szkolna promocja zdrowia

21.09.11, 22:26
Dzisiaj byłam na wywiadówce córki. Pierwsza klasa podstawówki. Na zebraniu został przedstawiony szkolny program promocji zdrowia. Jeden z punktów- Czy wszystko co smaczne może być zdrowe?- II śniadanie.
Za chwilę ustalano menu imprezy na pasowanie. Padła propozycja Kubuś i pączek. Co będzie atrakcją na wycieczce? Sala zabaw i KFC lub MC D. W szkolnym sklepiku można kupić hamburgery, lody, żelki wszelakich maści. W szkole sąsiedniej nawet pepsi.
Jedna z mam przed zebraniem zdradziła mi w rozmowie, że córa pożycza od koleżanek aby kupić sobie coś słodkiego.
Czy u Was też tak wygląda? Taka fikcja. Czy szkolny program promocji zdrowia coś zmienił na plus ? Podzielcie się swoim doświadczeniem proszę.
    • olalalalaaa Re: szkolna promocja zdrowia 21.09.11, 22:45
      a co widzialabyś w menu na imprezie z okazji pasowania marchewkę i arbuza, to impreza dzieci i dla dzieci....
    • zielonasara Re: szkolna promocja zdrowia 22.09.11, 09:01
      w naszym szkolnym sklepiku: napoje slodzone typu silica, hop cola i inne najtańsze badziewie kupowane w hurtowni , w szkole cena 2,40.ciągnące żelki, oranżadki w proszku, gumy, chipsy, i nie wiem co jeszcze....
      rozmowy z dyrekcją i z panem sklepikarzem nic nie dają- widac nie wszystkim rodzicom to przeszkadza tak jak mi. ale trudno namówić dziecko na niekupowanie . zgłaszałam prośbę , żeby zamawiać pyszne pączki, paluchy , buleczki, bo jesli już dzieciaki maja jeść troche slodkiego w szkole to niech sie przynajmniej troche najedzą- sanepid jest przeszkodą , bo Pan sklepikarz musialby mieć fartuch i czyste ręce!!!!. tak więc w polskiej szkole wiele rzeczy jest fikcją- począwszy od zdrowego żywienia( obiady na stolowce- straszne), poprzez krzywe plecy od mega przeładowanych tornistrów, do pogarszającego się poziomu nauczania i wychowania>
      ale trzeba o tym mówić pomiędzy rodzicami, zgłaszać swoje wątpliwości na zebraniach- może ktoś mądry pomoże pewne rzeczy zmienić?
      • gajmal Re: szkolna promocja zdrowia 22.09.11, 09:19
        U nas po prostu zlikwidowano sklepik
    • joanna_poz Re: szkolna promocja zdrowia 22.09.11, 09:23
      - nie ma sklepiku
      - nie ma wycieczek do KFC
      - w klasie jest dystybutor z wodą
      - zapominalskim pani pisze w mailach, ze mowiąc o zabraniu II śniadania nie ma na mysli chipsów i napojów gazowanych
      - syn zacząl zwracac uwagę, że cos jest niezdrowe, a coś tam zdrowe...
    • mama_kotula Re: szkolna promocja zdrowia 22.09.11, 09:30
      Cytat
      Czy szkolny program promocji zdrowia coś zmienił na plus ?


      Taa, jak cholera zmienił. Nic nie zmienił, bo szkoła realizuje program tylko teoretycznie. Ja sobie sama realizuję program ortoreksji w domu i mam efekty wink.
      Prawie mam. Jedyne dni, kiedy moje dzieci przynoszą z powrotem śniadanie do domu, to te dni, kiedy szkoła na drugie śniadanie oferuje, niespodzianka, słodycze. Takie Grześki na przykład, popijane słodkim kubusiem. Smacznego.

      Do sklepiku na szczęście nie chodzą, bo w sklepiku straszliwa syfnia, rodem z cyrku, po cenach astronomicznych.

      Natomiast: co do imprezy bym się nie wykłócała, to jest impreza, tu nie musi być zdrowego żarcia - niech będzie ten Kubuś, niech bedzie jakieś ciasto może, coś słodkiego jak najbardziej. Raz w roku można ;P
      Interweniowałabym w sprawie wycieczki - ale nawet nie z powodu niezdrowego żarcia w kfc czy mcdonaldzie, tylko z powodu tego, że to marna atrakcja jest ogólnie, znaczy, wyjście do knajpy? bez jaj.


    • tititu Re: szkolna promocja zdrowia 22.09.11, 10:10
      Daj spokoj, wierzysz w takie akcje? A jak szef robi zebranie integrujace raz na miesiac o 17:30 lub 18:00 tlumaczac w centrali, ze jestesmy wielka super fajna rodzina, czescia czegos tam czegos tam to tez mu wierzysz?
      Czy standardowo integrujesz sie w myslach z reszta normalnych i zwyczajnie nienawidzisz goscia za ta godzine i chcesz w cholere do domu lub gdziekolwiek indziej a nie siedziec i dyskutowac o misjach i wizjach, ktore wszyscy maja w nosie.
      Promocje zdrowego zywienia robi sie w domu. Zaden program nic nie zmieni.
      A Mac raz na rok tez nic nie napsuje. Chyba, ze dziecko dostanie niestrawnosci - wtedy wykorzystaj to do swojego programu wychowawczego.
      Gorzej jak dziecku sie to spodoba. Ale wtedy puszczasz Super size me i tak zalatwiasz fascynacje w zarodku. smile
    • jagabaga92 Re: szkolna promocja zdrowia 22.09.11, 12:21
      U mojego syna w szkole promocja zdrowia polega na fluoryzacji zębów raz na 6 tygodni.
      • mama303 Re: szkolna promocja zdrowia 22.09.11, 13:11
        zwłaszcza że fluor wcale nie jest zdrowy winkwręcz przeciwnie.
        • jagabaga92 Re: szkolna promocja zdrowia 22.09.11, 13:29
          Do 20-go roku życia jest ok, oczywiście byle nie w nadmiarze.
    • budzik11 Re: szkolna promocja zdrowia 22.09.11, 14:49
      Nic nie słyszałam o programie promocji zdrowia. No chyba, że jabłko i mleko rozdawane w szkole jest jego częścią (chociaż raczej to upłynnienie nadwyżek producentów).
      U nas w szkole nie będzie żadnego poczęstunku na pasowaniu, nikt nie przewiduje wycieczek do KFC czy Maca. Sklepik jest, owszem, na przerwie widzę dzieci biegające z lodami, ale ja córce po prostu nie daję pieniędzy na ten szajs. Raz kolega jej dał 2zł (o tym była pogadanka w domu), kupiła sobie pudrową pomadkę, ale nie dała rady jej zjeść, leży od tygodnia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja