Dodaj do ulubionych

Nowa podstawa programowa - kl.I

14.09.09, 15:53
Czy wasze szkoły realizują tylko same podręczniki, czy dokładają
jakieś materiały dla dzieci już piszących i czytających. Moja córka
jest już znudzona i lekko zirytowana kolorowaniem rysunków i
rysowaniem szlaczków(bo to miała w pięciolatkach!!), a jest
dzieckiem jakich wiele. Czy szkoły społeczne, prywatne mają
rozwiązanie tego tematu? W państwowych, przez obecość 6-latków panie
często mają związane ręce, ale może są jakieś sposoby, żeby uratować
siedmiolatki????!!!!
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 14.09.09, 16:12
      Dlaczego czepiasz sie szesciolatków? Siedmiolatki to same orły?
      U mojego syna zarówno nieszczęsne sześciolatki jak i siedmiolatki
      poznaja litery. Dzis była kolejna.
    • autobuszielony Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 14.09.09, 17:45
      Moja sześciolatka i wiele innych 6 latków nie ogranicza nauczyciela.
      Czyta płynnie literki też całkiem nieźle jej wychodzą.
      Z grupy 20 osobowej to właśnie 6-8 siedmiolatków zostało wytypowanych do zajęć korekcyjno-kompensacyjnych a nie moja 6 latka.
      Wiele siedmiolatków w klasie nie czyta tylko głoskuje a grafomotoryka zostawia wiele do życzenia.

      Poznali już a,o,i także nie tylko szlaczki, kolorowanki.

      Widocznie klasa ma bardzo prosty podręcznik - a różnią się one ogromnie.
    • mama_kotula Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 14.09.09, 17:57
      Nudne się to powoli robi.
      Trzeba było zapytać, jaki program będzie realizować szkoła i jakby nie pasowało, to posłać do prywatnej, co też uczyniłam.

      I bez histerycznych tonów, siedmiolatków naprawdę nie trzeba "ratować".

      Poza tym szkoła to nie jest tylko pisanie i czytanie, prawda?
    • gopio1 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 14.09.09, 21:44
      Ale o co chodzi z tym pisaniem i czytaniem???
      Wydaj Ci się, że jak dziecko czyta to już się nadaje do 3 klasy?
      W klasie mojego syna czytają wszystkie dzieci - i jakoś nikt się nie nudzi.
      Szkoła to nie tylko nauka liter - rysują, malują, lepią, wycinają, grają w gry
      zespołowe, poznają świat i zasady nim rządzące, dyskutują, wymyślają różne
      historie, przygotowują się do przedstawień, a w zeszłym tygodniu uczyli się
      tańczyć poloneza... A dziś każdy miał przynieść jakąś roślinę doniczkową - będą
      teraz o nie dbać i obserwować ich rozwój. Litery to tylko jakiś minimalny
      odsetek wiedzy, którą się w szkole zdobywa.

      > przez obecość 6-latków panie często mają związane ręce

      Daj spokój tym 6-latkom. Żaden rodzic 6-latka nie posłał go w tym roku na siłę -
      tylko właśnie po to, żeby się nie nudził w zerówce - czyli przypuszczam, że
      6-latki które w tym roku poszły do szkoły są na podobnym etapie rozwoju co
      większość 7-latków. A więc też znają litery, czytają, piszą, a idę o zakład, że
      znajdą się i takie, które wiedzą przewyższają swoich rok starszych kolegów o głowę.

      Zawsze patrz wielowymiarowo - to ułatwia życie i uczy tolerancji wink
    • kagrami Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 14.09.09, 22:13
      Zapytaj o zajęcia dodatkowe, albo zaproponuj, zeby pani dawała dziecku ekstra
      zadania na lekcjach i do domu. Powiedz, że jej się nudzi.
      Ja z tego powodu przeniosłam starsze dziecko do innej szkoły po II klasie,
      młodszy chodzi do tej nowej szkoły od I klasy i nie nudzi im się. Są kółka
      zainteresowań, dużo zajęć pozalekcyjnych i ambitni nauczyciele, którzy chcą się
      wykazać smile Nam to pasuje, dla starszego szkoła zaczyna mieć sens. Szkoda, że
      zamiast podręczników nie ma e-booków wink ale nie można mieć wszystkiego...

      Poprosiłam panią, żeby dawała dzieciom zad. dodatkowe, ekstra wiersze i
      prezentacje - na razie to działa, więc i tobie polecam smile
    • hugollina Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 15.09.09, 07:45
      moj 7 latek też kolorował i robił podobne bzdety w I klasie uncertain to jest po prostu
      standard. potem, po rozpoznaniu jego geniusza big_grin dostawal materialy dodatkowe.
      ale wcale ich tak nie chcial, bo inaczej mógł gadac i wydurniać sie z takimi jak
      onsmile i mu sie w szkole podobało.

      kotula, przestań pieprzyc z tymi prywatnymi szkolami.
      sorki, ale w duzym miescie akademickim, w jakim mieszkam, rodzice po prostu wola
      wyslac dzieci do panstwowej szkoly, bo jest LEPSZA, towarzystwo jest na ogól
      lepsze (oj, do prywatnych to nie orły u nas ida,rodzice tez niespecjalnie
      ...hmm, lotni). niektore maja dobre wyniki, ale zawdzieczaja je na ogół
      ciezkiej pracy z ucznuem SLABYM, a nie wybitnym. i jjeszcze, co z przykrościa
      pisze, nieuczciwości na egzaminach. tak, ze przeczysz rzeczywistości i rozumiem,
      ze ty znalazlas miejsce z ktorego jestes dumna (???) ale nie gloryfikuj
      prywatnych szkół ogólnie, bo maja wiele wad- czesto odkrywanych dopiero z
      biegiem edukacji.

      i nie wiem, po prostu wielu ludzi na taka szkołe nie stac- nie wiem gdzie
      meiszkasz, ale u nas to wydatek rzedu 1000 zl.
      • leigh4 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 15.09.09, 08:01
        Wreszcie jakiś głos rozsądkusmile
        Nie przesadzajmy. Wiem, że dla każdej matki jej dziecko jest
        geniuszemwink Ale to , że teraz pieknie czy pisze nie przesądza o
        jego "geniuszu" w przyszłości. NiestetywinkMoże więc zamiast
        załamywać ręce nad niskim poziomem, dajmy dzieciom czas. czytając
        ten wątek jak na dłoni widac, że czasami swoje ambicje
        (niezrealizowane?)rodzice próbują zrealizować na dziecku.
        Wyhamujmy...
        Co do szkół prywatnych: realizują ten sam program co publicznewink
        Jedyna różnica jest taka, że przy małej klasie pani ma czas, żeby
        zająć się indywidualnie każdym dzieckiem i wymyślić temu, które już
        daną rzecz opanowało, inne zajęcie. Co jednak nie oznacza, że to
        rzeczywiście robiwink
        • mama_misi Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 15.09.09, 08:19
          Dokładnie smile Moja córka super czyta, liczy etc. ale kiepsko maluje, pisze,lepi,
          wycina wiec w końcu ma szanse i ktoś ją do tego "zmusi" aby popracować nad ręką
          smile zdobywa też pewność siebie, bo wszystko w szkole jest "łatwe", ma czas poznać
          koleżanki, mają różne gry i zabawy, nie przychodzi ze szkoły zmęczona a raczej
          "wybawiona". A śledząc książki, można zauważyć że tej zabawy w malowanie zaczyna
          robić się coraz mniej i mniej a zaczyna się więcej pisania, liczenia etc. Dajmy
          szanse dzieciakom na ogólny rozwój.
          • wgra Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 15.09.09, 09:13
            Jestem mamą 7 latka i równiez bałam się nowej podstawy
            programowej.Mój syn chodzi do klasy gdzie jest jeden sześciolatek
            (całe dwa tygodnie młodszy od mojego),z którym byli razem w
            zerówce.Większość dzieci jest piszących i czytających.Pani wybrała
            podręcznik "Nowe juz w szkole".Dzieci oficjalnie poznaja literki ale
            tez czytają na lekcjach wierszyki i teksty zaznaczone w
            książce "duży czyta małemu".Pani powiedziała,że nie zamierza
            uwsteczniać dzieci i wymyśla im dodatkowe zadania.Oczywiście
            kolorują tez to co jest w książce.Jestem jej za taką postawę
            ogromnie wdzięczna i chylę czoło.
      • mama_kotula Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 15.09.09, 10:21
        Hamuj się, słoneczko, ok?

        No widzisz, a do nas do prywatnej nie przyjmą ucznia słabego.
        Kryterium przyjęcia do klas 5-6 jest średnia przynajmniej 4.0, z niższą nie przyjmują, jak również z obniżonym zachowaniem; aby dostać się do szkoły trzeba przejść rozmowę kwalifikacyjną w formie egzaminu. Nie kazdy przechodzi, o dziwo, ciekawe dlaczego.

        Ale ja nie o tym chciałam. Chciałam o tym, że jak się coś nie podoba, to trzeba to zmienić, ruszyć dupsko i zmienić, a nie narzekać.
        Dziecko się nudzi w szkole? Jest milion opcji, o zmianie szkoły już pisałam (nie, nie musi być to prywatna, może to być inna państwowa, było na to mnóstwo czasu aby poszukać, popytać rodziców, zobaczyć, z jakich podręczników będzie szkoła korzystać, przejrzeć te podręczniki w księgarni).
        Porozmawiać z nauczycielem - to podstawa - próbować negocjować materiały dodatkowe dla dziecka (choćby miało się je samemu donosić - wczoraj do przedszkola córki zaniosłam całą teczkę drukowanych worksheetów, bo idą nową podstawą programową dla pięciolatków, czyli podręczników nie będzie - a córka chce).
        Ale najlepiej jest siedzieć i jęczeć, że podstawa programowa jest ZUAAAAA i moja słodka dzidzia się nudzi, a szkoła ma jej zapewnić, aby się nie nudziła. No cóż, ja w takich sytuacjach chowam pretensje do szkoły w kieszeń i SAMA dbam o to, aby moje dziecko się nie nudziło, bo to jego dobro jest ważne, a nie jakieś moje rozgrywki ze szkołą.
    • nadiativoli Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 15.09.09, 09:27
      - faktycznie to robi się nudne... po takim linczu, mało kto odpowie
      mi w sposób merytoryczny co robić smile Ewentualnie dolączą kolejne
      sfrustrowane mamuśki...Jest już kilka wątków w których mamy
      sześciolatków skarżą się, że ich dzieci są gorzej traktowane,
      sadzane tam gdzie nie trzeba itd.itd
      - podst. programowa została obniżona ze względu na obecność
      sześciolatków w szkole - i to jest fakt. Problem ten dotyczy również
      programu zerówki o czym mówili we wczorajszej "Uwadze". Tam też
      wypowiadały się mamy nie do końca zadowolone z reformy. (złe
      kobiety!!! dyskryminują pięciolatki!!!)
      - o zróżnicowanym poziomie dzieci w klasie wiem od naszej pani,
      która stwierdziła, że "problem jest złożony bo w klasie są
      sześciolatki" więc to nie jest mój wymysł, czy uprzedzenie.
      - cześć z Was posłała swoje sześciolatki do szkoły. Dlaczego?
      Nudziły się? Przerost ambicji rodziców? Dlaczego więc te cechy
      wytykacie mnie? Skoro są tak rewelacyjne to tym bardziej powinno wam
      zalezeć na zachowaniu dobrego poziomu nauczania. Moje dziecko poszło
      do szkóły zgodnie z programem, gdybym uważała je za szczególnie
      zdolne zajęłbym się nim już wcześniej.
      - moje dziecko nie jest geniuszem i w tym właśnie rzecz, co
      podkreśliłam na początku (kłania się problem czytania ze
      zrozumieniem!). Skończyła dobre przedszkole jak większość jej
      rówieśników z okolicy i dlatego ten problem uważam za globalny
      - klasy w szkołach prywatnych wcale nie są dużo mniejsze niż np. w
      mojej. Chodzi tylko o to, że tam paniom chce się z dziećmi pracować.
      A przecież za jakiś czas absolwenci jednych i drugich szkól będą
      konkurować o miejsce np. w dobrym gimnazjum
      - bardzo też proszę nie oceniać mnie bo przecież wcale się nie
      znamy. Niech zasada: nie mam do powiedzenia nic sensownego na dany
      temat to nie zabieram głosu- stanie się regułą. Od leczenia
      kompleksów są gabinety specjalistów.
      Życzę miłego dnia
      • mama_misi Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 15.09.09, 10:00
        Ja posłałam 6 latka, min. dlatego, że podstawa programowa jest taka a nie inna.
        Nawet jakby w Twojej klasie nie było 6 latków dużo więcej byście nie zrobili. W
        klasie mojej córki jest ich raptem troje. Pani poświęca im tyle samo czasu co
        reszcie. Owszem, reforma krzywdzi głównie dzieci z rocznika 2002 bo znowu robią
        to samo, ale nie ma to związku z pojawieniem się kilku 6 latków w klasie - po
        prostu taki jest program i już. A pani jakby wykazała odrobinę dobrej woli
        zawsze może tym zdolniejszym coś podsunąć. Może warto o tym porozmawiać?
        • kanna Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 15.09.09, 10:39
          marudzicie z tymi szesciolatkami sad

          Mój syn jest z 31 XII. Poszedł do szkoły jako siedmiolatek. Jesli w
          jego klasie byłby dzieciak za stycznia, to byłby sześciolatkiem. i
          co? I nic.

          Powinnam wymagac dla dziecka specjalnego traktowania bo jest z
          mkońca roku? Skoro matki sześciolatków mogą wymagac, a czemu ja nie?

          Młody jest najmłodszy w klasie, nie mamy sześciolatków. Nie
          oczekuję, że będzie specjalnie traktowany. Nie zauazyłam
          żeadnej "dyskryminacji".

          Rodzic się ma orientować w rozwoju dziecka, jak sie nie orientuje,
          niech się poradzi psychologa. I po tej konsulatacji podejmie
          decyzje, czy dziecko odroczyc, czy poslac z rocznikiem, czy posłać
          wcześniej.
          Mój Młody już dawnao czyta i pisze. A ja się cieszę, że szkoła
          kładzie nacisk na rozwój społeczny i motoryczny, bo to mu idzie
          gorzej. I nie postrzegam nowej podstawy jako ograniczenia jego
          rozwoju. Literek żadnych jeszcze nie poznali, na sczęście big_grin

          Długo myslałam nad wyborem szkoły - państwoa, czy publiczna, czy
          daleko, czy blisko. Młody jest po dobrym przedszkolu prywatnycm, ale
          do szkoły poszedł rejonowej - ma nowa klase, dywan, szudfladę,
          jednozmianową naukę i 27 osób w klasie.
          ma tez korektywe, piłke nożna 3 X tygodniowo i świetlicę. Oraz mleko
          i owoce big_grin Podoba mi się, że opłata za to idzie z moich podatków.
          podoba mi się, że się uczy życia i socjalizuje - bo w szkole sa
          różne dzieciaki, tez z domu dziecka i Markotu.
          I podoba mi się, że niedługo do tej szkoły bedzie mógł chodzic sam.
          I wracac wspólnie z kolegami, którzy niedaleko mieszkają.

          Jak ktos wyzej napisał - czytanie i pisanie to maleńki wycinek tego,
          co klasa 1, czy 2 ma nauczyć.

          Więc spokojnie, dziewczyny smile

          Arumenty "Jak Ci się nie podoba to zmień szkołe", sa , przepraszma
          za słowo, durne. Oczywiście zmiana szkoły bywa czasem rozwiąznaiem -
          i bywa, że ja doradzam rodzicom - ale najpierw zachecam do rozmowy i
          precyzowania swoich oczekiwań. Oraz do wspierania dziecka i prób
          poradzenia sobie z sytuacją.
          • mama_kotula Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 15.09.09, 11:03
            Kanna, ja nie mówię "jak ci się nie podoba, to zmień szkołę".
            Bardziej skłaniam się w kierunku "przy wyborze szkoły trzeba myśleć".

            A kwestia wyboru szkoły dla dziecka jest bardzo lekko traktowana przez dużą część rodziców, mimo, że chodzi o wybór miejsca, gdzie dziecko będzie spędzać kilka godzin dziennie przez najbliższe 6 lat. Pyk - do rejonówki, bo najbliżej i kolegów z podwórka będzie w klasie mieć, pyk - w internecie fajnie o szkole napisane, więc zapisujemy przez internet.
            A dosłownie, wystarczy zapytać, z jakich podręczników będzie korzystać klasa - w większości wiadomo to już przed wakacjami, wybrać się do księgarni i przejrzeć dostępne, pod kątem ilości kolorowanek i szlaczków itp.
            Ja sobie oczywiście zdaję sprawę, że wybór szkoły może być podyktowany wyższą koniecznością, ale często tak nie jest, i priorytetem jest wygoda rodzica (bo nie trzeba wozić dziecka przez pół miasta do szkoły, tylko szkoła jest o ulicę dalej). I nie mówię, że to ma być szkoła oddalona o kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów. Natomiast z moich obserwacji wynika, że mało który rodzic interesował się szkołą, programem, podręcznikiem, nauczycielem, atmosferą w szkole - ZANIM zapisał dziecko do tejże szkoły.


            I głównie chodzi mi o aktywną współpracę rodzica ze szkołą, nawet jeśli to szkoła rejonowa publiczna i to niby ona powinna zapewnić dziecku komfort i brak nudy. Bo skoro tego nie zapewnia, to cierpi na tym MOJE dziecko, więc ruszę się i zrobię wszystko, aby miało lepiej.
            • yula Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 15.09.09, 12:27
              zgadzam sie z przedmówczynią, mnie na razie jeszcze problem nudy nie dotyczy
              chociaż bałam sie tego.(Ale jeśli taki problem będzie to nie będę narzekać a
              spróbuje zaradzić, nauczycielka pomoże) Nauczycielka staje na wysokości zadania
              i stara sie by zajęcia były ciekawe, chociaż nie ma lekko. Szkołę wybieraliśmy
              świadomie, chociaż dla nas najważniejszy był warunek małej liczby uczniów w
              klasie, dyrekcja szkoły i burmistrz sie przychylili i pierwsze klasy mają po
              16-17 uczniów.
              Ale to nie zmienia faktu że nowa podstawa programowa jest do kitu, a żeby było
              całkiem śmiesznie nie ruszono programu dla dzieci upośledzonych, program
              specjalny, w klasie mojego syna jest dziecko idące takim programem, ma
              podręczniki 3 razy grubsze od naszych i musi w każdym z nich robić sporo zadań,
              poznaje literki a zdrowe dzieci jeszcze nie( mamy "wesoła szkoła i przyjaciele").
      • przeciwcialo Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 16.09.09, 19:32
        Mam dziecko z poczatku roku, od poczatku edukacji szedł z rocznikiem
        wyzszym bo grupa rówieśnicza była zbyt liczna. Skończył zerówke,
        teraz chodzi do pierwszej klasy- nie dla moich ambicji ale dlatego
        ze wykazał się dojrzałością szkolną- zarówno intelektualna jak i
        emocjonalna.
        Inna sprawa że wielu rodziców na szkołe czy przedszkole zwala
        edukacje dzieci. Ja wzięłam sprawy w swoje rece, staram się podążac
        za dziećmi, odpowiadać na pytania, pokazywac, rozwijac ich
        zainteresowania. Nie odę na łatwizne i nie czekam az za mnie zrobi
        to szkoła czy przedszkole.
        nauczyciel który twierdzi że ma kłopoty z nauczaniem przez
        szesciolatki to ...nie bede sie wyrazac ale kiepski pedagog na pewno.
        • ada828 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 26.10.09, 23:20
          Zgadzam się. ja ponad 30 lat temu poszłam do I klasy i się nudziłam, bo zaczęłam
          od szlaczków, a umiałam już pisać (drukowanymi). Jedyna różnica: wtedy nie było
          obowiązkowych zerówek.
      • ninusia123 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 01.10.09, 12:06
        Rzeczywiście zgadzam się z Tobą w 100%!
        Chciałaś wywołać merytoryczną dyskusję, a stałaś się objektem ataku mamusiek
        sześciolatków! Zgodnie z zasadą "uderz w stół, a nożyce się odezwą" mam
        wrażenie, że mamusie sześciolatków mają jakieś kompleksy na tle swoich dzieci ,
        bo tu w ogóle nie chodzi o SZEŚCIOLATKI!!!!!!!
        Jestem mamą siedmiolatki i mam te same spostrzeżenia!
        Moje dziecko też chodziło do dobrego przedszkola, uczyło się w zerówce pisać,
        czytać , dzielić słowa na sylaby, rozróżniać głoski.... a po miesiącu w
        pierwszej klasie jestem załamana! Jako prace domową przynosi do domu kolorowanki
        i nie chce tego robić, bo robiła to już w pięciolatkach. W zerówce jej zadania
        były ambitniejsze, więc kto chciałby się cofać? To tak jakbym kazała 4-letniemu
        dziecku dać gryzaczki do zabawy!
        Wszystko jest postawione na głowie w tej pierwszej klasie!
        Z wychowawczynią rysowanie szlaczków, kolorowanie, wycinanki, wydzieranki, a na
        j. angielskim pisanie słówek!
        Kto to wszystko tak wymyślił?
        I nie chodzi tu o atakowanie się nawzajem, tylko o podzielenie się naszymi
        spostrzeżeniami.
        Od początku bałam się o tą nową podstawę, gdyż uważam, że krzywdzi ona obecne
        siedmiolatki i każdy, kto spojrzy na to objektywnie powinien wysnuć taki
        wniosek. Taka reforma powinna zacząć się od pięciolatków. One powinny iść od
        początku nowym programem nauczania, a nie krzywdzić dzieci, które rozpoczęły już
        swoją edukację i doszły w niej do jakiegoś punktu.
        Kiedy wybierałam szkołę dla mojego dziecka, pytałam panią dyrektor o to jak
        zamierzają postąpić z dziećmi, które skończyły zerówkę i coś już umieją a które
        według nowej podstawy mają jakby powtarzać klasę.
        Pani dyrektor stwierdziła, że jej nauczyciele to doświadczona kadra, która na
        pewno nie pozwoli na uwstecznienie się dzieci, ale nie widzę tego, pani na
        zebraniu stwierdziła, że rzeczywiście jest zaskoczona, bo wszystkie dzieci
        umieją czytać, ale ona musi realizować program i to jest najważniejsze, nie
        dobro naszych dzieci.
        Ta reforma to porażka dla siedmiolatków, one są najbardziej przez nią pokrzywdzone!
        Takie jest moje zdanie i każdy może mieć swoje. I nie obchodzi mnie co myślą
        mamy sześciolatków, ja mam siedmioletnie dziecko i na pewno nie pozostanę bierna
        i nie będę spokojnie patrzeć jak przynosi kolejne kolorowanki do domu. Poproszę
        panią o nieco ambitniejsze zadania dla mojego dziecka!
        • nadiativoli Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 05.10.09, 14:31
          Sytuacja w naszej klasie nie zmienila sie niestety...sad. Dalej
          rysujemy szlaczki i kolorujemy, liczymy do 3 (!). Kolejne mamy z
          klasy ku swojemu przerażeniu stwierdzają, że ich dzieci cofaja się w
          rozwoju bo w zerówce pisały a teraz mają problemy z przypomnieniem
          sobie jak pisze się niektóre litery. Realizujemy podcznik "razem w
          szkole" i widzę, że w październiku będą poznawać pierwsze litery.
          Już sama nie wiem, czy śmiać się czy płakać... To trochę tak, jakby
          dorosły cieszył sie na swój zawodowy awans i w końcu dostaje go, ale
          odkrywa jednocześnie, że jego obowiązki i kompetecje są mniejsze niż
          na poprzednim stanowisku.
          Machnęłam na to ręką i zakupiłam dla dziecka "niezbędnik
          pierwszoklasisty" wyd. Siedmiogród oraz "łamigłówki mądrej głowki".
          Cwiczymy pisanie i liczenie do 100 w domu. Córka zachwycona,
          świetnie daje rade, a ja mam poczucie, ze nie stoi w miejscu,
          rozwija się.
          Szczerze polecam te książeczki (do kupienia w hipermarkecie), bardzo
          ciekawe dla dziecka, zachęcają do nauki.
          • kasiu78 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 05.10.09, 21:58
            Ciekawe co tu piszecie... Moja sześciolatka poszła do szkoły bo juz
            zrobiła zerówke jako 5 latka. I jeszcze kilka innych powodów tej
            decyzji było, ale nie o tym tutaj chcę pisać. Póki co radzi
            sobie "dobrze", bo takie dostaje oceny. Jej sie podoba, ale ja
            zaczynam sie zastanawiać...
            Minął wrzesień, mamy pierwsze dni października, a moja córka poznała
            już 12 literk. Przerobili juz o, i, a, u, ó, m, t, d, y, l, e, k!!!
            Mają podręczniki "Nowe juz w szkole" Nowej Ery. Przykładowe zadania
            domowe (z dnia na dzień!):
            - czytanka obowiązkowa plus dla chętnych czytanka oznaczona
            znaczkiem "duzy czyta małemu",
            - w zeszycie do kaligrafii dzisiaj dla przykładu jedyne 10 linii
            literek, słówek.
            - ponadto 2 rysunki do pokolorowania
            - 4 szlaczki w zeszytach
            - w ćwiczeniach tez kilka słówek do napisania.
            Do tego jeszcze angielski i religia (na szczęście zrobiliśmy w
            weekend). Po 5 godzinach w szkole jeszcze kilka w domu.
            Nie buntuję się taki był mój wybór! Ale jedno mnie zastanawia:
            jeżeli to jest nowa podstawa programowa, to jak wyglądała
            poprzednia!!!
            • kasiu78 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 05.10.09, 22:24
              Dodać jeszcze bym chciała, że mieli juz kilka sprawdzianów i w
              jednym np. z bezpieczeństwa na ulicy mieli uporządkowac kolejność
              zachowan przy przechodzeniu przez ulice. I tak były zdania typu:
              Zatrzymac się przy krawężniku, spojrzeć w lewo, spojrzeć w prawo,
              znów spojrzeć w lewo, jeśli jezdnia jest wolna to przejść. Te zdania
              oczywiście w innej kolejności były napisane z jednej strony, a z
              drugiej cyfry od 1 do 5. Pani rozdała kartki i dzieci musiały sobie
              to przeczytać i połączyc odpowiednio. Córka zna tę kolejność, ale
              nie czyta jeszcze aż tak płynnie. Zwłaszcza, że były tam np.
              dwuznaki "rz". ZRobiła to zadanie źle, bo zgadywała, a nie czytała.
              Czy dziecko, które ma być po przedszkolu PRZYGOTOWANE do nauki
              czytania powinno w pierwszym miesiącu juz mieć takie sprawdziany!
              Odbierając dzis młodszego syna z przedszkola rozmawiałam z paniami
              przedszkolankami. One sa tym zdumione, bo im niby NIE WOLNO uczyc
              czytać i pisać!
            • kaarmelka Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 05.10.09, 22:55
              Moja 7-latka również uczy się z "Nowe już w szkole" i przerobili już tyle samo
              literek, co córka Kasiu78wink Ten sam podręcznik, to samo tempo.
              • magda0 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 06.10.09, 08:46
                Wszystko zależy od nauczyciela w jakim tempie co robi, nasi
                nauczyciele niestety nie umieją racowac bez ksiażek, dlatego majac
                taka ksiazke leca z programem tak jak tam jest. Ja chcialabym sie
                odniesc do wczesniejszego jeszcze watku, skoro wasze dzieci w 5
                latkach czy 6 latkach nauczyły sie czytać i pisac to nie moga sie
                uwstecznic to tak jak z jazda na rowerze, jak sie raz człowiek
                nauczy to nie zapomni. Co innego jesli program został przerobiony i
                nieutrwalony, jak ktoras z mam wczesniej napisala jej
                corka "zapomina" co sie jak pisze. Magda
                • mama_dorota Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 06.10.09, 12:17
                  To prawda z tym zapominaniem liter. Mój syn teraz jest w IV klasie,
                  uczył się czytać w zerówce i bardzo dobrze sobie to przyswoił, ale
                  przypomnienie liter w I klasie się przydało, a nawet na początku II
                  klasy okazało się, że przez wakacje zapomniał jak się pisze rzadziej
                  używane litery, jak na przykład "f". Jakby ktoś miał wątpliwości co
                  do jego zdolności, to jest w błędzie. Jest bardzo zdolny.
                  Córka natomiast jest w I klasie, szkoła została wybrana bardzo
                  świadomie, gdyż jest to ogólnokształcąca szkoła muzyczna. Podręcznik
                  "Nowe Już w Szkole". Klasa liczy 17 dzieci, ona nauczyła się czytać
                  praktycznie sama jeszcze przed zerówką, a teraz się nudzi na
                  lekcjach, a w efekcie tego czasem przeszkadza. Pani na szczęście
                  tolerancyjna i pozwala chodzić po klasie, jeśli dziecko nie robi
                  hałasu.
                  Szlaczki, pisownia liter, wszystko to powinna robić, bo nie pisze
                  jeszcze biegle, ale dziwię się, że pani dotąd nie zorientowała się,
                  że ona czyta płynnie prawie każdy nowy tekst i zadaje do czytania
                  czytanki na kilkanaście - 20 słów, a nie te dłuższe. Po co? Rozmowa
                  na temat umiejętności czytania u wielu dzieci wyszła od strony
                  rodziców i pani twierdziła, że są dodatkowe materiały, z których
                  będzie korzystać, jednak jakoś ich nie widać. Dodatkowe zadania w
                  podręczniku są raczej bardzo proste, a i tak widzę, że pani nie
                  wymaga, by dzieci je robiły.
          • morekac Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 07.10.09, 14:36
            ich dzieci cofaja się w
            rozwoju bo w zerówce pisały a teraz mają problemy z przypomnieniem
            sobie jak pisze się niektóre litery

            To może jednak nie umiały pisać aż tak świetnie?
            • nadiativoli Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 08.10.09, 11:54
              ich dzieci cofaja się w
              > rozwoju bo w zerówce pisały a teraz mają problemy z przypomnieniem
              > sobie jak pisze się niektóre litery
              >
              > To może jednak nie umiały pisać aż tak świetnie?


              Litośći!!!! Błagam, pomyśl zanim coś napiszez... to nie boli...
              Mówimy o poziomie zerówki więc wypracowań nie pisali, lektur nie
              przerabiali. Jak można mówić o świetnej znajomości pisania czy
              czytania???
              • morekac Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 08.10.09, 12:40
                To twoje dziecko kontaky ze słowem pisanym ma wyłącznie w szkole?
                Nie pozwalasz mu czytać nic poza podręcznikami i lekturami szkolnymi?
                Dla mnie jest to trochę niezrozumiała kwestia - jeśli dzieci pisały
                i czytały, to dlaczego teraz nie potrafią? Gdyby dzieciaki same
                sobie czytały książki czy komiksy - to nie sądzę, żeby zapomniały
                wyglądu liter...
                • nadiativoli Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 08.10.09, 18:35
                  Co innego czytanie, co innego pisanie. Zwłaszcza w zerówce. Chodzi o
                  t e c h n i k ę pisania, nie o wygląd liter, jako takich. Nie masz
                  pojęcia o czym piszesz.
                  • morekac Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 08.10.09, 19:41
                    Może i nie mam, bo moje już dawno uczyły się czytać - a
                    pisać 'kaligraficznie' nie potrafią do tej pory - i juz straciłam
                    nadzieję, że się nauczą. W tej chwili jestem zdania - nigdy za dużo
                    szlaczków...
                    • ninusia123 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 24.10.09, 00:12
                      no to widać, że dalej te szlaczki malujesz, bo kompletnie nie rozumiesz
                      problemu, w ogóle ta dyskusja to jakiś koszmar, zmieniam forum!
    • bazylea1 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 15.09.09, 11:02
      u mnie realizacja podręcznika, czyli na razie poznali literę a. co
      nie oznacza że się nudzą, na razie syn jest zafascynowany szkołą.
      zobaczymy jak długo to potrwa. 1 klasa 6latków ale podobno wszystkie
      piszą i czytają (nie wiem czy to prawda - mogę ręczyć tylko za
      swojego syna który faktycznie czyta i pisze).
      • magda0 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 17.09.09, 10:09
        podpisuje sie pod stwierdzeniem ze szkola to nie tylko literki i
        cyferki, gdyby tak wiekszosc dzieci nie musiałaby chodzic do szkoly.
    • katrio_na Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 07.10.09, 02:06
      A ja bede szczera wink
      Mam dziecko 7 letnie i priorytetem bylo dla mnie aby nie bylo w
      klasie z dziecmi 6 letnimi.
      Wlasnie z tego powodu, iz nauczyciel musi sie dostosowac do tego 6
      latka i wystepuje sytuacja o jakiej piszecie.

      Akurat mamy to szczescie, ze cala jego klasa to byla zerowka szkolna.
      Maly ma podrecznik Juki+ dodatkowo zeszyt do kaligrafii oraz zeszyt
      z rozszerzonymi zadaniami tez tego wydawnictwa.
      Ponadto 3 ksiazeczki dla cwiczacej raczki z wyd. Harmonia.
      Przynosi tez kserowki z zadaniami oraz dodatkowa kaligrafie.
      Ponadto zeszyty w linie i kratke gdzie jeszcze ucza sie pisac.

      Jak dla mmie - polonistycznie program jest dostosowany. Maly pisze
      wyrazy, zdania; czyta. Taki normalny poziom pierwszaka.
      Matematycznie za to jest banalnie i tutaj musimy sie wspomagac
      dodatkami, we wlasnym zakresie bo Pani jakos tego nie rozszerza. Ale
      z drugiej strony moje dziecko jest matematycznie rozwiniete wiec
      moze nie jestem obiektywna.

      Pieknie jest rzucac haslami idealistycznymi - odczepcie sie od 6
      latkow!, one nie zanizaja poziomu tylko reforma!.
      Prawda jest jednak zupelnie inna.
      Reforma to minimum a od nauczyciela zalezy czy rozszerzy program czy
      nie. Wystarczy, ze w klasie jest jeden 6 latek i program nie bedzie
      rozszerzony i skutek bedzie taki jak piszecie.

      Biedne te Wasze dzieci bo przez to juz na stracie maja zakodowane,
      ze szkola jest nudna i bezsensowna crying
    • zazuc Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 08.10.09, 12:48
      Podstawa programowa to tylko podstawa!!!!! Moja córka chodzi do pierwszej klasy,
      pani wybrała podręczniki Nowe Już w Szkole, dzieciaki piszą literki i krótkie
      zdania, czytają czytanki, oprócz podręcznika robią dużo prac plastycznych,
      dodatkowe skserowane ćwiczenia. Szlaczki miała przez 3 dni. W klasie jest jeden
      sześciolatek i radzi sobie lepiej od większości siedmiolatków. Chodzi do szkoły
      państwowej.
      Wszystko zależy od nauczyciela.
    • asiunia73 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 08.10.09, 14:16
      Mój 6-latek w zerówce przerabia książki Nowe już w szkole - są tam
      literki i cyfry, i nawet jakieć teksty do czytania - przeglądałam na
      szybko, ale bardzo przypomina podręcznik do starej zerówki
    • mama303 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 09.10.09, 19:05
      nadiativoli napisała:

      > ale może są jakieś sposoby, żeby uratować
      > siedmiolatki????!!!!

      Co za głupoty!! W pierwszej klasie zawsze sa dzieci czytające
      płynnie i dobrze piszące /w przedszkolach tez takie sie zdarzają/,
      sa tez dzieci słabiej piszące i czytajace. Sa tez dzieci majace
      różne dysfunkcje i problemy i np. z kresleniem liter, zaburzeniami
      koncentracji. Rolą nauczycielki jest dobrze poznać dzieci i tak
      zorganizować lekcje aby nikt nie był pokrzywdzony.
      jak sie czyta wątki o pierwszoklasistach to normalnie wszystkie
      siedmiolatki to sami geniusze z racji tego tylko że maja 7 lat!!
    • katrio_na Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 10.10.09, 20:46
      Jednak na wszystko nalezy spojrzec z rozsadkiem.
      My w klasie mamy 2 blizniaczki z 28 grudnia rocznikowo nizej wink Po
      prostu mialy bardzo rozsadnych rodzicow, ktorzy zdecydowali, ze
      emocjonalnie dzieci raczej pasuja do roku kolejnego. Bo mowimy o 2-3
      dniach.
      Pewnie podobnie jest z niektorymi 6 latkami.
      Zreszta tak bylo odkad pamietam - w kazdej klasie bylo jedno dziecko
      rocznikowo wyzej i rocznikowo nizej.
      Jedno - i to jedno dziecko dostosowywalo sie do reszty.
      A tutaj mamy sytuacje gdy reszta dostosowuje sie do tego jednego.
      Zreszta tutaj mamy zwykle 1/2 klasy to 7 latki a 1/2 6 latki - i to
      wlasnie 7 latki dostosowuja sie do tych 6 latkow a nie odwrotnie.
      Bo wlasnie podstawa jest taka a nie inna.
      Ale jesli mam klase samych 7 latkow to moge wychodzic poza minimum i
      isc starym programem.

      Nie rozumiem twierdzenia na sile, ze 7 latek odpowiada emocjonalnie
      i intelektualnie 6 latkowi.
      No sorry, nie odpowiada. Koniec kropka.
      Rok w zyciu dzieci w tym wieku to przepasc poziomowa pod kazdym
      wzgledem.
      Dlatego rownanie 7 latkow do 6 latkow jest krzywdzace dla tych
      pierwszych.


      • wikula23 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 10.10.09, 23:48
        Akurat w szkole mojego dziecka, ten sześciolatek dostosowuje się do reszty,
        chociaż może nie, to reszta musi się do niego dostosować bo według wychowawcy i
        pedagoga jest w gronie 5 ponadprzeciętnych.
        Ale rozumiem, że jestem sfrustrowaną matką sześciolatki i nie mam prawa się
        wypowiadać tongue_out
        ps. dzieci z którymi chodzi teraz moje dziecko do klasy zna z przedszkola bo
        jako wredna, sfrustrowana matka posłałam moją dzidzie w wieku 2 lat i 9 miesiący
        do przedszkola tongue_out Starsza miała zaszczyt urodzić się 1 stycznia, z premedytacją
        młodsza urodziła się 4 stycznia. Dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do
        tego żeby sześciolatki mogły iść do szkoły, bez ruszania mojej wygodnickiej pupy
        • monika9920 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 11.10.09, 01:13
          Widac ze wzystko zalezy od podrecznikow i od nauczyciela...
          U nas dzieci pracuja na "Wesola Szkola i przyjaciele" i robia szlaczki i
          kolorowanki , zaczynaja pisac literke A i cyfre 1...
          moj syn nudzi sie przerazliwie, prawie codziennie w dzienniczku uwagi,ze nie
          uwazna na lekcji, ze wstaje itd....
          ale on sie po prostu nudzi...
          ma 7 lat, juz w zerowce nauczyl sie czytac, liczy w zakresie 15-20.... a na
          lekcji ma kolorowanki i szlaczki...nie ma mowy o zadnym pisaniu czy
          rozwiazywaniu najprostszych zadan

          na moja prosbe o dawanie dodatkowych zadan wychowawczyni odpowiedziala "nie"...

          to nie jest kwestia 6 i 7-latkow... to kwestia beznadziejnej podstawy
          programowej i nauczycielek, ktore nie potrafia wyjsc poza niezbedne minimum i na
          sile rownaja dzieci "w dol"
          • mama303 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 11.10.09, 17:11
            monika9920 napisała:

            > Widac ze wzystko zalezy od podrecznikow i od nauczyciela...
            > U nas dzieci pracuja na "Wesola Szkola i przyjaciele" i robia
            szlaczki i
            > kolorowanki , zaczynaja pisac literke A i cyfre 1...

            No a moja sześciolatka pracuje na podręczniku "Nowe juz w szkole" -
            podobno niewiele sie rózni od analogicznego podręcznika z zeszłego
            roku i nieźle sobie radzi a nie jest jakimś nieprzeciętnie zdolnym
            sześciolatkiem. Czyli to nie jest kwestia wieku dziecka tylko
            nauczyciela, programu czy podręcznika.
      • mama303 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 11.10.09, 17:14
        katrio_na napisał:

        > Nie rozumiem twierdzenia na sile, ze 7 latek odpowiada
        emocjonalnie
        > i intelektualnie 6 latkowi.
        > No sorry, nie odpowiada. Koniec kropka.

        W przypadku np. mojego dziecka - pasuje ona bardziej emocjonalnie,
        intelektualnie, a nawet wyglądem jednak do rocznika wyżej. Tak że
        nie można uogólniać.
        • lipek2000 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 26.10.09, 14:26
          kurde,tak tu sobie poczytałam i jestem w małym szoku
          mamy dzieci 6 letnich proszę nie przesadzać,nikt tu was nie atakuje
          ja jestem mamą 6 latki i też się wkurzam,ale na program zeróweczki,bo to co teraz przerabiają mieli w zeszłym roku,a nawet miej,bo nie mogą uczyć się pisać literek.mała strasznie marudzi,ale cóż taki program.uczymy się dużo w domu.pozdrawiam serdecznie
          • hugollina Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 26.10.09, 15:56
            bylo wyslac do szkoly, a nie utyskiwac.
            ucz w domu, ucz, to bedziesz miala jazde przez cala szkole.
            • lipek2000 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 26.10.09, 16:47
              proszę najpierw przeczytać i zrozumieć tekst a potem na niego odpowiadać.moja ccórka chodzi do szkolnej zerówki,tylko co z tego skoro program mają z 3 gr.przedszkola.i nie narzekam tylko mówię,żę już teraz nie da się z tym nic zrobić i aby zaspokoić ciekawość dziecka dużo czasu poświęcam jej w domu.
              • hugollina Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 26.10.09, 23:34
                dokladnie rozumiem- w I klasie by sie przeciez nie nudzila. bylo poslac. a
                szkolna, czy nie szkolna- program zawsze byl taki sam.
                uczenie dziecka "do przodu"- kontrowersyjna sprawa, bedzie jej sie nudzic w I
                klasie tez! lepiej poglebiac zainteresowania, dodatkowe zajecia z jzykow, sport-
                to bardziej przydatne.
                • lipek2000 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 28.10.09, 12:00
                  napisałam,żebyś najpierw zrozumiała co piszę a potem odpowiadała.
                  dzieck w wieku 6 lat jest bardzo ciekawe poznawania nowych rzeczy t.z.n.w moim przypadku sa to literki i cyferkibo uczyła się tego w 3 gr. przedszkola a teraz podstawa programowa się zmieniła i dzieci 6 letnie są poszkodowane ,bo zerówkowy program jest przygotowany pod dzieci 5 letnie,teraz rozumiesz?NIE MAM WYJŚCIA I MUSZĘ JEJ ODPOWIADĆ NA WSZYSTKIE PYTANIA I POKAZYWAĆ JAK TO CZY TAMTO SIĘ PISZĘ!
                  • hugollina Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 28.10.09, 19:22
                    NO TO DLACZEGO NIE POSZLA DO I KLASY? KRZYcZE ZEBYS ZROZUMIALA TEMAt

                    Nothing is ever easy in the world of men...
                    • irka15 Matko, czytam i w szoku jestem... 09.11.09, 19:14
                      Moja corka chodzi do pierszej klasy i obecnie, prawie polowa listopada poznala 1
                      (słownie jedną) lietrkę w szkole... Dodam, że nie jest to wina szesciolatkow, bo
                      podobno są dobrze przygotowane do szkoly. Nauczycielka tlumaczy sie nowa pdstawa
                      programowa... ale widze, ze nie dla wszystkich jest to wyznacznik... i nie
                      wszyscy nauczyciele kurczowo sie jej trzymaja a wrecz przeciwnie...
                      • damian107 Re: Matko, czytam i w szoku jestem... 10.11.09, 16:59
                        mój pierwszoklasista poznał 23 literki czytają cyferki do sześciu
                        korzysta z książek Nowe Już w szkole ja uważam że wszyscy powinni
                        mieć jednakowe książki
                        • e-kasia_mm9 Re: Matko, czytam i w szoku jestem... 12.11.09, 07:53
                          A nie masz w okolicy innej szkoły, może tam jest lepiej. Albo rozważ wizytę u
                          psychologa, żeby określił poziom rozwoju dziecka i spróbuj ją przenieść do klasy
                          wyżej, bo jak się tak będzie nudzić w szkole, to się całkiem zniechęci do
                          chodzenia i przestanie się starać robić cokolwiek, bo po co, skoro i tak
                          wszystko wiem>
                      • mama303 Re: Matko, czytam i w szoku jestem... 14.11.09, 09:00
                        irka15 napisała:

                        > Moja corka chodzi do pierszej klasy i obecnie, prawie polowa
                        listopada poznala
                        > 1
                        > (słownie jedną) lietrkę w szkole... Dodam, że nie jest to wina
                        szesciolatkow, b
                        > o
                        > podobno są dobrze przygotowane do szkoly. Nauczycielka tlumaczy
                        sie nowa pdstaw
                        > a
                        > programowa...

                        To naprawde dziwne. U mojej córki dzieciaki poznały już wiekszość
                        liter i cyfry do 7, sporo dodają, zaczęli odejmować. W klasie jest 4
                        sześciolatków /w tym i moja/. Moim zdanie tylko troche mało zajęć
                        plastycznych, muzycznych. Może u Was tego wiecej...
                        • bazylea1 Re: Matko, czytam i w szoku jestem... 14.11.09, 10:29
                          u mojego syna też już wiekszosc liter przerobiona, piszą zdania.
                          zmieniam wcześniejszą wypowiedz. pani poznała możliwosci dzieci i te
                          które szybko radzą sobie z obowiązkową podstawą dostają dodatkowe
                          zadania - np krzyżówki, trudniejsze zdania do pisania. klasa
                          6latków.
                          • nena22 Re: Matko, czytam i w szoku jestem... 18.11.09, 00:04
                            Nie rozumiem tych rożnic. Ta sama pierwsza klasa i w połowie
                            listopada albo jedna literka albo 20? To jakby dwa różne programy...
                            Czy na koniec roku wymagnia są jednakowe dla dzieci przerabiających
                            różne podręczniki? Czy wymagania są inne i dzieci mogą kończyć
                            pierwszą klasę z różnym poziomem wiedzy i umiejętnościami?
                            Przyznam, ze nie rozumiem i ogromnie zdziwiona jestem, że
                            podręczniki aż tak się różnią.
                            Czy ktoś jest zorientowany w tym temacie?
                            • mama303 Re: Matko, czytam i w szoku jestem... 18.11.09, 20:32
                              nena22 napisała:

                              > Nie rozumiem tych rożnic. Ta sama pierwsza klasa i w połowie
                              > listopada albo jedna literka albo 20? To jakby dwa różne
                              programy...


                              Podobno sa różne programy dla I klasy - dla 7 i dla 6 latków.
                              Teoretycznie dzieci powinny się kiedyś "wyrównać" ale tez uważam, że
                              to dziwne
                              • kasiu78 Re: Matko, czytam i w szoku jestem... 18.11.09, 23:15
                                No tak...
                                Moja sześciolatka poszła do szkoły. Jednym z powodów było to, że
                                zerówkę robiła jak miała 5 lat no i to że mamy NOWĄ podstawe
                                programową. U nas są podręczniki "Nowe Już w szkole". Córka kończy
                                poznawać literki, piszą z pamięci, poznali cyfry do 8, dodaja i
                                odejmuja w zakresie do 8. Zaczynaja się słówka z ortografii!!!! Od
                                wreśniamieli juz ok. 30 sprawdzianów-kartkówek. W takim tempie
                                pracuje tylko nasza szkoła w całym mieście (są 4 podstawówki). W
                                innych są ksiązki o mniejszych wymaganiach, a i nauczycielki mniej
                                wymagają. Mielismy zebranie i nasza Pani wyjasniła i przeczytała nam
                                nowa podstawę co dziecko powinno umiec po I kl. I na koniec dodała,
                                ze to jest minimum, a jak jest zdolna grupa (a nasza taka niby jest)
                                to moze z nimi robić co tylko chce.
                                Ja nie jestem z tych co chciałabym by moje dziecko umiało najwiecej,
                                najlepiej etc. Życie jeszcze pokaże na co ją stać. Chciałabym by
                                miała jeszcze trochę dzieciństwa.

                                U nas dzień wyglada tak: od rana szkoła, ok. 13-14 powrót do domu,
                                obiad, krótki odpoczynek no i siadamy do lekcji CODZIENNIE!!!! na
                                ok. 2 godz.

                                Nie żałuje ze mała poszła do szkoły, bo tam sobie dobrze radzi (póki
                                co!!!!) i jej sie podoba. Nie żałuję, że się uczy (w końcu zaczęła
                                się szkoła), tylko żałuję że niektóre szkoły, w tym nasza,
                                umiejętnie omijaja reformę i dzieci nie są równo uczone we
                                wszystkich szkołach. No i moze tego, że niektórzy nauczyciele sa
                                niereformowalini.... (cięzko po latach pracy wg starych zasad sie
                                przestawić) i uważaja że im więcej i szybciej tym lepiej!!!!

                                I na koniec pytanie: czy lepiej "gnać" dziecko od samego poczatku,
                                czy moze lepiej by łagodnie weszło w ten jakze długi i bądź co bądź
                                ciężki okres w zyciu....
                                I jeszcze jedno: za 3 lata moje drugie dziecko obowiazkowo pójdzie
                                do szkoły jak 6 latek, ciekawe czy wtedy się coś zmieni...
                              • fonula nie ma dwóch różnych programów 19.11.09, 10:18
                                dla 6-cio latków i dla 7-mio latków. Uczą się z tych samych
                                podręczników. Różnice wynikają z tego, że jest dużo podręczników na
                                rynku i szkoły miały wybór. Nasza szkoła realizuje Wesołą szkołę i
                                podręczniki we wszyskich klasach pierwszych są te same.
                                • mama303 Re: nie ma dwóch różnych programów 19.11.09, 20:02
                                  Źle sie wyraziłam, programów może dwóch nie ma ale są podobno
                                  podreczniki polecane dla siedmiolatków i polecane dla sześciolatków.
                                  Dla klas z z samymi sześciolatkami nie polecane są
                                  podręczniki "Nowe - już w szkole", które przeznaczone są raczej dla
                                  siedmiolatków po zerówce. Do tego niewiele różnia sie od poprzedniej
                                  wersji "Już w szkole". Oczywiscie ostateczną decyzje podejmuje
                                  nauczycielka.
                                  Te informacje mam od nauczycielek ze szkoły.
                                  U nas w zasadzie nowa podstawa programowa polega na tym, że dzieci
                                  mają czas na zabawę między lekcjami, mają dywanik na środku klasy,
                                  klocki, zabawki, kolorowanki, mogą tez przynosic swoje zabawki. Moja
                                  sześciolatka sobie radzi ale jakby nie radziła sobie to bym poszła
                                  do dyrektora szkoły z pytaniem - Gdzie ta nowa podstawa programowa?
    • wieczna-gosia Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 18.11.09, 21:04
      mojego ,5 latka gnoi pani ze on literek nie rozpoznaje- skandal po
      prostu. A ja sie dawalam gnoic az w koncu obejrzalam sobie podstawe
      programowa, stwierdzilam ze jak sie teraz nie nauczy to najwyzej
      bedzie obnizal poziom geniuszu 1 klasy i wyluzowalam. Nie musi, nie
      lubi, nie jest gotowy i wynocha.
      • nena22 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 19.11.09, 10:39
        Oczywiście, że nie ma 2 rożnych programów dla 6 i 7 latków. Podstawa
        programowa jest jedna dla wszystkich. Tylko dziwią mnie takie
        różnice w głównie w podręcznikach choć i podejściu nauczycieli.
        To jak te podręczniki zostały zatwierdzone?
        Domyślam się, ze w pośpiechu zmian wprowadzanych na siłę, żeby je od
        września koniecznie zacząć realizować nie zauważono tych różnic...
        Zresztą tak naprawdę w zaślepieniu i pośpiechu reformy dzieci były i
        są najmniej ważne.
        Czyli możemy teraz liczyć tylko na dobra wolę i rozsądek
        nauczycieli, którzy jak widać z tych postów reprezentują postawy
        skrajnie różniące się.
        • dorrit Wesola szkola 19.11.09, 11:55
          ...widzac podreczniki, na oko latwiutkie i baaaardzo powoli
          wprowadzajace w nauke j. polskiego, nie sadzilam, ze regularne
          szkoly w Polsce tez ich uzywaja! Moje dzieciaki korzystaja z niego
          na zajeciach odbywajacych sie raz na tydzien w polskiej szkole
          uzupelniajacej (za granica) i myslalam, ze sa one specjalnie
          latwiejsze wlasnie z mysla o takich dzieciakach...
          • nunik Re: Wesola szkola 19.11.09, 12:39
            U nas "Nowe już w szkole" aktualnie poznają dwuznaki sz, cz itp.
            Matematyka liczenie do 9.
            Czytanki juz od dawna są.
            Piszą już zdania.
            Tak wygląda nasz podręcznik do nowej podstawy.
            • mama303 Re: Wesola szkola 19.11.09, 20:09
              nunik napisał:

              > U nas "Nowe już w szkole" aktualnie poznają dwuznaki sz, cz itp.
              > Matematyka liczenie do 9.
              > Czytanki juz od dawna są.
              > Piszą już zdania.
              > Tak wygląda nasz podręcznik do nowej podstawy.

              U nas podobnie, ja mam wrażenie że pani sie gdzieś śpieszy.
              • monika9920 Re: Wesola szkola 19.11.09, 23:15
                My w "Wesolej Szkole" powoli poznajemy literki, na razie kilka... doszlismy do
                cyfry 4... i pojawily sie zadania typu : 2+1...

                syn znalazl sposob zeby sie nie nudzic na lekcjach - po prostu jedzie dalej z
                podrecznikiem (czytanie polecen nie sprawia mu problemu)na szczescie pani to nie
                przeszkadza - bo zeby w sama z siebie z siebie dala cos dodatkowego do
                zrobienia, w jakikolwiek sposob zadbala o rozwoj dziecka to nie ma co marzyc...
                • mama303 Re: Wesola szkola 21.11.09, 16:56
                  monika9920 napisała:

                  >na szczescie pani to nie
                  > przeszkadza - bo zeby w sama z siebie z siebie dala cos
                  dodatkowego do
                  > zrobienia, w jakikolwiek sposob zadbala o rozwoj dziecka to nie ma
                  co marzyc...

                  No właśnie to jest w naszych szkołach niedobre - brak indywidualnego
                  podejścia - w stosunku do tych zdolnych i mniej zdolnych.
        • mama303 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 19.11.09, 20:05
          nena22 napisała:

          > Oczywiście, że nie ma 2 rożnych programów dla 6 i 7 latków.
          Podstawa
          > programowa jest jedna dla wszystkich. Tylko dziwią mnie takie
          > różnice w głównie w podręcznikach choć i podejściu nauczycieli.

          Też mnie to dziwi zwłaszcza że "Nowe - Już w szkole" podobno nie
          różni sie zbytnio od starego- "Już w szkole".Ktoś porównywał może?
    • tititu Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 19.11.09, 14:04
      W naszej szkole dzieci dostaja zadania dodatkowe z
      matematyki, "polskiego", angielskiego... Wystarczy poprosic
      nauczyciela(to jest opcja dla chetnych). Dzieci rozwiazuja dodatkowe
      zadania na swietlicy lub w domu.
      Czytaja tez lektury- wlasnie przerabiamy druga lekture i mimo, ze
      jest latwa, to jak sie okazuje sporo dzieci ma problemy ze
      zrozumieniem tresci.
      Z angielskiego utrwalaja pisownie slowek i krotkich zdan typu:tu
      jest moje biurko. Moje biurko jest brazowe. Tam sa zabawki: mam
      samochod i misia.
      Raz na miesiac maja zadana dodatkowa prace plastyczno-polonistyczna
      do wykonania w domu. I tu mozna sie wykazac jesli ktos chce.
      Dla chetnych jest jeszcze w ramach swietlicy kolko plastyczne,
      muzyczne, sportowe, nauka gry na instrumencie, inne...
      Naprawde jest z czego wybrac.
      Az musze zapytac czy ktores dziecko skarzy sie na nude, bo nie
      slyszalam.
      • mama303 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 19.11.09, 20:08
        tititu napisała:

        > Raz na miesiac maja zadana dodatkowa prace plastyczno-
        polonistyczna
        > do wykonania w domu.

        A dlaczego nie w szkole? Jak dla mnie zbyt mało jest zajęc
        plastycznych i muzycznych w szkołach. A trąbili że ma być tego
        wiecej.
        • tititu Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 19.11.09, 22:46
          Bo to pozwala na wykazanie sie pomyslowoscia i zaangazowaniem. Fajne
          prace powstaja. Gdyby robili to w szkole, to pewnie dzieci by siebie
          kopiowaly.

          Szkola organizuje wyjscia do teatru, kina i na koncerty. Dla calych
          klas. Czesto sa jakies konkursy; kto chce, ten uczestniczy.

          A na zajecia plastyczne i muzyczne, jak ktos lubi, mozna chodzic
          sobie indywidualnie "na swietlicy" lub odplatnie poza szkola. Samych
          muzycznych kolek jest w szkole kilka (3?, 4?). Moje dziecko to nie
          interesuje, wiec nie wnikalam w oferte zajec tego typu.

          Moze wiec trzeba sie rozejrzec w zajeciach dodatkowych jak dziecko
          sie nudzi a my nie chcemy, zeby lezalo i pachnialo w domu, bo nam
          sie "zmarnuje" przez reforme? smile
          • mama303 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 21.11.09, 16:53
            tititu napisała:

            > Bo to pozwala na wykazanie sie pomyslowoscia i zaangazowaniem.
            Fajne
            > prace powstaja. Gdyby robili to w szkole, to pewnie dzieci by
            siebie
            > kopiowaly.

            W domu to przeważnie rodzice się wykazują winkniestety. W szkole
            dzieci pokazuja naprawde na co je stać.


