lolo.20
25.01.12, 13:38
Witam wszystkich i mam nadzieje ze znajdzie sie tutaj ktos kto rozswietli mi troche w glowie.Zaczne od poczatku.Mam syna 9 lat ,mieszkamy w malej wiosce.Gdy poszedl do pierwszek kl zaczely sie problemy.Nie chcial wykonywac polecen potem uciekal z lekcji ze szkoly ,zaczal miec ataki histerii przy ktorych dusil sie no w kazdy razie byl to horror.Okazalo sie ze nauczyciele nie potrafili sobie z nim poradzic i czasami prowkowali sytuacjektore doprowadzaly mojego syna do wiekszej nerwicy.Sprawa zostala zgloszona do kuratoriuma ja musialam przeniescdziecko do innej miejscowosci do szkoly.Patryk jest dzieckiem upartym ,placzliwym szybko sie poddaje fakt ma ciezki charakterek.Do nowej szkoly dostarczylam opinie o nauczycieli z poradni ,opisalam jaki powod jest przeniesienia.Wydawalo sie byc ok ,wiedzielismy z dyrektorem ,ze na poczatku nie bedzie latwo.Patryk chetnie chodzi na zajecia lubi pania pracuje na lekcjach ale...no wlasnie jest ale ,czasami ma gorsze dni nie potrafi panowac nad nerwami i placzem ,czasami zdarzy sie ze rzuci ksiazka ,nie chce wejsc do klasy bo nie ,pokaze jezyk nauczycielce i wogule nie chce brac udzialu na wf.ale jest o niebo lepiej niz w poprzedniej szkole. Moze byc nie klasyfikowany z wf,uwagi w specjalnym zeszycie dobre i zle np od pani pedagog Patryl ladnie pracowal ale pod koniec lekcji juz mu sie nie chcialo itp.Dyrektor juz kilka razy wypomnial mi ze jak Patryk z nim rozmawial to nie wyjal rak z kieszeni,.Kurde oceny ma dobre tylko to zachowanie ,nie zawsze ale jednak.A moze problem jest ze mna?nie potrafie cieszyc sie z tych dobrych rzeczy tylko martwie sie tymi gorszymi?Tylko problem jest w tym ze ja nie chce miec idealnego dziecka i nie rozumie dlaczego wszyscy wiecznie wytykaja mi jego wady i mowia mi jaki jest okropny ,ja wiem jaki on jest i nie musze tego wiecznie sluchac bo to jest moje dziecko i kocham je nad zycie ,nie mam juz sil jestem wykonczona psychicznie,prosze o podpowiedz jak rozmawiac z synem ,nauczycielami z ludzmi???????