dorek3
18.01.11, 10:47
Nie wiedziałam jak zatytułować posta więc wyszło tak dziwnie.
Wczoraj mój syn lat prawie 7,5 oznajmił że nie zrobił jednego zadania na sprawdzianie (I klasa SP). Niby nie problem ale w sumie to nie wiem co mu powiedzieć. Zadanie polegało na tym że na podstawie samodzielnie przeczytanego tekstu (3 zdania) dzieci maja napisać odpowiedź pełnym zdaniem na podane pytania.
Zdania były takie: Alek lubi owoce cytrusowe. Julka lubi maliny. Te owoce zawierają witaminy
Pytania: Co lubi Alek? Kto lubi maliny?
Moje dziecko stwierdziło, że on nie wie jakie to są te owoce cytrusowe a skoro nie rozumie to nie będzie robił. Ponieważ zaciął się na cytrusach które są na początku nie odpowiedział również na drugie pytanie. Nie wiem czy mógł się zapytać o to i czy by otrzymał odpowiedź. Załóżmy że nie.
Z jednej strony świetnie go bo rozumiem bo organicznie nie cierpię robić czegoś bezmyślnie, z drugiej jednak wiem że trzeba się nauczyć wyławiać odpowiedź nawet jeśli nie do końca ja umiemy przetworzyć. A może nie trzeba, bo to droga donikąd a na pewno nie do wiedzy? Co myślicie?