Dodaj do ulubionych

Nic, nic:D

15.01.11, 21:05
Podwożę córkę do szkoły, wysiada pod furtką i dalej idzie sama. Jeszcze przez moment patrzę jak podchodzi do główego wejścia i odjeżdżam. Dotąd kiedy wysiadała mówiłam klasyczne "no to Pa!". Buzi nie było bo ona strasznie nie lubi całowaniawink i oto pewnego dnia Ala zrobiła nam wykład. Żeby jej nie mówić pa! bo ona nie jest małym dzieckiem-jest dużawink Zapytałam więc co mam mówić? przecież nie będziemy się rozstawać bez słowa jakbyśmy się gniewały??? Ala powiedziała -NIC. Następnego dnia Alicja wysiada a ja na pożegnanie- NIC!, NIC! big_grin
No i co ja mam jej mówić?
Wasze dzieci tez mają taki etap bycia dużym i dorosłym?
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: Nic, nic:D 15.01.11, 22:22
      mój jeszcze daje buziaka, oczywiście nie zawsze i najczęsicej młodszej siostrze...smile
    • malagochna Re: Nic, nic:D 16.01.11, 11:21
      Młody mial taki krótki okres, że wstydził się dawać buzi i mówil, żebym go nie całowała przy kolegach, ale ostatnio jakoś mu przeszło, nie protestuje. Także daje buzi i mówie pasmile
      • zolinkal Re: Nic, nic:D 17.01.11, 18:25
        moja jeszcze daje buzi,chodzi za rękę,jak ma ochotę.Jeszcze jest dzieckiemwink
    • justysia72 Re: Nic, nic:D 17.01.11, 20:42
      Buziaka to już dawno nie daje, ale odwożę jeszcze młodszego i rozstajemy się na boisku, gdzie Patryk idzie dalej do swojej szkoły i pozwala się króciutko przytulić oraz powiedzieć papaśki smile)
      • madziaaaa Re: Nic, nic:D 17.01.11, 21:12
        u nas przytulanie i całowanie na całego w pełnismile
        • heca7 Re: Nic, nic:D 18.01.11, 23:22
          Ala od urodznia była takim "jeżem" uncertain Chyba się muszę przyzwyczaić.
          • kasia_wp Re: Nic, nic:D 19.01.11, 16:39
            Dobre z tym nic, nicsmile
            może samo cześć wystarczysmile
            Mój nie pozwala przy kolegach, w domu- jak najbardziej. Ale coraz częściej stwierdza, ze nie jest już dzieckiem.
    • minkapinka Re: Nic, nic:D 20.01.11, 13:11
      U nas zazwyczaj jest buziak przed, gorzej z powitaniem po szkole, bo wtedy jest zazwyczaj w bojowym nastroju.
    • mjermak Re: Nic, nic:D 21.01.11, 23:02
      MOja inaczej demonstruje swoja doroslosc :wydziwianie w ciuchach w weekendy, nie sprzatanie pokoju (pozniej, teraz jestem zajeta), poki co wszelkie calusy i przytulania sa OK. jak wysiada z samochodu to wrecz posyla nam calusy "na wietrze" a my jej i oboje mezem jej mowimy "I love you" i zyczymy jej dobrego dnia, albo powodzenia na tescie przekrzykujac sie jedno pzrez drugie. A jak odbieram ja czasem ze szkoly to leci biegeim i pada miw ramiona-ale ja to rzadko robie, najczesciej odbiera ja dziadek wiec dla niej to ejst atrakcja, zwlaszcza jak jej nie powiem, ze biore wolne i ze po nia ja przyjade.
      • anusia.123 Re: Nic, nic:D 29.01.11, 00:30
        Szczerze mówiąc nie wiem jakby zareagował w szkole na przytulanie i całusa bo chodzi i wraca sam. Mamy w miarę blisko i pozwalam mu na to, tym bardziej że jak zimno to wcale mi się nie chce ciągnąć młodszej na dwór. Ale za rękę na spacerze jeszcze pójdzie. Z jednej strony już taki duży (bo w domu sam zostanie bez problemu czy małe zakupy sam zrobi) a z drugiej jeszcze takie dziecko smile (bo nogi go bolą jak trzeba dalej iść albo jak chce mu się pić na dworze to ani sekundy nie może poczekać bo "po prostu umrze z pragnienia"). Ech, młodzież...smile
    • kanna Re: Nic, nic:D 30.01.11, 23:00
      Pamiętacie serial "Cudowne lata"?

      Była tam piekna scena: mama Kevina zaczeła pracowac w bibliotece w jego szkole.
      Pierwszego dnia, kiedy zobaczyła go z zdaleka, pomachała mu reką i powiedziała "cześć" czy jakos tak.
      Po powrocie do domu Kevin zrobił jej wyklad, jak to straszny obciach, jak było mu wstyd przed kolegami i zdecydowanie zabronił sie jej do siebie odzywac w szkole.

      Nastepnego dnai mama mineła go bez słowa. Kevin poczuł sie opusczony, smutny i zły.

      Dojrzewanie jest strasznie trudne dla dzieciaków...
      • heca7 Re: Nic, nic:D 31.01.11, 22:01
        Ciekawy przykład podałaś. Muszę to wziąć pod rozwagęsmile
        • kasinka75 Re: Nic, nic:D 06.02.11, 16:42
          MOja chce,żeby ją odprowadzać do szatni i tam na pożegnanie daje buziaka i leci biegiem do klasy. Za rękę też czasem pójdzie-zwłaszcza jak przechodzimy przez ulicę smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka