Dodaj do ulubionych

moczenie nocne 8-latka

IP: 195.82.160.* 19.02.02, 17:15
Mój siostrzeniec ma już 8 lat i dalej moczy się w nocy (tylko w nocy).
Przeszedł już wszystkie możliwe badania i wykluczone zostały ewentualne
przyczyny zdrowotne. Podobno to moze trwać do wieku dojrzewania... Czy ktoś ma
jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: moczenie nocne 8-latka 19.02.02, 17:21
      zdarza sie, zdarza
      nerwy, zimno w pokoju - te rzeczy
      najlepszym wyjsciem jest udawanie, ze nie ma problemu, przeciez taki chlopak ma
      swoj wstyd i nie trzeba go dodatkowo dolowac.
      Pokazac mu, gdzie w domu znajdzie sucha posciel, gdzie moze dyskretnie zostawic
      mokra, zabezpieczyc materac folia.
      • Gość: Josia Re: moczenie nocne 8-latka IP: 195.82.160.* 19.02.02, 17:43
        Chłopak nie ma powodów do denerwowania się, w pokoju ma ciepło...A do reszty
        wiem, że rodzina się stosuje. Szkoda tylko, że nie można go wysłać na zadne
        kolonie ani zimowiska...Dzięki!
        • Gość: czarna Re: moczenie nocne 8-latka IP: 10.10.41.* 20.02.02, 10:48
          Gość portalu: Josia napisał(a):

          > Chłopak nie ma powodów do denerwowania się, w pokoju ma ciepło..
          W domu idealna atmosfera, a w szkole?
          Radzilabym rozmowe z psychologiem.
          Pozdr

    • Gość: Celina Re: moczenie nocne 8-latka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.02, 20:59
      Ja bylam takim nocno- moczacym sie dzieckiem. Moge wam zagwarantowac, ze nie
      mialam zadnych problemow psychicznych, nikt mnie nie straszyl, ani niczego sie
      nie balam. Po prostu zdarzalo mi sie zmoczyc lozko czasami. No i co z tego???
      Wyroslam z tego samoistnie, nie pamietam dokladnie kiedy, bo przyszlo to nagle
      i koniec. Napewno nie do okresu dojrzewania. 8lat to ciagle male dziecko.
      Problem moze byc nastepujacy( jak sadze u mnie tez tak bylo): DZIECKO ROSNIE A
      JEGO PECHERZ NIE ROSNIE W TAKIM SAMYM TEMPIE. Kropka. Nie zawstydzajcie go ,
      jesli mu sie to zdarzy to nie zalezy od niego. Rozwiazanie jest nastepujace:
      budzic dziecko 2-3 razy w ciagu nocy i prowadzic do ubikacji. Jesli mozecie i
      dziecko na to pojdzie zakladajcie mu na noc profilaktycznie pampersa. To lepsze
      niz nastepna wpadka. I prosze raz jeszcze nie zawstydzajcie go tym, ani nie
      robcie z tego wielkiego problemu, przejdzie samo i byc moze szybciej niz
      myslicie. Dajcie tylko temu pecherzowi powiekszyc sie proporcjonalnie do
      wielkosci ciala. Pozdrawiam.Do psychologa tez nie chodzcie bo to tylko
      uzmyslowi dziecku, ze ma jakas rzekoma wade i problem.
    • melanie Re: moczenie nocne 8-latka 22.02.02, 01:08
      Daj mu przed spaniem kiszony ogórek (ale dobry domowej roboty). Wypróbowałam to
      na całej swojej 3 dzieci i ta ludowa metoda dziala bezblednie. Co prawda dzieci
      były małe, nie miałam tego problemu z 8 latkami.
      • Gość: Ola Re: Do Melani IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.02.02, 15:10
        Melani czy ty piszesz serio o tym ogorku? Bo to brzmi troche smiesznie, moze
        twoje dzieci nie mialy problemu z sikaniem w nocy? Jesli maja za maly pecherz
        jak pisze Celina to w jaki sposob ogorek moze go powiekszyc. Mysle, ze kwas
        raczej pobudza wydzielanie moczu.
        • Gość: AS Re: Do Josi IP: *.dbtec.de 01.03.02, 09:15
          @Ola
          O rany, i znow "smiesznie"?
          A moze niech najpierw mimo wszystko wyprobuje ta metode "ogorkowa"? Byc moze pomoze?
          Tez nie chce mi sie wierzyc w jej skutecznosc ale metody ludowe maja czesto to do siebie. Byc moze
          kwas z ogorkow wiaze jakies substancje w organizmie odpowiedzialne za odruch sikania? Wiesz to?


          @Josia
          Mielismy podobny problem z naszym starszym synem. Nie stwierdzono u niego zadnych anomalii
          fizjologicznych. Psychicznie chlopak rozwijal sie bez zarzutu: lubiany przez kolegow, najlepszy uczen
          w klasie, mnostwo zainteresowan itd.. a mimo to. Pojawilo sie to tez mniej wiecej w tym samym wieku,
          przed okresem dojrzewania. Lekarz pocieszal nas, ze mija samo. Najwazniejsze to cierpliwosc i
          wyrozumialosc. nie robic z tego problemu, odczekac. Czescia problemu moze byc tez po prostu bardzo
          gleboki sen.

          Bardzo pomocne okazaly sie - jak na to mowilem - "elektroniczne majty", ktore przepisal mu lekarz.
          To byla wkladka z sensorem reagujacym na wilgoc. Cos w rodzaju malej pieluchy na przod. Gdy tylko
          pojawily sie pierwsze krople (ktore byly wychwytywane przez ta mini pieluszke) wlaczal sie ostry
          sygnal i budzil syna. Po jakichs dwoch tygodniach bylo po problemie.

          Zapytalbym o to twojego lekarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka