Mogę się do Was wprosić?

21.10.11, 13:39
Przyszło mi do głowy, że bliżej mi do "starszego dziecka" niż do "e-mamy". Podczytywać za plecami nie wypadasmile
Dzieci duuże, nawet bardzo.

Mogę się wprosić?
    • marysienka44 Re: Mogę się do Was wprosić? 21.10.11, 13:43
      a co to za pytanie ? pewnie smile
      otwarte to się wchodzi, i pisz szybko ile masz tych dzieci, skoro piszesz że dużo smile
      • fogito Re: Mogę się do Was wprosić? 21.10.11, 13:49
        duże nie oznacza dużo wink Ale może jest ich 11 smile
        • pitahaya1 Re: Mogę się do Was wprosić? 21.10.11, 14:01
          Dwójka: panowie w wieku prawie 15 i prawie 20 lat smile Jeden na studiach, drugi w 2kl. gimnazjum. Wiem, duże jak nicsmile
          • canuck_eh Re: Mogę się do Was wprosić? 21.10.11, 18:37
            Jeden i drugi moze przyprawic o zawroty glowy.Witaj na forumsmile
            • azjaodkuchni Re: Mogę się do Was wprosić? 21.10.11, 18:45
              To czemu tak nieśmiało pukasz rozsiądź się wygodnie ... smile
              • pitahaya1 Re: Mogę się do Was wprosić? 21.10.11, 19:16
                A wiesz, że chętniesmile I zazdroszczę tego Singapuru, o ile dobrze wyczytałam na e-matce. My jedynie do Shanghaju dojechaliśmy. I co innego tak wycieczkowo raz na 100lat a co innego tak na dłużejsmile Zazdroszczęsmile)
                • azjaodkuchni Nie na temat 21.10.11, 20:59
                  Singapur jest piękny , bardzo życzliwy dla mnie i mojej rodziny, ale o wielu rzeczach nie miałam pojęcia zamieszkując na końcu świata nie wiedziałam , że dzieci można obudzić o 4 rano by się pouczyły, ze można zmuszać dzieci do pracy w domu, że można być tak biednym by nie mieć książki.. Planowaliśmy mieć blog o kuchni nie udało się potem miał byc wesoły też się nie udało. Jest prawdziwy i tego się będziemy trzymać. smile Jak masz czas i chec napisz na priva smile Witaj u starszaków.
            • pitahaya1 Re: Mogę się do Was wprosić? 21.10.11, 19:17
              Tak, problemy trochę inne niż "czy te pieluchy nie uczulają".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja