lena99
18.11.11, 09:07
Mam następujący dylemat: czy dziecko (11 lat) ma prawo do zatajenia przed rodzicami jakiejś nieprzyjemnej sytuacji w szkole (typu otrzymanie uwagi czy 1)? Czy też powinno rodziców o tym informować?
Dodam, że i tak do "ujawnienia" tego rodzaju rzeczy dojdzie na wywiadówce lub w rozmowie z innymi rodzicami.
Ja właściwie nie wiem, co o tym sądzić. Z jednej strony to naturalne, że nie chcemy mówić o czymś nieprzyjemnym. Ale czy to nie świadczy też o braku zaufania do rodziców? Lub o obawie przed ich reakcją?
Z drugiej strony, rodzice i tak się o tym dowiedzą. Czy powinni jakoś zareagować na fakt zatajenia?