Byłam wczoraj na występach klasy mojego dziecka za zakończenie roku. Piękny program artystyczny: śpiew, taniec, gra na instrumencie. Ale jestem zniesmaczona, moje dziecko zostało ustawione w ostatnim szeregu na cały występ a na pierwszym planie były tzw. "gwiazdy klasowe" czyli dziewczynki, które rzeczywicie świetnie czuja sie na scenie i to widac jużna pierwszy rzut oka, że błyszczą.
Moje dziecko może i nie najgłośniej śpiewa i nie jest w typie gwiazdy sceny, ale pięknie sie rusza, ma poczucie rytmu, jest stale uśmiechnięta a w tym ostanim rzędzie nawet jej dobrze nie było widać więc i mobilizować się nie musiała aż tak bardzo. Uważam, że dzieci powinny jakoś zamieniać się miejscami, aby miały szansę chociaż troche pobyc w czołówce.
Eh, szkoda mi jej było poprostu, bardzo przeżywała ten występ a w ogóle jej widac nie było