Dodaj do ulubionych

Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką?

26.06.10, 19:53
Córka jakoś nie pyta. Jak była młodsza to pytała o parę rzeczy na
bieżąco odpowiadałam. Teraz nie pyta. Czy już czas mówić o
antykoncepcji? I jak zacząć? A może jeszcze nie zaczynać? Bo myslę,
że techniczne szczegóły seksu to ma obcykane - zapewne to główny
temat rozmów na przerwach i na podwórku, zwłaszcza, że cóka czasem
opowiada, że dziewczyny idą w krzaki z chłopakami. Albo wracają
pijane z łąk. Wtedy oczywiście mówię co myslę o takim zachowaniu,
córka też wypowiada swoje zdanie. Ale o samym seksie nie mówimy.
Powinnam? O czym, jak, kiedy?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 26.06.10, 20:13
      ja się zastanawiam, czy warto mówić "co myślę o takim zachowaniu", to
      trąci pogadanką starego sztywniaka a z drugiej strony może zniechęcać
      do szczerego wypowiadania się. Pytałabym - co ona o tym sądzi, czy
      dostrzega pozytywy działań koleżanek, a może jakieś problemy w tym
      widzi? Jakie? Dzięki temu realnie miałabyś rękę na pulsie, bo
      wiedziałabyś jakie są jej rzeczywiste zapatrywania. A pytania,
      zwłaszcza te naprowadzające, to potężny oręż w ręku rodzica smile Nie
      oceniasz, nie krytykujesz - dopytujesz, "a czy nie wydaje ci się...",
      "wiesz, ja odnoszę wrażenie, że.... i chciałam zapytać co o tym
      sądzisz", "a słyszałam kiedyś taki pogląd (...) - zgadzasz się z
      nim?"...

      Spytałaś ją kiedyś czy wie, po co chłopaki z dziewczynami w te krzaki
      chodzą? Co tam robią? Z tego z natury wypływa temat potencjalnych
      konsekwencji, oprócz tych emocjonalnych, również nieplanowanej
      ciąży... i stąd milimetry do antykoncepcji: i znowu zasada - nie
      gadać, najpierw pytać. Dowiesz się, co ona wie - to będziesz
      wiedziała co prostować, bo tu nie tyle o uświadamianiu jest mowa, co
      tuszowaniu niedopilnowania rodzicielskiego i prostowaniu podwórkowych
      bzdur....
    • majenkir Re: 27.06.10, 00:03

      zebra12 napisała:
      > cóka czasem
      > opowiada, że dziewczyny idą w krzaki z chłopakami. Albo wracają
      > pijane z łąk.


      Ze co?????
      Po pierwsze kazalabym jej zmienic towarzystwo... uncertain
      • kkokos Re: 27.06.10, 00:29
        > Ze co?????
        > Po pierwsze kazalabym jej zmienic towarzystwo... uncertain

        e tam, 13 lat, pewnie pierwsza klasa gimnazjum, co tu zmieniać, jak się na takie
        dziewczyny trafiło w klasie. można się z nimi nie przyjaźnić - ale z faktu, że
        się je widuje wracające pijane z łąk nie wynika, że się z nimi przyjaźni.
      • zebra12 To są koleżanki z jej klasy 27.06.10, 08:51
        Ich rodzice nic nie wiedzą. Pytałam nawet córki, jak to możliwe, że
        mama nie zauważa pijanego dziecka. Ona mówi, że szybko idą spać.
        Zastanawiałam się, czy rozmawiać z ich rodzicami, ale cóka prosiła
        mnie, bym tego nie robiła. Straciłabym jej zaufanie. Ona mi to mówi,
        bo wie, że nie powtórzę. Z drugiej strony jako matka, chciałabym,
        zeby mi ktoś powiedział co robi moje dziecko. No, mam dylemat.
        • the_rapist Krotko i zwiezle. 16.07.10, 14:32
          Wolisz stracic zaufanie swojej corki, ktora kochasz jak sie domyslam i ktora
          jest dla ciebie najwazniejsza na swiecie? Zyskiem bedzie uratowanie jakiejs
          dziewczynki, ktorej sie wydaje, ze jest dorosla. I oczywiscie nie masz pewnosci,
          ze powiadomiony przez ciebie rodzic nie powie, zebys pilnowala swoich spraw.
          Jakos mi sie w glowie nie miesci, ze rodzice nie zauwazaja pijanej w sztok
          pociechy wracajacej do domu.
      • lila1974 majenkir 16.07.10, 11:25
        I co myślisz, że twoje "kazałabym" zrobiłoby na niej wrażenie?
    • totus.tytu Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 27.06.10, 09:40
      Córa pewnie nie jeden raz w tych krzakach była (nawet z czystej
      ciekawosci no i to jej towarzystwo chodzi po krzakach), to że mówi
      to typowa reakcja obronna i testowanie Ciebie. Dziecko zawsze mowi
      ze to kolezanki/ koledzy chodza i robia cos złego i wszyscy sa "be"
      łacznie z nauczycielami smile a moje dziecko ma tylko pecha jest
      pokrzywdzone itd - po prostu twoja córa sie tlumaczy a innych
      wypowiedzi nie znasz i myslisz ze oni są tacy źlismile
      • verdana Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 27.06.10, 11:06
        Z córka należalo rozmawiać 10 lat temu...
        Cóż, ja nigdy z moimi dziećmi nie "rozmawiałam" - tzn nie bylo
        specjalnych, umoralniających pogadanek. Po prostu rozmawialismy o
        wszystkim - kto z kim chodzi, kto z kim sypia, od jakiego wieku
        można z kims sypiać itd.
        Najwyższa pora na rozmowę o zagrożeniach, ale nie typu "Ja Cie teraz
        córko pouczę", tyko zwykłą rozmowę.
        • zebra12 Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 27.06.10, 13:45
          Rozmawiam z nią od zawsze. Ale nie wnikam w jakiś szczegóły, skoro
          sama nie zaczyna i nie pyta. O koleżankach mi opowiada, to wtedy
          rozmawiamy. Nie wygłaszam żadnych pogadanek. Ona mówi, co mysli i ja
          mówię, co myslę. Tak to wygląda. Jak na razie nasze zdanie się
          pokrywa.
        • megg76 Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 17.07.10, 00:21
          Kobieto, idź w końcu do psychologa. Kurcze jak to jest możliwe, że wszędzie
          jesteś, i na każde zdarzenie, masz najlepszą odpowiedz. Zamknij się w końcu bo
          nie ma nie omylnych ludzi.
        • stypkaa Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 20.07.10, 13:38
          > Z córka należalo rozmawiać 10 lat temu...

          Verdana, jak z 3 latkiem rozmawiać na temat seksu? Bo nie mam
          pojęcia, chyba, że chodzi Ci o odpowiedzi na pytania typu: skad się
          biorą dzieci? To moi juz wiedzą, ale technicznych stron seksu nie
          znają i szczerze powiedziawszy nie miałabym pojęcia jak to 3 latkowi
          wytłumaczyć.

          >Po prostu rozmawialismy o
          > wszystkim - kto z kim chodzi, kto z kim sypia, od jakiego wieku
          > można z kims sypiać itd.

          A tak z ciekawości - jak odpowiadałaś im na to ostatnie pytanie?

      • zebra12 Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 27.06.10, 13:49
        Z jej wypowiedzi wnioskowałabym coś innego. Ale wiem, że wcześn iej,
        czy później dojdzie do konfrontacji damsko-męskiej z udziałem mojej
        córki. Chcę uprzedzić ten fakt i porozmawiać z nia o antykoncepcji.
        Na razie widzę co robi, bo często patrzę na nia, gdy jest na
        podwórku - gra w kosza lub w nogę, jeździ na rolkach, deskorolce.
        Czasem siedzi na ławce z koleżankami i gadają. Z chłopakami jeszcze
        raczej nie chadza.
        • mim288 Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 29.06.10, 15:56
          Więc właśnie o antykoncepcji chyba trzeba było juz dawno powiedzieć,
          nie za bardzo wyobrżam sobie, że miałabym zastanawiać się jak ZACZĄĆ
          z moimi córkami rozmawiac o antykoncepcji jak będą 13-latkami
          (rzeczywiście troche za póxno, więc zacząc trudno).
          • lullanka07 Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 29.06.10, 18:11
            mim288 napisała:

            > Więc właśnie o antykoncepcji chyba trzeba było juz dawno powiedzieć,
            > nie za bardzo wyobrżam sobie, że miałabym zastanawiać się jak ZACZĄĆ
            > z moimi córkami rozmawiac o antykoncepcji jak będą 13-latkami
            > (rzeczywiście troche za póxno, więc zacząc trudno).


            wydaje mi sie ze wiek 13 lat jest DOBRYM a nie za poznym momentem na rozmowy o antykoncepcji.
            wedlog ciebie jaki wiek jest odpowiedni? 10 lat? skoro z 13 jest dawno za pozno?
            • truscaveczka Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 01.07.10, 15:14
              Cóż, co to jest prezerwatywa i że od seksu zachodzi się w ciążę to
              wie i moja pięciolatka. Co to za problem?

              Znasz ten dowcip, jak rozmawiają dwa przedszkolaki? Jeden mówi: A u
              nas w domu pod kalofyrerem leżała prezerwatywa! A drugi an to: A co
              to jest kalofyrer?
              • lolinka2 Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 01.07.10, 15:52
                truskaveczka, ty masz widzę podobne podejście w temacie jak ja.
                • verdana Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 02.07.10, 16:04
                  O antykoncepcji na pewnio wiedziały już moje 7-latki, choćby
                  dlatego, ze widziały, ze biorę pigulki. I oczywiscie padało pytanie,
                  co mi jest i po co je biorę.
                  • zebra12 Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 03.07.10, 20:48
                    U mnie jest ten problem, że ani nie biorę antykoncepcji, ani nie ma
                    seksu w moim domu. Taką mnie dzieci znają.
                    • verdana Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 03.07.10, 20:53
                      Wybacz, ale jak masz starsze i mlodsze dzieci, to jakiś seks musiał
                      w domu być juz za życia tych starszychsmile
                      • zebra12 No, wiadomo, ze był seks 04.07.10, 12:44
                        Dzieci wiedzą skąd się wzięły, bez jaj! Ale seks w domu był przeszło
                        4 lata temu. A to dość dawno zważywszy na ich wiek. Nie zwracały
                        wtedy na uwagi na "te" sprawy. Na dodatek maż spał w innym pokoju,
                        ja w innym. Raczej nie widziały nas razem.
                        • mama303 Re: No, wiadomo, ze był seks 05.07.10, 09:18
                          zebra12 napisała:

                          > Dzieci wiedzą skąd się wzięły, bez jaj! Ale seks w domu był
                          przeszło
                          > 4 lata temu. A to dość dawno zważywszy na ich wiek. Nie zwracały
                          > wtedy na uwagi na "te" sprawy. Na dodatek maż spał w innym pokoju,
                          > ja w innym. Raczej nie widziały nas razem.

                          No ale moja siedmiolatka też nie widziała nas z mężem uprawiajacych
                          seks, chociaż robimy to oczywiście wink bez przesady.
                          Przecież chyba nie sądzisz że Twoja córka myśli że seksu nie
                          uprawiałaś smile
                        • leew1 Re: No, wiadomo, ze był seks 16.07.10, 13:58
                          chyba czas na ten temat porozmawiać, córka będzie mogła wielu rzeczy
                          Ciebie nauczyć i Ci wyjaśnić- jeśli już rzeczywiście dorosłaś do takiej
                          rozmowy!
                    • lolinka2 Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 03.07.10, 21:41
                      no normalnie matka boska zebrańska - rozumiem, że dzieci posiadane masz
                      z niepokalanych poczęć? i w ogóle co o seksie, to be i nie wąchać?

                      gdy dziecko widzi, że matka ma seksofobię, to w życiu z nią nie
                      pogada....
                      • zebra12 Nie mam żadnej fobii 04.07.10, 12:48
                        Żyję samotnie. Z facetem (mężem) byłam przeszło 4 lata temu - jak
                        napisałam wyżej. To co mogą pamietać dzieci, ktore miały wtedy
                        niespełna 9 i 6 lat? Interesowały się wtedy innymi rzeczami. A ja
                        spałam z nimi w pokoju, nie z mężem.
                        • lolinka2 Re: Nie mam żadnej fobii 04.07.10, 13:02
                          Żyjąc samotnie nie przestajesz być istotą seksualną, tak? nawet jeśli
                          aktywnie nie współżyjesz. Podobnie, twoje (i czyjekolwiek inne)
                          dzieci też są od urodzenia istotami seksualnymi, w jakiejkolwiek
                          postaci ta seksualność miałaby się manifestować. Zaprzeczanie temu
                          jest z deka krótkowzroczne.
                          Więc nie problem, że nie bierzesz antykoncepcji czy chłopa nie masz,
                          bo to twój wybór i twoja decyzja i "co komu do jemu" smile, a raczej w
                          tym że przeniosłaś to na dzieci z jakiegoś powodu - uznając że jeśli
                          "nie dajesz przykładu" to sprawy nie ma.
                          Mnie się wydaje, że prowadzenie "poważnych rozmów" raz czy dwa to nie
                          uswiadamianie. Uświadamianie najlepsze to całokształt wychowania. Cos
                          sie zadzieje - i o tym się mówi. Nie tworzymy tabu. Skwitowanie
                          tematu "dziewczyny z chłopakami idą w krzaki" stwierdzeniem że źle
                          się prowadzą itp. jest płytkie - skąd wiesz po co tam chodzą (dzieci
                          mają różne pomysły), co córka o tym wie (bo może uznać uogólniając że
                          wszystko co o seksie to złe prowadzenie się, bo przecież mama się
                          dobrze prowadzi a nikogo nie ma.... - dzieci naprawdę dziwnymi
                          drogami myśli prowadzają). Wreszcie - wątek "słoneczka" będący dość
                          gorącym tematem ad. gimnazjalistek. Naprawdę nie wierzę, że 13 latka
                          nie ma potrzeby pogadania na ten temat....
                        • gulcia77 Re: Nie mam żadnej fobii 16.07.10, 13:18
                          Spałaś z dziećmi w pokoju?! Zamiast z mężem?! A potem się kobity dziwią, że im
                          się małżeństwa rozpadają....
                          Może dlatego dla mnie seks był rzeczą najnormalniejszą pod słońcem, bo rodzice
                          zawsze spali razem i naturalną rzeczą było, że wieczorem zamykają się w swoim
                          pokoju. A na nasze z siostrą pytania dlaczego, tłumaczyli, ze się kochają.
                        • samentu Re: Nie mam żadnej fobii 22.07.10, 20:32
                          To co mogą pamietać dzieci, ktore miały wtedy
                          > niespełna 9 i 6 lat?


                          wiele

                          Interesowały się wtedy innymi rzeczami

                          to tak się tylko Tobie wydaje
                    • fanny.ekdahl Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 16.07.10, 12:00
                      Nie odbierz tego źle, ale z tego co piszesz mam wrażenie, że sama masz problemy
                      z relacjami seksualnymi. najpierw sama przepracuj porządnie ten temat, pogadaj z
                      psychologiem o swoich sprawach. jak już to przerobisz to rozmowy z córką
                      przestaną być problemem.

                      pozdrawiam i życzę powodzenia
              • mim288 Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 06.07.10, 11:50
                Też tak myślę, moje 7 i 4 latka wiedzą co to są środki
                antykoncepcyjne (przy okazji pytań "skąd się biorą dzieci"
                powiedziałam też, że dzieci nie zawsze "się biorą" i kiedy ich nie
                ma). Nie widzę żadnego problemu w rozmowie z dziećmi o takich
                sprawach, one też nie widzą problemu (myslę, że widzą że da nas nie
                jest to żaden temat tabu).
              • myff Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 16.07.10, 20:14
                O rany, obśmiałam się jak fretka z tego dowcipu, pewnie z brodąbig_grin
                A potem spojrzałam na mojego trzylatka i ten śmiech mi zamarł w gardlewink
                Mam z nim zacząć gadać o seksie..?
                A tak poważnie, wyobrażasz sobie, że ktoś przepisze antykoncepcję 13letniej
                dziewczynce, 14letniej? Ja bym proponowała najpierw pójść z nią do ginekologa.
                Czy ona miała już pierwszą miesiączkę? Przecież to jeszcze dziecko, niedawno
                bawiła się lalkami..o rany..straszne.
                Poza tym seks to też kwestia pewnej dojrzałości emocjonalnej..
            • gulcia77 Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 16.07.10, 13:12
              Wiesz, co jest chyba najpoważniejszym problemem polskich rodzin? Że seks
              traktują jak TEMAT. Gdyby rozmowy o nim były naturalną częścią życia rodzinnego,
              to i antykoncepcja nie byłaby problemem. Zgadzam się, że 13 lat to za późno. To
              się powinno wchłaniać tak naturalnie jak wiedzę w temacie, jak zawiązać buty.
        • iamhier Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 16.07.10, 21:32
          do zebra-12-13 lat to stanowczo za wczesnie na konfrontacje corki z
          facetami.No jeszcze pare latek jest potrzebne....

          Wazne jest zeby wzmocnic jej poczucie wlasnej wartosci,do swojej
          seksualnosci (to ona jest wazniejsza niz potrzeby chlopaka!!!) i
          tylko ona moze sterowac przebiegiem zdarzen...>>> i tutaj chyba
          scenariusz powinna napisac zaufana jej osoba...na co ona moze sobie
          pozwolic,a na co nie i czy moze zajsc w ciaze.....
          • iamhier Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 16.07.10, 21:40
            ale to będzie możliwe tylko wtedy gdy ona pozna samą siebie....I to
            jest wiek by jej w tym pomóc......
          • eilenn_ardenn Re: Prawdopodobnie ona tez byla w tych krzakach 16.07.10, 22:48
            iamhier napisała:

            > do zebra-12-13 lat to stanowczo za wczesnie na konfrontacje corki z
            > facetami.No jeszcze pare latek jest potrzebne....
            >
            > Wazne jest zeby wzmocnic jej poczucie wlasnej wartosci,do swojej
            > seksualnosci (to ona jest wazniejsza niz potrzeby chlopaka!!!) i
            > tylko ona moze sterowac przebiegiem zdarzen...>>> i tutaj chyba
            > scenariusz powinna napisac zaufana jej osoba...na co ona moze sobie
            > pozwolic,a na co nie i czy moze zajsc w ciaze.....

            No chyba żarty że za wcześnie! To jest high time! Jej koleżanki wkroczyły w
            wiek, kiedy chłopcy stają się źródłem zainteresowania, a nie wrogami. to, że
            "chodzą w krzaki" jest znaczące bez względu na to, co tam robią. Teraz
            podwórkowa edukacja seksualna postępuje bardzo szybko, więc nie wykluczałabym
            seksu w rozumieniu stosunku. Pogadaj ze swoją córką tak jak ktoś sugerował, nie
            na zasadzie wykładu, tylko wybadania, co ona wie i ewentualnego naprowadzenia.
            Na pigułki oczywiście za wcześnie, zresztą jak się jest tak młodym chyba lepsze
            sa prezerwatywy ze względu na choroby przenoszone drogą płciową. Oczywiście
            żadna metoda nie jest w 100% skuteczna, oprócz abstynencji wink
    • kanna Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 27.06.10, 13:24
      Miesiączkuje już?
      • zebra12 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 27.06.10, 13:43
        Tak, od 2 lat.
        • kanna Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 27.06.10, 14:08
          To radziłabym zacząć przy wspólnym oglądaniu jakiegos filmu.

          problem jest taki, ze 13-latki sa wstydliwe (nie wiem jak twoja,
          oczywiście) i czesto temat seksu jest dla nich trudny,
          zawstydzający. I wtedy nie będzie chciała gadac, tylko bedzie
          twierdziła, ze wszystko wie.
          Wiec raczej pozwól jej mówic - i tylko prostuj przekłamania. Broń
          boże nie rób wykładu czy prelekcji.

          Dobrym pomysłem jest tez wysłanie jej do sensownej
          seksuolożki,ginekologa, psychologa, co z nią na ten temat pogada. Z
          obcaosoba bywa łatwiej niż z mamą. Może jakąś cicie macie, twoją
          przyjaciółke, co by mogła z nia porozmawiac?
    • mamusia1999 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 29.06.10, 10:14
      ja bym rozmawiala nie tylko o antykoncepcji, ale glownie o calej
      gamie uczuc zwiaznych z seksem a szczegolnie seksem nastoletnim -
      dlaczego warto (fascynacja, milosc, przyjazn, cieplo, czulosc,
      akceptacja....) a dlaczego zdecydowanie nie wrato (zeby byc cool,
      zeby komus dorownac, zeby cos udowodnic etc). tak mi sie wryla w
      pamiec wypowiedz jakiegos psychologa - ze najwieksza szkoda z porno
      grafii to jest absolutne wylaczenie uczuc (realnych, nikt nie mowi
      ze musi byc od razu dozgonna milosc, wazne zeby byly to DOBRE
      uczucia). i niestety (z dosc normalnego skrepowania, dyskrecji)
      rodzice ten efekt wzmacniaja rozmawiajac z dziecmi wylacznie o
      faktach biologicznych w tym glownie antykoncepcji.

      a okazja do rozmowy moze byc nawet ksiega guinessa - moja (11 lat)
      wyczytala o najstarszym ojcu (bodajze 90letni Hindus) i zwrocilam
      jej uwage, ze w tym wypadku staruszek musial miec stosunek z
      kobieta ca w moim wieku. nieco chichotala skonsternowana ale
      jednak "cus" pogadalysmy o pozadaniu, zobowiazaniach rodzinnych,
      milosci etc
    • guderianka Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 03.07.10, 20:56
      A choćby po jakimś info w tv co się wyrabia w gimnazjum (gra w
      sloneczko0, spytać ją czy u nich też sie tak bawią.
      Albo prosto z mostu-szczerze- iść razem na lody do kawiarni, same we
      dwie i powiedzieć ze myślisz o tym od dłuższego czasu i nie
      wiedziałas jak zacząc ale chciałabyś z nia porozmawiac o..
      Ja wogólę myślę, że sam fakt, że zastanawiasz się jak zacząć może
      nie najlepiej świadczyć o waszych relacjach-bo przeciez tematy seksu
      w formie odpowiednio podawanej do wieku sa non stop-nie zaczyna sie
      ich i nie kończy, po prostu sie rozmawia.
      • zebra12 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 04.07.10, 12:59
        A o "słoneczku" akurat gadałyśmy i o grze w butelkę smile Oglądałyśmy
        razem "Galerianki" i wtedy też rozmawiałyśmy. W sumie rozmawiamy
        przy różnych okazjach, ale czy to nie za mało? Córka wie, ze nie
        będzie mogła używać antykoncepcji hormonalnej - też jej o tym
        mówiłam. Wspominałam jej też, ze ja z seksem czekałam do slubu, ale
        ona na to, że teraz są inne czasy smile Ehhh, usłyszałam te magiczne
        slowa od wlasnego dziecka: teraz są inne czasy. Pamietam jak ja tak
        mówiłam mamie. I już mnie mówi córka. Ale to zleciało!
        • guderianka Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 04.07.10, 13:01
          No to o czym jeszcze chcesz gadac ? wink Trzymaj rękę na pulsie i
          juz wink Może pokazaż na bananie jak się gumkę zakłada ? wink
        • mama303 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 05.07.10, 09:20
          zebra12 napisała:

          > A o "słoneczku" akurat gadałyśmy i o grze w butelkę smile Oglądałyśmy
          > razem "Galerianki" i wtedy też rozmawiałyśmy. W sumie rozmawiamy
          > przy różnych okazjach, ale czy to nie za mało? Córka wie, ze nie
          > będzie mogła używać antykoncepcji hormonalnej

          No to chyba jednak gadacie na TE tematy wink
          • error_05 ja jestem jakaś staroświecka 16.07.10, 11:41
            13 latka to jeszcze dziecko. 15, 16 latka to też jeszcze dziecko.
            (Zeby nie było ja mam 23 lata)
            Seks i 13 latki? Brr nie mieści się to w mojej głowie, ale wiem
            takie czasy.
            • gulcia77 Re: ja jestem jakaś staroświecka 16.07.10, 13:25
              Error, robisz poważny błąd logiczny. Rozmawianie o seksie wcale nie równa się
              rozpoczęciu współżycia. Co więcej - posiłkując się własnym przykładem - im
              bardziej nie jest to temat tabu, tym rozważniej się do tego seksu podchodzi.
              Wiem sama po sobie. W wieku 13 lat mogłam wymienić środki antykoncepcyjne
              jednym tchem. Ale współżycie rozpoczęłam świadomie, całkowicie do tego
              przygotowana mając 18,5 roku.
              • error_05 Re: ja jestem jakaś staroświecka 16.07.10, 13:38
                gulcia77 napisała:

                > Error, robisz poważny błąd logiczny. Rozmawianie o seksie wcale
                nie równa się
                > rozpoczęciu współżycia,

                Ale ja nigdzie tak nie naipsałam.
                Wręcz przeciwnie uważam że autorka watku powinna koniecznie
                porozmawiać z córką, bo dzięki temu może uniknąc wielu problemów.
        • seniorita_24 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 11:34
          > córka wie, ze nie
          > będzie mogła używać antykoncepcji hormonalnej - też jej o tym
          > mówiłam.
          Dlaczego nie?
          • conspicuousfrom Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 12:31
            Wlasnie, to pytanie tez mnie zaintrygowalo - co stoi na przeszkodzie? Przekonania religijne? Wzgledy zdrowotne?
    • mama303 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 03.07.10, 22:14
      zebra12 napisała:

      > zapewne to główny
      > temat rozmów na przerwach i na podwórku, zwłaszcza, że cóka czasem
      > opowiada, że dziewczyny idą w krzaki z chłopakami. Albo wracają
      > pijane z łąk.

      To jest dobra okazja właśnie porozmawiać o seksie i antykoncepcji na
      przykładzie tych koleżanek. Niech powie co o tym sądzi, co wg niej
      robią te koleżanki w krzakach z chłopakami itd.itp.
    • aga.tekila Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 04.07.10, 12:24
      ja pamiętam ,że moja mama ofiarowała mi książkę właśnie w wieku 13 lat,
      encyklopedia wychowania seksualnego, i pewnie dla niej jak i dla mnie było to
      najlepsze rozwiązanie.
      • kanna Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 04.07.10, 16:53
        Właśnie, podstawowe pytanie brzmi: Czy masz w sobie dość odwagi,
        wiedzy i otwartości, żeby o seksie z córką rozmawiac. To trudny
        temat, bo - podobnie jak śmierć - każdego z nas dotyczy. Część osób
        ma temat seksu "przepracowany", część nie. jezeli nie czujesz się
        gotowa, masz watpliwości,to lepiej nie robic nic na siłę. Tylko albo
        samej sobie swój stosunek do własnego ciała i seksu poukładać, albo
        posłac małą do osoby, którą ma to poukładnae.
    • akle2 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 11:07
      Przypomnial mi się taki kawał, rozmowa ojca z synem:

      - Synu, jesteś już prawie dorosły, czas zebyśmy po męsku
      porozmawiali o tych sprawach....
      - A czego tata chciałby się dowiedzieć?



      ------------
      Zwycięzca bierze wszystko.
    • jbjz Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 11:20
      Chętnie dowiedziałabym się, jak zacząć taką rozmowę, jeżeli: nie
      rozmawiało się wcześniej, matka nie ma "przepracowanego" tego
      tematu, a obawia się o dziecko. Jak na razie przeczytałam, że trzeba
      było już dawniej, albo że autorka postu ma problem. To niestety nie
      jest odpowiedź na pytanie, a raczej rozłożenie rąk i stwierdzenie:
      no widzisz, ale masz problem. Gdyby rozmawiało się wcześniej lub nie
      było problemu - nie byłoby tego wątku.
    • lila1974 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 11:24
      Taka rozmowa to nie powinien być wykład monograficzny i tzw. poważna rozmowa.

      Codzienne życie, gazety, telewizja, kino, muzyka mogą być materiałem do luźnej
      wymiany poglądów na ten temat. Dziecko a potem nastolatek nasiąka niejako
      poglądami rodziców na dany temat. Nie koniecznie musi się później dostosować do
      ich poglądów, ale jeśli czuje się w domu dobrze i bezpiecznie, to jest duże
      prawdopodobieństwo, że jednak te wartości przyjmie za swoje własne, a łamanie
      zasad nie będzie potrzebne.
    • lila1974 wbrew temu co się rodzicom wydaje 16.07.10, 11:31
      a czego zebra jest tu przykładem ... dzieci interesują się seksem od małego,
      nawet takie, które udają, że się nim nie interesują.

      W przedszkolu są miłości, prawda? Próby całowania, prawda?

      A starsze 8-9 letnie to już nawet bardzo się interesują.
    • error_05 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 11:32
      konieczne pogadaj z córką.

      Teraz są czasy k...skie i przydałoby się aby córka wiedziała coś na
      temat seksu od mamy, a nie słuchała bzdur kolegów i koleżnek.
      Ostatnio czytałm raport o wiedzy nastolatków na temat seksu i sie
      przerazilam.

      Swoją drogą w moich czasach nie do pomyślenia było, żeby chodzić z
      chłopakami w krzaki albo wracać do domu po pijanemu ( jestem rocznik
      87). Pójście z kimkolwiek do łóżka nie mieści w mej psychice. Może
      jestem jakaś zacofana albo przesadnie umoralniona (matka nigdy ze
      mna o seksie nie rozmawiała, bo w moim domu był to zawsze temat tabu-
      i ciągle jest, nawet kiedy jestem już dorosła)

      • mrarm Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 11:40
        No widzisz, tylko to nie seks jest problemem, tylko fałszywa (!)
        pruderia, brak odpowiedzialności za siebie i innych, i inne takie..
        Seks może być nawet w młodym wieku odpoweidzialny, i wynikać z
        miłości, lub sympatii - nie oszukujmy się, wtedy nie jest niczym
        złym.
        • error_05 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 11:52
          masz rację, ale 13 lat i miłość?
          Dzieci i seks?
          Nie. Jak miałam 13 lat to chyba miałam inne zainteresowania.

          Seks z sympati? to pojęcie nie istnieje w moim słowniku.

          W sumie niech kazdy robi to co chce, pewnie niedługo 10 latki będą
          się gwałcić po kątach.
          • gulcia77 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 13:29
            Też tak przez całe lata twierdziła big_grin Że seks to miłość, wierność etc. Co nie
            znaczy, że dziewicą byłam. Ale od 33 urodzin wiem już, czym jest seks z
            sympatii. Szczerze mówiąc polecam każdemu.
            • bruna6 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 14:16
              Ale z sympatii pomieszanej z fascynacja seksualna, czy z sympatii
              pomieszanej ze wspolczuciem? Troche od ciebie starsza jestem, ale z
              sympatii nigdy nie chodzilam, kiedys zdarzalo sie z ciekowosci,
              jesli wstep byl nie taki jak chcialam, to przerywalam. Zal tylko
              bylo pozniej facetow. Moze oldskolowa jest, ale najfajniej jest
              chodzic z milosci.
              W Anglii nastolatki chodza z sympatii, ze wstydu, zeby ktos ich nie
              wysmial. W Holandii podobno jest postawiony nacisk w edukacji
              seksualnej na to, zeby byly w tym jakies glebsze uczucia. W
              przeciwienstwie do Anglii odstek mlodocianych ciaz jest bardzo
              niski. Po 30 oczywiscie chodzenie z sympatii ma jakies realniejsze
              podstawy, niz w wieku nastoletnim.
              Moja kolezanka chodzi, bo ja facet znow zaciagnal do lozkasmile
              • gulcia77 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 15:49
                Współczucie to jest element, który w tym układzie nie występuje, fascynacja
                seksualna i owszem. Masz rację, co do tego, że w późniejszym wieku taka sytuacja
                jest bardziej zrozumiała.
                Zgadzam się, że głębsze uczucia są najważniejsze. Tylko, że różnie się w życiu
                układa.
                A wracając do wątku - wiesz co mnie poraziło w postach zebry? To, że będąc
                mężatką spała z dziećmi, a nie z własnym mężem. Sytuacja nieco chora, nie uważasz?
                • iamhier Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 21:16
                  do gulcia-do co najmniej 30 stki żadne głębsze uczucia wystąpić nie
                  mogą.Przynajmniej wówczas spada mężczyznom trochę libido i nie muszą
                  już udawać zakochanych,by mieć 'dupcię"
                  • gulcia77 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 21:46
                    Mamuniu! iamhier, jeśli mojemu koledze spadło libido, to nie wiem jakie
                    miał wcześniej wink a bliżej mu 40 niż 30 big_grin
                    Inna sprawa, że jesteśmy już w takim wieku, że nie krępuje nas już nic,
                    a młode dupcie miewają z tym problem. Choć jak przeczytałam posty
                    zebry, to przekonałam się, że niektórym ta idiotyczna krępacja po
                    trzydziestce nie mija big_grin
                    • iamhier Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 22:08
                      do gulcia-hmm.....no wiesz.....gdyby to ja była podmiotem
                      Jego "krępacjo-nie krępacji" to jak na mnie
                      przystało,stwierdziłabym, ,że jest w stanie niepoczytalności
                      psychicznej,którą szumnie nazywają "zauroczeniem".Ale ja jestem
                      bardzo niepoważna i" bez krępacji".....Cha cha cha!
            • mrarm Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 17:05
              No widzisz, ale trzeba się szanować, co nie oznacza, że nie można
              iśćdo łóżka z kimś nowo poznanym. Byle to nie było puszczanie się na
              lewo i prawo żeby coś zagłuszyć, lub coś sobie rekompensować, czy
              leczyć nie wiem, kompleksy czy problemy. Bezpieczniej i milej jest
              mieć osobę, którą się kocha..
            • iamhier Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 22:24
              do gulcia-ja sex z miłości uprawiam w okresie owulacji (wtedy tak
              wlaśnie sądzę),w drugiej części cyklu twierdzę,że co najwyżej z
              sympatii lub litości.Kobiety tak mają!Kto powiedział,że muszą być
              śmiertelnie poważne???!!!!!!!
          • mrarm Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 17:04
            Cóż - kiedys to było raczej normalne. Teraz się spycha to w
            nieświadomość (kulturową, ogólną). Oczywiście - lepiej zająć takie
            dzieci sportem, zajęciami, żeby nie miały takich pomysłów i potrzeb.
            Ale edukować trzeba, gdyż od zawsze niektóre 13latki rozpoczynają
            już współżycie.

            Każdy robi co chce i bez Twojego pozwolenia. Więc LEPIEJ EDUKOWAĆ. I
            też jestem zdania, że to ZWYKLE dużo, dużo za wcześnie - ale zdarza
            się, i w sumie bywają np. dojrzałe emocjonalnie i fizycznie 13latki
            (raczej dziewczęta). Nie wiem, ja mam 26 lat, dla mnie to wszystko
            jest winą z jednej strony fałszywej pruderii, z drugiej kulturowego
            parcia i promowania seksualności. Na co drugiej reklamie dupa.. W
            każdym filmie seks.. Oszaleć można. Na szczęście rozsądny człowiek
            wie, że nic nie musi robić wbrew sobie. Niestety, dzieci w tym wieku
            nei są rozsądne.

            Ale spychanie tematu do neiśwaidomości, i unikanie go w szkołach do
            niczego dobrego nie prowadzą.
            • nett1980 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 18:30
              > parcia i promowania seksualności. Na co drugiej reklamie dupa.. W
              > każdym filmie seks.. Oszaleć można. Na szczęście rozsądny człowiek
              > wie, że nic nie musi robić wbrew sobie. Niestety, dzieci w tym
              wieku
              > nei są rozsądne.

              Nie jestem pruderyjna, ale kiedys normalnie gralo sie w butelke,
              nie po to zeby potem robic "sloneczko". Mysle, ze to przez to, co
              sie do mediow przebija: Dody, Gagi, a przeciez takie wzorce ryja
              mlode mozgi az "milo". Jeszcze jak ktos nazwie rzecz po imieniu,
              to "artystka" pozywa do sadu...
        • iamhier Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 22:19
          do mrcośtam-w bardzo młodym wieku tak...Ale potem taki sex staje
          się uciążliwy....gdy jest jedyną alternatywą na jaką nas stać.
      • nett1980 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 13:10
        Zawsze byly dziewczyny gorace i zimne. Te gorace chodzily w krzaki,
        dokladnie starsza od ciebie o 20 lat panna z dobrego liceum chodzila
        sobie w krzaki za kosciolem. My dzieciarnia, podgladalismy ich i
        podziwialismy glebokosc odciskow po jej pietach w ziemi. Po maturze,
        znalazla fajnego chlopaka i dzis sa szczesliwi, chodza o kosciolka.
        Bladzic jest rzecza ludzka.
        Mnie mama inaczej nauczyla, czym sie moze niechciana ciaza skonczyc.
        Przygarnelam kiedys kotke, ktora potrafila miec do dwoch miotow
        rocznie, mama ciagle gledzila o mojej nieodpowiedzialnosc, o tym, ze
        jesli cos sie bierze w opieke, to trzeba wiedziec co sie robi. Kotka
        miala jakas wade, bo tych kociat nie potrafila wykarmic i co jakis
        czas z rodzenstwem urzadzalismy uroczyste pogrzeby. Kiedys ojciec na
        naszych oczach jednak pogrzebal 4 kociaki jeszcze zywe, bo akurat
        wrocil i byl w zlym humorze, ze znow siedzimy nad koszem i
        deliberujmy nad miotem. Przezycie straszne, ale z 5 rodzenstwa nikt
        nie mial niechcianych dzieci...Mam dzis dwie kotki, obie sa po
        sterylizacji.
        • kgsz Co zrobił? 16.07.10, 15:35
          > Kiedys ojciec na
          > naszych oczach jednak pogrzebal 4 kociaki jeszcze zywe, bo akurat
          > wrocil i byl w zlym humorze

          Mam nadzieję, że zdechł (albo zdechnie) w przerażeniu i opuszczeniu, w bólu i
          strachu.

          NIE WOLNO robić takich rzeczy i mienić się człowiekiem...
        • iamhier Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 20:44
          do nett-to ja Ci odpowiem jako panna chodząca w krzaki czego do dziś
          nie żałuję ,co bym zrobiła z córką czy z córkami.Po pierwsze rozmowy
          te zaczynamy ok.średniego statystycznie wieku wystapienia miesiączki
          u dziecka ,po drugie nie wypytujemy tylko oppowiadamy dziecku o
          swoich przygodach (tych oczywiście w ich wieku,trudno jest matkom
          gdy takowych nie mają!!!),po trzecie zachęcamy dziecko do jakiejś
          aktywności seksualnej,ale zniechęcamy do ciąży kategorycznie!!!

          No i punkt najważniejszy,który gdy będę miała córkę koniecznie
          zrealizuję:musimy ją zdeflorować,poniewaz córka MUSI WYZNAWAĆ MOJĄ
          FILOZOFIE W TEJ BRANŻY!!Otóż przekonujemy córkę,że żaden mężczyzna
          nie jest wart jej cnoty i musi się jej pozbyć sama -
          tampony,wibratory,etc.To jej na pewno pomoże.I 2 prawa
          najważniejsze:1)WIBRATOR JEST LEPSZY I BEZPIECZNIEJSZY NIŻ KAŻDY
          FACET!!2)TO WIBRATOR MA BYĆ PIERWSZY,A NIE JAKIS TAM FACET!!


          Potem tłumaczymy swojemu dziecku,że miłość jest "pięnkna",ale nie
          tam "pięnkna" jako samozadowolenie!

          No,cóż żadna matka nie puści swojego dziecka na poniewierkę
          seksualną,choć zdaję sobie sprawę,że znowu zostanę wyklęta,a nawet
          usunięta z forum.Hhehehehhe......
          • nett1980 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 22:43
            >córka MUSI WYZNAWAĆ MOJĄ
            > FILOZOFIE W TEJ BRANŻYO,
            Musi powiadasz... Oj, zle to wrozy twemu dziecku.
            A w sumie, to juz wiem o kim pisal Kretynofil:
            "Czasami naprawde ciezko mi zachowac powage kiedy widze na ulicy
            kobiete z nosem zadartym do gory jakby chciala wlasne plecy powachac
            i wzrokiem ktory mowi "a ja mam kuciape" - jakby to bylo cos
            wyjatkowego wink "
            Ludzie sa rozni, w seksie tez sa introwertycy i ekstrawertycy. Ja
            nalezalam zawsze do introwertykow, wiec ciebie do konca nie
            zrozumiem.
          • eilenn_ardenn Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 23:00
            Eufemistycznie: bez przesady...
      • jelly_kitten Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 13:17
        Error, moze sie w innym srodowisku obracalas, i inne rzeczy mialas na glowie, ze takich zachowan nie zaobserwowalas.

        Ja w krzaki z chlopakami nie chodzilam, ale pamietam, ze pod koniec podstawowki (czyli wiek ok. 14 lat - rocznik 83) widzialam moje kolezanki chodzace wlasnie w krzaki z kolegami i butelka wina.

        To samo mowi moja ciocia, starsza ode mnie o ponad 20 lat - tez w tym wieku pili w bramach i na lakach. Obie wyszlysmy na ludzi.

        A poza tym, nie jestes troche za mloda na wzdychanie: "A za moich czasow..."?


        > Swoją drogą w moich czasach nie do pomyślenia było, żeby chodzić z
        > chłopakami w krzaki albo wracać do domu po pijanemu ( jestem rocznik
        > 87). Pójście z kimkolwiek do łóżka nie mieści w mej psychice. Może
        > jestem jakaś zacofana albo przesadnie umoralniona (matka nigdy ze
        > mna o seksie nie rozmawiała, bo w moim domu był to zawsze temat tabu-
        > i ciągle jest, nawet kiedy jestem już dorosła)
        • error_05 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 13:33
          nie wiem czy jestem za młoda.
          Teraz są całkiem inne czasy. dzieci maja wszstko, rodzice spełniaja
          ich zachcianki.
          Ja musiałam na wszystko sama zapracować, jak chciałam mieć pieniądze
          to musiałam je zarobić.
          A teraz dzieci mają dzieci a za wszystko dalej płacą rodzice.

          Nie widze żadnej odpowiedzialności u 13 latek. Jesli ktoś decyduje
          sie na seks to trzeba się z tym liczyć, że moga sie pojawić dzieci
          (nawet jeśli sie zabezpieczamy) . Więc jak 13latki mają sobie z tym
          poradzić, skoro są zalezne finansowo od rodziców.
          Nie mówie juz nawet o tym że seks z nieletnią jest karalny.

          Wg mnie 13 latki sa niedojrzałe emocjonalnie do seksu.

          ja wwieku 13 lat grałam z chłopakami w piłke, oczywiście były
          podteksty przeróżne, ale o seksie nie myślałam.

          Może jestemwychowana w innym środowisku.
          • e.i.t.h.e.l Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 20:21
            Ależ oczywiście, że czasy są inne, jednak inne były też 20, 30, 50, 100, 1000 lat temu. Czasy nigdy nie będą takie same i to jest zupełnie naturalne. Natomiast wydaje mi się, że Ty za bardzo uogólniasz sugerując się swoim przykładem. Skąd wiesz, że 10 lat temu to wszyscy sami na siebie musieli zapracować i byli odpowiedzialni, a teraz to już nikt na siebie nie pracuje tylko bierze od innych i wszyscy są nieodpowiedzialni. Jestem kilka lat starsza od Ciebie i zarówno jak ja byłam nastolatką to znałam ludzi takich i takich i teraz wśród dzieciaków widzę dokładnie to samo. I jedno co mnie zawsze denerwuje to ględzenie o tych czasach. A przepraszam bardzo kto je tworzy? Same się tworzą, czy to my, w tym również Ty je tworzysz?
      • ira_07 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 17:53
        > Swoją drogą w moich czasach nie do pomyślenia było, żeby chodzić z
        > chłopakami w krzaki albo wracać do domu po pijanemu ( jestem rocznik
        > 87).

        Też jestem 87 i myślę, że w "naszych czasach" też tak było. Po prostu z takim towarzystwem nie miałaś nic wspólnego, ale pamiętam różne afery z gimnazjum...

        Fakt faktem, że w wieku 13 lat o seksie nie myślałam, do liceum nie miałam nawet chłopaka a i ten to było raczej takie przyjazne chodzenie. O seksie nie było mowy. Mnie przeraża podejście niektórych rodziców- jak zechce to i tak to zrobi, nie tylko odnośnie seksu ale w ogóle. Wczesny nastolatek to jeszcze dzieciak, którego naprawdę mozna upilnować.
      • turzyca Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 17.07.10, 00:51
        > Swoją drogą w moich czasach nie do pomyślenia było, żeby chodzić z
        > chłopakami w krzaki albo wracać do domu po pijanemu ( jestem rocznik
        > 87).

        A ja jestem odrobine tylko starsza i jak konczylam podstawowke (jeszcze
        8-klasowa), to tak z polowa klasy uprawiala dosc intensywne zycie seksualne. Az
        dziwne, ze ciaze zaczely sie dopiero z rok po koncu podstawowki. Na wycieczce
        klasowej bylismy raz, w szostej klasie, bo nasza wychowawczyni po tych dwoch
        nocach byla w takim stanie, ze nie podjela ryzyka po raz drugi - ganianie od
        domku do domku i wyrzucanie co i rusz kogos z czyjegos lozka bylo ponad jej sily.
        Musze jednak uczciwie przyznac, ze moja podstawowka w moich czasach byla dosc
        dziwacznym miejscem, bo polowa klasy miala w planach studia, a polowa w
        najambitniejszym wypadku zawodowke.
      • verdana Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 19.07.10, 10:48
        Moja teściowa (lat obecnie ok.80), przyzwoita, spokojna,
        zrównoważona dama opowiadała, jak w nastoletnich czasach wracała do
        domu "po nadużyciu" i co robila, aby się rodzice nie zorientowali.
        Moja matka (lat 78) wspomina kolezanke, ktora w szkole aborcje
        robila co pare miesiecy.
        W prasie okresu miedzywojennego (lata trzydzieste) opublikowano
        wyniki badań wsród trzynastoletnich dziewcząt z Powisla. Jedna
        szósta była chora wenerycznie.
        Jakie "dzisiejsze czasy', ludzie. Seks, niezaleznie od epoki, zawsze
        był w kregu zainteresowań nastolatkow.
    • murad_rais Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 12:50
      "wracają pijane z łąk"

      To jest szalenie poetyckie zdanie, ten rytm i brzmienie
      • cilantre Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 13:40
        >> wracają pijane z łąk <<

        Może to dziwne, ale mnie to też się jakoś sielsko i poetycko
        skojarzyło ...
        • mrarm Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 18:02
          Jaz łąk to wolę z grzybami wracać big_grin
    • urashima Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 16.07.10, 13:51
      Jak już wyżej parę osób napisało, dobrze jest zacząć rozmowę przy okazji filmu, w trakcie jakiejś rozmowy na temat sexu. Niech to nie wygląda w stylu "Basiu, chodź do mnie, musimy o czymś porozmawiać". 13 lat to dobra pora, to wiek kiedy jeszcze jesteś dla dziecka największym autorytetem. Jeżeli zaczniesz tą rozmowę za parę lat, córka może zareagować tylko ironicznym uśmiechem. Moja mama zaczęła ze mną rozmawiać o współżyciu kiedy miałem już 20 lat i od 2 lat miałem dziewczynę. Ciekawe, może myślała, że w tym wieku to się nastolatki za ręce co najwyżej trzymają? Nie próbuj dziecka straszyć, bo będzie miało tylko uraz psychiczny w tej dziedzinie. Niech wie jakie są metody antykoncepcji i kiedy przyjdzie odpowiednia pora, żeby nie bała się do Ciebie zwrócić o pomoc.
    • the_rapist A czego chcesz sie dowiedziec? 16.07.10, 14:29
      Bo technicznie pewnie wie tyle co ty, albo nawet wiecej. Niestety w tzw.
      ''sztuce milosci'' moze nie byc jeszcze tak biegla, z racji mlodego wieku i
      braku doswiadczenia.
      • iamhier Re: A czego chcesz sie dowiedziec? 16.07.10, 21:06
        do the rapist-od razu bym powiedziała,że miłość to się zaczyna po 30-
        stce,do tego czasu powinna się bawić,byleby nie dała się za bardzo
        zranić i zrobić sobie dziecka.Może zawsze liczyć na poradę
        gratis.Jak mnie wkurzy, będzie sprzątać!! Cha cha cha!
    • w.i.l Uświadomienie cię przez córkę może być niełatwe 16.07.10, 15:55
      Ale musisz przez to przejść w odpowiednim wieku.
    • tade-k53 Tylko prawda 16.07.10, 17:44
      Tylko prawda jest ciekawa, ale prawda jest trudna.
      Polecam prawdę objawioną przez Boga.
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • sselrats Mozecie tez wtedy porozmawiac o roli 17.07.10, 01:25
        Kosciola w swiecie

        www.youtube.com/watch?v=_-XCdkrme2c
    • sselrats Zapytaj corke jak bylo w krzakach i co jej sie 17.07.10, 01:22
      najbardziej podobalo. Powiedz jej, co ty najbardziej lubisz w
      seksie, pogadajcie sobie jak prawdziwe psiapsioly.
      • zebra12 a coś mądrzejszego napiszesz? 22.07.10, 16:25
        Córka nie była w krzakach, pisałam już o tym.
    • samentu Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 22.07.10, 15:28
      czas to był z 4 lata temu
      ech
      nigdy nie mogę zrozumieć rodziców, którzy budzą się grubo post factum z silnym
      kacem moralnym i próbują poprzez pozorowane działania poprawić sobie samopoczucie
      taką rozmowę należy przeprowadzić przed okresem dojrzewania, a nie w trakcie a
      już w ogóle po
      teraz to córka jest w pełni usmiadomiona przez koleżanki
      poza tym
      pytanie najważniejsze
      czy masz w ogóle cos do przekazania w tym temacie?
      bo jak nie wiele to doradzam milczenie i nie kompromitowanie się przed córką
      • zebra12 Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 22.07.10, 16:20

        > pytanie najważniejsze
        > czy masz w ogóle cos do przekazania w tym temacie?
        > bo jak nie wiele to doradzam milczenie i nie kompromitowanie się
        przed córką

        Tzn? chyba na temat odpowiedzialności i zabezpieczeń a także postaw
        moralnych to chyba mam coś do powiedzenia, nie?
        • samentu Re: Jak zacząć rozmowę o seksie z 13 latką? 22.07.10, 20:26
          chyba na temat odpowiedzialności i zabezpieczeń a także postaw
          > moralnych to chyba mam coś do powiedzenia, nie?


          być może tylko po co?
          13 latka to juz dawno nie dziecko
          wiedzę o chorobach przenoszonych drogą płciową + zabezpieczeniach dowiaduje się
          w szkole
          a załozyłbym się że wcześniej z internetu
          co do zasad moralnych to strata czasu
          - w szkole wychowanie przejmuje grupa i Twój wpływ na córkę z każdym miesiacem
          będzie coraz mniejszy
          skończy się na tym że powiesz swoje i zostanie to odebrane jako narzucanie i
          puszczone mimo uszu
          czasu straconego nie da się odzyskać
          poza tym co do samej moralności to ona też się zmienia
          a życie seksualne przestaje byc tabu
          więc mając wybór Twoje zasady, a zasady grupy w której Twoja córa żyje wybierze
          ona tą drugą opcję
          nie da sie z córki zrobić kulturowego klona samej siebie
          zwłaszcza nie w tym wieku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka