Dodaj do ulubionych

czy ktoś żałuje, że posłał 6-latka do szkoły?

16.05.10, 23:58
Zastanawiam się czy dobrze zrobiłam zapisując moją sześciolatkę do
szkoły. Jest przeciętnym dzieckiem, ma kłopoty z głoskowaniem i
słabą grafomotorykę,innych kłopotów nie będzie miała, jest dojrzała
społecznie i emocjonalnie, ławto znosi porażki. Klasa będzie 17
osobowa złożona z samych 6-latków i to mnie pokusiło, jednak coraz
częściej zastanawiam się czy nie zrezygnować. Czy jest ktoś, kto
żałuje, że posłał swoje dziecko do szkoły rok szybciej?
Obserwuj wątek
    • zyza2 Re: czy ktoś żałuje, że posłał 6-latka do szkoły? 17.05.10, 08:28
      Ja też zapisałam swoją 6 latkę do szkoły, ma dokładnie takie braki
      jak Twoja córka. Jest leworęczna , więc pisanie nie jest jej
      najlepszą stroną z głoskowaniem też sobie jeszcze nie radzi.
      Konsultowłam problemy się z Panią , która będzie jej
      wychowawczynią, uspokajała mnie, że córa wszystkiego się nauczy w
      szkole. Z druiej strony jak patrzę na prace 7 latków w przedszkolu
      to prace mojej córki wcale nie są gorsze od przeciętnego 7 latka.
      Pani psycholog z którą rozmawiałam stwierdziała , że w klasie 6
      latków każde dziecko będzie miało jakieś braki. Pocieszający jest
      fak , że klasy 6 latków są mniej liczne , nasza będzie miała 18 osób
      co pozwoli nauczycielowi na pracę z każdym dzieckiem.
      • verdana Re: czy ktoś żałuje, że posłał 6-latka do szkoły? 17.05.10, 09:12
        Mój szesciolatek obok tych braków, jak się okazało miał też
        dysortografię. I i tak nie żałuję, nudziłby się na lekcjach o klasę
        niżej.
        • loganmylove Re: czy ktoś żałuje, że posłał 6-latka do szkoły? 17.05.10, 09:27
          Moja córka poszła w zeszłym roku jako sześciolatka do klasy samych sześciolatków
          z podobnymi jak nie większymi brakami i daje sobie radę. Uzupełnia braki,
          nadrabia tyły i jest dobrzesmile Z tymże pracuje więcej w domu niż koleżanki z
          klasy-to fakt.
          • pelapa Re: ja tak 17.05.10, 10:00
            Ja żałuję że posłałam 6 latkę do klasy złożonej z 6 i 7 latków.
            Miałysmy stresa obie i dużo pracy. Opisywałam w innych postach jaki
            ma program i system oceniania. Własciwie aby poradziła sobie dobrze
            powinna już we wrzesniu dobrze czytać i dość szybko pisać. Czyli być
            po starej zerówce. Szlag mnie trafia gdy widzę jakie ma czytanki -
            ostatnio coś takiego " Porozmawiajmy o architekturze krajobrazu
            czyli o projetkowaniu, zakładaniu i pielęgnacji terenów zielonych,
            skwerów i parków - i w ten deseń cała strona. O architekturze
            krajobrazu to mogą rozmawiać gimnazialiści. Oprócz tego dyktanda.
            Matma łatwa.
            Nie żałowałabym natomist gdyby poszła do klasy z samymi
            sześciolatkami lub gdyby realizowali łatwiejszy podręcznik.
            • mama303 Re: ja tak 17.05.10, 20:24
              Ja mam uczucia mieszane. Z jednej strony żałuję bo uwierzyłam w
              założenia reformy, że program będzie znacznie obniżony, a nie jest.
              Muszę sporo z córką nadrabiać. Bardzo dużo piszą.
              Z drugiej strony jak pomyślę że teraz dopiero po wakacjach miałaby
              sie uczyć literek i cyferek to myślę że by sie nudziła.

              • kaarmelka Re: ja tak 17.05.10, 21:01
                Program jest obniżony znacznie. W zasadzie jest dawną zerówką. Dla niektórych
                6-latków może być trudny, dla 7-latków w większości jest za łatwy (wyjątki są w
                obu rocznikach, oczywiście).
                • mama303 Re: ja tak 17.05.10, 21:55
                  kaarmelka napisała:

                  > Program jest obniżony znacznie. W zasadzie jest dawną zerówką.

                  U nas nie jest obniżony i napewno nie jest dawną zerówką. I właśnie
                  przed tym przestrzegam mamy które sa przekonane że program jest
                  obniżony. Nie wszędzie. Wszystko zalezy od nauczyciela.
                  • kaarmelka Re: ja tak 17.05.10, 23:37
                    No, rzeczywiście, nie jest dokładnie zerówką. Ale dzieci uczą się z nowych
                    podręczników, wg nowej podstawy programowej, która jest przygotowana z myślą o
                    6-latkach idących do szkoły.
                    I tak, np. w naszej szkole (podręcznik "Nowe już w szkole"), przez I semestr
                    powtarzały naukę literek (oczywiście, nie tylko). I dla 7-latków, po zerówce,
                    była to zbyt długa i nudna powtórka, a dla 6-latków ta nauka była bardzo szybka,
                    bo do tej pory dzieci miały rok na naukę literek.
                    • mama303 Re: ja tak 18.05.10, 08:16
                      Nowe już w szkole to akurat podręcznik zalecany dla siedmiolatków.
                      Ten podręcznik nie ma w zasadzie prawie żadnych zmian w stosunku do
                      starego /sprzed reformy/.
                      Ale tu nie chodzi tylko o podręcznik, bo z tym moja sześciolatka
                      daje sobie radę. Pani wybiega poza podręcznik – dużo piszą w
                      zeszytach, uczą się ortografii, czytają lektury. Naprawdę jest sporo
                      pracy nawet dla siedmiolatka.
                      • pelapa Re: ja tak 18.05.10, 08:49
                        mama303 napisała:

                        > Nowe już w szkole to akurat podręcznik zalecany dla siedmiolatków.
                        > Ten podręcznik nie ma w zasadzie prawie żadnych zmian w stosunku
                        do
                        > starego /sprzed reformy/.

                        Zgadzam sie z mamą303!! U nas w szkole nie jest obniżony poziom w
                        porównaniu z zeszłorocznym!! Przstrzegam mamy przed takim podejściem
                        bo tak nie jest wszędzie!!!
                        Sześciolatki bez zerówki miały trudno. Banalnym przykładem jest też
                        np WF. Moja sprawna i ruchliwa córka ma 3+ bo nie ma takiej
                        koordynacji ruchowej jak dzieci 7 letnie. Wiem że dzieci rozwijają
                        się różnie, ale jak obserwuje rozwój córki przez ostatni rok, to
                        fizycznie i psychicznie jest to rok bardzo dużych zmian.

                        PS Mama303 może mamy dzieci w tej samej szkole? Bo jakbym czytała o
                        klasie córki. Miała ostatnio dyktando "Przyszła wiosna, przyleciały
                        jakółki i zakwitły przylaszczki" itd?
                        • ania19771 Re: ja tak 18.05.10, 13:37
                          > PS Mama303 może mamy dzieci w tej samej szkole? Bo jakbym czytała o
                          > klasie córki. Miała ostatnio dyktando "Przyszła wiosna, przyleciały
                          > jaskółki i zakwitły przylaszczki" itd?

                          no właśnie i to ma być program dla dziecka 6letniego który wychodzi z ciepłego przedszkolnego chowu bez zerówkowego przygotowania -chyba jednak się to nie sprawdza w praktyce
                        • mama303 Re: ja tak 18.05.10, 20:06
                          pelapa napisała:

                          > PS Mama303 może mamy dzieci w tej samej szkole? Bo jakbym czytała
                          o
                          > klasie córki. Miała ostatnio dyktando "Przyszła wiosna,
                          przyleciały
                          > jakółki i zakwitły przylaszczki" itd?

                          U nas było coś innego na dyktandzie smile

    • zonazona Re: czy ktoś żałuje, że posłał 6-latka do szkoły? 17.05.10, 10:26
      Ja nie załuję
      Mój 6-ciolatek nie umiał głoskować ani czytać, jest oburęczny więc
      chwilę zajęło mu zanim wybrał ostatecznie do pisania rękę prawą. W
      klasie poza nim są tylko dwie 6-cioletnie dziewczynki.
      W tej chwili pisze ładniej niż starszy syn, głoskuje, czyta, ale
      nadal najbardziej w szkole lubi..... przerwy smile
      A jak będzie dalej - zobaczymy, zawsze mamy rok w zapasie smile
    • airam.as Re: czy ktoś żałuje, że posłał 6-latka do szkoły? 18.05.10, 00:26
      W sumie nigdy nie żałowałam. Ale oprócz plusów tez są minusy. O ile w wieku sześciu lat mógł śmaiło iść nawet do trzeciej klasy podstawówki, jeśli chodzi o rozwój intelektualny, to emocjonalnie - jednak odstawał. Mało tego, rozwoj fizyczny nigdy nie byl jego mocną stroną - więc na tym polu tez byla zawsze klapa. Nawet teraz, kiedy ma 13 lat widac róznicę miedzy nim a kolegami z klasy co maja skończone 14 lat. Niby ma wąs pod nosem, nogi owłosione i niski głos, ale emocjonalnie, mentalnie - kompletny dzieciak. W porównaniu z kolegami z klasy to relacja wygląda tak, jakby on miał lat 10, a oni 16. Serio mówię. Myslę , że ta róznica zacznie zanikać dopiero pod koniec liceum tak naprawdę, jesli nie później.
      • mama_misi Re: czy ktoś żałuje, że posłał 6-latka do szkoły? 18.05.10, 10:13
        Nie żałuję. Ale nie ukrywam dziecko do szkoły poszło płynnie czytające i
        liczące. (do tej pory czyta najlepiej w klasie)
        A program jak najbardziej jest obniżony smile Dzieci liczą do 20, owszem mają
        ortografię i czytają lektury noo ale to szkoła jest. W ubiegłym roku w I klasie
        to dzieci już się tabliczki mnożenia uczyły.
        Jedyny "problem" - (klasa 7 latków z trzema 6 latkami), który dostrzegam to
        faktycznie rozwój fizyczny, mała wolniej biega i jest mniej sprawna od
        większości (ale nie najgorsza) a także gorzej rozwinięta manualnie - jej rysunki
        są "brzydsze", ale w sumie chyba w swojej grupie wiekowej też by miała
        najbrzydsze bo akurat rysować to ona nie cierpi smile
        • pelapa Re: czy ktoś żałuje, że posłał 6-latka do szkoły? 18.05.10, 11:13
          A program jak najbardziej jest obniżony smile Dzieci liczą do 20,
          owszem mają
          > ortografię i czytają lektury noo ale to szkoła jest. W ubiegłym
          roku w I klasie
          > to dzieci już się tabliczki mnożenia uczyły.

          Matematyka tak, polski nie smile Przynajmniej u nas. A mało dzici 6
          letnich płynnie czyta. Jakby moja M. płynnie czytała to byłoby
          wszystko ok. Ale podobnio dzici nie musiały umiec czytać przed 1
          klasą.
          • magda0 Re: czy ktoś żałuje, że posłał 6-latka do szkoły? 18.05.10, 12:49
            Ja żałuję, że nauczyciele uczą sie na moim dziecku jak pracowac z
            klasa w kotrej jest dziecko 6 i 7 letnie, podstawa obnizona w
            niektorych szkołach w innych nie wszystko zalezy od nauczyciela jak
            realizuje program. u mnie niestety pani realizuje program a jak ma
            czas to daje kolejne kserówki zamiast z dziecmi porysowac,
            pomalowac, pospiewac, polepic itp. Załuje ze posłałam dziecko. magda
    • ae_soleil Re: czy ktoś żałuje, że posłał 6-latka do szkoły? 18.05.10, 10:47
      www.uczentezczlowiek.ahe.lodz.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka