Witam, nigdy tu jeszcze nie przemówiłam, ale czytam to forum regularnie.
Jestem mamą 7 miesięcznej Ani, która niestety urodziła się przypadkiem w
szpitalu, choć wszystko wskazywało na to, że uda się w domu

Tak w 60% udało
mi się to przetrawić psychicznie.
Mam pytanie z okolic prawnych. Mój kolega reprezentuje pewnych rodziców w
sprawie przeciwko porodówce. Dziecko wypychane było zabiegiem Kristellera,
matka miała zaawansowaną cukrzycę ciążową, dziecko wielkie, ale jakoś nie
uznali za stosowne pomyśleć po iluś tam godzinach o cc. Skończyło się
uszkodzeniem dziecka, do końca życia nie będzie mieć sprawnej rączki. A teraz
moje pytanie: czy zna może któraś z Was podstawę prawną zakazującą chwytu
Kristellera? Bo tak szukamy, szukamy i nie znajdujemy. Będę bardzo wdzięczna
za pomoc. Pozdrawiam