Dodaj do ulubionych

rozmowy o sexie...8lat!

18.06.10, 20:27
Moja córka chodzi do klasy 1 podstawówki,wczoraj wyciagałam jej chlebak z
plecaka ,i razem z nim wyjełam jakieś 2 kartki w ksztalcie serduszek.Okazało
się ,ze te liściki napisała do córki kolezanka z klasy(na lekcji)Pisało tam
miedzy innymi cyt...po szkole umówiłam sie z Markiem, będziemy robić
dzieci,wiesz sex.Nie chodzi tutaj o to ,ze ona rzeczywiście sie z nim
umowiła,tylko tak sobie wymyśliła.Jestem przerażona ,one maja po 8 lat i takie
rozmowy???W dodatku na lekcjach te kartki pisała...Czy powinnam o tym
powiedzieć jej rodzicom?Czy niepotrzebnie robie problem?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: rozmowy o sexie...8lat! 18.06.10, 21:39
      Pogadaj z własną córką. Moja siedmiolatka w swietlicy rozmawiała o
      lesbijkach, a jakos nie sadzę, aby ktorakolwiek z jej kolezanek
      miała ochotę wówczas na lesbijski seks.
      Ale porozmawiać nie zawadzi.
    • mama_kotula Re: rozmowy o sexie...8lat! 18.06.10, 22:05
      CytatJestem przerażona ,one maja po 8 lat i takie
      rozmowy???


      Przeraża cię fakt, że 8-latka wie, co to jest seks i w jakim celu się go uprawia, czy że wygaduje takie bzdury aby się popisać przed koleżanką?
      Porozmawiaj, ale z córką, nie z rodzicami koleżanki.

      Swoją drogą, pamiętam jedną z moich koleżanek - miała dużo starsze rodzeństwo. Któregoś razu, miałyśmy coś koło 7 lat, bawiłyśmy się w chowanego parami. Razem z Natalią schowałyśmy się na strychu i siedziałyśmy tam kilka minut. Gdy wróciłyśmy, Natalia wypaliła parze szukającej, że dlatego tak długo nas nie było, bo spotkałyśmy chłopaków którzy nas - wybaczcie - ruchali.
      Dla mnie było to nowe słowo, mimo że dawno wiedziałam już, jak odbywa się stosunek seksualny - więc zapytałam mamy, co Natalia miała na myśli. Mama spokojnie mi wyjaśniła znaczenie potocznego określenia, mówiąc, że koleżanka się niepotrzebnie popisuje. Wszystko bez zbędnych emocji, sama wyciągnęłam wnioski że koleżanka zbyt mądra nie jest.
      • majenkir Re: rozmowy o sexie...8lat! 18.06.10, 22:32
        A ja kiedy pierwszy raz uslyszalam slowo C..j i w swej dzieciecej
        naiwnosci spytalam mame, co ono oznacza, dostalam taki opierdziel
        (ze jak takie cos moze mi przejsc przez gardlo, itp.), ze do dzisiaj
        pamietam uncertain.
      • mama303 Re: rozmowy o sexie...8lat! 08.01.11, 13:39
        Z treści na tym serduszku raczej nie wynika żeby wiedziała co to jest seks i w jakim celu sie go uprawia.....tymbardziej trzeba pogadać z dzieckiem. Oczywiście ze swoim.
    • carmelaxxx Re: rozmowy o sexie...8lat! 18.06.10, 23:44
      to nie jest problem, z corka mozesz porozmawiac a nawet powinnas , ale rodzicow
      kolezanki sobie daruj. Co do corki to jesli z nia nie rozmawialas nigdy na ten
      temat to warto co nieco jej potlumaczyc , lepiej zeby sie dowiedziala w domu niz
      na podworku/szkole.
    • truscaveczka Re: rozmowy o sexie...8lat! 19.06.10, 09:59
      Ja bym powiedziała, że to normalne wink Głupie jak nie wiem co ale
      normalne smile Z córą pogadaj i tyle. Mam nadzieję, że już uświadomiona
      ogólnie?
    • daniella31 Re: rozmowy o sexie...8lat! 19.06.10, 14:17
      kurcze...nie umiem rozmawiac o sexie z 8 letnim dzieckiemsad
      Dla mnie to stanowczo za wcześnie.
      • kkokos Re: rozmowy o sexie...8lat! 19.06.10, 14:51
        daniella31 napisała:

        > kurcze...nie umiem rozmawiac o sexie z 8 letnim dzieckiemsad
        > Dla mnie to stanowczo za wcześnie.

        ale na co za wcześnie? na dywagacje o lokalizacji punktu g z pewnością za
        wcześnie, ale na rozmowę o tym, że seks istnieje, że dorośli go uprawiają, że do
        niego się dorasta i że w ustach dziecka niektóre wypowiedzi o seksie brzmią
        idiotycznie to chyba wręcz późno - bo wnioskuję, że do tej pory nie rozmawiałaś.

        • lullanka07 Re: rozmowy o sexie...8lat! 19.06.10, 16:12
          rozumiem autorke watku.
          moj syn ma 8 lat i nie pyta o sex ani o sprawy z tym zwiazane.
          raz zapytal sie na temat porodu i tego jak rodza sie dzieci ale nie byl zainteresowany faktem skad biora sie w brzuchu.

          zaczynac samemu temat czy czekac az sam zapyta o sex?
          • mama303 Re: rozmowy o sexie...8lat! 08.01.11, 13:51
            Szczerze mówiąc moja ośmiolatka tez nie pytała o to nigdy. Sama ją naprowadziłam i pogadałyśmy jakiś 1,5 roku temu.
      • mama_kotula Re: rozmowy o sexie...8lat! 19.06.10, 19:41
        daniella31 napisała:
        > kurcze...nie umiem rozmawiac o sexie z 8 letnim dzieckiemsad
        > Dla mnie to stanowczo za wcześnie.

        Kiedy wg ciebie jest dobry wiek, aby uświadomić dziecko, że dzieci nie biorą się
        z kapusty tylko z kopulacji?
        • daniella31 Re: rozmowy o sexie...8lat! 19.06.10, 20:20
          akurat o tym skąd sie biora dzieci doskonale wie,3 msc temu urodził sie jej
          braciszek...Mówiłam jej ogólnie ,że trzeba SIE BARDZO KOCHAC ,ZEBY MIEĆ
          DZIECI.Nie byla szczególnie zainteresowana.
          • mama_kotula Re: rozmowy o sexie...8lat! 19.06.10, 20:45
            daniella31 napisała:
            > Mówiłam jej ogólnie ,że trzeba SIE BARDZO KOCHAC ,ZEBY MIEĆ
            > DZIECI.Nie byla szczególnie zainteresowana.

            To znaczy, że twoja córka nie wie, że dziecko powstaje z komórki jajowej i
            plemnika podczas stosunku, tylko z "bardzo dużego kochania"? I dlaczego
            okłamujesz dziecko, że "trzeba się BARDZO KOCHAĆ aby mieć dzieci" - przecież
            miłość nie jest warunkiem zapłodnienia, si?
          • kkokos Re: rozmowy o sexie...8lat! 19.06.10, 21:47
            daniella31 napisała:

            > akurat o tym skąd sie biora dzieci doskonale wie,3 msc temu urodził sie jej
            > braciszek...Mówiłam jej ogólnie ,że trzeba SIE BARDZO KOCHAC ,ZEBY MIEĆ
            > DZIECI.Nie byla szczególnie zainteresowana.

            no pewnie, że nie była. wszystko, czego się chciała dowiedzieć, dowiedziała się
            od koleżanek - czy o taką edukację ci chodziło, gdy "nie mogłaś się przemóc", by
            z własnym dzieckiem porozmawiać o seksie?
            teraz o seksie - i o tym, że można/warto się umawiać z chłopakami po szkole na
            seks (niezależnie od tego, ze to tylko fantazja) - rozmawiają z nią jej
            koleżanki. i jeśli szybko nie zmienisz swoich wyobrażeń o tym, że "na takie
            rozmowy za wcześnie", także rzeczywiste zachowania seksualne twoje córki będą
            kształtowały jej koleżanki. i to już niedługo, w piątej-szóstej klasie,
            szybciej, niż się spodziewasz. a będziesz mogła o to winić tylko siebie.
            • samentu Re: rozmowy o sexie...8lat! 08.01.11, 21:56
              niech autorka wątku obejrzy sobie "Galerianki" by wiedziała jakie sa konsekwencje tego "nie mogę się przemóc"
              swoja drogą kiepsko to świadczy o dojrzałości autorki watku
              ale jak widać nie wszyscy dojrzewają mimo upływu lat
        • mama303 Re: rozmowy o sexie...8lat! 08.01.11, 13:44
          A Ty znowu z tymi dziećmi. Czy seks służy tylko do spłodzenia dzieci?
          • samentu Re: rozmowy o sexie...8lat! 08.01.11, 21:56
            zdaniem pewnej rozgłośni tylkotongue_out
      • truscaveczka Re: rozmowy o sexie...8lat! 20.06.10, 08:47
        Daniella, jak jeszcze trochę poczekasz, to cię dziecko wyszkoli w
        takich rzeczach, o jakich nie chciałabyć wiedzieć. Moja
        dwuipółlatka dowiedziała się od babci co to okres i podpaski, jako
        trzylatka skąd się biorą dzieci, a jako czterolatka, co to jest
        seks. A ośmiolatek już zdążył się paskudztw nasłuchać od innych
        dzieci i teraz to już nie jest rozmowa a sprzątanie cudzych śmieci.
        Niestety.
        • ania19771 Re: rozmowy o sexie...8lat! 21.06.10, 13:06
          HO ho -ale pogalopowałyście mamuśki na całego
          Każdy taki wątek kończy się "napadaniem " na rodzica...
          Ale dziewczyna napisała ze nie bardzo wie jak córce opowiedzieć o tym seksie..
          Skoro Wy tak ładnie uświadomiłyście swoje dzieci w wieku 2 3 5 lat to może podpowiecie jej jak to ma wyglądać od czego zacząć -powolutku bez peszenia się...
          No tak zaraz tu usłyszymy -to naturalne o czym tu pouczać dorosłą kobietę -wie co to seks i jak się dzieci robi....ale nie każdy ludziska umie o tym mówić <z dorosłym a co dopiero z dzieckiem>

          Jak znajdę trochę więcej czasu to napiszę na prywatną pocztę
          Głowa do góry smile
          • verdana Re: rozmowy o sexie...8lat! 21.06.10, 13:31
            Nie, napisała, ze dla niej to za wcześnie - choc już wie, ze dzieci
            o seksie rozmawiają między sobą. jest za późno, nie za wczęśnie,
            prawdopodobnie dziecko zostało już uświadomione przez kooleżanki, w
            sposob maksymalnie brutalny. Osmiolatek nie pyta o seks?
            prawdopodobnie dlatego,z e wie juz, ze seks jest czymś
            niewiarygodnie obrzydliwym i ze się o tym mówi tylko szeptem, w
            toalecie.
            Rodzic, który sam nie umie mowić o seksie (rozumiem) , umie
            prawdopodobnie czytać. Wystarczy kupić książkę i poczytać dziecku.
            Proste.
            Tylko dla tej osmiolatki proste już pewnie nie będzie - bo trzeba
            nie tyle powiedzieć, jak jest, co prostować to, czego naopowiadali
            koledzy. A to już może byc naprawdę trudne.
            Z dziewięciolatkiem to ja dyskutowałam o tym, czy parada równosci
            jest OK, a nie, jak powstaje dziecko...
            • lolinka2 Re: rozmowy o sexie...8lat! 22.06.10, 11:45
              dokładnie....
              sześciolatka mnie pytała, dlaczego jedni mówią homoseksualista, inni
              gej a jeszcze inni pedał, i jak technicznie lesbijki uprawiają seks bo
              wg jej wiedzy jest to fizjologicznie raczej niemożliwe smile
          • truscaveczka Re: rozmowy o sexie...8lat! 21.06.10, 14:57
            Proszę bardzo.
            Dwulatek moze spokojnie wiedzieć, ze chłopcy mają siusiaka, a
            dziewczynki siuśkę. Plus kobiety mają piersi. I że to sa miejsca
            intymne, które pokazuje się przy okazji mycia, u lekarza lub mamie
            jak coś boli.
            Trzylatek może wiedzieć, że dzieci są z brzuszka - polecam "Ziele
            na kraterze", że lekarz pomaga im wyjść, że dzieci biorą się w
            brzuchu z przytulania na golasa dorosłych. Może wiedzieć, że
            kobiety mają okres. Oraz że masturbacja powinna odbywać się w
            odosobnieniu wink
            Czterolatek może wiedzieć, ze to przytulanie to jest seks, ze w
            czasie seksu jajeczko łączy się z plemnikiem. Sama penetracja jest
            dość trudna do zrozumienia dla dziecka, zależy od dojrzałości,
            kiedy można o niej mówić.

            No w ogóle penetracja, poród i takie tam są "mocniejszymi"
            aspektami życia seksualnego i wprowadzenie tematu musi zależeć od
            gotowości i zainteresowań dziecka.

            Mam wrażenie, ze rodzicom zdaje się, że jeśli dziecko spyta "skąd
            się biorą dzieci" to trzeba mu natychmiast wyjaśnić wszystko, z
            defloracją włącznie. A to nieprawda. Wystarczy w naturalny sposób
            traktować np. nagość w tv czy gdzieś tam, odpowiadać na pytania i
            rozumieć je dobrze - pamiętam historyjkę, jak na pytanie skąd się
            wziąłem mama zaczęła nawijkę o seksie, a dziecku chodziło o to, czy
            urodziło się w domu czy w szpitalu wink
            Poza tym takie wątki mają m.in. uświadamiać rodzicom - różnym, nie
            tylko założycielom wątków - jak robią to inni i czy skutkuje.

            I tak dalej.
            • verdana Re: rozmowy o sexie...8lat! 21.06.10, 15:40
              Penetracja dla trzylatka to jest prosta i niekontrowersyjna
              wiadomość, mniej-więcej taka jak zasady działania dźwigu, tylko
              nieco mniej fascynująca. Na pewno jednak nie drazliwa i nie
              nieprzyzwoita.
              Dlatego to najlepszy wiek, aby o tym powiedzieć.
              • truscaveczka Re: rozmowy o sexie...8lat! 21.06.10, 15:54
                Ok, może i masz rację. Ja czekam na pytanie "JAK do cholery ten
                plemnik tak zasuwa do tego jajka" wink A na razie mimo, ze młoda wie,
                ze dzidziuś wychodzi pochwą albo lekarz robi małą operację, to i
                tak teoretyzuje, ze się brzuch ściera, widać dzidziusia coraz
                bardziej i w końcu można go wziąć wink Chyba podczytywała "Polkę"
                Gretkowskiej jak nie patrzyłam wink
                A porodu się boi, choć jej mówię, ze to w zasadzie taki duży
                wysiłek, ciężka praca a nie jakiś tam ból (ktoś jej naopowiadał,
                jak to nieludzko boli uncertain - użyła takiego wyrażenia nawet).
                • ga-ti Re: rozmowy o sexie...8lat! 21.06.10, 16:09
                  Truskaweczka! Załóżmy, że Twoja córka do 8 roku życia nie zapyta, jak ten plemnik do pochwy się dostał, i co wtedy? Kiedy sama nie pytana jej o tym powiesz? Bo może się okazać, że wyprzedzą Cię koleżanki, koledzy, którzy nie będą czekali na zapytanie.

                  Tak pytam, bo mój 5 i pół latek nie pyta. Wie że dzieci z brzucha, ze musi być mama i tata i muszą się bardzo mocno kochać - taką wersje poznał, gdy miał 3 lata, a ja byłam w ciąży. Wie też że w jądrach są plemniczki, takie małe komóreczki potrzebne by połączyć się z komóreczką kobiety/mamusi, by było dziecko - to wersja dla 5 latka, gdy spytał po co chłopak ma jajeczka, a dziewczyny ich nie mają. Więcej nie pytał. Jakoś go te informacje nie zainteresowały, co innego dinozaury wink
                  • truscaveczka Re: rozmowy o sexie...8lat! 22.06.10, 09:59
                    Myślę, że zapyta. A jak nie, to przed szkołą jeszcze się dowie wink
            • lullanka07 Re: rozmowy o sexie...8lat! 21.06.10, 17:37
              wiec ja napisze po raz kolejny

              moj 8 latek nie pyta o sex
              rozmawiamy na kazdy temat rowniez o paradach rownosci,gejach,lezbikach,polityce,wybirach itp.

              ale o sex nie pyta.
              mam go sama zagadac?
              kiedys probowalam go podpytac czy cos wie,czy rozmawia w szkole.
              nic z tego.
              nie interesuja go te tematy.

              wie ze dzieci rodza sie z brzucha,wie w jaki sposob ale nie drazyl tematu jak tam sie znalazly.

              mam sama zaczac rozmowe? bo temat go nie interesuje.
              gdyby spytal bez skrupulow bysmy porozmawiali,ale nie pyta
              • lullanka07 Re: (mialo byc lesbijkach 0) :P 21.06.10, 17:37

                • verdana Re: (mialo byc lesbijkach 0) :P 21.06.10, 17:47
                  Jak osmiolatek nie pyta to:
                  -albo wie, bo dzowiedział się już "wszystkiego" od kolegów
                  -albo nie wie, więc lada moment dowie sie 'wszystkiego" od kolegów
                  Tak czy inaczej, pogadac trzeba.
                  • lullanka07 Re: (mialo byc lesbijkach 0) :P 21.06.10, 18:40
                    no dobrze ale co mam zaczac; dziecko porozmawiajmy o sexie?
                    jego ten temat nie interesuje.
                    wszystkie inne tylko nie ten.
                    a nie wie napewno
                    • verdana Re: (mialo byc lesbijkach 0) :P 21.06.10, 18:55
                      Jeśli az tak się broni - to mnie to nie wygląda na brak
                      zainteresowania, tylko na to, ze ktos mu powiedział coś
                      obrzydliwego. Inaczej nie mialby powodu tak sie bronić przez zwykłą
                      rozmową.
                      Może powinien pogadać ojciec?
                      Ja bym dala książke i kazała przeczytać, albo niech tata przeczyta
                      na głos.
                      • mojekochane Re: (mialo byc lesbijkach 0) :P 05.01.11, 07:48
                        A znacie może taką książkę.Sprezentowałabym mojej córce 9letniej.
                  • marghe_72 Re: (mialo byc lesbijkach 0) :P 04.01.11, 23:53
                    verdana napisała:

                    > Jak osmiolatek nie pyta to:
                    > -albo wie, bo dzowiedział się już "wszystkiego" od kolegów
                    > -albo nie wie, więc lada moment dowie sie 'wszystkiego" od kolegów
                    > Tak czy inaczej, pogadac trzeba.

                    pretekstem może być książka
                    a na rynku jest ich całkiem sporo
              • lolinka2 Re: rozmowy o sexie...8lat! 05.01.11, 00:06
                rozmawiacie o gejach, lesbijkach a o seksie nie?

                to jak on rozumie pojęcia "gej" lub "lesbijka"?
                przecież to raczej nieodłączne z seksem jest....
                • angazetka Re: rozmowy o sexie...8lat! 05.01.11, 09:48
                  Z miłością raczej wink
            • mama303 Re: rozmowy o sexie...8lat! 08.01.11, 13:54
              Dlaczego wszyscy łaczą seks z zapłodnieniem?

              > Czterolatek może wiedzieć, ze to przytulanie to jest seks, ze w
              > czasie seksu jajeczko łączy się z plemnikiem.
              Przeciez nie zawsze się łączy i nie po to sie seks uprawia w większości przypadków.
    • morgen_stern Re: rozmowy o sexie...8lat! 22.06.10, 10:00
      Zawsze zadziwia mnie pewność rodziców, że skoro dziecko nie pyta, to
      go to na pewno nie interesuje wink
      Dziecko nie pyta, bo:
      - już sporo wie, od kolegów
      - czuje, że lepiej o to rodziców nie pytać
      - wstydzi się, krępuje zapytać, zwłaszcza, kiedy widzi, że to problem
      również dla rodziców.

      To wy jesteście rodzicami i to do was należy inicjatywa w tym
      względzie, nie do dzieci.

      Moja mama również się "wstydziła", w związku z tym dowiedziałam się
      większości na podwórku, wulgarnie i obscenicznie. Jeśli taki sposób
      uświadamiania waszego dziecka wam odpowiada - wasz wybór.
      • lullanka07 Re: rozmowy o sexie...8lat! 22.06.10, 20:54
        morgen_stern napisała:

        > Zawsze zadziwia mnie pewność rodziców, że skoro dziecko nie pyta, to
        > go to na pewno nie interesuje wink
        > Dziecko nie pyta, bo:
        > - już sporo wie, od kolegów
        > - czuje, że lepiej o to rodziców nie pytać
        > - wstydzi się, krępuje zapytać, zwłaszcza, kiedy widzi, że to problem
        > również dla rodziców.
        >


        nie pyta bo go nie interesuje.
        pytal o porod,dostal fachowa odpowiedz,nie obchodzilo go jak dziecko dostalo sie do brzucha,ani slowa o sexie.
        podpytywalam czy cos wie na ten temat,czy rozmawiaja o tym w szkole itp.
        nie wiedzial o czym mowie.

        nie wstydze sie rozmawiac na temat sexu,jasno i dostepnie moge mu wytlumaczyc.
        tylko ze moj syn nie pyta
        i tu pytanie mam zaczac sama?
        "synu czy wiesz skad sie biora dzieci?"
        "synu co wiesz na temat sexu?"

        chodzi mi tylko o to czy ja sama mam zaczac rozmowe czy czekac az sam zapyta.
        >
        • daniella31 Re: rozmowy o sexie...8lat! 22.06.10, 21:23
          Okazało się ,że córka nie została uświadomiona przez koleżanki...Trzymajac jej
          braciszka na kolanach spytałam, czy wie jak mały znalazł się w brzuszku
          mamusi.Nie wiedziała,więc jej prawie wszystko opowiedziałam ,w dostępnym dla
          niej jezyku oczywiściesmile
          • truscaveczka Re: rozmowy o sexie...8lat! 23.06.10, 07:40
            Brawa dla tej odważnej pani smile Ale fajnie, pogadałyście sobie jak
            kobieta z kobietą smile
        • marghe_72 Re: rozmowy o sexie...8lat! 04.01.11, 23:55
          lullanka07 napisała:

          > i tu pytanie mam zaczac sama?
          > "synu czy wiesz skad sie biora dzieci?"
          > "synu co wiesz na temat sexu?"
          >
          > chodzi mi tylko o to czy ja sama mam zaczac rozmowe czy czekac az sam zapyta.

          skoro nie pyta to sama zacznij rozmowę
          Ale niekoniecznie od takich pytań

          >
          >
      • iwonp Re: rozmowy o sexie...8lat! 23.06.10, 16:18
        Profilaktyczna rozmowa , mały ochrzan i reprymenda że jak jeszcze
        raz będą takie karteczki pisać powinno poskutkować i pełna
        kontrola - świat sie przewraca jak czytam jak rodzice mogą dopuścić
        do takich sytuacji
        • morekac Re: rozmowy o sexie...8lat! 23.06.10, 18:08
          > reprymenda że jak jeszcze
          > raz będą takie karteczki pisać powinno poskutkować
          starannym ukrywaniem karteczek wink.

          świat sie przewraca jak czytam jak rodzice mogą dopuścić
          > do takich sytuacji
          tzn do jakiej? Do tego, że koleżanka pisała głupoty czy też, że się
          z dzieckiem wcześniej nie porozmawiało?
          • daniella31 Re: rozmowy o sexie...8lat! 23.06.10, 19:25
            no wlasnie do jakiej ja niby sytuacji dopuściłam?Jaki mam wpływ na to,co córka
            dostaje od innych koleżanek?
            • morekac Re: rozmowy o sexie...8lat! 24.06.10, 00:09
              Daniella31, twoje niewinne dziecię powinno wszak ze wstrętem i
              grymasem oburzenia na ustach odmówić przyjęcia owych plugawych
              karteluszków.wink
        • mama_kotula Re: rozmowy o sexie...8lat! 23.06.10, 20:37
          Cytatpełna
          kontrola - świat sie przewraca jak czytam jak rodzice mogą dopuścić
          do takich sytuacji


          Och. Świat się przewraca, jak ci obrzydliwi rodzice mogą dopuszczać do sytuacji,
          kiedy ich ośmioletnie dziecko wie, co to jest seks. Ruja, poróbstwo, sodoma i
          gomoria, panie dzieju.
          Ośmioletnie dziecko to lelija niewinna i o istnieniu seksu nie powinno wiedzieć.
          Co więcej, na wieść o posiadaniu pochwy powinno się rumienić. A słowo "penis"
          nie powinno w ogóle wychodzić z tych niewinnych usteczek, bo to takie brzydkie
          słowo. I seks to takie brzydkie słowo, a fe a fe.
          Prawda?
          • verdana Re: rozmowy o sexie...8lat! 23.06.10, 20:45
            Kotula, przegięłAś ostro.
            Pytasz obleśnie, jak słowo "penis" może wyjść z niewinnych usteczek,
            przyjmująC - o zgrozo - ze niewinne dziewczĘ w tym wieku w ogóle
            WIE, ze chłopcy i dziewczynki różnią się między soba. Dziewczę
            oŚmioletnie nie mowi "penis" nie dlatego, iż wie, ze penis jest
            nieprzyzwoity, tylko dlatego, ze nie wie o istnieniu penisa.
            To jest jedyna PRAWIDŁOWA WYKLADNIA.
            • mama_kotula Re: rozmowy o sexie...8lat! 23.06.10, 20:53
              Dziewczę niewinne wie, że chłopcy i dziewczynki różnią się między sobą, ale o
              tym nie mówi, bo to jest brzydkie.
              Może najwyżej rumienić się i chichotać.
              • verdana Re: rozmowy o sexie...8lat! 23.06.10, 21:08
                Jak wie, to nie jest niewinnesmile
                • mama_kotula Re: rozmowy o sexie...8lat! 23.06.10, 21:13
                  verdana napisała:
                  > Jak wie, to nie jest niewinnesmile

                  Jest niewinne, tylko ma obleśnych rodziców, którzy mu pokazują takie świństwa.
                  • verdana Re: rozmowy o sexie...8lat! 23.06.10, 21:16
                    Nie, nie można być niewinnym i zdemoralizowanym zarazemsmile
                    Zdemoralizowana jest i tyle, a ze przez rodziców? Cóż, niziny
                    społeczne, panie dziejku.
          • iwonp kompleksy ? 23.06.10, 21:48
            coś z Toba nie tak ? może sie zastanów co za bzdury piszesz "penis
            z niewinnych usteczek" - mysle ze przez to idziemy w absurdalnym
            kierunku jako społeczeństwo jacy rodzice takie dzieci / myślę że
            seksem trzeba zająć sie w sypialni a nie leczyć kompleksów
            pouczaniem innych i ich dzieci = głowa do góry brać sie w garść i
            działać a nie pisać bzdur smile pozdrawiam serdecznie
            • mama_kotula Re: kompleksy ? 23.06.10, 22:00
              W ogóle nie rozumiem, co napisałaś *szeroki uśmiech*.

              Ale też cię pozdrawiam <cmok>.
            • verdana Re: kompleksy ? 23.06.10, 22:00
              Aaaa!!!!!
              Chyba się pochlastam. Obawiam się, ze winne jest "czytanie ze
              zrozumieniem" w podstawówce, ktore polega na tym, ze uczy się
              niewinne dzieci, ze to co jest napisane nalezy rozumieć dosłownie.
              Już wolałam powszechny analfabetyzm funkcjonalny.
              • mama_kotula Re: kompleksy ? 23.06.10, 22:08
                Uff. Dzięki Verdano. Bo już się przestraszyłam, że gdzieś tu propaguję pedofilię
                czy coś w tym guście.
              • iwonp Re: kompleksy ? 24.06.10, 10:01
                dokładnie czytanie ze zrozumieniem juz od podstawówki, a co nie
                którym piszesz kawa na ławe a i tak nie rozumieją - a dziwić sie
                dzieciom smile
                • mama_kotula Re: kompleksy ? 24.06.10, 10:41
                  Dobrze, droga Iwonp, wytłumacz zatem "co nie którym" (WTF?), co
                  mialas na mysli, uzywajac pojec:
                  - "pełna kontrola" - czego ma owa pelna kontrola dotyczyć?
                  przesylania kartek na lekcji czy poruszania okreslonych tematow? w
                  przypadku 2 poprosze o uzasadnienie, bez frazesow pt. "o seksie sie
                  rozmawia w sypialni"
                  - "takie sytuacje" - ponownie, czy chodzi ci o przesylanie liścikow
                  na lekcji, czy o poruszanie przez dzieci okreslonych tematow?

                  Jesli chodzi o tematyke: jakie rozwiazanie proponujesz w celu
                  kontroli tego, o czym dziecko rozmawia z kolezankami?
            • truscaveczka Re: kompleksy ? 26.06.10, 09:20
              Ja sie seksem zajmuję w sypialni, kuchni, łazience - wszędzie tam,
              gdzie gdziecko mnie pyta, którędy dzidziuś wyjdzie z brzucha albo
              czy przytulanie na golasa jest przyjemne. Przed konserwami strzeż
              mnie, Bogini.
              • krolis11 Re: kompleksy ? 26.06.10, 21:25
                Witam
                a ja zamieram kupić jakąś kolorową ksiązeczke i przeczytać dziecku,
                skąd się biorą dzieci bardziej "profesjonalnie", od 3 roku wie że
                była w brzuszku i musiał być tatuś i mamusia, ale teraz chcemy ja
                wyałć na obóz zuchowy a ma 6,5 roku i nie chce żeby dowiedziała się
                od kol,egów i koleżanek, więc musimy sami jakoś zacząć teamt...
                Pozrawiam
                • ja_magda_lena jak uświadomić? 04.01.11, 23:05
                  Podnoszę temat, bo przeszukuję fora w poszukiwaniu książki pomocnej w uświadamianiu dziecka. Lub porad jak to zrobić, by zrobić to dobrze.

                  Syn ma 6,5 roku, do tej pory o seks nie pytał. Gdy byłam w ciąży z jego młodszym bratem ( 2 lata temu), jedynym tematem budzącym zainteresowanie było odżywianie się dziecka w brzuchu. Nigdy nie było żadnych dodatkowych pytań a ja pomyślalam, ze zapewne to narazie wystarczy a za jakis czas zapyta o szczegóły. No i nic. Zero zainteresowania tematem.
                  Ostatnio zauważyłam, ze bardziej interesuje się swoim ciałem: dłuższe kąpiele z oględzinami penisa, konsultacja wyglądu z kolegą, zaprezentowanie genitaliów młodszemu bratu (o ile pierwsze pozostawilam bez interwencji, to konsekwencją dwóch pozostałych zdarzeń była rozmowa dotycząca intymności) Syn nadal jednak o nic nie pyta, ale chyba to juz czas, zeby rozpocząć temat? Czy nadal czekac? Nie chcę, zeby uczył się na podwórku albo od kolegów, tym bardziej, ze jest chłopcem dosyć wrażliwym. Chyba, ze juz za późno i jest tak jak piszecie - wie juz i dlatego nie drąży sprawy.
                  Jak przygotować się do rozmowy, skąd wiedzieć jak bardzo szczegółowo opisywać zagadnienie. No i prośba o polecenie książki odpowiedniej do wieku.
                  • judytak Horror! czyli skąd się biorą dzieci 05.01.11, 15:57
                    Grzegorz Kadepke, Nasza Ksiegarnia

                    "Z satysfakcją przeczytałam tę książkę. Jest napisana sprawnie i dowcipnie. Problem narodzin omawia rzeczowo, prosto i zrozumiale. Bez nadmiaru informacji, ale też bez rumieńców zawstydzenia. Za to z wdziękiem i dużą dozą ciepła."

                    udało mi się to kupić w listopadzie, ale jeszcze nie czytałam, więc nic wiecej nie powiem :o)

                    pozdrawiam
                    Judyta
            • marghe_72 Re: kompleksy ? 04.01.11, 23:57
              iwonp napisała:

              > coś z Toba nie tak ? może sie zastanów co za bzdury piszesz "penis
              > z niewinnych usteczek" - mysle ze przez to idziemy w absurdalnym
              > kierunku jako społeczeństwo jacy rodzice takie dzieci / myślę że
              > seksem trzeba zająć sie w sypialni a nie leczyć kompleksów
              > pouczaniem innych i ich dzieci = głowa do góry brać sie w garść i
              > działać a nie pisać bzdur smile pozdrawiam serdecznie

              a dałoby się to napisać poprawnie po polsku bo nie za bardzo zrozumiałam?
              znaki przestankowe mile widziane..
              między innymi
              • mojekochane Re: kompleksy ? 05.01.11, 07:50
                Ja również prosiłabym o tytuł takiej książki dla dziewczynki.
                • olena.s Re: kompleksy ? 06.01.11, 07:36
                  Nie znam lepszej pozycji niż "Nasza mama zniosła jajko". Zabawne rysunki, krótki tekst i sedno sprawy (stosunek seksualny) wyjaśnione.
        • samentu Re: rozmowy o sexie...8lat! 08.01.11, 22:11
          > Profilaktyczna rozmowa , mały ochrzan i reprymenda

          oraz klęczenie na grochu rzecz jasna!
          nic tak nie buduje rodzicielskiego autorytetu
    • kara_mia do mama_kotula iwonp i verdana 05.01.11, 17:45
      Tak doczytałam do końca ten watek... i "penis w niewinnych usteczkach" rozbawił mnie serdecznie!
      Dziękuję! smile
    • yazaman Re: rozmowy o sexie...8lat! 06.01.11, 22:59
      Polecam:
      'Piotruś, Kasia i maleństwo. Komiksowa edukacja seksualna dla dzieci', autor: Autor: Grethe Fagerström i Gunilla Hansson.
      Prosto i jasno - jak na szwedzki produkt przystało wink
      Jest i o penisie, pochwie, prezerwatywach, miesiączce, podpaskach, tamponach itp i o uczuciach, czyli wszystko co potrzebne przedstawione w sposób jasny, czytelny i obrazowy (wszak to komikswink
      Ja kupiłam wysyłkowo: na Racjonaliście.
      Pierwszy raz do przeczytania razem z dzieckiem, potem latorośl już sama sięga kiedy i ile chce.
      • jogo2 Re: rozmowy o seksie - nie sexie 08.01.11, 00:35
        Błagam. Wiadomo, że tę zarazę przywiało z Hameryki, ale jak pogrzebać w np. Słowniku języka polskiego, to okazuje się, że gdzieś po kątach, ukradkiem już i wcześniej po polsku o tym wspominano. Dlatego jest seks i seksualny i seksuolog, a nie sex, sexualny, sexuolog, homosexualista - nie, nie dlatego że w j. polskim x wymienia się na ks.
    • mamusia1999 Re: rozmowy o sexie...8lat! 10.01.11, 00:01
      woze do szkoly 10-15latkow. 10latek ostatnio sie dopytywal co tez to znaczy (pisze fonetycznie wink bom nie francuskojez.) "wu le wu kusze avek mua se suar" bo go kolezanka tak zagadnela, wiec wyjasnilam, ze o spanie ze soba chodzi. na to 12latka, ze spac tzn. przeciez dormir po fr. wiec ja, ze o seks chodzi. wszyscy sie z calej tej pogawedki usmialismy, z kolezanki chyba tez. na koniec zaproponowalam mlodzianowi, zeby na przyszlosc odparowal w te slowa: "swietnie, chcesz u mnie nocowac (u nas poularna forma ...towarzyska, choc raczej nie w mieszanym towarzystwie), dobra ale musze najpierw mamy zapytac".
      w sumie fajna okazja byla do rozmowy potem z moimi, o zachowaniach mesko-damskich, o wieku, aktualnym stanie klasowych bujan i w szczegolnosci ew. bujan mojej Mlodej. przerazic sie nie przerazilam.

      moja osobista spekulacja: kolezanka akurat zajarzyla konkretniej, o co w tym seksie chodzi i koniecznie chciala jakos temat zahaczyc. podchwyc go, bo juz widocznie zaczal krazyc po klasie i dobrze dodac do niego cos sensownego wink

      moja 4letnia wtedy Mloda poszla z kolega sikac w krzaczki i doszedl nas stamtad taki tekst : popatrz Julian, ja tu mam pochwe. nie sadze, zeby go chciala molestowac. po prostu pochwalila sie nowym slowem i zajarzona roznica fizjologiczna. wykorzystalam do rozmowy o intymnosci.
      • mamusia1999 Re: rozmowy o sexie...8lat! 13.01.11, 12:09
        probowalam sie wczuc w jakies przerazenie. jedyna troska, ktora byc moze przyszlaby mi do glowy na widok takiej karteczki to ew. wiek owego Marka. gdyby sie okazalo, ze jest to kolega o kilka lat starszy to bym pewnie jednak dociekala, czy faktycznie jakos na cos sie z dziewczynka umowil.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka