
            się rozpłączę ze współczucia.
            • emiliusek Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 15:26
              Bardzo Ci sie dziwie Flash. ZAWSZE jestes tak ,,świetnie'' poinformowany o
              sprawach politycznych naszego miasta. Sadzisz z rękami ,,faktami'' w postaci
              artykółów, nazwisk, wydarzeń, a nawet nie wiesz, jak działa nasz urząd miasta.
              Juz ktoś życzliwy Ci napisał, że ZAWSZE tak było. Zgadzam się też z in.
              przedmówcą, że panie są miłe i często robią wyjątki. In. słowy- POMAGAJĄ.
              Tym bardziej skoro pracujesz w ,,sądownictwie'' powinieneś wiedzieć, że UM to
              nie hiper market i nie jest czynny 24 h/dobę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              Widzę że Ty to tylko masz dobre gadane, ale nie koniecznie z sensem.
              • flash3 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 16:47
                emiliusek napisała:

                > ZAWSZE jestes tak ,,świetnie'' poinformowany o
                > sprawach politycznych naszego miasta. Sadzisz z rękami ,,faktami'' w postaci
                > artykółów, nazwisk, wydarzeń, a nawet nie wiesz, jak działa nasz urząd
                > miasta.
                > Juz ktoś życzliwy Ci napisał, że ZAWSZE tak było. Zgadzam się też z in.
                > przedmówcą, że panie są miłe i często robią wyjątki. In. słowy- POMAGAJĄ.

                To że wiem co dzieje się n naszym mieście to jedno, a drugie to sposób pracy
                naszego UM.

                W sądach okręgu Warszawskiego jest tak, że poniedziałek jest dniem dyżurów. W
                ten dzień wszystkie wydziały sądowe, biuro podawcze, kasa sądowa pracują
                dłużej – podkreślam WSZYSTKIE części składowe sądu.

                A u nas w Markach niby UM pracuje w środy do 18:00, ale jeżeli chcemy coś w
                urzędzie załatwić z udziałem kasy, to musimy już być do 16:00. A może by ktoś
                pomyślał, i zmienił godziny działania kasy tj. aby otwierana i zamykana była
                dwie godziny później – dla urzędu koszt nie rosną, a ludziom to ułatwia życie.
                I że tak jest od zawsze nie jest żadnym argumentem, co zresztą wykazałem w tym
                poście.

                Jak się kasjerce która pracuje w naszym UM na kasie nie podoba, to osobiście
                burmistrzowi przyprowadzę tłum młodych bezrobotnych osób prosto do gabinetu –
                dostosują się do wymaganych godzin pracy z pocałowaniem ręki, a pracować będą
                wcale nie gorzej.
                • kirke7 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 22:26
                  wiesz co flesh3 nie bede z toba polemizowala robisz sie juz nudny i wydaje Ci
                  sie ,ze wszechwiedzacy... (chyba zaloze nowy temat na forum "kto ma dosyc
                  flesh3")I to ze pracujesz w "sadownictwie" nie robi na mnie zadnego wraznie i
                  nie jest oznaka wysokiego IQ ...-w niczym nie jestes lepszy od piekarza
                  pozdrawiam (spodziewam sie odpowiedzi, ktora pojdzie mi wpiety ale to bedzie w
                  twoim stylu...)
                  • emiliusek Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 06.07.06, 09:30
                    A wiesz co? Na mnie ta jego praca w sądownictwie też jakoś nie robi wrażenia. w
                    sumie pani sprzątaczka pracująca w sądzie też się może tym szczycić:)))
                    Pochwalam pomysł założenia powyższego tematu. Gwarantuję, że będzie bardzo
                    wiele wypowiedzi...
                    Pozdrawiam.
                    • flash3 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 06.07.06, 09:58
                      Czasami mam wrażenie rozmawiając z niektórymi osobami, że jestem w jakimś
                      zakładzie dla obłąkanych.
                      Po pierwsze co ma moja praca do tematu. Podałem ją jako wzór, jak pracują
                      urzędy w Warszawie, i nie jest to powód ani do wstydu, ani do szczycenia się.

                      Petent powinien mieć pewność że jak wchodzi do urzędu, to wszystkie jego części
                      składowe są jednocześnie otwierane, i razem zamykane. A nie jak w naszym UM
                      gdzie kasa pracuje wg. swoich zasad, a reszta UM pracuje inaczej.

                      Urząd Miasta to jest całość, a nie jakieś prywatne folwarki gdzie każdy tak
                      orze jak mu się podoba i mu pasuje.

                      I co z tego że UM w środy jest czynny do 18:00, jak po 16:00 już człowiek nic w
                      nim nie załatwi, bo nie będzie miał gdzie zapłacić – na tym polega całe
                      kuriozum.

                      A te „dni wewnętrzne” - to jest wyjęte jak prosto z PRL – już nieliczne urzędy
                      to praktykują.
                      Punkty obsługi petentów są w Warszawie czynne codziennie, i urzędnicy w
                      Warszawie się wyrabiają, a ci w Markach nie potrafią?
                  • flash3 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 06.07.06, 10:49
                    kirke7 napisała:

                    > (chyba zaloze nowy temat na forum "kto ma dosyc flesh3")

                    To że „emiliusek” ma obiekcje do mojej osoby to mogę zrozumieć, bo chciała
                    rozdmuchać na forum jakąś wymyśloną przez siebie sprawę dotyczącą tego że po
                    ulicy obok której mieszka jeżdżą tiry do jednej z firm, a ona (błędnie)
                    twierdziła że jeździć nie powinny – teraz chce się na mnie zemścić bo się
                    ośmieszyła, i to mogę zrozumieć, gdyż po raz kolejny próbuje mnie
                    zdyskredytować na forum (jak zawsze z marnym skutkiem).

                    A w twoim przypadku – czyżbym miał przyjemność z jakimś urzędnikiem pracującym
                    w naszym UM? Bo że wielu czyta to forum, a nawet czasami piszą to wiem (nicki
                    zachowam dla siebie).

                    • kirke7 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 06.07.06, 15:25
                      hej Flash3 napisalam Ci ze nie mam zamiaru wdawac sie z Toba w dyskusje, moim
                      zdaniem wprowadzasz ludzi w blad.UM pracuje w takich godzinach jak wiekszasc
                      tego typu jednostek organizacyjnych i w kazdym urzedzie znajda sie
                      niedociagniecia oraz niefachowosc w obsludze interesanta.sa osoby zadowolone i
                      takie jak Ty szukajace dziury w calym (do wiadomosci twojej nie pracuje w
                      UM).Rada - spojrz na swiat bardziej optymistycznie i zamiast wytykac palcami
                      bledy moze sam wezmiesz sie do przeprowadzenia zmian w naszym miescie,wnioskuje
                      z twoich wypowiedzi ze interesuje Cie to co w Markach sie dzieje jesli tak to
                      masz u mnie poparcie.(aha.. i wowczas tez znajda sie osoby ,ktore beda Cie
                      krytykowaly) pozdrawiam
                      • flash3 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 08.07.06, 18:48
                        kirke7 napisała:

                        > (...) w kazdym urzedzie znajda sie
                        > niedociagniecia oraz niefachowosc w obsludze interesanta.

                        Powiem szczerze że jestem w szoku.
                        Dokładnie tych samych słów użył niedawno na jednej z komisji burmistrz Janusz
                        Werczyński. Przypadek?

                        Panie Januszu czy to Pan?
                        • kirke7 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 10.07.06, 09:12
                          hej flash3 napisalam ci dos wyraznie ze nie pracuje w UM Marki.Czy Ty czasami
                          czytasz to co inni pisza?
              • tomt3 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 06.07.06, 11:15
                Jeżeli było tak jak pisał flash,to wcale się mu nie dziwię.Ja też bym cholery
                dostał,załatwiając po południu sprawę,wiedząc że UM jest czynny dłużej a tu się
                okazuje że jeden "dział" konieczny do załatwienia sprawy jest już zamknięty.I na
                nic się nie da pisanie że zawsze tak było.Co mnie to obchodzi?Ja chcę
                kompleksowo załatwić sprawę w ciągu jednej wizyty,a nie na raty.Jak coś jest
                czynne np.do 18 to znaczy że do tej godziny mogę się spodziewać że zostanę
                kompleksowo obsłużony.Jeśli jest inaczej to jest to złe.Ciekawe,jak by tak
                oponentom flasha przyszło jechać do urzędu do Wołomina,a tam by się okazało że
                jest podobna sytuacja,to też by tak bronili tego urzędu?I z przyjemnością by
                jechali po raz drugi?
          • pin9 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 11.07.06, 19:04
            kirke7 napisała:

            > > Akurat tu nie chodzi o czwartek, ale o samą zasadę.
            > > Skoro jest to dzień wewnętrzny dla całego UM, to po co otwarta jest kasa
            >
            > nie wiem Flash3 moze urwales sie z ksiezyca ale z "zasady" urzedy tak pracuja
            (
            > w
            > godzinach dziennych, a nie wieczornych czy nocnych)>Po drugie kasa jest czy
            > nna
            > codziennie od 8:00-14:00 wyjatkiem jest sroda od 10:00-16:00 a ty miales po
            > prostu pecha albo sprawiales wrazenie nie milego bo nasze Panie Urzedniczki sa
            > uprzejme i wiem ze robia we czwartki wyjatki...

            Aha , ju ci zrobią - chyba radnym jesteś ,albo ciotka twa robi w urzęcie -
            srały muchy będzie wiosna , popieram flasha
            • flash3 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 14.07.06, 00:05
              pin9 napisał:

              > Aha , ju ci zrobią - chyba radnym jesteś ,albo ciotka twa robi w urzęcie -
              > srały muchy będzie wiosna , popieram flasha

              Ja też mam takie podejrzenia – za dużo wkłada wysiłku aby udowodnić że to co
              jest niedociągnięciem , w przypadku naszego UM jest czymś normalnym i nie
              wymagającym zmiany.

              Albo pracuje w naszym UM, albo ma jakieś więzi pokrewieństwa z którymś z
              pracowników.
    • xyz777 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 12:14
      To chore i wymaga natychmiastowej operacji, najlepiej ekstrakcji.
      Tego typu mechanizmy sprawowania "władzy" przeniesione z tamtej epoki i
      kultywowane do dziś budzą gniew! Należy sie z nimi raz na zawsze rozprawić.
      Co to znaczy, żeby UM był praktycznie czynny przez trzy dni w tygodniu, i to
      tylko do 16, i żeby załatwienie sprawy było determinowane przez fakt
      funkcjonowania kasy? Proszę zatrudnić zatem osobę na pełen etat i sprawa rozwiązana.
      A najbardziej fascynuje mnie ten relikt z przeszłości zwany "dniem wewnętrznym".
      Nie mogliby go urządzić w soboty?
      • qqruq9 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 16:53
        A czy jeszcze śmierdzi papierochami przez oczko w szybie kasy? Czy komuś też to
        przeszkadza czy tylko mnie? Ostatnio nie bywam.
        • xyz777 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 05.07.06, 17:45
          Wszystkich płatności dokonuję via bank na wskazane,odpowiednie konto urzędu. Do
          UM udaję się raz na kilka lat, po wcześniejszym, telefonicznym uzgodnieniu
          terminu, więc omijają mnie uroki opisywane tu na forum.

          PS Tak sie cieszę, że znów zawitałaś na forum.
          Serdecznie Cię pozdrawiam
    • vrx1 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 06.07.06, 10:30
      Myślę że w Polsce Urzędy nie wiedzą co to jest Internet. O ile łatwiej byłoby
      nie ruszając się z domu wypełnić wszelkie formalności o dowolnej godzinie w
      formie elektronicznej. Następnie ewentualny przelew także nie ruszając się z
      domu. A za kilka dni osobiście stawić sie po odbiór dokmentu. Weźmy przykład
      chociazby Estonii gdzie ludzie potrafia ułatwiac sobie zycie a w urzedach
      wiedzą do czego słuzy internet.
      • xyz777 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 06.07.06, 10:52
        vrx1 napisał:

        > Myślę że w Polsce Urzędy nie wiedzą co to jest Internet. O ile łatwiej byłoby
        > nie ruszając się z domu wypełnić wszelkie formalności o dowolnej godzinie w
        > formie elektronicznej. Następnie ewentualny przelew także nie ruszając się z
        > domu. A za kilka dni osobiście stawić sie po odbiór dokmentu. Weźmy przykład
        > chociazby Estonii gdzie ludzie potrafia ułatwiac sobie zycie a w urzedach
        > wiedzą do czego słuzy internet.

        Otóż to. Przez dłuższy okres czasu barierą uniemożliwiającą pełne wprowadzenie
        informatyzacji w urzędach był problem związany z "podpisem elektronicznym".
        Problemem była zarówno strona informatyczna związana z zabezpieczeniem kodów
        dostępu, zapewnieniem bezpieczeństwa, identyfikacji, opracowaniem oprogramowania
        anty-hakerowego,itp jak również odpowiedniego zmodyfikowania ustaleń prawnych.
        To wszystko już za nami, podpis elektroniczny od paru lat funkcjonuje w świecie
        internetu, jest od lat stosowany np. przez banki wirtualne, a zatem, dlaczego
        nie wykorzystać zdobytej wiedzy w pracach urzędu?
        • orki11 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 07.07.06, 08:08
          Zgadzam się z tym, że jest to chore, żeby kasa krócej była czynna niż reszta
          urzędu. Moim zdaniem powinny być dwa dni w tygodniu, gdzie dłużej czynny jest
          cały urząd - łącznie z kasą, bo urząd jest dla petentów. A takich petentów
          napewno wiecej przychodzi po godzinie 16.00 niż od 8 do 16.00 - przynajmniej
          tak mi sie zdaje.

          Jeszcze jedna rzecz mnie lekko zirytowała (bo od niedawna jestem mieszkanką
          Marek)to, że sprawy związane z dowodem osobistym trzeba załatwiać na korytarzu
          przy okienku!!!!!, gdzie ludzie przechodzą, przeszkadzają w trakcie załatwiania
          niebylejakiej sprawy jaką są dowody. Nie ma się gdzie podziać z tymi wszystkimi
          papierami i nie tylko. Tam skąd pochodzę (wiejskia gmina) to tam tego typu
          sprawy załatwiało się za zamkniętymi drzwiami w pokoju, a nie na korytarzu jak
          w UM w Markacha. Jeśli niesłusznie się czepiam tego to trudno - takei jest moje
          zdanie i odczucia.

          Pozdrawiam
    • orki11 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 07.07.06, 08:29
      Jeszcze coś mi przyszo na myśl, a mianowicie kilka osób naskoczyło na autora
      wątku, że nie orientuje się o pracy urzędu i przychodzi w nieodpowiedniej
      godzinie i dniu (dzień wewnętrzny)w celu załatwienia sprawy, a następnie
      napisały, że panie w urzędzie są miłę i załatwią sprawę w te wewnętrzene dni.
      Moje pytanie, co te osoby robiły w urzędzie w dni wewnętrzne - zakładam, że
      dobrze wiedziały i orientowały się co do pracy urzędu (wywnioskowałm z ich
      wypowiedzi i że to ich dotyczyło konkretnie)??

    • rufous Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 07.07.06, 08:51
      Godziny pracy kasy w urzędzie powinny być zbieżne z godzinami funkcjonowania
      urzędu! Dziwne, że przez tyle lat "uchowała" się taka forma, może nikt nie
      sygnalizował, że to powinno się zmienić.
      Ja ze swoich doświadczeń z naszymi urzędnikami, nie mam im nic do zarzucenia.
      Każdą sprawę załatwiłam sprawnie i na każdą interwencję był odzew. Faktem jest,
      że nie wymagałam rzeczy niemożliwych do zrealizowania, jak i faktem jest, że
      prawie każdy samorząd boryka się z finansami. Dla każdego mieszkańca jego
      problemy są najważniejsze, ale samo narzekanie niczego nie zmieni. Niestety
      Marki są najmniej atrakcyjnym podwarszawskim miastem, ale w dużej mierze jest
      to zasługa mieszkańców, którzy taki stan rzeczy wypracowali przez dziesiątki
      lat "minionej epoki".
    • rafal.redel Nie będzie już "dni bez petentów" 10.07.06, 00:25
      Oto co właśnie przeczytałem:

      "Urząd obsługuje także w czwartki
      Burmistrz Miasta Marki wprowadził zmianę w regulaminie Pracy Urzędu Miasta
      Marki. Zgodnie zarządzeniem, obsługa petentów odbywa się codziennie w godzinach
      pracy Urzędu Miasta. Tym samym zlikwidowany został tak zwany dzień wewnętrzny
      przeznaczony na prace biurowe oraz wyjazdy pracowników urzędu w teren.
      Zarządzenie weszło w zycie w dniu 7 lipca.
      (informacja - Antoni Widomski)"

      Źródło: www.marki.pl/serwis/
    • pwsrd Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 10.07.06, 10:11
      spytaj panią Agatę ona ostatnio zainteresowała się bardzo forum i sprawami
      plebsu może ci pomoże tylko dlaczego o zgrozo takie idiotyczne praktyki trzeba
      wskazywać palcem czy naprawdę pkt widzenia zależy od pktu siedzenia? Podobna
      sytuacja spowodowała zrezygnowałem z meldunku w Markach. Może jak będę miał
      urlop to się pofatyguję...
      • flash3 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 10.07.06, 10:36
        pwsrd napisał:

        > spytaj panią Agatę ona ostatnio zainteresowała się bardzo forum i sprawami
        > plebsu może ci pomoże tylko dlaczego o zgrozo takie idiotyczne praktyki trzeba
        > wskazywać palcem czy naprawdę pkt widzenia zależy od pktu siedzenia?

        Akurat do tego nie jest potrzebna radna Świstowska.

        Burmistrz Werczyński jest zawsze doskonale zorientowany o czym pisze się na tym
        forum (czemu daje bardzo często wyraz na posiedzenia komisji oraz Rady Miasta),
        więc mam przypuszczenie graniczące z pewnością że na bieżąco jest zorientowany
        z sytuacją i tematami na forum.

        I śmiem twierdzić że likwidacja „dnia wewnętrznego” praktycznie zaraz
        (a dokładniej to 3 dni) po tym jak założyłem ten wątek i poruszyłem sprawę na
        forum też nie była bez związku.

        Zresztą to nie jest pierwszy przypadek kiedy ktoś pisze coś na forum, a zaraz
        potem okazuje się że nagle sprawa dostaje przyśpieszenia (choć nie była
        zgłaszana UM), i odpowiednie osoby w UM same zaczynają działać – to nie są
        zbiegi okoliczności.
        • mongoose69 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 12.07.06, 10:14
          Mimo że admin usuwa moje posty z tego wątku bez wyjaśnienia,
          dodam jeszcze jedną obserwację z wczoraj:
          Bardzo sprawa i przemiła obsługa (mimo koszmarnego upału) przy załatwianiu
          odpisu aktu ślubu w mareckim UM. Byłem mile zaskoczony. :)
          • rafal.redel Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 12.07.06, 11:11
            mongoose69 napisał:
            > Mimo że admin usuwa moje posty z tego wątku bez wyjaśnienia (...)
            Informuję, że to nie ja usunąłem, lecz prawdziwy admin etatowy ;-)
            • mongoose69 Re: Funkcjonowanie UM – Moja Historia 13.07.06, 09:48
              > Informuję, że to nie ja usunąłem, lecz prawdziwy admin etatowy ;-)

              Żartujesz? Czyżby więc kolega z piętra niżej tego samego budynku?!?!? :>
              P.S. To dziwne, ale wydawało mi się, że nawet gdy usuwa się jakieś treści z
              forów, to same "ramki" postu pozostają, tylko znika treść. A w moim przypadku
              nie ma śladu po zamieszczonym tu poście...

              P.S. na temat: dziś ponowna wizyta w UM Marki. Wszystkie papiery dla mnie
              przygotowane, nic tylko odebrać i się uśmiechnąć. Czas pobytu w urzędzie: 5
              minut. Nie musiałem nawet gonić do kasy, tylko zostawiłem pieniądze na
              wykupienie znaczka skarbowego.
              • rafal.redel Re: [OT] 13.07.06, 19:37
                mongoose69 napisał:
                > Żartujesz? Czyżby więc kolega z piętra niżej tego samego budynku?!?!? :>
                Nie zrozumiałem tego dowcipu. [ale to może u mnie z poczuciem humoru kiepawo]

                > To dziwne, ale wydawało mi się, że nawet gdy usuwa się jakieś treści z
                > forów, to same "ramki" postu pozostają, tylko znika treść.
                Na forach prywatnych i "sprywatyzowanych" (a takimi są fora mniejszych miast)
                usuwanie jest niestety "bezśladowe" - co mnie też się nie podoba. Usunięte wątki
                widzą tylko admini i opiekunowie forów (niektórzy powiadają wręcz: ormowcy) tacy
                jak ja.
                A co do przyczyny usunięcia Twojej wypowiedzi to nie była nią wcale - jak się
                domyślam - treść tejże wypowiedzi. Jak chcesz, mogę Ci e-mailem wyjaśnić - wszak
                możesz czuć się potraktowany nie fair.


                • mongoose69 Re: [OT] 14.07.06, 16:39
                  > Nie zrozumiałem tego dowcipu. [ale to może u mnie z poczuciem humoru kiepawo]

                  Ależ to nie dowcip. :) Admini "służbowi" forów gazetowych pracują w tym samym
                  budynku co ja, ino piętro niżej. :)

                  > Jak chcesz, mogę Ci e-mailem wyjaśnić

                  Gdybyś był tak uprzejmy - zresztą wysyłałem już maila w tej sprawie do ciebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka