Dodaj do ulubionych

tak gra Olek - skrzypce

11.07.13, 19:30
Bardzo się cieszę, że trafiłam na to forum. Czytam z zaciekawieniem od jakiegoś czasu. Mam nadzieję, że to forum będzie wsparciem dla nas. Podziwiam wasze dzieci oraz prace jaką wkładacie w to by osiągały sukcesy. Moje dziecko niestety miało już kryzysy, ale staram się go wspierać namawiać i motywować. Olek ukończył w tym roku I klasę PSM z wyróżnieniem. Naszym największym problem jest brak chęci do ćwiczeń. Pół godziny dziennie to maksimum jakie udaje mi się osiągnąć różnymi sposobami. Założyłam konto na YT, żeby pokazać Wam jak gra. Proszę o sugestie nad czym należy pracować. Dodam, że filmy nagrane z marszu i bez specjalnego przygotowania. Proszę jeszcze o radę jak organizacyjnie dajecie radę i jak planujecie czas do ćwiczeń. Chodzi mi szczególnie o rodziców pracujących zawodowo.
www.youtube.com/watch?v=s8nBj9ZomZ8&feature=youtu.be
Obserwuj wątek
    • ciapek7 Re: tak gra Olek - skrzypce 11.07.13, 22:39
      Witaj ! Też jestem mamą pierwszoklasistki OSM i dobrze rozumiem Twoją sytuację. Nie mam żadnego doświadczenia ze skrzypcami i dlatego z dużym zainteresowaniem czytam wątki na forum, jednocześnie podziwiając uzdolnione dzieci, a jest ich tutaj sporo. Zawsze myślę wtedy sobie, kiedy moja córka dojdzie (czy w ogóle) do takiego poziomu ?
      Obejrzałam Olka, gratuluję ! Fajnie wczuwa się w utwór przymykając oczy wink
      Ciekawy utwór, z jakiego zbioru pochodzi ?
      • mama_dorota Re: tak gra Olek - skrzypce 12.07.13, 08:43
        Mała Chinka to chyba ze zbioru Garści.

        Chciałabym, żeby moja córka tak kontrolowała wzrokiem co robią ręce. Ona od 4 lat to się w czasie grania rozgląda, no ale podobno ostatnio na egzaminie się pilnowała.

        Witamy na forum. Super, że pokazałaś nam synka smile.
        • magdalia1978 Re: tak gra Olek - skrzypce 12.07.13, 09:36
          Tak, to Mała Chinka.
          Przyznam, że Olek jak się zepnie to potrafi zagrać, ale jak mu się nie chce to jakaś masakra. Bardzo się cieszę, że odkryłam to forum i raz jeszcze witam wink
          • mama_dorota Re: tak gra Olek - skrzypce 12.07.13, 10:57
            To normalne, szczególnie u chłopców.
    • sylwik30 Re: tak gra Olek - skrzypce 12.07.13, 15:06
      Witaj smile
      Nawet się nie spostrzeżesz, jak twój synek będzie zamiatał smyczkiem big_grin
      Gdy my zaczynaliśmy, też wydawało mi się, że sporo czasu minie, zanim mój synek zagra coś dłuższego z pamięci....... jak się okazuje, nie było to tak odległe smile

      Właśnie w tej chwili ćwiczy utworki, które pani mu zadała na wakacje. Ćwiczy co drugi dzień. Stwierdził, że są wakacje, i to jest wystarczająco wink
      • magdalia1978 Re: tak gra Olek - skrzypce 15.07.13, 15:04
        Wiesz jak oglądam jego pierwsze występy w takim przedszkolu muzycznym - chodził raz w tygodniu i więcej było umuzykalnienia niż samej gry na skrzypcach to widzę ogromny postęp. Przyznam, że oczywiście podziwiam dzieci w jego wieku, które osiągnęły już znacznie więcej, ale z koli wiem, że dla nas granie nie jest sposobem na życie tylko dodatkowym zajęciem, umiejętnością, którą warto mieć jak wiele innych. Dla mnie gra na instrumencie to swoista szkoła obowiązkowości i sumienności. Chciałabym by te nawyki, które niezbędne są do grania na instrumencie kiedyś pozostały mu w życiu.
    • pepperann Re: tak gra Olek - skrzypce 31.07.13, 14:16
      Fajnie gra, bardzo miło na niego popatrzeć.

      Czy Olek ma na gryfie jakiś paseczek naklejony? Do czego służy? Czy to miejsce 4 palca? Chętnie patrzę na dzieci z SM i porównuję ze szkołą Suzuki, gdzie całkiem innych rzeczy na początku dzieci się uczą, a skrzypce mają ogólnie oklejone rozmaitymi paseczkami.

      Co do dzieci wybitnych - byłam teraz z córeczką na warsztatach Suzuki, w których uczestniczyło ok. 120 dzieci (w wieku 3-12, a głównie 5-10). Wiadomo - na letnie warsztaty jadą dzieci już jakoś tam przebrane, które nie porzuciły nauki, które chcą grać, są zmotywowane (lub chciaż mają rodziców zmotywowanych wink). W tej gromadzie dwoje dzieci było wybitnych absolutnie, w tym jeden pięciolatek, który wymiatał Paganiniego, aż nie można było uwierzyć. Ale te dzieci niewybitne, uczone przez parę lat też bardzo ładnie grają i miło posłuchać. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka