Słuchałyśmy jakiś czas temu z córką Apocalyptici przy śniadaniu - nie ukrywam, że preferuję te ich bardziej melodyjne kawałki. Akurat leciał jeden z tych cięższych, więc przewinęłan na następny, a moja córka na to:
- włącz to, jak wilki skaczą po bębnach.