Wymienmy sie informacjami, pomyslami, sposobami na motywowanie, na tlumaczenie, jak grac, na nauke, na zabawe, troskami i momentami slabosci jak rowniez radosciami
Jestem mama piecioletniej Uli, ktora uczy sie grac na pianinie. Od wrzesnia do grudnia uczyla ise wlasciwie nut i ich odnajdywania na klawiaturze, troche brzdakala. Po przerwie 5 tyg na wyjazd, od lutego zaczela grac codziennie i choc czasem mialam wrazenia, ze sie nie nauczy Wlazl Kotka, dzis gra Marsza Tureckiego (dobra, bez akordow

i z polnutami w lewej) na dwie rece, Jezioro Labedzie, obecnie cwiczy zgrywanie dwoch w Hulance i Zyczeniu.
Jest entuzjastka Mozarta i Chopin'a, choc prawie nic o nich nie wie, jest jeszcz po prostu malym dzieckiem, ktore lubi grac.
Problemy mam czasem z motywacja (patrz
fotoforum.gazeta.pl/5,2,mama_mak.html )
, czasem z cierpliwoscia do fochow (bardzo mi pomoglyscie na wstepie)...
Nie uczymy sie metoda Suzuki, choc instynktownie z niej czerpie (np. gram do znudzenia sama albo puszczam kawalek, ktory ma opanowac). Choc zna nuty, pozwalam grac ze sluchu i z pamieci, chce jednak, zeby umiala grac a vista i zeby potrafila sie odnalezc, jak sie zgubi.
Only_stereo, chetnie poslucham o Waszych zmaganiach, pisalas juz b.dawno temu, ze Mala gra lewa reka w odbicu lustrzanym, mozesz mi powiedziec cos wiecej jak sie tego uczyla ?
Jak Ja motywujesz ? Ile cwiczy ?
Pozdrawiam i mam nadzieje na odzew !