Dodaj do ulubionych

Sam do sklepu

03.11.12, 19:33
Dziś w supermarkecie na sąsiednim osiedlu spotkałam koiegę mojego syna 7 latka z jego byłej grupy przedszkolnej. Stał sam w kolejce do kasy, zapłacił a potem sam wyszedł i poszedł w stronę domu. Przyznam szczerze byłam w szoku: sklep przy ruchliwej ulicy, osiedle niespokojne a dziecko samo po zakupy poszło. Ja sobie nie wyobrażam syna puścić samego ze szkoły, mimo że ma blisko 700 m i ulicą mało uczęszczaną przez samochody. To w końcu 7 latek...jest bardzo samodzielny, ale z domu bez opieki dorosłego nie wypuszczę. A wy, drogie mamy wysyłacie swoje 7 latki same np. do sklepu...może to ja jestem taka nadopiekuńcza?
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: Sam do sklepu 03.11.12, 19:37
      Ja mojej 7-latki też nie puszczam z domu samej (kilka razy poszli z bratem do koleżanki 3 domy dalej, mieszkamy na wsi na nowym osiedlu). Ale jej rówieśnica w ubiegłym roku sama robiła zakupy w naszym lokalnym Tesco.
      • verdana Re: Sam do sklepu 03.11.12, 19:39
        Ja wysyłałam 5 latki, ale sklep był praktycznie w sąsiednim domu.
        • grave_digger Re: Sam do sklepu 03.11.12, 20:09
          jak do sklepu miała 20 kroków to wysyłałam gdy miała 6 lat. teraz do sklepu ma 100 m i raz po jej prośbach wysłałam po cukier (7,5 roku). do netto przy moim bloku. czekam i czekam... nie wraca... dzwonię (zabrała ze sobą komórkę)... stoi pod wejściem i czeka aż samochody przestaną jeździć. poleciałam po nią - serce moje pękło jak ją zobaczyłam pod drzwiami sklepowymi z cukrem w reklamówce czekającą na mnie. ona bardzo boi sie samochodów, jednak parking jest dość mały i stało na nim kilka dosłownie samochodów, ale ona słabo się orientuje i to ją przerosło. przez ulicę sama też nie umie przejść, bo nie potrafi ocenić sytuacji na drodze - odległości od auta i takie tam. więc może za rok będzie lepiej w temacie.

          a odpowiadając na pytanie - nigdzie nie chodzi sama. nigdzie.
    • slonko1335 Re: Sam do sklepu 03.11.12, 21:03
      Mnóstwo siedmiolatków u mnie na osiedlu chodzi do pobliskich sklepów, biega po osiedlu, chodzi samych do szkoły. Ja taka odważna nie jestem choć siedmiolatki jeszcze nie mam ale jakoś słabo sobie wyobrażam cobym moją za pół roku tak miała wypuszczać aczkolwiek te inne dzieci jakos nieszczególnie mnie szokują. Młoda chodzi sama czasami do sklepiku przy bloku, idzie odnieść książki do biblioteki, idzie do sąsiadki-nie pokonuje żadnej ulicy po drodze.
    • kozauwoza Re: Sam do sklepu 03.11.12, 21:13
      Mam takie dziecko, które mogłam śmiało puścic samą w wieku 7 lat do sklepu. Jest bardzo smiała, zaradna, wygadana, sporadycznie czuje się niepewnie.
    • ania19821 Re: Sam do sklepu 03.11.12, 21:41
      Mam syna 7 lat. Puszczam go czasem do sklepu samego, po bułki. Ja w tym wieku też chodziłam sama do sklepu.
    • jagodasoft2 Re: Sam do sklepu 03.11.12, 22:05
      Gdyby chciała to bym puściła, ale jest nieśmiała i nie chce więc nie chodzi. Nawet jak przychodzi dziadek i daje 5 na loda i tekst to idź sobie kup, to czeka aż ja zejdę.
      Znam kilkoro 7 latków które z listą i zakupy same zrobią
    • madzi1983 Re: Sam do sklepu 03.11.12, 22:24
      po drobne zakupy od zeszłego roku chodzi mój 7,5 latek teraz, ale sklep w blogu obok, zero ulic, 6 letnia córka też kilka razy chodziła do tego sklepu, Do sklepu przez ulicę nie chodzą, bo jest tam duży ruch.
    • tijgertje Re: Sam do sklepu 03.11.12, 22:30
      Mysle, ze duzo zalezy od dziecka. Dzieciaki moich sasiadow od "zawsze" bawily sie na ulicy (spokojna, wlasciwie zero ruchu), bez nadzoru po osiedlu placza sie juz 4-5-latki, a 7-latki w supermarkecie nie sa niczym dziwnym. Moj autystyk jednak bez osobistego "goryla" nawet na szkolna wycieczke nie jechal. A teraz, jako 8-latek samodzielnie wczoraj podreptal do fryzjerawink I nawet wrocil z odpowiednia fryzura (dylematy opisywalam na blogu, link ponizej). Jedno dziecko (i jego rodzice) jest wczesniej gotowe na samodzielnosc, inne pozniej.
    • jakw Re: Sam do sklepu 03.11.12, 22:35
      Kwestia czy w drodze do domu musiał ów 7-latek przechodzić przez ruchliwą ulicę (zwłaszcza bez świateł) i jak daleko miał do tego domu. Pamiętam, że starszą do sklepu odległego o kilkadziesiąt metrów puściłam jak miała właśnie jakieś 7 lat ( i potem oczywiście wyglądałam z balkonu ) na jej gorące prośby. Ale młodszej to chyba jeszcze tak szybko samej nie puszczę.
    • joa66 Re: Sam do sklepu 03.11.12, 22:48
      Moim zdaniem to zalezy nie tylko od odleglosci ale tez od typu sklepu. Do osiedlowego wysylalam nawet 5 latka, bo jak nie mogl czegos znalezc na polkach to zapytal obslugi.

      Srednio wyobrazam sobie natomiast 7 latka w wielkim supermarkecie szukajacego i WYBIERAJACEGO smietany, jajka itd, w dodatku w takich sklepach trudno znalezc jakiegokolwiek pracownika poza kasjerkami.

      Chyba, ze polecenia zakupu to " kup duze pudelko lodow, takich, ktore tobie wydaja sie najsmaczniejsze"
      • joanna669 Re: Sam do sklepu 04.11.12, 12:57
        Mój mimo, że jest odważny, nie ma problemu z nawiązaniem kontaktu i na pewno poradziłby sobie bez problemu w sklepiku osiedlowym, to jednak chyba zbyt wcześnie. Musiałby dwa razy przejść przez pasy. Ja chyba mniej więcej w jego wieku chodziłam do tego samego sklepu, ale na drodze było mniej aut, były inne czasy...
        • damakama Re: Sam do sklepu 04.11.12, 15:38
          Syn jako 7 latek był wysyłany przez babcię wielokrotnie do sklepu niedaleko jej domu (fakt bez przechodzenia przez ulicę), ja nie mam takiej możliwości - najbliższy sklep to kilkaset metrów przez lasek i ruchliwą drogę. Jako 8 latek wprawił mnie w totalne zdumienie gdy z listą zrobił zakupy w auchanie, wybierając dokładnie te marki, które zwykle kupujemy (nie był w sklepie sam oczywiście, ja chodziłam za nim, ale zupełnie nie pomagałam - wygrał w ten sposób zakład z tatą smile) Myślę, że wiele zależy od dziecka, charakteru zakupów (no mięsa to raczej dziecko nie wybierze samo), no i sklepu. Ja jako siedmiolatka robiłam zakupy codziennie - choćby bułki na śniadanie.
          • carmita80 Re: Sam do sklepu 04.11.12, 17:51
            Nie, nie chodza same do sklepu, ani do szkoly anie nigdzie zreszta. Same bawia sie na podworku, zamknieta uliczka. Do najblizszego sklepu mamy 3 minuty na nogach, ale przez te tylko 3 minuty duzo moze sie zdarzyc. Ostatnio w liscie ze szkoly opisywano aby koniecznie odbierac wszystkie dzieci (takze te z 6kl) bo kilka dni wczesniej dwoje bylo nagabywanych do podwiezienia autem, jak sie okazalo to samo auto pod inna szkola tez bylo wczesniej, policja poinformowala, ze to byl pedofil;/ Byla tez prosba aby nie wysylac po dzieci taksowek, ktore maja je odwiezc do domu, bo nie beda do nich wypuszczane ze szkoly. Generalnie pedofilii osobiscie widzialam w parkach, raz z kolezanka wezwalysmy policje bo na placu zabaw filmowal telefonem nasze dziewczyny, innym razem bylo w gazecie o dwoch chlopcach 13-letnich niemal sila wciagnietych do taksowki, dziewczynie 14l, ktora wyszla wczesniej ze szkoly bo miala wizyte u lekarza i proponowano jej ''kariere modelki'' ale uciekla do szkoly i powiadomila nauczycieli...No coz swiat jest inny teraz, zupelnie inny. Owszem wiele dzieciakow szweda sie po ulicach, jezdza rowerami, chodza do sklepow itd. ale ja wole losu nie kusic. Do supermarketu mam 10 minut autem wiec wiadomo, ze dzieci same tam nie pojda. Do wiekszego osiedlowego mam 15-20 minut pieszo i corka (10l) z kolezanka (15l) i psami czasem ida razem, ale w ciagu dnia no i wiem ze tamta rozgarnieta i rozsadna jest.
    • maggorlo Re: Sam do sklepu 04.11.12, 20:21
      Tak, córka domagała się samodzielności jak miała 6lat. Oznajmiła, że idzie sama i koniec kropka. Na początku chodziłam za nią i pilnowałam z daleka. Teraz ma 7 lat i bryka całkiem sama do sklepu i na podwórkowy plac zabaw. Chce chodzić sama do szkoły i ze szkoły, ale po drodze ma kilka skrzyżowań więc jeszcze sobie poczeka.
      • 18buzka Re: Sam do sklepu 05.11.12, 00:41
        hej
        ja puszczała mojego 7 latka po bulki do sklepu w naszym bloku (ma 5 m)
        ale raz dosc długo nie wracałam. wchodze do sklepu a go nie ma, na ulicy tez go nie ma
        serce miałam w gardle. pojawił sie za 2 min, był w sąsiednim bloku " robic dodtakowe zakupy"
        to co przeżyłam przez te 2 minuty nikomu nie życze. przestałam puszczacsmile
        pzdr
        18buzka
    • stypkaa Re: Sam do sklepu 05.11.12, 10:03
      Mój obecnie 7,5 latek chodzi od jakiegoś czasu do sklepu. Ale mieszkamy w małej miejscowości, a sklep jest po drugiej stronie ulicy, prawie naprzeciwko naszego domu. Fakt, musi przejść przez ulicę, ale to ćwiczyliśmy razem wiele razy i ZAWSZE przechodzi przez pasy (nie jest to takie oczywiste u nas niestety, bo wielu ludzi przechodzi w bliskiej odległości od pasów, mimo, że parę metrów dalej te pasy są). Świateł nie ma, ale jest nauczony, że przechodzi dopiero jak na horyzoncie nie ma żadnego samochodu albo jak ktoś się wyraźnie zatrzyma i ustąpi mu przejścia.
      Na początku stałam na chodniku i patrzyłam, uznałam, że zachowuje się rozsądnie, teraz chodzi sam.
      Mi się wydaje, że budowanie samodzielności naszych dzieci dla rodziców łatwe nie jest. Ale całkowite ubezwłasnowolnienie dziecka jest wielką krzywdą dla tegoż. Bo zboczeniec równie dobrze może złapać 15latka. A nie wyobrażam sobie, żeby 15letni młody człowiek wszędzie chodził z rodzicami.
      Ja stawiam na uczenie moich dzieci rozsądnych zachowań, ćwiczymy rózne sytuacje, rozmawiamy o zagrożeniach, ale jednocześnie pozwalam im dorastać i usamodzielniać się.
      • carmita80 Re: Sam do sklepu 05.11.12, 12:41
        Bo zboczeniec równie dobrze może złapać 15latka. A nie wyobrażam sobie, żeby 15letni młody człowiek wszędzie chodził z rodzicami.
        Ja stawiam na uczenie moich dzieci rozsądnych zachowań, ćwiczymy rózne sytuacje, rozmawiamy o zagrożeniach, ale jednocześnie pozwalam im dorastać i usamodzielniać się.

        Jest jednak roznica w dojrzalosci miedzy 15-latkiem a 6-7 czy nawet 9-latkiem. Inna jest mozliwosc rozpoznawania zagrozen, oceniania sytuacji, inne sa reakcje. 15 latek zaczepiony przez zboczenca bedzie inaczej sie zachowywal niz 7 latek, jest wieksze prawdopodobienstwo, ze 7-latek pojdzie z kims kto przedstawi sie jako kolega taty niz 15-latek.
    • bazylea1 Re: Sam do sklepu 05.11.12, 11:31
      nawet 6latka, ale do małego sklepiku w naszym bloku. do sklepiku w bloku obok od 7 lat (przejscie przez osiedlową ulicę).
    • jagabaga92 Re: Sam do sklepu 05.11.12, 11:46
      Wiele zależy od dziecka. Jedno jest uważne i może samodzielnie przechodzić przez drogi, nosić pieniądze, mieć rozeznanie w sklepie samoobsługowym, inne nie, bo jest bojaźliwe, nieuważne, roztrzepane. I to rodzic wie i czuje, kiedy jego dziecko jest gotowe do samodzielnego zrobienia zakupów, czy samodzielnego pójścia do/ze szkoły. Zawsze też można pobawić się w szpiega i cichaczem iść za dzieckiem i obserwować jego poczynaniawink.
    • volta2 Re: Sam do sklepu 05.11.12, 12:40
      moje dzieciaki od dość dawna chodzą same do sklepiku, ale jednak w duecie - czyli ten młodszy to nawet jako 5 latek.

      dziś młodszy ma 8 lat i ostatnio rano poszedł zupełnie sam na sobotnei poranne zakupy do osiedlowego sklepiku - ale nie robił sam tych zakupów tylko podał karteczkę co mama sobie życzy, zapłacił i w gratisie zupełnie sam dla siebie(ale za zgodą) zakupił lajonasmile
      bez słodkiej zachęty by w ogóle nie poszedł.

      rok temu wspólnie dzieci robiły zakupy w samoobsługowym - ale to 2-3 pozycje.

      od dwóch-trzech lat chodziły do pana do warzywniaka po ziemniaki, pieczywo(ale wtedy obserwowałam z balkonu całą drogę)

      czyli sami kupują starszy od jaichś 7 roku życia na pewno.

      babcia też wysyła dzieci samodzielnie do sklepiku - ale nie trzeba przechodzic przez ulicę - choć jest kawałek.

      ja przymierzam sie powoli do samodzielnego wysłania dzieci po (mini)zakupy do tesco - takiego dużego. potrafią przechodzić przez ulicę(nieduży ruch o dziwo), sklep znaja dobrze, kwestia tego jak uporają się z nagabawyczami o złotówę(mają bardzo łaskawe serca)
      • dorrit Re: Sam do sklepu 09.11.12, 12:38
        A co na to polskie prawo? od jakiego wieku dziecko moze poruszac sie poza domem samo?
        • mamaivcia Re: Sam do sklepu 09.11.12, 12:45
          Mój chodzi od wakacji, ale to wiejski sklep ;P
          a dziecko wychodzi z bramy, przechodzi przez drogę wewnętrzną pomiędzy naszą posesją a sklepem. Pierwszy raz go śledziłam i patrzyłam co robi ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka