truscaffka
29.10.13, 22:07
Ja tak do razu w mocny temat wejdę .. pytałam tez o to na grupie na FB ale zapytam i tutaj bo mnie to męczy ... Czy są tu osoby, które zaraz po urodzeniu dziecka w domu musiały pojechać do szpitala ?
Mój poród domowy - fantastyczny z resztą - dwie godziny po wszystkim musiał mieć niestety swoją kontynuację w szpitalu. Krwawienie z macicy było wg oceny mojej położnej zbyt obfite i na wszelki wypadek, mimo, że łozysko było kompletne, zapadła decyzja o transferze do szpitala. W szpitalu zostałam 3 dni.
I tutaj zaczyna się mój problem, bo wspomnienie porodu jest podzielone na pół w mojej głowie ...
Z jednej strony jest wielka radość, duma, siła i MOC.
Ale po tym jak mnie potraktowano w szpitalu jest też poczucie zaszczucia, porażki, żalu ...
I tak się mieszają we mnie te skrajne emocje i pomyślałam sobie, że jeśli poczytam o innych osobach, które być może miały podobnie, to w jakiś sposób uda mi się te złe wspomnienia w sobie wreszcie przepracować ...
Czasem probuję podejsć do tematu na wesoło, bo w sumie to cała moja podróż do szpitala i zwiazane z tym zamieszanie dla wielu osób jest bardzo zabawne, ale gdzieś w środku wcale mnie to nie bawi, a raczej to taki smiech przez łzy jest ...