            > A na zajecia plastyczne i muzyczne, jak ktos lubi, mozna chodzic
            > sobie indywidualnie "na swietlicy" lub odplatnie poza szkola.
            Samych
            > muzycznych kolek jest w szkole kilka (3?, 4?).

            Oczywiście że można! Ale jak sama nazwa wskazuje stanowia one coś
            dodatkowego, poza podstawą programową. Dzieci które to szczególnie
            intesresuje niech się tam realizują. Mi chodzi o podstawe programową
            zgodnie z którą dzieciaki mają mieć m.in wychowanie plastyczne,
            muzyczne, informatyczne itd. U nas akurat tych plastycznych zajęc
            jest malutko, muzyki - wcale i to mnie niepokoi.
            • malinaprzelotem Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 23.11.09, 10:43
              >
              > Oczywiście że można! Ale jak sama nazwa wskazuje stanowia one coś
              > dodatkowego, poza podstawą programową. Dzieci które to szczególnie
              > intesresuje niech się tam realizują. Mi chodzi o podstawe programową
              > zgodnie z którą dzieciaki mają mieć m.in wychowanie plastyczne,
              > muzyczne, informatyczne itd. U nas akurat tych plastycznych zajęc
              > jest malutko, muzyki - wcale i to mnie niepokoi.

              czyli zapisz na dodatkowe. nie wszystkich rodzicow to niepokoi. dla niektórych
              nawet to dobrze. po co chcesz wszystkim dodawac takie zajecia skoro to Ciebie
              niepokoi?
              • mama303 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 23.11.09, 20:13
                malinaprzelotem napisała:

                > czyli zapisz na dodatkowe. nie wszystkich rodzicow to niepokoi.
                dla niektórych nawet to dobrze. po co chcesz wszystkim dodawac takie
                zajecia skoro to Ciebie niepokoi?

                Ależ ja nie chcę własnie nikomu niczego dodawać bo to się dzieciom
                należy w ramach zajęć przewidzianych podstawą programową.
                Zajęcia dodatkowe /jak nawet nazwa wskazuje!!/to jest odzielna
                sprawa.
                Ale to oczywiscie jest moje rozumienie zasad kształcenia
                integracyjnego i napewno porozmawiam o tym z naszą Panią.
            • tititu Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 23.11.09, 18:48
              W domu to przeważnie rodzice się wykazują winkniestety. W szkole
              > dzieci pokazuja naprawde na co je stać.
              >
              To juz prywatna sprawa kazdego: jak ktos sie czuje niedouczony i
              chce sobie powtorzyc, to niech popracuje za dziecko.

              Mi chodzi o podstawe programową
              > zgodnie z którą dzieciaki mają mieć m.in wychowanie plastyczne,
              > muzyczne, informatyczne itd. U nas akurat tych plastycznych zajęc
              > jest malutko, muzyki - wcale i to mnie niepokoi.
              Tych "dzialan plastycznych" w mlodszych klasach jest sporo. Jak ma
              sie dziecko niezbyt zainteresowane, to nawet slyszy sie od czasu do
              czasu, ze za duzo.wink
              A muzyka jest do ktorej klasy?
              Ja nie wierze w zadne obietnice: ani cudownych lekcji sportowych ani
              rozwijania zainteresowan dzieci. Jak czlowiek sam dziecku nie pomoze
              w rozwijaniu sie po zaliczeniu podstawy programowej "od godz do
              godz", to dziecko spocznie na krzesle przed telewizorem/komputerem.
              I tak bylo zawsze.
              Fajnie jak w szkole sa zajecia dodatkowe, uwzgledniajace rozne
              zainteresowania dzieci, bo przynajmniej po lekcjach/pracy nie trzeba
              biegac po miescie.
              I to sobie cenie.
              • mama303 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 23.11.09, 20:31
                tititu napisała:

                > To juz prywatna sprawa kazdego: jak ktos sie czuje niedouczony i
                > chce sobie powtorzyc, to niech popracuje za dziecko.

                Uwierz jest to nagminne a niektóre nauczycielki wręcz to promują
                dobrą oceną. I wtedy to juz nie jest prywatna sprawa.


                > Tych "dzialan plastycznych" w mlodszych klasach jest sporo. Jak ma
                > sie dziecko niezbyt zainteresowane, to nawet slyszy sie od czasu
                do
                > czasu, ze za duzo

                Ale u nas jest właśnie mało! Mam dziecko w I klasie, jest trzeci
                miesiąc a oni mieli zajecia plastyczne 2 razy.

                > A muzyka jest do ktorej klasy?

                Mówimy o kształceniu zintegrowanym zgodnie z którym dziecko
                ma :uczyć sie śpiewać, grać na prostych instrumentach proste
                melodie, poznać zasady rytmu i przedstawic go w rózny sposób, umiec
                tańczyć niektóre tańce albo przynajmniej znać zasady, znać
                podstawowe pojecia z zakresu muzyki, aktywnie słuchać muzyki, poznać
                nawet pewne pojecia z zakresu tworzenia muzyk itd.

                > Jak czlowiek sam dziecku nie pomoze
                > w rozwijaniu sie po zaliczeniu podstawy programowej "od godz do
                > godz", to dziecko spocznie na krzesle przed telewizorem.

                Problem szerszy jest taki że nie każdy rodzic ma szanse rozpoznać w
                czym dziecko wykazuje np. zainteresowania lub wręcz uzdolnienia
                jeśli szkoła nie zapewni podstawy! A inna sprawa że plastyka muzyka
                i oczywiscie jeszcze inne dziedziny sa środkiem wyrazu, który kazdy
                z nas powinien miec szanse poznać choćby w zakresie podstawowym.

                > Fajnie jak w szkole sa zajecia dodatkowe, uwzgledniajace rozne
                > zainteresowania dzieci, bo przynajmniej po lekcjach/pracy nie
                trzeba
                > biegac po miescie.
                > I to sobie cenie.

                Ja tez to sobie cenie chociaz nie jestem zwolennikiem przeładowania
                małego dziecka zajeciami dodatkowymi, bo odpoczynek tez jest ważny.
                • tititu Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 26.11.09, 00:34
                  nauczycielki wręcz to promują
                  > dobrą oceną. I wtedy to juz nie jest prywatna sprawa.

                  Jeszcze sie z tym nie spotkalam, wiec dlatego sie tym nie przejmuje.

                  Plastyki i muzyki jest tez wg. mnie wystarczajaca ilosc. Propozycje
                  zabaw swietlicowych i dodatkowe koncerty utwierdzaja mnie w tym
                  przekonaniu. To u nas. U Was moze byc akurat z tym slabo...

                  Ja boleje natomiast nad mala iloscia zajec ruchowych. Jak widze, ze
                  dzieci spedzaja na "podstawie" 30 godz tygodniowo siedzac (oprocz
                  wf), to jestem przerazona. Nie dziwi mnie, ze w starszych klasach
                  niemal 1/3 dzieci ma nadwage.

                  nie każdy rodzic ma szanse rozpoznać w
                  > czym dziecko wykazuje np. zainteresowania lub wręcz uzdolnienia
                  > jeśli szkoła nie zapewni podstawy!
                  Hmmm. Dzieciaki bombarduja milionem pytan od wczesnego dziecinstwa,
                  wystarczy je odsluchiwac i odpowiadac. Dzieki dziecku baardzo sie
                  rozwinelam w technice i fizyce, ktore wczesniej byly mi niemal
                  zupelnie obce. Czy jest zdolne w jakims kierunku oprocz matematyki -
                  okaze sie. Na razie towarzyszymy mu w rozwijaniu zainteresowan.
                  • mama303 Re: Nowa podstawa programowa - kl.I 26.11.09, 21:27
                    tititu napisała:


                    > Ja boleje natomiast nad mala iloscia zajec ruchowych.

                    U nas z tym akurat OK i to cieszy smile

                    > > jeśli szkoła nie zapewni podstawy!
                    > Hmmm. Dzieciaki bombarduja milionem pytan od wczesnego
                    dziecinstwa,
                    > wystarczy je odsluchiwac i odpowiadac.

                    A mnie sie przypomina historia pewnego uzdolnionego muzycznie
                    chłopca, syna mojej znajomej. Ona i jej mąż akurat nie wykazywali
                    zainteresowań w tym kierunku, dziecko - tak. Gdyby nie wnikliwa
                    nauczycielka w podstawówce to rodzice nie wiedzieliby że mają tak
                    uzdolnionego syna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka