Klasy 6-latków

29.04.12, 08:36
Myślę, że w większości szkół i przedszkoli skończyły się zapisy. Jestem ciekawa ile w tym roku będzie 6-atków w szkołach(w pierwszych klasach), więcej czy mniej niż w tamtym roku? Czy w podejściu rodziców, nauczycieli się coś przez te 3 lata zmieniło?
    • mama303 Re: Klasy 6-latków 29.04.12, 08:48
      analist73 napisała:

      > Myślę, że w większości szkół i przedszkoli skończyły się zapisy. Jestem ciekawa
      > ile w tym roku będzie 6-atków w szkołach(w pierwszych klasach), więcej czy mni
      > ej niż w tamtym roku? Czy w podejściu rodziców, nauczycieli się coś przez te 3
      > lata zmieniło?

      W naszej szkole 3 klasy zerówkowe /ale tam też 5 latki/ i jedna I dla 6 latków. w zeszłym roku sześciolatki były wymieszane z siedmiolatkami.
      W pierwszym roku reformy do I klasy zapisało sie 4 sześciolatków, w tym jedna dziewczynka została cofnieta po miesiącu do zerówki. Tak że sytuacja sie troche zmiania przez te lata.
    • bramanka Re: Klasy 6-latków 29.04.12, 09:27
      moja co prawda juz w I klasie 6 latków.
      w tamtym roku były 2 klasy szesciolatków łącznie prawie 50 6 latków!
      w tym roku NIE MA ANI JEDNEJ klasy 6 latków! z tego co wiem, zapisanych jest doslownie kilka, a i tak pewnei nie przejda przez test sprawnosciowy (w klasach sportowych)
      jezeli chodzi o "przyzwyczajenie sie" rodziców- jak dla mnie u nas identyczne jak w wypadku 7 latków (mam porównanie- rodzice definitywnie nie sa przwrazliwieni - ot, po prostu jak rodzice dzieci zaczynajacych szkole)
      jezeli chodzi o dostosowanie sie nauczycieli- to jedni lepiej, jedni gorzej. definitywnie tak sobie na wf- pani potrafi tylko wpisywac uwagi uncertain tym bardziej, ze dzieci dosc rozbrykane- klasa sportowa.
    • minkapinka Re: Klasy 6-latków 29.04.12, 09:30
      w szkole córki 2 klasy 6-latków i jedna 7-latków.
    • przeciwcialo Re: Klasy 6-latków 29.04.12, 10:39
      W pierwszym roku reformy do pierwszej klasy zapisało się 4 szesciolatków, rok póxniej podobnie. Obecnie jest jedna klasa sześciolatków- bryka teraz na 10 dniowej zielonej szkole, i 2 klasy siedmiolatków.
      Zerówka ma byc pierwszą klasa a tam po połowie będzie, ile jeszcze bedzie wiadomo po rekrutacji.
    • marika012 Re: Klasy 6-latków 29.04.12, 16:37
      5 klas pierwszych, żadnej dla sześciolatków. Na 120 dzieci zaledwie kilku sześciolatków.
      W zeszłym roku, przez widmo zdublowanego rocznika sześciolatków było znacznie więcej.
      • bramanka Re: Klasy 6-latków 29.04.12, 19:27
        to jest wlasnie tak, ze nie planuja klas 6 latków, bo obawiaja się, że rodzice nie beda zapisywac. a rodzice nie zapisuja, bo nie ma klas 6 latków......
        ehhh, co za politykasad
    • asia_i_p Re: Klasy 6-latków 30.04.12, 00:21
      U nas w szkole nie ma osobnej klasy 6-latków, w 20-to osobowej klasie mojej córki jest chyba czworo sześciolatków (w tym ona), jak w pozostałych klasach nie wiem.
    • kozauwoza Re: Klasy 6-latków 30.04.12, 07:04
      analist73 napisała:

      > Myślę, że w większości szkół i przedszkoli skończyły się zapisy. Jestem ciekawa
      > ile w tym roku będzie 6-atków w szkołach(w pierwszych klasach), więcej czy mni
      > ej niż w tamtym roku? Czy w podejściu rodziców, nauczycieli się coś przez te 3
      > lata zmieniło?

      a tak w ogóle to nie bardzo rozumiem sens wydzialania tych sześciolatków do osobnych klas. Program jest przecież taki sam. Po co takie sztuczne Twory?
      • bramanka Re: Klasy 6-latków 30.04.12, 07:41
        a tak w ogóle to nie bardzo rozumiem sens wydzialania tych sześciolatków do oso
        > bnych klas. Program jest przecież taki sam. Po co takie sztuczne Twory?

        widac, ze nie wiesz wiele o nauczaniu uncertain
        tak, program jest taki sam, ale INACZEJ WPROWADZANY
        dzieci 7 letnie maja inne umiejetnosci niz 6 letnie. dlatego te nieszczesne 7 latki nudza sie z 6 latkami, a 6 latki czuja sie niedowartosciowane. dlatego sa inne książki proponowane dla 6 i 7 latków. czy 6 i 7 latki mogą sie uczyć tazem? oczywiście, ale chyba jednak dla nich korzystniej jes uczyć się w swojej grupie wiekowej. w ciągo ca. 3 lat te różnice się zatrą- i mogą mieć raze zajęcia, nie bedzie tez osobnych książek do historii, matematyki. ale na razie dobrze im robi bycie osobno. tym bardzoej, ze czesto nie jest to kwestia roku, ale prawie 2 lat.
        u mojej mlodej dochodza tez kwestie zwiazane z klasą sportową- niewiele 6 latków pokonalo by w tescie sprawnosciowym wstepnym 7 latki (inne mozliwosci fizyczne) wiec klasy sportowe dla 6 latków by wlasciwie nie istniały!
        • asia_i_p Re: Klasy 6-latków 30.04.12, 18:11
          Moja córka jest z końca października 2005 roku i niektóre dzieci z jej klasy są od niej starsze prawie o 2 lata. Różnic nie widać, ani fizycznych, ani intelektualnych. Bardzo dużo zależy od indywidualnego dziecka i kierowanie się samym rocznikiem nie bardzo ma sens.
          • bramanka Re: Klasy 6-latków 02.05.12, 22:58
            różnic fizycznych nie widać, bo dzieci 6 i 7 o PRZECIĘTNYCH zdolnościach fizycznych sa wymieszane. czyli moja wysportowana 6 latka jest, być może, jak przecietnie wysportowana 7 latka. ale kiedy spotykaja sie dzieci UZDOLNIONE fizycznie, dobrze wysportowane, to różnica między takim 6 i 7 latkiem jest OGROMNA! widzę, jak rozwinęła sie moja młoda przez 6 msc- ogromna różnica! mówiąc krotko- jeżeli do klasy sportowej ida dzieci wysportowane, nie przypadkowe niezguły, to dziecko 6 letnie raczej nie ma szans z 7 letnim na teście sprawnościowym (skonsultowane z trenerami +własne obserwacje 2 dzieci)
        • mama303 Re: Klasy 6-latków 30.04.12, 18:36
          Ale przeciez aktualnie wiele dzieci tak sie uczy. Róznice się zacierają.
          • bramanka Re: Klasy 6-latków 02.05.12, 23:00
            róznice się zacierają- ale to potrwa troche czasu. nie wiem dlaczego mam odmawiac czynniku sukcesu dziecku w I klasie- dla wielu jest to BUDUJACY okres, definiujacy cala przyszlosc szkolna. jak mam mozliwosc- a ja wychodzilam- to wyslalamdo klasy z dziecmi w takim samym wieku.
            • mama303 Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 07:47
              bramanka napisała:

              > róznice się zacierają- ale to potrwa troche czasu. nie wiem dlaczego mam odmawi
              > ac czynniku sukcesu dziecku

              To jest błedne podejście! Szczerze mówiąc niewiele dzieci odniesie sukces w ten sposób rozumiany niezaleznie od wieku. Ja bym radziła skupiac się raczej na drobnych sukcesach. To zdrowsze psychicznie i osiagalne dla wiekszej ilosci dzieci.
              • bramanka Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 09:06
                mamo 303, pamietam twoje wpisy o corce w I klasie- akurat czytalam wszystkie opinie dot. dzieci 6 latnich w szkole, bo sama podejmowalam decyzje. dobrze pamietam, ze rozowo nie bylo, ale masz dziecko "streetwise" i o duzej odpornosci psychicznej (jak moja corka, ale niestety, nie jak moj syn -dzieci sa po prostu rozne!) rozumiem, ze twoja corka dala rade, nie wiem czy dobrze pamietam, ale twoje opisy ocieraly sie o mobbing corki przez nauczyciela.......... wiekszosc dzieci przeszlaby przez to traumatycznie i wymagalaby dluzszej pomocy psychologa- sorki, ale ja tak nie chcialam- w imie czego, skoro moze byc inaczej? wybralam uwaznie, szkole, nauczyciela, zawalczylam ostro i efktywnie o klase dedykowana 6 latka- i jestem w 100% zadowolona z wyboru.
                jestem (a raczej byłam) goraca zwolenniczka reformy- 6 latki nie potrzebuja specjalnego traktowania, maja sie oki w szkole, program jest w 100% dostosowany- ale w I klasie kladzie sie podwaliny pod cala późniejszą edukację, a na tym mi bardzo zalezy- ma byc idealnie, a nie znosnie. to sa wlasnie te drobne sukcesy w szkole. zauwaz, ze w praktyce wszystkie wpisy o tym, ze dziecko sobie nie radzi, ze zaluja podjetej decyzji, sa od rodzicow, ktorych dzieci sa w klasach mieszanych, dla 6 i 7 latkow. zadowolenie jest osiagalne dla wszystkich dzieci w takim wypadku, bo program i poziom dostosowane, nie podrasowywany dla 7 latków, ktorych start zostal opozniony przez rodzicow,a potem dzieci im sie nudza.

                To zdrowsze psychicznie i osiagalne dla wiekszej ilosci dzieci.
                nie, moja droga. czynnik sukcesu jest w wypadku klas 6 latków, rownych wiekowo, osiagalny dla praktycznie wszystkich dzieci. i nie masz racji- nauka (nie przebywanie, tylko nauka!) jest korzystniejsza w swoich grupach wiekowych
                • mama303 Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 19:30
                  bramanka napisała:

                  > mamo 303, pamietam twoje wpisy o corce w I klasie- akurat czytalam wszystkie op
                  > inie dot. dzieci 6 latnich w szkole, bo sama podejmowalam decyzje. dobrze pamie
                  > tam, ze rozowo nie bylo, ale masz dziecko "streetwise" i o duzej odpornosci psy
                  > chicznej

                  Moja córka akurat jest odporna psychicznie to prawda ale za to ma inne "niedoskonałości". Kazdy człowiek ma swoje słabe i mocne strony, tak samo dzieci. I naprawdę tylko niewiele dzieci jest bardzo zdolnych i jednoczesnie odpornych psychicznie i jednocześnie bardzo emocjonalnie stabilnych i jednocześnie bardzo społecznie rozwinietych. itd.

                  > zne!) rozumiem, ze twoja corka dala rade, nie wiem czy dobrze pamietam, ale two
                  > je opisy ocieraly sie o mobbing corki przez nauczyciela..........

                  No nie tu to juz mocno przesadziłaś. Owszem pani próbowała przyspieszac rozwój mojego dziecka na siłę i sporo od początku wymagała ale tez nie była jakaś bez serca do dziecka. Moja córka zresztą zakochana w swojej pani do dziś smile. nauczycielka napotkała tez na dośc odporna matkę, czyli mnie smile Byłam dośc wyluzowane i odporna psychicznie na jej metody. Nauczycielka zresztą przyznała po jakims czasie że nie miała racji. Myśle że moja córka wiele nauczyła także pania nauczycielkę w kwestii edukacji szesciolatka, z korzyścia dla nastepnych roczników.

                  > ieci przeszlaby przez to traumatycznie i wymagalaby dluzszej pomocy psychologa-
                  > sorki, ale ja tak nie chcialam- w imie czego, skoro moze byc inaczej?

                  wiesz problem ze zbyt ambitnym nauczycielem nie dotyczy tylko szesciolatka w I klasie i tu do powiedzenia mają duzo rodzice. Byleby nie wpadali w przesadna ambicję aby ich dziecko było najlepsze....we wszystkim.

                  > jestem (a raczej byłam) goraca zwolenniczka reformy- 6 latki nie potrzebuja spe
                  > cjalnego traktowania, maja sie oki w szkole, program jest w 100% dostosowany- a
                  > le w I klasie kladzie sie podwaliny pod cala późniejszą edukację, a na t
                  > ym mi bardzo zalezy- ma byc idealnie, a nie znosnie.

                  idealnie będzie naprawdę w niewielu przypadkach, a oczekiwanie że będzie idealnie może byc zgubne dla matki a przede wszystkim dla dziecka.
                  > w praktyce wszystkie wpisy o tym, ze dziecko sobie n
                  > ie radzi, ze zaluja podjetej decyzji, sa od rodzicow, ktorych dzieci sa w klas
                  > ach mieszanych, dla 6 i 7 latkow.

                  a nie spotkałas sie z wpisami o tym, ze nie radza sobie z czymś siedmio czy osmio czy starsze dzieci w klasie ze swoim rocznikiem? tylko wtedy to już nie mozna zwalic na to ze dziecko poszło rok wczesniej do szkoły.

                  > nie, moja droga. czynnik sukcesu jest w wypadku klas 6 latków, rownych wiekowo,
                  > osiagalny dla praktycznie wszystkich dzieci.

                  Co Ty opowiadasz? Czy w klasie równolatków wszystkie dzieci maja doskonałe oceny i równie chetnie ucza się i wypełniają z ogromna chęcia obowiązki szkolne, tak jakby to rodzice chcieli? Dla wiekszości sukces rozumiamy w ten sposób nie jest osiagalny!

                  >i nie masz racji- nauka (nie prze
                  > bywanie, tylko nauka!) jest korzystniejsza w swoich grupach wiekowych

                  "swoje grupy wiekowe" - cóz to takiego? W Anglii np. w jednej klasie spotykają sie np. dwa roczniki - koniec poprzedniego i poczatek przyszłego roku czyli tak jakby sześciolatek z pierwszej połowy roku spotkal sie w klasie z kolegą siedmioletnim z końca roku smile

        • przeciwcialo Re: Klasy 6-latków 30.04.12, 20:52
          Mam dzieci w klasach mieszanych i żadnych wielkich rodźwięków pomiedzy dziecmi nie ma. Nie wiem jakie co cudowne umiejętności mają siedmiolatki. U syna na wyrównawczt\e chodzą właśnie siedmiolatki a nie sześciolatki.
          • jakw Re: Klasy 6-latków 02.05.12, 21:46
            Tak średnio rzecz biorąc to 7-latki mają umiejętności większe niż 6-latki. To, że zauważasz, że to 7-latki chodzą na zajęcia wyrównawcze, a 6-latki nie, wynika z niereprezentatywności twojej "próby losowej".
            7-latki w szkole są już zasadniczo wszystkie - także te z mniejszą dojrzałością szkolną, na dokładkę część z nich, zapewne tych bardziej kumatych, poszło do I klasy jako 6-latki;
            Z 6-latków do I klasy zasadniczo idą te lepiej przygotowane do szkoły.
          • bramanka Re: Klasy 6-latków 02.05.12, 23:04
            wiesz, tak jest teraz. bo do klas mieszanych wiekowo idą dobrze przygotowane do szkoly 6 latki, najczesciej wyksztalconych rodzicow, ktorzy z nimi pracowali., krotko mowiac- ponad przecietni. natomiast ci gorsi, gorzej rozwinieci- tak, to najczesciej 7 latki, czesto z deficytami.
            gdyby bylo wiecej klas 6 latków, wiecej rodzicow by wyslalo dzieci 6 letnie, wiec reforma mialaby wieksze szanse powodzenia.
            umiejetnosci wyrownuja sie mniej wiecej do III klasy- dlatego skokojnie moga kontynuowac na tym samym poziomie od IV klasy.
            • mama303 Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 07:55
              bramanka napisała:

              > wiesz, tak jest teraz. bo do klas mieszanych wiekowo idą dobrze przygotowane do
              > szkoly 6 latki, najczesciej wyksztalconych rodzicow, ktorzy z nimi pracowali.,
              > krotko mowiac- ponad przecietni.

              Juz teraz nie, nie trzeba miec nawet zaświadczenia z poradni. Decyduja tylko rodzice kierujac sie rozmaitymi przesłankami, Niektóre gminy bardzo zachęcają, tworzy sie klimat w wielu miejscach na posyłanie szesciolatków do szkoły, likwiduje sie zerówki w przedszkolach. Często tez sa to wzgledy ekonomiczne lub towarzyskie smile
              • jakw Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 08:46
                Ale jednak można spokojnie założyć, że te 6-latki idące teraz do I klasy to są lepiej przygotowane do szkoły niż średnia dla ich wieku. Prawdziwy test radzenia sobie szkół z 6-latkami nastąpi gdy klasy I będą składały się już tylko z 6-latków.
                • mama303 Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 19:33
                  jakw napisała:

                  > Ale jednak można spokojnie założyć, że te 6-latki idące teraz do I klasy to są
                  > lepiej przygotowane do szkoły niż średnia dla ich wieku.

                  Nie uważam tak, rodzice kierują sie innymi względami decydujac sie na I klasę.
                  • jakw Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 23:28
                    A to ciekawe jakimi? I na pewno są to jedyne względy? Bo owszem , i ja spotkałam się z motywacją ekonomiczną ("bo przedszkole tyle kosztuje") lub obawą przed kumulacją roczników, ale jednak w każdym ze znanych mi przypadków rodzice rozważali też (a może przede wszystkim) gotowość szkolną dziecka. Z grupy przedszkolnej córki jako 6-latki do I klasy poszły wyłącznie dzieci będące w czołówce gotowości szkolnej - z pozostałych żadne. Nie twierdzę oczywiście, że wszystkie 6-latki w I klasie wykazują jakieś nadprzyrodzone zdolności, jednak ich średnie przygotowanie do szkoły na pewno jest wyższe od średniej dla całego rocznika. Dyrektor 1 ze szkół podstawowych twierdził też, że zdecydowanie ma wrażenie, że 6-latki idące teraz do I klasy to są jednak te zdolniejsze 6-latki.
                    • mama303 Re: Klasy 6-latków 04.05.12, 18:50
                      jakw napisała:

                      > A to ciekawe jakimi? I na pewno są to jedyne względy? Bo owszem , i ja spotkała
                      > m się z motywacją ekonomiczną ("bo przedszkole tyle kosztuje") lub obawą przed
                      > kumulacją roczników, ale jednak w każdym ze znanych mi przypadków rodzice rozwa
                      > żali też (a może przede wszystkim) gotowość szkolną dziecka.

                      no oczywiscie, ze gotowośc szkolną przede wszystkim tyle że teraz przecietny szesciolatek dostanie tę gotowość szkolną i nie musi być do tego ponad przecietnie zdolne. Oczywiscie ogromna większośc rodziców uważa swoje dzieci za nie gotowe - to inna sprawa! Ale napewno nie jest tak że do pierwszych klas idą wyselekcjonowane śmietanka intelektualna szesciolatków. Ponad przeciętne szesciolatki szły do I klasy przed reformą. Teraz nie muszą być ponad przecietne. A rodzice kierują sie róznymi względami: ekonomicznym, towarzyskim, klimatem jaki tworzą samorządy bo np. likwidują zerówki w przedszkolach, polityką szkoły i jej nastawienieniem do edukacji szesciolatków w I klasie itd itp.

                      Z grupy przedszkol
                      > nej córki jako 6-latki do I klasy poszły wyłącznie dzieci będące w czołówce got
                      > owości szkolnej - z pozostałych żadne.

                      O widzisz w przedszkolach tu tez różnie bywa, bo dziecko albo jest gotowe albo nie jest. Co to jest "czołówka gotowościści szkolnej".

                      >Nie twierdzę oczywiście, że wszystkie 6-
                      > latki w I klasie wykazują jakieś nadprzyrodzone zdolności, jednak ich średnie p
                      > rzygotowanie do szkoły na pewno jest wyższe od średniej dla całego rocznika.

                      średnie byc może tak bo raczej nikt nie wysyła szesciolatka wyrażnie opóżnionego lub z deficytami.

                      >Dyrektor 1 ze szkół podstawowych twierdził też, że zdecydowanie ma wrażenie, że 6
                      > -latki idące teraz do I klasy to są jednak te zdolniejsze 6-latki.

                      A może poprostu przekonał się ku własnemu zaskoczeniu, że nie taki szesciolatek straszny jak go malują akcje typu : "ratujmy maluchy" wink
              • bramanka Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 09:12
                pisze z doświadczenia- w krakowie reforma to 100% niepowodzenia- tutaj ida do szkoly tylko doskonale przygotowane 6 latki, najczesciej lepiej niz 7 latki. zerowek sie niestety, nie likwiduje. klasy 6 latków (jak mojej mlodejsmile ) maja ogromny potencjal intelektualny. A w ogole to czynnik finansowy nie dziala- u nas w szkole traczej jest odwrotnie wink
                w krakowie na skutek idiotycznej polityki miasta w tamtym roku poszlo do szkoly ok 30% 6 latkow, w wiekszosci do klas 6 latków, w tym roku ok 10% i wiecej nie pojdzie- wiekszosc rodzicow nie chce posylac dzieci wlasnie do klas mieeszanych. i ja im sie nie dziwnie- nie weim, czy sama bym wyslala, mimo ze moja mloda przygotowana byla, a ja wielka zwolenniczka wc zesniejszego zaczynania szkoly.
                1
                • mama303 Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 19:44
                  bramanka napisała:

                  > pisze z doświadczenia- w krakowie reforma to 100% niepowodzenia- tutaj ida do s
                  > zkoly tylko doskonale przygotowane 6 latki, najczesciej lepiej niz 7 latki. zer
                  > owek sie niestety, nie likwiduje. klasy 6 latków (jak mojej mlodejsmile ) maja ogr
                  > omny potencjal intelektualny. A w ogole to czynnik finansowy nie dziala- u nas
                  > w szkole traczej jest odwrotnie wink

                  A w naszej szkole powstała w tym roku klasa I szesciolatków i zachęcają bardzo wszystkich rodziców do przepisywania dzieci z zerówek. Prawdopodobnie robione jest to dośc skutecznie bo ma powstać kolejna I klasa. Nie są dze aby w ten sposób zbierała się śmietanka intelektualna sześciolatków smile

                  >wiekszosc rodzicow nie chce posylac dzieci wlasnie do klas mieeszanyc
                  > h. i ja im sie nie dziwnie

                  No własnie ja wiem że to są głonie obawy rodziców, moim zdaniem niesłuszne a pisze to jako matka sześciolatka /całkiem przecietnie zdolnego/ wysłanego w I roku reformy z siedmiolatkami do bardzo ambitnej nauczycielki wink
                  • bramanka Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 21:06
                    ]A w naszej szkole powstała w tym roku klasa I szesciolatków i zachęcają bardzo
                    > wszystkich rodziców do przepisywania dzieci z zerówek. Prawdopodobnie robione
                    > jest to dośc skutecznie bo ma powstać kolejna I klasa. Nie są dze aby w ten spo
                    > sób zbierała się śmietanka intelektualna sześciolatków smile

                    w szkole moich dzieci w tamtym roku były 2 klasy 6 latków- ok 50 dzieci. plus, oczuwiscie, zerowka, bo to kraków uncertain
                    w poprzednim roku dzieci byly ewidentnie wyselekcjonowane,w tym pewnie też. tylko ile ich pójdzie? słyszałam, że zgłosilo sie 6 sześciolatków- zdecydowanie wyselekcjonowane, na pewno nie ze wzgledów finansowych (taka szkoła, okolica etc).
                    i jeszcze ci odpowiem- dzieci jednorodne wiekowo to dzieci niekoniecznie z jednego rocznika, ale takie, gdzie roznica nie wynosi wiecej niz 12 miesiecy.
                    • mama303 Re: Klasy 6-latków 04.05.12, 18:58
                      bramanka napisała:

                      > i jeszcze ci odpowiem- dzieci jednorodne wiekowo to dzieci niekoniecznie z jedn
                      > ego rocznika, ale takie, gdzie roznica nie wynosi wiecej niz 12 miesiecy.

                      no właśnie, szęściolatek powiedzmy z kwietnia jest młodszy od siedmiolatka z grudnia o niecałe pół roku smile, dlatego jak sie naprawdę dziwie dlaczego Men nie pomyślał aby np. ściagnąć obowiązkowo do Ii klas dzieci sześciolatnie urodzone w pierwszej połowie roku.
                      Z drugiej strony pewnie byłaby awantura i o to!
              • analist73 Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 13:32
                Raczej jednak idą dzieci w pewien sposób wyselekcjonowane. Nie idą wszystkie dzieci. Idą te, których rodzice się nie boją ich posłać, którzy wiedzą że w razie potrzeby potrafią im pomóc. W większości są to dzieci rodziców wykształconych, pracowników oświaty itd.. Piszę o moich obserwacji, o dzieciach posyłanych do szkoły w której jest moje dziecko i o dzieciach 6-letnich wysłanych do szkół innych(które znam). To nic, że nie trzeba opinii, część z tych dzieci było w poradniach czy się nadają do szkoły. I dzieci te w większości miałyby pozytywną opinię o pójściu do pierwszej klasy tej przed reformą.
                • mama303 Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 19:49
                  analist73 napisała:

                  > Raczej jednak idą dzieci w pewien sposób wyselekcjonowane. Nie idą wszystkie dz
                  > ieci. Idą te, których rodzice się nie boją ich posłać, którzy wiedzą że w razie
                  > potrzeby potrafią im pomóc.

                  napewno nie wyselekcjonowane jako najzdolniejsze ale fakt że decyduja sie na to "odważni" rodzice.
    • joanna669 Re: Klasy 6-latków 30.04.12, 15:28
      U nas 1 klasa 6 - latków (19 dzieci) i 2 zerówki (38 dzieci łącznie). 5 latków nie ma.
    • wuwujama Re: Klasy 6-latków 30.04.12, 16:10
      U nas w 2009 na 5 klas 1 bylo czworo szesciolatkow, wszyscy w jednej klasie. W 2010 na 5 klas jedna cala klasa szesciolatkow (ok 25 dzieci), w 2011 tak samo. W tym roku jedna klasa bedzie na pewno, moze dwie jak beda chetni, okaze sie we wrzesniu, bo rodzice do ostatniej chwilii zmieniaja zdanie a dyrekcja musi przyjac.
    • koza_w_rajtuzach Re: Klasy 6-latków 30.04.12, 21:13
      nie wiem ile będzie sześciolatków w szkole, pewnie zależy od miasta.. z grupy przedszkolnej mojej córki najpierw 4 dziewczynki miały iść do szkoły (grupa prawie 30-osobowa), a obecnie tylko jedna z tych dziewczynek idzie do szkoły i to ze względów finansowych, bo rodzina ma kryzys. Sama bym posłała dziecko do szkoły, ale skoro nikt nie posyła, to co ja tam będę się śpieszyć.
      • analist73 Re: Klasy 6-latków 01.05.12, 08:42
        U nas było odwrotnie. Na początek tylko moje dziecko szło do szkoły, a teraz prawie 1/3 dzieci zapisanych do 1 klasy to 6-latki. Aż jestem zdziwiona, bo do tej pory były to pojedyncze osoby.
        • agamamaoli Re: Klasy 6-latków 02.05.12, 11:50
          U nas grożono, że będzie jeden oddział przedszkolny w szkole dla 6 l. i 5 klas pierwszych dla sześciolatków. ale rodzice zrobili psikusa i będzie dokładnie odwrotnie. Przyjęto 72 dzieci do oddziału przedszkolnego i 36 sześciolatków dla kl I
    • jakw Re: Klasy 6-latków 02.05.12, 21:36
      Nie wiem jak w liczbach bezwzględnych, ale w % to znacznie mniej. Np. w zeszłym roku w Wwie do I klas poszło chyba 50% 6-latków, a w tym roku 35%.
      • mama303 Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 07:56
        jakw napisała:

        > Nie wiem jak w liczbach bezwzględnych, ale w % to znacznie mniej. Np. w zeszłym
        > roku w Wwie do I klas poszło chyba 50% 6-latków, a w tym roku 35%.

        trzeba tez pamietac że zapisy sie nie zakończyły, rodzice jeszcze moga zmieniac decyzje.
        • jakw Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 08:41
          Ale w Wwie jest już chyba zasadniczo po zapisach - przynajmniej w trybie w miarę normalnym. Owszem, rodzice mogą zmienić zdanie, ale w przypadku rezygnacji z I klasy oznacza to zapewne poszukiwanie miejsca w oddziale przedszkolnym; w przypadku nagłej chęci pójścia do klasy I dedykowanej 6-latkom - może też to nie być proste . Owszem, szkoła rejonowa musi ucznia przyjąć, ale niekoniecznie do klasy złożonej z 6-latków.
          • mama303 Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 19:50
            jakw napisała:

            > Ale w Wwie jest już chyba zasadniczo po zapisach - przynajmniej w trybie w miar
            > ę normalnym.

            Rodzice szesciolatków prawie do końca moga zmieniac zdanie.
            • jakw Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 23:35
              mama303 napisała:

              > jakw napisała:

              > Rodzice szesciolatków prawie do końca moga zmieniac zdanie.
              Mogą - ale do I klasy (niekoniecznie dla 6-latków) to na pewno muszą ich przyjąć tylko w szkole rejonowej - oraz mogą ci dyrektorzy (szkół lub przedszkoli), którzy mają wolne miejsca, co może być dość istotnym ograniczeniem w niektórych dzielnicach lub szkołach.
              • mama303 Re: Klasy 6-latków 04.05.12, 19:01
                jakw napisała:

                > Mogą - ale do I klasy (niekoniecznie dla 6-latków) to na pewno muszą ich przyją
                > ć tylko w szkole rejonowej - oraz mogą ci dyrektorzy (szkół lub przedszkoli), k
                > tórzy mają wolne miejsca, co może być dość istotnym ograniczeniem w niektórych
                > dzielnicach lub szkołach.

                U nas np. przekonują rodziców dzieci zapisanych do zerówek, wiec zamiast trzech zerówek i jednej klasy I dla szesciolatków bedzie docelowo np. dwie zerówki i dwie klasy I
                >
                • jakw Re: Klasy 6-latków 04.05.12, 20:29
                  mama303 napisała:
                  > U nas np. przekonują rodziców dzieci zapisanych do zerówek, wiec zamiast trzech
                  > zerówek i jednej klasy I dla szesciolatków bedzie docelowo np. dwie zerówki i
                  > dwie klasy I
                  Hm, a jak uda się przekonać tak z pół zerówki na I klasę to co wtedy? Będzie 1 klasa I 6-latków ze 150% obłożeniem czy 2 po 75%? wink
                  • mama303 Re: Klasy 6-latków 05.05.12, 08:45
                    jakw napisała:

                    > Hm, a jak uda się przekonać tak z pół zerówki na I klasę to co wtedy? Będzie 1
                    > klasa I 6-latków ze 150% obłożeniem czy 2 po 75%? wink

                    nie, jak sie nie uda, to pozostanie bez zmian. Tak u nas uprzedzają.
            • analist73 Re: Klasy 6-latków 04.05.12, 13:43
              Rodzice 6-latków i 7-mio latków mogą zmieniać zdanie. U nas już po skończeniu zapisów dopisano dzieci dzięki czemu będą mniejsze klasy(będzie więcej klas). Szkoła rejonowa zawsze musi przyjąć dzieci 6 i 7 z rejonu nawet jak ktoś przyjdzie nie zapisany we wrześniu na rozpoczęcie roku szkolnego. Ale po terminie nie utworzą dodatkowej klasy, klasy 6-latków nawet jeżeli zebrałoby się tyle dzieci. Nasze przedszkole zagroziło rodzicom 6-latków zapisanych do szkoły że jeżeli zrezygnują z szkoły to w przedszkolu nie będzie dla nich miejsca.
              • mama303 Re: Klasy 6-latków 04.05.12, 19:03
                analist73 napisała:

                > Ale po terminie nie u
                > tworzą dodatkowej klasy, klasy 6-latków nawet jeżeli zebrałoby się tyle dzieci.

                Ale mogą "przekształcić" zerówke w I klasę

                > Nasze przedszkole zagroziło rodzicom 6-latków zapisanych do szkoły że jeżeli z
                > rezygnują z szkoły to w przedszkolu nie będzie dla nich miejsca.

                No i dobrze!
                • analist73 Re: Klasy 6-latków 05.05.12, 08:31
                  Nie mogą "przekształcić" zerówki w I klasę bo zerówka jest w przedszkolu.
                  A groźby przedszkola mam wrażenie, że miały efekt odwrotny od zamierzonego. Osoby , które zamierzały wysłać 6-latka do klasy 6-latków w większości zdecydowały o bezwarunkowym posłaniu go do pierwszej klasy.
                  • mama303 Re: Klasy 6-latków 05.05.12, 08:48
                    analist73 napisała:

                    > Nie mogą "przekształcić" zerówki w I klasę bo zerówka jest w przedszkolu.
                    > A groźby przedszkola mam wrażenie, że miały efekt odwrotny od zamierzonego. Oso
                    > by , które zamierzały wysłać 6-latka do klasy 6-latków w większości zdecydowały
                    > o bezwarunkowym posłaniu go do pierwszej klasy.
                    Dlatego uważam że zerówki powinny być w szkołach. w przedszkolach powinny być maluchy
                    smile
                    • analist73 Re: Klasy 6-latków 05.05.12, 09:58
                      Do tej pory szkoła i przedszkole współpracowały z sobą (oddalone są od siebie o rzut kamieniem), a tu taka niespodzianka.
                    • przeciwcialo Re: Klasy 6-latków 08.05.12, 10:59
                      Dla trzyletnich mauszków brakuje miejsc bo ratuje sie sześcioletnie mauchy.
              • przeciwcialo Re: Klasy 6-latków 08.05.12, 10:55
                No i przedszkoel ma racje. Takie stanie w rozkroku blokuje planowanie szkole a i przedszkolu nie pomaga zamknąc rekrutacji i planowania.
                • analist73 Re: Klasy 6-latków 08.05.12, 14:34
                  Akurat wtedy przedszkole nie miało racji smile, zwłaszcza patrząc na całokształt ich działań. Żaden 6-latek nie nadawał się do szkoły itd... . Zapisy do przedszkola kończyły się o 2 czy 3 później niż zapisy do szkoły, więc spokojnie można było poczekać i nie straszyć ludzi. Nie chodziło o dzieci których rodzice zmienili zdanie po zakończeniu zapisów do przedszkola.
                  • przeciwcialo Re: Klasy 6-latków 08.05.12, 15:45
                    Nie pytam złośliwie ale czy to jakies przedszkole specjalne że żaden sześciolatek nie nadawał się do szkoły? U moich dzieci pojedyńcze sztuki się nie nadawały a nie wszystkie.
                    • analist73 Re: Klasy 6-latków 08.05.12, 17:48
                      Tak niestety to wygląda. Dziwne tylko, że potem te nie nadające się 6-latki świetnie sobie radzą w szkole. Ale jest postęp w tym roku w tym roku nie dostałam opinii że moje dziecko nie nadaje się do szkoły(ale ja jestem reformowalna jedno dziecko już wysłałam). Ale na wszelki wypadek opinie dostaliśmy po zakończeniu zapisów do szkoły.
                    • mama303 Re: Klasy 6-latków 08.05.12, 18:57
                      przeciwcialo napisała:

                      > Nie pytam złośliwie ale czy to jakies przedszkole specjalne że żaden sześciolat
                      > ek nie nadawał się do szkoły? U moich dzieci pojedyńcze sztuki się nie nadawały
                      > a nie wszystkie.

                      to jest to o czym pisałam powyżej. Różne są tzw polityki szkół, przedszkoli, gmin. Często mało ma to wspólnego z rzeczywistą obiektywną oceną czy dziecko jest gotowe czy nie.
        • bramanka Re: Klasy 6-latków 03.05.12, 09:13
          praktycznie zapisy sie skonczyly- kilka procent moze zmieni zdanie- np w krakowie nie ma polityki informacyjnej etc, wydział miasta nie pomaga, a raczej zniecheca do posylania dzieci do szkoly.........
    • slonko1335 Re: Klasy 6-latków 02.05.12, 22:21
      U nas w mieście mało-z grupy młodej nikt nie idzie do pierwszej klasy(choć do września to się może ejszcze zmienić oczywiście)-połowa do zerówki szkolnej, reszta zostaje w przedszkolu, my ciągle w zawieszeniu . O klasach sześciolatków w zdecydowanej większości szkoł można pomarzyć ale są też szkoły które te klasy swobodnie by złożyły ale nie praktykują i sześciolatki są wymieszane z siedmiolatkami(w upatrzonej przez nas szkole są dwie klasy pierwsze i w jednej i drugiej jest po połowie sześcio i siedmiolatków mniej więcej). W zeszłym roku sześciolatków była podobna ilość w pierwszych klasach.
      • mama_amelii Re: Klasy 6-latków 05.05.12, 07:27
        Z gr przedszkolnej mojej córki nikt nie idzie do pierwszej kl.Wszystkie dzieci ida do zerówki szkolnej.W większości przypadków dzieci zostają w przedszkolach,bo w naszym mieście za świelice trzeba zapłacić ok 200zł plus obiady,więc rodzice uznali,że wolą zostawić dziecko w przedszkolu za tą samą cenę.Znikoma część z tych samych względów wysyła dzieci do 1 kl,bo tam już za świetlice nie trzeba płacić(tym sposobem do 1 kl trafią dzieci,których rodziców nie stać na zerówkę,a dostać się do przedszkola graniczy z cudem.Klasy sześciolatków nie będzie w naszej szkole,bo wolą wymieszać.
        Przez rok miałam ogromny dylemat i byłam zdecydowana na 1 kl na 99%.W ostatniej chwili po rozmowach z przedszkolankami i innymi nauczycielkami zdecydoaliśmy,ze córka pójdzie do zerówki szkolnej(prosto z kameralnego prywatnego przedszkola nie chcemy jej puścić od razu do szkoły i 1 kl.No i emocjonalnie nie do końca jest gotowa.).
        • wuwujama Re: Klasy 6-latków 06.05.12, 17:54
          Ja wyslalam moja szesciolatke do 1 klasy z siedmiolatkami w pierwszym roku reformy (2009) tez prosto z kameralnego prywatnego przedszkola, gdzie dzieci mialy jak w niebie. Panie mi odradzaly, sialy czarne wizje przyszlosci corki. Kierowalam sie tylko jej wiedza, ogolnymi umiejetnosciami. Emocjonalnie byla jak kazdy szesciolatek, w szkole sie odnalazla bardzo szybko, a nasza szkola to moloch 1200 uczniow podstawowka i gimnazjum 5 klas w roczniku. Jak zobaczylam program nowej 1 klasy nie mialam watpliwosci.
          • mama_amelii Re: Klasy 6-latków 07.05.12, 07:52
            Moja córka ma dwie o rok starsze sąsiadki,które ida normalnie jako 7 latki do pierwszej klasy.Pomimo,że bawią się super to widzę przepaść emocjonalną między nimi,a moją córką.
            Pomyślałam, też że zacznie sie jakas rywalizacja między dziewczynkami w swoim czasie(o szkołe,oceny,umiejętnośći)i ona będzie na straconej pozycji.
            Mam nadzieję,że moje dziecko spowaznieje trochę przez ten rok,przestanie tyle gadać(buzia jej sie nie zamyka,ciągle gada,o wszystko pyta wszędzie gdzie nie zajdzie.W sklepie już wiem ile dzieci ma ekspedientka,gdzie mieszka itp..Nie wiem,czy potrafiłaby się skupić na lekcji nie zadająć tysiąca pyt dla pani itp)
          • mama303 Re: Klasy 6-latków 08.05.12, 09:35
            wuwujama napisała:

            > Ja wyslalam moja szesciolatke do 1 klasy z siedmiolatkami w pierwszym roku refo
            > rmy (2009) tez prosto z kameralnego prywatnego przedszkola, gdzie dzieci mialy
            > jak w niebie. Panie mi odradzaly, sialy czarne wizje przyszlosci corki.

            O ja miałam podobnie, też czarne wizje mi roztaczano.
            • przeciwcialo Re: Klasy 6-latków 08.05.12, 10:47
              Ja też w pierwszym roku reformy posłałam szesciolatka. nauczycielka w przedszkolu byłana tak, nauczycielka w szkole fajna to poszedł i nie wyobrazam go sobie gdyby poszedł jako siedmiolatek. Był jednym z dwójki sześciolatków. Młodsze tez poszło jako sześciolatek, kończy pierwsza klase. Klasa równiez mieszana choc w wiekszości sześciolatkowa.
              Ani w przedszkolu ani w szkole czarnych wizji nie roztaczali nauczyciele ale rodzice tych dzieci które zostawały w przedszkolu. O krzywdzie, zabieraniu dzieciństwa i takich tam.
              • analist73 Re: Klasy 6-latków 08.05.12, 14:40
                To masz szczęście, u mnie czarne wizje roztaczają głównie nauczyciele przedszkolni.
                • przeciwcialo Re: Klasy 6-latków 08.05.12, 15:50
                  I tego nie rozumie choć może ciut- z sześciolatkami się łatwiej pracuje niz z trzylatkamiwink
                  • analist73 Re: Klasy 6-latków 08.05.12, 17:49
                    Ale w tymże przedszkolu najgrzeczniejszą grupą są właśnie 3-latki (co roku jest ta sama pani smile).
    • aniko16 Re: Klasy 6-latków 04.05.12, 10:01
      W naszej rejonowej podstawówce jak dotąd bylo za mało 6 latków do utworzenia oddzielnej klasy. Zgodnie z informacją na stronie internetowej, w tym roku zgłosiło się 16 dzieci więc klasy znowu nie będzie, a dyrektor proponuje dwie inne podstawówki z klasami dla 6 latków lub pozostawienie dziecka z 7 latkami. Moje córka idzie do szkoły za rok jako 6 latka i jeżeli nie będzie oddzielnej klasy to pójdzie z 7 latkami. To szkoła najbliżej domu (chociaż wcale nie tak blisko), ma oddziały sportowe, które są jak dla mnie prawdziwym dobrodziejstwem dla rosnącego dziecka.
Pełna wersja