Dodaj do ulubionych

inhalator dla domowego dziecięcia..

07.02.12, 22:45
Dziewczyny, nie mam się kogo spytać, ale myślę, że wy mi poradzicie wink

Moja córka, która dzisiaj skończyła 5 miesięcy, dostała już dwukrotnie antybiotyk no i znowu kaszle sucho paskudnie jakby z głębi.. tak sobie dzisiaj pomyślałam, że może jej trzeba zrobić inhalacje.. i teraz moje pytania:
- czym? czy tylko solą fizjologiczną czy czymś innym?
- jutro pożyczę inhalator od sąsiadki, ale jakbym jakiś chciała kupić, to wiecie może jaki najlepszy, aby był przyszłościowy ? wink
- czy da się coś z tym zrobić? wrrr!!!!!

dzięki za wszelką pomoc..
Obserwuj wątek
    • kropkaa Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 08.02.12, 11:44
      Nt. nebulizatora/inhalatora nie pomogę, ale tak mi przyszło na myśl - nie macie za sucho w domu?
      Robiłaś okłady? Ponoć smalec gęsi najlepszy, ja Pulmex baby zamiast używam.
      • hortensjaaaa Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 08.02.12, 12:53
        sucho nie mamy... bo ciągle nam się woda skrapla na szybach wszelakich...
        a co do okładów nic nie stosowałam... ale po prostu powoli już w jakiejś rozpaczy zaczynam być...sad
        • kropkaa Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 08.02.12, 13:02
          A myślałaś o bańkach? Ona jeszcze mała jest, ale może dziewczyny doradzą, czy dwóch małych baniek nie postawić?
          • hortensjaaaa Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 08.02.12, 21:20
            ona mała jest smile bo ma 5 miesięcy.. kaakaa kiedyś pisała, że stawia bańki od 7 kg (jakaś lekarka, której ufa tak jej poradziła), Łucja jeszcze tylu nie ma...

            kupiłam dzisiaj inhalator mam nadzieję, że jej pomoże..
            • 987ania Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 09.02.12, 00:23
              Ja stawiałam bańki córce od 7 m-ca a ważyła wtedy około 6kg. Myślę że jedna - dwie bańki postawione na kilka sekund a nie minut jak u starszaka nie powinny być problemem. Ja stawiam chińskie-bezogniowe.
              Inhalacje na katar robi się roztworem soli hipertonicznej, ja mam 10% NaCl ale robiłam też tak, że rozpuszczałam sól ciechocińską w wodzie destylowanej. Na ampułki 10% trzeba mieć receptę/
              Do oskrzeli dobry jest roztwór soli fizjologiczny, czyli 0.9% NaCl. Chyba nie jest na receptę. Jak jest to służe pomocą w zdobyciu.
              • hortensjaaaa Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 09.02.12, 20:26
                Dziękuję Aniu za pomoc wink Kupiłam inhalator i właśnie solą fizjologiczną 0,9% NaCl, ją inhaluję, nie wiem czy to jej pomoże, ale mam nadzieję, kataru brak, tylko znowu ten suchy kaszel się przyplątał... Bańki też mam bezogniowe, może faktycznie postawię jedną na kilka sekund dosłownie tylko gdzie na tych pleckach? wysoko? Po proszę męża, żeby mi postawił i może w mleku tą zwiększoną produkcję przeciwciał jej przekażę, jak myślisz?
                • 987ania Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 09.02.12, 20:51
                  Bańkę postaw między kręgosłupem a łopatką na górze pleców. Poszukaj na forum był taki wątek o domowych sposobach, o bańkach też było. Ja jeszcze młodą smalcem gęsim smarowałam (do dostania w sklepach eko i zielarskich). No i ja jeszcze oklepać plecy lubię.
                  • aldakra Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 25.02.12, 14:27
                    hortensjaaaa a możesz mi napisać jaki ty inhalator kupiłaś? możesz na maila jeśli nie chcesz robić reklamy wink i jak wyglądają takie inhalacje na maluszkach - nie ściągną sobie tego? nie będzie wrzasku? jakoś sobie tego nie wyobrażam. Obecnie obie moje panny zagilone sad na szczęście z kaszlem, oskrzelami nie mamy problemów ale często katar im nosy zatyka i się zastanawiam czy dzięki inhalatorowi szybciej by nie przeszło....
                    • aga_mama_zosi Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 26.02.12, 09:49
                      Ja mam taki nebulizator. Od kilku lat nie wyobrażam sobie życia bez niego. Moja córka ma początki astmy a przy młodszych dzieciach w przypadku zapalenia oskrzeli czy nawet kataru też się przydaje. Obecnie mój młodszy synek (8 miesięcy) ma zapalenie oskrzeli ale inhalujemy go od kilku dni i mam nadzieję, że obejdzie się bez antybiotyku.
                      W przypadku kataru my stosujemy taką metodę, że robimy długie inhalacje( około godziny) z samej soli fizjologicznej. U nas się sprawdza.

                      Pozdrawiam,
                      Agnieszka
                      • annairam Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 26.02.12, 20:36
                        Używamy nebulizatora.
                        Na katar z soli fizjologicznej. Na duży katar (taki żółty, bakteryjny), zapalenie gardła z soli fizjologicznej i kropli (lub dwóch) olejku lawendowego. Gdy schodzi na oskrzela dodaję jeszcze kroplę lub dwie olejku z drzewa herbacianego.
                        Kiedy nie da rady bez czegoś wykrztuśnego to stosuję mucosolvan do nebulizacji. Od czterech lat zwalczyliśmy tym sposobem (+ syrop z czosnku, + bańki, + dieta) wszystkie choróbska poza szkarlatyną.
                        • hortensjaaaa Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 27.02.12, 16:44
                          Kupiłam philipsa, a zastrzel mnie jaki. Jestem mało regularna w tych inhalacja bo z reguły nie mam siły, choć mała ciągle jakoś tam rzęzi (wydaje mi się, że to alergiczne..). Najczęściej to robię dwójce jak śpi, po prostu podtykam im to pod nos i Antkowi i Lusi, wtedy z soli fizjologicznej. I jakoś OilOlbas do mnie przemawia, i tym robię tak im dookoła, tzn nie przystawiam pod nos, ale żeby wydychali, bo wydaje mi się, że wtedy lepiej śpią.

                          Parę razy też robiłam Lusi jak nie spała, i koniecznie chciała zjadać maseczkę, na pewno też sobie pooddychała, ale ile? i czy pomogło nie wiem..

                          Ogólnie za nami coś się cały czas ciągnie, nie jesteśmy nigdy zdrowi na 100%(cała nasza 4), tzn zawsze albo katar, albo ropiejące oko, albo coś, zarówno mąż jak i dzieci to alergicy, może to od tego ale już sama nie wiem. Chyba mam teraz etap ignorowania, bo brak mi koncepcji, a do lekarza boję się pójść bo dopiero w przychodni może coś paskudnego złapać, no i co ta nasza, dość rozsądna, kobieta poradzi? Ostatnio po 5 czy 6 tygodniach dała mi skierowanie do alergologa, ale żebym szukała takiego i specjalność z pediatrii i pulmonologii ma, istne wariactwo.
                          • hortensjaaaa Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 19.03.12, 21:43
                            Epizod wszystkiego jest taki:

                            Właśnie przechodzimy z małą zapalenie płuc i tylko przed pobytem w szpitalu uratował nas inhalator. Niestety, w ciągu 6 miesiecy życia mała dostaje już 3 antybiotyk - wrrr!
                            • kasiaimichael Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 19.03.12, 22:18
                              Mam nadzieje ze dajesz jej jakieś silne probiotyki. Mój brat który w wieku 3 lat miał już regularna astmę-na lekach został "uratowany" przez sp. Prof. Brzosko. Dostawał Padmę 28 www.tymofarm.pl/pl/serie/padma-basic-2.html i boragoglandyne, która teraz nazywa się Neoglandyna. Prof nie żyje ale jego córka, może warto zapytać czy takiej małej można to już podawać, zadzwoń do niej może: www.tymofarm.pl/pl/site/o-firmie-86.html?
                              • hortensjaaaa Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 21.03.12, 21:07
                                Dzięki Kasiu za namiar. Daje jej probiotyk. Z godnie z Twoją radą gdzieś na którymś wątku szukałam w aptece takiego bez oleju kukurydzianego (bodajże) - zapamiętałam, że powinien być na oliwie z oliwek (muszę chyba odszukać ten wątek), ale Pani w aptece spojrzała na mnie jak na jakąś dziwną osobę. No i czytając ileś tam opisów leków nigdzie nie doczytała się na jakim oleju to robią, a na pewno na oleju bo widzę po konsystencji.
                                • iwona402 Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 22.03.12, 00:43
                                  Chyba pomyliłaś preparaty. Wydaje mi się, że Kasia pisała o vit.D3 bez oleju arachidowego, a nie o probiotyku.
                                  Uporczywy suchy kaszel może być skutkiem refluksu żołądkowego, wtedy przeważnie nie można wysłuchać zmian w oskrzelach i płucach, jedynie występuje brzydki suchy kaszel. Dzieci z refluksem częściej mają problem z nadmiernym ulewaniem. Czasami pomaga podłożenie pod materac w łóżeczku małego klina, aby dziecko spało z główką trochę wyżej, skrupulatne "odbijanie" po posiłku.
                                  • 987ania Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 22.03.12, 09:05
                                    W Dicoflorze jest olej kukurydziany.
                                    Potwierdzam, refluks może dawać kaszel. Przemyśl z pediatrą czy nie jest potrzebne skierowanie do alergologa i gastrologa i gastroskopia.
                                    • hortensjaaaa Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 22.03.12, 23:10
                                      Podsunę pediatrze pomysł z refluksem.. Natomiast mała śpi tylko na brzuchu, więc chyba to nie ten problem jeśli chodzi o sen... do alergologa pewnie też pójdziemy, na razie pulmonolog no i niech to zapalenie płuc już się skończy!
                                      • 987ania Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 23.03.12, 20:13
                                        a gdzie mieszkasz? może masz gdzieś niedaleko do jakiegoś mikroklimatu
                                        • hortensjaaaa Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 23.03.12, 21:47
                                          Aniu z Poznania jestem, a co masz na myśli pisząc o mikroklimacie?
                                          • elizabeth81 Re: inhalator dla domowego dziecięcia.. 31.03.12, 18:11
                                            Witam, być może już nie pomogę, ale moje drugie dziecię w szpitalu poznało nebulizator i od tej pory się z nim nie rozstajemy, starszy synek wziął bardzo wiele antybiotyków przez swoje pierwsze 3 lata życia... podejrzewam, że nie były niezbędne.
                                            Teraz leczymy się inhalacjami i od 1,5 roku nie było żadnych antybiotyków.
                                            Do inhalacji używam soli fizjologicznej, Mucosolvanu i najważniejszego leku Pulmicortu, który potrafi zahamować potężny kaszel w ciągu 5 dni. Jest to steryd, kosztuje prawie 100zł, ryczałt mają tylko astmatycy. Tej zimy zużyliśmy 1,5 opakowania Pulmicortu na 2 dzieci.
                                            W szpitalu dostaliśmy również Berodual, to lek stosowany na rozszerzenie oskrzeli przy duszności. Więcej specyfików do nebulizacji nie znam. Uważam tą metodę leczenia za jedyną działającą i absolutnie nie potrafię zrozumieć, dlaczego e naszym pięknym kraju rzadko pediatrzy sugerują nebulizację, .... może chodzi o to, że firmy farmaceutyczne nie zarobiłyby na sprzedaży syropków?
                                            • yolinka78 probiotyk 31.03.12, 21:51
                                              Bez zbędnych dodatków to acidolac w proszku jest więc trzeba go rozpuścić, wszystkie w kropelkach na oleju. Oliwa z oliwek rzeczywiście w przypadku D3.
                                              Jak tam u Was?
                                              • hortensjaaaa Re: probiotyk 31.03.12, 22:25
                                                elizabeth81,
                                                Rozumiem Cię. Ale wydaje mi się, że nie tędy droga. Tzn, moja córka teraz też dostaje wspomniany przez Ciebie pulmicort, steryd ale ja właśnie nie jestem zwolenniczką sterydów. Dostaję już bardzo minimalną dawką, bo wygaszam jej podawanie tego... I ogólnie, wcale nie jest lepiej, pomimo że przyjmuje to już ponad 2 tygodnie.. wrrr Tzn, dostała antybiotyk na zapalenie płuc, steryd, lek rozszerzający oskrzela i ogólnie, po odstawieniu antybiotyku, wróciliśmy do punktu wyjścia, czyli rzężenia(?), charczenia coś tam w każdym razie się dzieje... i moim zdaniem jest to jednak alergia, choć teoretycznie w wieku 6 miesięcy nie może być to alergia wziewna, ale moja córka chyba nie zachowuje się steoretypowo.
                                                Do pulmonologa idziemy we wtorek po świętach i zobaczymy co też się będzie działo...

                                                yolinka..
                                                Jak tam u nas? Ech...sad przed nami ciężki tydzień: poniedziałek - pobieranie krwi (zarówno i Łucji i Antkowi), środa - szczepienie (mała ma dopiero jedno to po 6 tygodniach.. a ja jednak szczepię..)... ech... mam już dość tej walki.. może powinnam zacząć stosować jakieś nietypowe metody: czosnek do łóżka codziennie na noc?, może bańki raz w tygodniu, nie wiem powoli czuję się jak ten tonący..

                                                • 987ania Re: probiotyk 31.03.12, 23:59
                                                  A myślałyście nad leczeniem uzdrowiskowy? Szpital lub sanatorium ze skierowaniem na NFZ a efekty daje naprawdę niezłe. Każda mama może na taki wyjazd pojechać. Wtedy macie i leczenie uzdrowiskowe i leczenie przyczynowe, bo robią w tych miejscach dodatkowe badania, których POZ nie może przepisać.
                                                  Pulmicort to steryd i tak jak antybiotyk znajduje się u mnie na liście zakazanych.
                                                  W wielu znanych przypadkach homeopatia pomaga, no i badanie pierwiastków z włosa też warto przemyśleć.
                                                  • hortensjaaaa Re: probiotyk 02.04.12, 13:13
                                                    Aniu, a co daje takie badanie z włosa? Ty zdaje się jesteś lekarzem, mogłabym maila? albo napiszesz do mnie na hortensja@wp.pl ? Może byś mi w paru kwestiach pomogła?
                                                  • 987ania Re: probiotyk 02.04.12, 19:27
                                                    możesz pisać na gazetowego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka